Ekstraklasa - 23. Kolejka

Cracovia

2
-
3
Zakończone

Piast Gliwice

Dijon Kameri 39"
Martin Minchev 76"
German Barkovsky 55"
Jorge Félix 82"
Michał Chrapek 88"

Myśliwiec miał nosa. Zmiennicy sprawili, że przy Kałuży nie było nudy

Mikołaj Duda

27 lutego 2026, 20:25 • 5 min czytania 26

Myśliwiec miał nosa. Zmiennicy sprawili, że przy Kałuży nie było nudy

Przed meczem spodziewaliśmy się, że przy Kałuży nie obejrzymy widowiska na szczególnie wysokim poziomie. Raczej nudne 0:0, ewentualnie 1:1 po przypadkowych odbijankach. Długo właśnie na to się zapowiadało. Wtedy do akcji wkroczyli zmiennicy i stworzyli naprawdę ciekawe i emocjonujące widowisko.

Reklama

Ostatnie cztery mecze pomiędzy Cracovią a Piastem? Trzy bezbramkowe remisy i raz 1:1. W ostatnich  dwóch spotkaniach zespołu Luki Elsnera nie padł nawet jeden gol. Dodatkowo tylko w starciach z udziałem Wisły Płock piłka rzadziej wpada do siatki niż w przypadku tych meczów, gdy jedną ze stron jest Cracovia lub Piast. Dosłownie wszystko wskazywało na remis bez większych fajerwerków. Na szczęście tym razem zgodnie z logiką Ekstraklasy zobaczyliśmy coś dokładnie odwrotnego.

Cracovia – Piast Gliwice 2:3. Mecz zmienników i stałych fragmentów gry

Cracovia od początku przejęła inicjatywę, ale na konkrety kompletnie się to nie przekładało. Po tym, co zobaczyliśmy mamy poważne wątpliwości, czy pomysł Luki Elsnera na grę bez typowego napastnika się broni. I tak, rozumiemy, że Stojilković zawinął się do Włoch, a z kontuzjami walczą Wiktor Bogacz i Gabriel Charpentier, ale słoweński trener mimo to miał do dyspozycji dwóch snajperów. Wolał posadzić ich na ławce, a na dziewiątce wystawić Pau Sansa.

Reklama

Hiszpan notuje niezłe wejście do drużyny, ale zdecydowanie nie jest napastnikiem. Często schodził na boki, grał bardziej jak skrzydłowy – którym nominalnie jest – przez co brakowało kogoś przed bramką Placha, na kim można byłoby oprzeć grę czy posłać dłuższą piłkę. Lukę po Sansie próbował uzupełniać Ajdin Hasić, ale no właśnie. On napastnikiem również nie jest. Stoperzy Piasta bez większego wysiłku przejmowali górne piłki posyłane na nienajwyższego Bośniaka.

Naszą tezę paradoksalnie potwierdził pierwszy gol Cracovii. Przy rzucie z autu w pole karne przeciwnika powędrował Gustav Henriksson i wystarczyło, żeby stoper – co oczywiste, znacznie lepiej grający głową od Hasicia czy Sansa – wygrał walkę w powietrzu z Juande Rivasem i już gospodarze mieli swoją pierwszą – i od razu wykorzystaną – okazję na bramkę. Zresztą, trafienie Kameriego było jedynym celnym strzałem Pasów w pierwszej połowie.

Luka Elsner długo upierał się przed dalekimi wrzutami z autu. Teraz taki sposób rozegrania przyniósł wymierny efekt. Może to znak, że jednak warto byłoby mieć na boisku także nominalnego napastnika? Na ławce przecież znaleźli się wysyłający niezłe sygnały Kahveh Zahiroleslam oraz czekający na debiut (doczekał się go na nieco ponad 20 minut przed końcem) Jean Batoum. Mamy podejrzenie, że któryś z tej dwójki w podstawowym składzie dałby więcej dobrego niż kompletnie nienaturalnie czujący się na szpicy skrzydłowi.

Zmiennicy dali show. W Krakowie – o dziwo – nudy nie było

Piast przez długi czas w ofensywie był równie mizerny. W pierwszej połowie rzadko kiedy był w stanie przenieść grę na połowę rywala. Nawet jeśli się udawało, to niewiele z tego wynikało. Najlepszą szansę miał Czerwiński – a jakże – po wrzucie z autu Patryka Dziczka. I to byłoby na tyle. Fatalny był Hugo Vallejo czy zmieniony w przerwie Katsantonis. German Barkowskij po wejściu na boisko potrzebował ledwie kilku minut, by zrobić znacznie więcej od Cypryjczyka – pewnie wykorzystał rzut karny.

Właśnie trafienie Białorusina podłączyło zespół Daniela Myśliwca do prądu. Goście zaczęli znacznie odważniej szukać swoich szans i tu wina za zmianę przebiegu gry w całości spada na Oskara Wójcika. Stoper jest często chwalony – i słusznie – ale tym razem zachował się najgorzej, jak tylko mógł. Powalił Leandro Sancę w kompletnie niegroźnej sytuacji. Zwyczajnie nie było szans, by Portugalczyk zdołał dojść do piłki i zagrozić Sebastianowi Madejskiemu.

Po przerwie i straconej bramce Cracovia w ofensywie nie istniała. Nie stworzyła nawet jednej sytuacji, w której musiałby wykazać się Frantisek Plach. Na szczęście dla Pasów po stronie przeciwnika grał Jakub Lewicki. Lewy obrońca nie upilnował Kameriego przy pierwszym golu, a później faulem na Hasiciu sprezentował Cracovii rzut wolny, który Al Ammari do spółki z Minczewem zamienili na drugie trafienie.

Z biegiem minut trzeba przyznać, że rozkręciło się widowisko przy Kałuży. Dużo ożywienia wnieśli zmiennicy po obu stronach i to oni po przerwie odgrywali główne role. Podobnie jak Barkowskij, Jorge Felix nie potrzebował wiele czasu, by dać swojemu zespołowi więcej pożytku od zawodnika, którego kilka minut wcześniej zastąpił. Hiszpan okazał się najsprytniejszy w zamieszaniu po – co za zaskoczenie (!) – rzucie z autu Patryka Dziczka.

Gol, który okazał się zwycięski, również został wypracowany przez zmienników. Oskar Leśniak dogrywał do Michała Chrapka, a Daniel Myśliwiec z dumą mógł się przyglądać, jak dobre decyzje personalne podjął. Rzadko się zdarza, by trener w trakcie meczu aż tak dobrze zarządził swoim zespołem. Gdybyśmy w naszych notach oceniali również trenerów, to właśnie jego nazwisko byłoby podświetlone na zielono.

4
Madejski
3
Perković
4
Henriksson
1
yellow-card
2 -
Wojcik
yellow-card
3
Sutalo
6
Al-Ammari
1
5
Kameri
1
yellow-card
4
Klich
4
Dominguez
3
Hasić
3
Sans

Zmiany:

icon-swap
Martin Minchev
5
Maxime Dominguez
1
icon-swap
Mateusz Tabisz
3
Dijon Kameri
icon-swap
Jean Batoum
3
Pau Sans
icon-swap
Mateusz Praszelik
Amir Al-Ammari

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

Fot. Newspix

26 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama

Statystyki

5
Strzały celne
4
2
Strzały celne 1. połowa
1
2
Strzały celne 2. połowa
3
1
Interwencje bramkarza
3
48
Posiadanie piłki
52
12
Rzuty wolne
15
2
Rzuty rożne
1
15
Faule
11
6
Faule 1. połowa
6
7
Faule 2. połowa
5
2
Spalone
1
2
Spalone 2. połowa
1
3
Żółte kartki
1
3
Żółte kartki 2. połowa
1

Informacja o meczu

Data:
piątek, 27 lutego 2026 18:00
Reklama