Abramowicz: Przed meczem czytam Pismo Święte

Przemysław Michalak

05 lutego 2026, 00:01 • 2 min czytania 3

Abramowicz: Przed meczem czytam Pismo Święte

Sławomir Abramowicz już od pewnego czasu jest znany z nietuzinkowego podejścia do życia. Ze szczegółami opowiedział o tym na kanale FootTruck.

Reklama

Bramkarz Jagiellonii Białystok opisał, co zazwyczaj robi przed meczem, żeby się skoncentrować i wyciszyć. Nie jest to hip-hop na słuchawkach.

Sławomir Abramowicz czyta Pismo Święte i nigdy nie pił alkoholu

 – Pół godziny drzemki musi być, żebym dobrze funkcjonował. Wcześniej przybywam na mecz – jak się uda, to oglądam boisko. Czytam również Pismo Święte, werset i się modlę – powiedział Abramowicz.

Reklama

21-latek przyznał także, że nigdy nie miał żadnych problemów, żeby w pełni profesjonalnie się prowadzić i odejście od tego nawet nie wydaje mu się ekscytujące.

– Środowisko – czy to imprezowe, czy charakteryzujące się zabawą – jest mi trochę obce. Od początku, gdy zaangażowałem się w piłkę i wiedziałem, że coś może z tego być, poszedłem w to na 100 procent. Nigdy nie próbowałem alkoholu. Impreza kojarzy się z jednym, nie bawię się w ten sposób. Nie widzę potrzeby, aby tak wykorzystywać swój czas. Jestem w stanie wejść w grupę i czuć się w niej dobrze, ale jak powiedział trener, sam imprezy bym nie zorganizował – nie ukrywa bramkarz, który być może wkrótce będzie bohaterem kolejnego kasowego transferu z polskiej ligi.

Sławomir Abramowicz dotychczas rozegrał dla Jagiellonii 86 meczów, w których 29 razy zachował czyste konto.

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE:

Fot. Newspix

3 komentarze

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama