Drugi mecz Legii ze Spartą bez happy endu. Przesądził samobój

Wojciech Piela

22 stycznia 2026, 17:55 • 2 min czytania 16

Drugi mecz Legii ze Spartą bez happy endu. Przesądził samobój

W drugim z czwartkowych meczów kontrolnych z udziałem Sparty Praga piłkarze Legii Warszawa zaprezentowali się słabiej niż kilka godzin wcześniej. Tym razem drużyna prowadzona przez Marka Papszuna musiała uznać wyższość czeskiego zespołu, przegrywając 0:1.

Reklama

Poranne spotkanie obu ekip zakończyło się efektownym remisem 3:3 i dostarczyło wielu emocji. Drugie starcie było już znacznie spokojniejsze i uboższe w sytuacje podbramkowe. O losach meczu przesądziła jedna akcja z 51. minuty, kiedy po dośrodkowaniu rywala Kamil Piątkowski pechowo interweniował, kierując piłkę do własnej bramki.

Przesądził samobój. Drugi mecz Legii ze Spartą bez happy endu

W dalszej części spotkania ekipa ze stolicy Polski miała spore trudności z kreowaniem klarownych okazji strzeleckich. Mimo prób nie zdołali doprowadzić do wyrównania i wynik nie uległ już zmianie.

Reklama

Dla Legii był to jednocześnie ostatni sprawdzian podczas zimowego zgrupowania w Hiszpanii oraz zakończenie serii sparingów.

W całym okresie przygotowawczym stołeczny zespół rozegrał sześć meczów kontrolnych. Bilans tych spotkań to dwa zwycięstwa – z Pogonią Grodzisk Mazowiecki (3:2) i Sigmą Ołomuniec (1:0), trzy remisy – z Puskas Akademia FC (1:1), Polissią Żytomierz (0:0) oraz Spartą Praga (3:3), a także jedna porażka, również ze Spartą (0:1).

1 lutego o godzinie 17:30, a więc w następną niedzielę, Legia wróci do rywalizacji o ligowe punkty. W ramach 19. kolejki Ekstraklasy warszawski zespół podejmie na własnym stadionie Koronę Kielce.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

16 komentarzy

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama