„Polski” klub pobije rekord transferowy? Gruba sprzedaż do Premier League

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

02 lutego 2026, 11:11 • 4 min czytania 1

„Polski” klub pobije rekord transferowy? Gruba sprzedaż do Premier League

Reprezentowane przez Sebastiana Szymańskiego i Przemysława Frankowskiego Stade Rennais może pobić swój rekord transferowy. Po zakończeniu obecnego sezonu Ligue 1 na Premier League zamieni kluczowa postać w zespole Czerwono-Czarnych. Utalentowany wychowanek bretońskiego klubu podpisze z nowym pracodawcą wieloletni kontrakt. 

Reklama

Wielki talent „polskiego” klubu idzie do Anglii

Stade Rennais, którego zawodnikami są Przemysław Frankowski i Sebastian Szymański, może pobić swój rekord transferowy. Latem 2026 roku do Liverpoolu trafi wychowanek Rennais, Jeremy Jacquet, a łączna kwota transferu ma wynieść 70 milionów euro. Reprezentant Francji U21 pobiłby rekord ustanowiony przed swojego imiennika, Jeremiego Doku, za którego latem 2023 roku Manchester City zapłacił 65 milionów euro. 20-letni stoper podpisze umowę do czerwca 2031 roku z opcją przedłużenia o 12 miesięcy.

Reklama

Jacquet w bieżącym sezonie jest kluczową postacią prowadzonej przez Habiba Beye drużyny. Wystąpił w 18 z 20 ligowych meczów i zaledwie raz nie zagrał w pełnym wymiarze czasowym. Powodem była czerwona kartka, którą obejrzał w 74. minucie starcia z PSG na Parc des Princes. Miesiąc później ponownie nie zagrał z powodu zawieszenia – tym razem za nadmiar żółtych kartek. Wśród piłkarzy Rennais pod względem liczby rozegranych w tym sezonie minut ustępuje jedynie kapitanowi, Valentinowi Rongierowi, oraz bramkarzowi, Brice’owi Sambie.

Jak informował David Ornstein z The Athletic, wychowanek Czerwono-Czarnych do Anglii mógł trafić już latem 2025 roku. Po udanym wypożyczeniu do Clermont Foot, gdzie spędził 2024 rok, Francuz wzbudził duże zainteresowanie Arsenalu. Ostatecznie Kanonierzy postawili na Cristhiana Mosquerę z Valencii. Jacquet był także na radarze Chelsea, która podjęła nawet rozmowy z Rennais ws. transferu 20-latka.

Problemy Liverpoolu w defensywie

Ornstein dodał, że według Liverpoolu Jacquet na dłuższą metę będzie bardziej wartościowym graczem niż Marc Guehi, którego transfer na Anfield wysypał się w ostatnich godzinach letniego okienka. Anglik przechodził już testy medyczne, ale Crystal Palace nie udało się zakontraktować Igora Julio z Brighton, który miał być następcą kapitana Orłów. Finalnie Brazylijczyk przeniósł się do Londynu, ale nie do południowej, a wschodniej części miasta. Został wypożyczony do końca sezonu przez West Ham, choć już zimą zostało ono skrócone.

Nie dość, że Guehi nie przeniósł się na Anfield, to raptem trzy tygodnie później więzadła krzyżowe w swoim debiucie zerwał sprowadzony z Parmy za 30 milionów euro Giovanni Leoni. Po nieszczęsnym meczu z Southampton Arne Slot mówił, że kontuzja eliminuje Włocha z gry na około rok. Holender zatem już we wrześniu został jedynie z Joe Gomezem jako alternatywą dla Virgila van Dijka i Ibrahimy Konate. W konsekwencji van Dijk oraz Konate są w pierwszej trójce pod względem liczby rozegranych w tym sezonie minut wśród graczy The Reds.

Polskie Rennais dołuje

Rennais, gdzie Jacquet dokończy bieżące rozgrywki, po udanym wejściu w 2026 rok (wygrana 2:0 w Lille) w kolejnych trzech ligowych meczach zdobyło tylko punkt. Wyszarpało go zresztą w ostatnich minutach spotkania z Le Havre. W następnej kolejce podopieczni Habiba Beye drugi raz w tym sezonie przegrali derby Bretanii z Lorient (tym razem 0:2), a w ostatni weekend zostali rozbici przez AS Monaco aż 0:4.

Te przegrane mecze były pierwszymi występami Szymańskiego w koszulce Rennais. Oba zaliczył po wejściu z ławki. Frankowski zaś w obu tych meczach zmieniany był już po godzinie gry. Mimo obniżki formy Rennais wciąż zajmują miejsce premiowane grą w Lidze Konferencji.

CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

1 komentarz

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ligue 1

Reklama
Reklama