Liverpool po ubiegłorocznym mistrzostwie Anglii zalicza raczej kiepski sezon. Tytułu to The Reds raczej nie obroną, bo do liderującego Arsenalu mają dużą stratę. Powalczyć mogą w Lidze Mistrzów, gdzie zapracowali ostatnio na bezpośredni awans do 1/8 finału, lecz tam znajdzie się wielu innych faworytów. W dalszej części sezonu Arne Slot będzie mógł jednak znowu skorzystać z Alexandra Isaka, który wraca do zdrowia.
Kto wie, może Szwed w końcu zacznie spełniać pokładane w nim nadziej? Na razie jego dorobek wygląda licho – szesnaście spotkań we wszystkich rozgrywkach, trzy gole, asysta i… kontuzja, która wykluczyła go z gry w grudniu. Teraz trener angielskiego klubu przekazał dziennikarzom, kiedy można się spodziewać powrotu Isaka.
– Nie mamy w tej kwestii ścisłego harmonogramu, ale jasne jest, że będzie dostępny – jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – jeszcze w tym sezonie – powiedział Slot, podkreślając, że do treningów z zespołem Szwed wróci z końcem marca lub na początku kwietnia.
🚨 Liverpool injury news
• Alexander Isak is back on the pitch
• Jeremie Frimpong should return next week
• Joe Gomez is fit and availablehttps://t.co/h5vWyLipx9 #LFC #GW27 #FPL— BBSportNews (@thebbsportnews) February 20, 2026
Alexander Isak wraca do zdrowia. Znów pojawił się na murawie
Holenderski szkoleniowiec ogłosił także, że Isak już trenuje – na razie indywidualnie i tylko w butach do biegania. – Miło zobaczyć go na boisku i on też się pewnie z tego powrotu cieszy – powiedział Slot. – Wkracza w ostatni etap rehabilitacji, przed nim już zajęcia z piłką przy nodze – dodał.
Trener Liverpoolu jest przekonany, że kibice nie widzieli jeszcze na Anfield najlepszej wersji Isaka. Slot liczy, że jeszcze w tym sezonie napastnik wróci do dobrej formy, którą prezentował jeszcze jako piłkarz Newcastle.
Na razie Szwed może się jednak martwić o… swój status w reprezentacji. Coraz głośniej mówi się o tym, że pod jego nieobecność na szansę zasługują mniej znani napastnicy, którzy mieliby wspierać mającego pewne miejsce w kadrze Viktora Gyokeresa. Wśród potencjalnych zastępców Isaka wymienia się nawet Mikaela Ishaka, choć sam piłkarz Lecha podchodzi do tych głosów z dużym dystansem.
CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Arsenal kusi los. Skompromitował się z czerwoną latarnią
- 5 powodów, dla których Arsenal może wypuścić mistrzostwo Anglii
- Łukasz Fabiański o letnich propozycjach. „Było zapytanie z Legii”
Fot. Newspix