Said Hamulić znów ma problem. Jego klub zresztą też

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

19 stycznia 2026, 10:55 • 2 min czytania 0

Said Hamulić znów ma problem. Jego klub zresztą też

Wydawało się, że Bośniak wraca na dobre tory i w końcu zacznie nawiązywać do swojej strzeleckiej formy z okresu gry dla Stali Mielec. Said Hamulić zaliczył zresztą naprawdę niezłą rundę z Volos – w Grecji ustrzelił osiem goli w osiemnastu spotkaniach. I nagle rozwiązał umowę.

Reklama

Napastnik grał tam na zasadzie wypożyczenia z Tuluzy, jednak… co tu dużo mówić, już nie gra. Rozstał się z klubem, umowa została rozwiązana i tym samym Hamulicia znów mają na głowie we Francji.

Reklama

Said Hamulić nagle rozstał się z klubem

Niesamowicie toczy się kariera Bośniaka, który tuła się tylko ostatnio po kolejnych klubach i nigdzie nie odnosi oczekiwanego sukcesu. Nie wyszło mu w Vitesse, w Lokomotivie, w Widzewie. A jak już zaczęło wychodzić w Volos, to znów stało się „coś” i nie do końca wiadomo co.

Kontrakt Hamulicia z Tuluzą wygasa dopiero w czerwcu 2027 roku. Wszystko wskazuje na to, że Francuzi będą teraz chcieli po raz kolejny upchnąć Bośniaka na jakimś wypożyczeniu.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Inne kraje

Reklama
Reklama