Media: Lewandowski ma branie! Te kluby ustawiły się w kolejce

Jan Broda

Autor:Jan Broda

19 kwietnia 2026, 10:54 • 3 min czytania 3

Reklama
Media: Lewandowski ma branie! Te kluby ustawiły się w kolejce

Gdzie zagra Robert Lewandowski w przyszłym sezonie? Oto jest pytanie. Polak otrzymał oficjalną ofertę przedłużenia wygasającego w czerwcu kontraktu z FC Barceloną, lecz nie podjął jeszcze decyzji. W międzyczasie, jak informuje Mundo Deportivo, kolejka chętnych po Lewego nieustannie rośnie. Na liście zainteresowanych klubów widnieją marki z Premier League, Serie A, La Liga, MLS, Arabii oraz Turcji. 

Reklama

Telenowela pt. „Przyszłość Roberta Lewandowskiego” trwa w najlepsze. I nie zanosi się, by miała wkrótce się zakończyć. Jego kontrakt z FC Barceloną wygasa 30 czerwca tego roku. Na Camp Nou zaproponowali mu już wprawdzie pierwszą ofertę przedłużenia umowy, jednak na gorszych warunkach finansowych niż dotychczas, które niespecjalnie go satysfakcjonują.

Pozostanie na dłużej w stolicy Katalonii, gdzie Lewandowski zdążył już zapuścić korzenie, jest dla niego priorytetem, lecz – jak się okazuje – nie za wszelką cenę. Kapitan reprezentacji Polski postanowił nie śpieszyć się z podejmowaniem decyzji.

Mamy jeszcze trochę czasu. Klub wie, co ja myślę. Potrzebuję też trochę czasu, żeby się zastanowić – to jasne dla obu stron. To, co pojawia się codziennie w prasie, nie jest dla nas ważne – podkreślił ostatnio w rozmowie Gerardem Romero.

Lewandowski nieprzypadkowo gra na czas. Ten bowiem gra na jego korzyść. Jak poinformowało Mundo Deportivo, lista klubów zainteresowanych pozyskaniem tego lata 37-letniego napastnika coraz bardziej się wydłuża.

Reklama

Media: Lewandowski ma branie! Te kluby ustawiły się w kolejce

Pini Zahavi, agent Lewandowskiego, był niedawno obecny na rozmowach nie tylko w Barcelonie, ale niedługo potem również we Włoszech, gdzie spotkał się z przedstawicielami Milanu i Juventusu, by przedyskutować potencjalny transfer. Choć o kierunku włoskim mówiło się dużo i głośno, to nie jedyne kluby z Europy, które monitorują sytuację Lewego.

Trop wiedzie do Anglii, a konkretnie do Chelsea i Liverpoolu, które mają być wstępnie zainteresowane. Szczególnie The Reds, którzy rozglądają się za nowym napastnikiem w obliczu ciężkiej kontuzji Hugo Ekitike. Lewandowski jest uważany na Anfield jako jedna z opcji.

Reklama

Podobnym okiem patrzą na niego w Madrycie na Wanda Metropolitano, gdzie Lewandowski miałby zastąpić Alexandra Sorlotha, gdyby ten zdecydował się odejść latem. Kolejkę chętnych na Starym Kontynencie uzupełnia tureckie Fenerbahce.

Gdyby jednak Lewandowski zdecydował się opuścić Europę, to ma możliwość przeprowadzki albo za ocean do Stanów Zjednoczonych, albo na Półwysep Arabski. Chicago Fire już wcześniej złożyło mu propozycję atrakcyjnego kontraktu, to samo z łatwością i w każdej chwili mogą zrobić kluby z Arabii Saudyjskiej, dla których liczba zer przy wynagrodzeniu jest bez znaczenia.

Medialne spekulacje, inspirowane czy też nie, niewątpliwie wzmacniają pozycję Lewandowskiego w negocjacjach z Barceloną, ale też i z potencjalnymi pracodawcami. Niezależnie od tego, jaką decyzję ostatecznie podejmie, w nadchodzących tygodniach z pewnością czeka nas festiwal kolejnych rewelacji. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że podobne rewelacje z udziałem Lewego będziemy oglądać jednocześnie na boisku. A na tym, niestety, ostatnio pojawia się coraz rzadziej, bo stracił miejsce w podstawowym składzie kosztem Ferrana Torresa.

W sumie Lewandowski rozegrał 40 meczów na wszystkich frontach, zdobył 17 bramek i zaliczył 3 asysty. Następną okazją do poprawienia dorobku będzie miał w środę 22 kwietnia, kiedy to zmierzająca po mistrzostwo Barca podejmie u siebie Celtę Vigo w 33. kolejce La Liga.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O LEWANDOWSKIM NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Simeone: „Kibice potrzebują zwycięstw, a nie pustych deklaracji”

Jan Broda
0
Simeone: „Kibice potrzebują zwycięstw, a nie pustych deklaracji”
La Liga

Marrero koszmarem Atletico. Real Sociedad z Pucharem Króla!

Jan Broda
9
Marrero koszmarem Atletico. Real Sociedad z Pucharem Króla!
La Liga

Poważne problemy zdrowotne piłkarza Realu. Trafił do szpitala

Wojciech Piela
3
Poważne problemy zdrowotne piłkarza Realu. Trafił do szpitala
La Liga

Szczęsny świętuje urodziny. Piłkarze Barcelony przygotowali niespodziankę

Wojciech Piela
4
Szczęsny świętuje urodziny. Piłkarze Barcelony przygotowali niespodziankę