Kibice, którzy wybrali mecz Girony z Barceloną zamiast konkursu duetów z pewnością się nie zawiedli. Chyba że byli fanami Blaugrany, bo tutaj, w przeciwieństwie do zawodów we Włoszech, nie było happy endu.
Barcelona przegrywa! Kolejna kontrowersja w Hiszpanii
Dużo emocji dostarczyło postronnym kibicom spotkanie Girony z Barceloną. Do przerwy Duma Katalonii mogła prowadzić, ale rzutu karnego nie wykorzystał Lamine Yamal. Jednak co się odwlecze, to nie uciecze i tuż po zmianie stron Blaugrana otworzyła wynik. Gola na 1:0 dla gości strzelił Pau Cubarsi.
Radość przyjezdnych nie trwała jednak zbyt długo, bo dwie minuty później wyrównał Thomas Lemar.
Do najbardziej kontrowersyjnej sytuacji doszło w samej końcówce meczu. W 87. minucie Fran Beltran oddał płaski strzał zza pola karnego i pokonał Joana Garcię. Chwilę przed bramką przed szesnastką doszło do starcia Julesa Kounde z Claudio Echeverrim. Francuski obrońca został nadepnięty przez argentyńskiego napastnika Girony w okolice kostki i stopy.
𝐁𝐄𝐋𝐓𝐑𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐍!
FC Barcelona przegrywa z Gironą! 😱😱😱
📺 Oglądaj @LaLiga w CANAL+: https://t.co/kfk01HKy4W pic.twitter.com/SkI3r07jXv
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 16, 2026
Ewidentny faul.
Przynajmniej tak się wydawało, ale sędziowie mieli inne zdanie.
W tej sytuacji najbardziej szkoda Julesa Kounde, który upadł na murawę i zwijał się z bólu. Sędzia główny Cesar Soto Grado nie dopatrzył się przewinienia i pokazał gestami, że doszło jedynie do nieznacznego kontaktu, pozwalając na kontynuowanie gry. Akcja potoczyła się dalej, a Beltran wykorzystał fakt, że obrońca gości leżał na ziemi.
Sztab szkoleniowy i piłkarze Barcelony natychmiast ruszyli z protestami, domagając się interwencji VAR. Po kilku sekundach analizy gola jednak uznano. Trener Hansi Flick zareagował ironicznym uśmiechem, a Ronald Araujo stał jak słup soli, słuchając tłumaczeń arbitra.
LA ACCIÓN PREVIA AL GOL DEL GIRONA QUE NO FUE SEÑALADA COMO FALTA ❌#LALIGAenDAZN ⚽️ pic.twitter.com/97iLfmWYTH
— DAZN Fútbol (@DAZNFutbol) February 16, 2026
Hiszpańscy eksperci oczywiście są podzieleni w ocenie tej sytuacji. „Oczywiście”, bo opinie analityków z np. Mundo Deportivo i Marki zawsze będą się różnić przy sytuacjach z udziałem zawodników Barcelony.
Cesar Barrenechea Montero z Mundo Deportivo nie miał wątpliwości, twierdząc, że był to ewidentny stempel i gol nie powinien zostać uznany. Odmienne zdanie przedstawił Perez Burrull w Radio MARCA, który uznał, że choć doszło do kontaktu, to obaj zawodnicy walczyli o piłkę i decyzja sędziego była prawidłowa.
Ostatecznie po tej porażce Barcelona traci dwa punkty do liderującego Realu Madryt. Z kolei dzięki wygranej Girona wskoczyła na 12. miejsce w tabeli.
CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Świetne wieści dla Barcelony. Lider wraca do składu
- Jose Mourinho ostrzega przed „zranionym królem”
- Gorąco w Atletico. Oblak narzeka, Simeone kontruje
fot. Canal+Sport / Screen