Polak wyleciał z boiska. Jego zespół znów zremisował

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

01 lutego 2026, 17:01 • 2 min czytania 3

Polak wyleciał z boiska. Jego zespół znów zremisował

Nie najlepiej będzie wspominał pierwszy dzień lutego Dawid Kownacki. Nasz rodak wyszedł dziś na boisko w meczu Herthy z Darmstadt i… rywalizację zakończył przedwcześnie. Wszystko przez czerwoną kartkę, którą obejrzał w drugiej połowie spotkania.

Reklama

Kartkę, zaznaczmy, wyjątkowo głupią. Albo kontrowersyjną – wszystko zależy od tego, jak spojrzymy na sytuację z 69. minuty. Kownacki gonił za uciekającym rywalem i po prostu… no właśnie. Wbiegł w niego? Z premedytacją kopnął go od tyłu? Nie zdążył wyhamować? W gruncie rzeczy trudno powiedzieć, po co był ten faul i może właśnie dlatego arbiter sięgnął po czerwoną kartkę. Sam zaskoczony tym, jak niepotrzebne było to przewinienie.

Reklama

Dawid Kownacki wyleciał z boiska. Głupia czerwona kartka Polaka

Jedno jest pewne – można było uniknąć przewinienia. Bez względu na to, czy zasługiwało ono na kartkę czerwoną, czy żółtą – Polak zwyczajnie popełnił głupi błąd. Albo faktycznie chciał z premedytacją kopnąć przeciwnika, tego raczej się już nie dowiemy.

Wiemy natomiast, że po tej akcji gole już nie padały i Hertha zremisowała z Darmstadt 2:2. Dla ekipy z Berlina to już piąty ligowy remis z rzędu. Wcześniej drużyna Kownackiego dzieliła się punktami z:

  • Karlsruher SC (2:2)
  • Schalke 04 (0:0)
  • Arminią Bielefeld (1:1)
  • i Greuther Fuerth (3:3)

Przez wyjątkową serię remisów Hertha traci coraz więcej punktów do ligowej czołówki. Zajmuje siódmą lokatę, zamykające podium Darmstadt ma nad nią siedem oczek zapasu.

CZYTAJ WIĘCEJ O NIEMIECKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń

Najnowsze

Polecane

Domen Prevc, a potem przepaść. Słoweniec największym dominatorem w historii?

Sebastian Warzecha
1
Domen Prevc, a potem przepaść. Słoweniec największym dominatorem w historii?
Reklama

Bundesliga

Reklama
Reklama