„Polski” klub zwolnił trenera. Następca dobrze znany Frankowskiemu

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

10 lutego 2026, 10:30 • 3 min czytania 3

„Polski” klub zwolnił trenera. Następca dobrze znany Frankowskiemu

Seria pięciu meczów bez wygranej (w tym czasie cztery porażki) pogrążyła Habiba Beye. Senegalczyk nieco ponad rok od zatrudnienia przestał pełnić funkcję trenera Stade Rennais. Według francuskich mediów otwarty na przejęcie zespołu z Bretanii jest szkoleniowiec, którego Przemysław Frankowski dobrze zna.

Reklama

Nieco ponad 12 miesięcy od zatrudnienia dobiegła końca kadencja Habiba Beye w Stade Rennais. Senegalczyk prowadził bretoński klub od końcówki stycznia 2025 roku. Pogrążyła go wyjazdowa porażka 1:3 z walczącym o mistrzostwo Francji Lens.

Stade Rennais zwolniło trenera

Był to już czwarty z rzędu ligowy mecz Rennes bez wygranej. W tym czasie Czerwono-Czarni zdobyli zaledwie punkt, strzelili raptem dwa gole i aż dziesięć bramek stracili. Do tego przyjęli na klatę trójkę w Marsylii i na etapie 1/8 finału pożegnali się z rozgrywkami Pucharu Francji.

Reklama

W przerwie tego meczu Beye miał zresztą ostro krytykować w szatni swoich zawodników. Według L’Equipe Mousa al-Tamari poczuł się na tyle mocno dotknięty wypowiedzianymi w jego kierunku słowami, że jeszcze po końcowym gwizdku nadal miał w pamięci tę sytuację. Oberwać miało się także bramkarzowi, Brice’owi Sambie. Relacje na linii Samba – Beye ponoć już wcześniej były złe, ale to w Marsylii miała nastąpić kulminacja. Miało dojść do sprzeczki, a jej przyczyną był gol na 2:0 dla OM, który wziął się z przechwytem piłki po długim wybiciu Samby.

Następca dobrze znany Frankowskiemu

Mimo serii czterech meczów bez wygranej Beye zostawia Rennes na szóstym miejscu w tabeli Ligue 1. Przed popadnięciem w kryzys Czerwono-Czarni wygrali bowiem sześć z siedmiu ligowych meczów. W tym czasie ulegli tylko PSG, choć boleśnie, bo 0:5. Na ten moment szóste miejsce oznacza grę w eliminacjach Ligi Konferencji, ale na koniec sezonu może dać awans do fazy ligowej Ligi Europy. Dla Rennes byłby to powrót na arenę międzynarodową po dwóch latach przerwy. Wcześniej przez sześć sezonów z rzędu grało w pucharach, w tym w Lidze Mistrzów.

Powrót na salony może nastąpić z trenerem, którego reprezentujący od tego sezonu Rennes Przemysław Frankowski dobrze zna. Według francuskiego Canal+ otwarty na przejęcie zespołu z Bretanii jest bowiem Franck Haise. Reprezentant Polski przez trzy sezony miał okazję współpracować z Haisem w RC Lens. To zresztą ten trener latem 2021 roku ściągnął Frankowskiego do Francji z Chicago Fire. Pod wodzą Haise’a Frankowski rozegrał 121 meczów, z czego 6 w Lidze Mistrzów, do której Lens awansowało za sprawą wicemistrzostwa kraju.

W Champions League Haise mógł poprowadzić także Niceę, ale latem 2025 roku lepsza w dwumeczu III rundy eliminacji była Benfica. Europejskie puchary i Nicea Haise’a to zresztą jedna wielka klapa. Poprowadził on Orlątka w 16 pucharowych meczach i nie dość, że żadnego nie wygrał, to aż 13 przegrał. Nicea dopiero w styczniu 2026 roku odniosła pierwszą wygraną w Europie od blisko trzech lat, ale już bez Haise’a u sterów. W trakcie świąteczno-noworocznej przerwy został on bowiem zwolniony. Zostawił klub z Lazurowego Wybrzeżu na 13. miejscu w Ligue 1.

CZYTAJ WIĘCEJ O FRANCUSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

3 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ligue 1

Ligue 1

Trener Polaków ma problemy. Nerwowe ruchy i słabe wyniki

Mikołaj Duda
5
Trener Polaków ma problemy. Nerwowe ruchy i słabe wyniki
Reklama
Reklama