Świetny debiut Pietuszewskiego, dobrzy Grabara i Zieliński [JAK GRALI POLACY]

Aleksander Rachwał

19 stycznia 2026, 12:37 • 9 min czytania 11

Świetny debiut Pietuszewskiego, dobrzy Grabara i Zieliński [JAK GRALI POLACY]

Wiedzieliśmy doskonale, że Oskar Pietuszewski ma dość talentu, by poradzić sobie w FC Porto, natomiast można było się zastanawiać, czy Polak będzie potrzebował trochę czasu na aklimatyzację w nowej drużynie zanim zacznie pokazywać w niej to, z czego dał się poznać w Jagiellonii. Wygląda na to, że odpowiedź już znamy, 17-latek wszedł do ligi portugalskiej z buta, zaliczył bardzo dobry występ w swoim pierwszym meczu i przeprowadził akcję, która okazała się tą decydującą o zwycięstwie Smoków. Występ młokosa to jeden z jaśniejszych punktów piłkarskiego weekendu w wykonaniu Polaków, których wcale nie było wiele. 

Reklama

Anglia. Zespół Casha nie skorzystał z wyników rywali

Wobec porażki Manchesteru City i remisu Arsenalu Aston Villa stanęła przed wymarzoną szansą, by przeskoczyć Obywateli i zmniejszyć dystans do liderujących w tabeli Kanonierów. Zespół Matty’ego Casha nie skorzystał jednak z okazji i przegrał 0:1 z Evertonem. Reprezentant Polski rozegrał całe spotkanie i stworzył kolegom całkiem niezłą sytuację do zdobycia gola jeszcze przy stanie 0:0, natomiast po jego dośrodkowaniu Youri Tielemans uderzył głową niecelnie.

Reklama

Drżeliśmy o zdrowie Krystiana Bielika, gdy w ostatnim meczu Pucharu Anglii Polak w drugiej połowie dogrywki opuszczał boisko utykając. Z jego zdrowiem wszystko wydaje się jednak w porządku, bo w starciu z Middlesbrough wystąpił od pierwszej minuty. 28-latek zaliczył powrót do korzeni – ostatnio grał głównie jako obrońca, tym razem został jednak ustawiony na środku pomocy. Występ, zakończony zejściem z boiska w 64. minucie, nie był w jego wykonaniu wybitny. Mecz zaś zakończył się porażką West Bromu 2:3.

Całe spotkanie w w barwach Oxford United przeciwko Bristol City – zakończone bezbramkowym remisem – zanotował Michał Helik. Poza składem Oxfordu, z powodu kontuzji, znalazł się z kolei Przemysław Płacheta. Po odpoczynku w meczu Pucharu Anglii, między słupki Leicester City wrócił Jakub Stolarczyk. Jego drużyna przegrała 1:2 z Coventry.

Niemcy. Kolejny dobry mecz Grabary

To była kolejka remisów w Bundeslidze (pięć z dziewięciu meczów zakończyło się podziałem punktów) i taki był też rezultat w spotkaniu Wolfsburga z Heidenheim (1:1). W starciu z drużyną ze strefy spadkowej Kamil Grabara – jak to najczęściej bywa w meczach Wolfsburga w tym sezonie – robił co mógł, by pomóc drużynie, ale czystego konta nie udało mu się zachować. Tam, gdzie się dało, interweniował, natomiast przy golu Adriana Becka, za którego należy winić zbyt bierną postawę jego kolegów z zespołu, nie miał nic do powiedzenia. Niech o występie reprezentanta Polski świadczy fakt, że Kicker wybrał go zawodnikiem meczu.

Pozostałe spotkania z udziałem Polaków w najlepszej niemieckiej lidze były akurat tymi, gdzie remisów nie oglądaliśmy. FC Koeln Jakuba Kamińskiego pokonało 2:1 FSV Mainz Kacpra Potulskiego (obaj nasi zawodnicy rozegrali pełne 90 minut), zaś St. Pauli Adama Dźwigały i Arkadiusza Pyrki przegrało 2:3 z Borussią Dortmund (obaj zaczęli mecz w wyjściowym składzie, Dźwigała został zmieniony w 64. minucie).

Kolejny gol Mateusza Żukowskiego

Świetnie spisuje się w ostatnim czasie Mateusz Żukowski. W meczu z Eintrachtem Brunszwik (3:0) zawodnik Magdeburga – grający tam na pozycji napastnika – zaliczył swoje piąte trafienie w szóstym meczu w 2. Bundeslidze. Tym razem wystarczyło, że Polak był w odpowiednim miejscu i czasie, by skutecznie wykonać dobitkę po uderzeniu z dystansu kolegi z zespołu, ale tego właśnie oczekuje się od „dziewiątki”. Drugi z Polaków z Magdeburga, Dariusz Stalmach, pojawił się na boisku w drugiej części spotkania.

Co poza tym można powiedzieć o meczach naszych graczy na zapleczu niemieckiej elity? Niewiele. W starciu dwóch drużyn aspirujących do powrotu do Bundesligi Hertha Michała Karbownika i Dawida Kownackiego zremisowała bezbramkowo z Schalke 04. Pierwszy z Polaków rozegrał całe spotkanie, drugi pojawił się na boisku w drugiej połowie. Kolejny występ w pełnym wymiarze czasowym w barwach Elversberga zanotował Łukasz Poręba (2:3 z FC Nuernberg), zaś Bartosz Białek nie znalazł się w składzie Darmstadt na mecz z Bochum z powodu kontuzji.

Włochy. Zieliński z udziałem przy golu, kontuzja Piotrowskiego

Nicola Zalewski zanotował kolejny mecz w wyjściowym składzie Atalanty, natomiast wszystko, co najciekawsze w meczu z Pisą (1:1) zadziało się po jego zejściu z boiska. To jego zmiennik, Kamaldeen Sulemana wziął udział w akcji, która przerodziła się w gola na 1:0 dla ekipy z Bergamo. Polak nie wyróżnił się niczym szczególnym na tle przeciętnie dysponowanej ofensywy La Dea. W drugiej połowie spróbował uderzenia zza pola karnego, ale był to strzał lekki i niecelny.

Kluczowy w zwycięstwie Interu nad Udinese (1:0) był natomiast Piotr Zieliński. To jego podanie do Pio Esposito zainicjowało akcję, którą na bramkę zamienił Lautaro Martinez. Był to kolejny bardzo dobry występ reprezentanta Polski, który w ostatnich tygodniach jest jedną z najjaśniejszych postaci w zespole lidera Serie A.

Mecz ten miał jednak przykry akcent w postaci kontuzji Jakuba Piotrowskiego. Gracz Udinese musiał zostać zmieniony przed przerwą po tym, jak z krzykiem padł na murawę po faulu rywala.

Spośród Polaków w Serie A na boisku zobaczyliśmy jeszcze Sebastiana Walukiewicza, którego Sassuolo mierzyło się z Napoli. Zespół polskiego obrońcy przegrał 0:1 i zanotował już siódmy mecz z rzędu bez wygranej. Reszta naszych zawodników podziwiała zmagania kolegów z pozycji siedzącej – Jan Ziółkowski z Romy, Łukasz Skorupski z Bolonii, Adrian Benedyczak z Parmy i Filip Marchwiński z Lecce nie podnieśli się z ławek rezerwowych.

Polski mecz mieliśmy za to w Serie B, gdzie Palermo Bartosza Bereszyńskiego i Patryka Pedy pokonało 1:0 Spezię Przemysława Wiśniewskiego. Polacy są ostatnio dla siebie zmiennikami. Tym razem mecz w podstawowej jedenastce zaczął Bereszyński, a Peda zmienił go w drugiej połowie. Wiśniewski tradycyjnie rozegrał całe spotkanie.

Holandia. Bielica zagrał jako jedyny i puścił cztery bramki

W Holandii jedyny polski akcent w ten weekend to cały mecz Daniela Bielicy w barwach NAC Breda przeciwko NEC Nijmegen (3:4). Ani minuty nie dostali Jan Faberski z Zwolle, Oskar Zawada z Groningen ani Paweł Bochniewicz z Heerenveen. W przypadku etatowych rezerwowych – Filipa Bednarka ze Sparty Rotterdam i Przemysława Tytotnia z Twente występ byłby dużą niespodzianką, podobnie jak w przypadku Szymona Włodarczyka, który ma być już skreślony w Excelsiorze Rotterdam. Czekamy z utęsknieniem na powrót do składu Feyenoordu wciąż rehabilitującego się Jakuba Modera.

Belgia. Skóraś znów bez konkretów

Po kapitalnym wejściu do drużyny Gent, nieco zaciął się ostatnio Michał Skóraś. Polak zagrał od początku do końca w wygranym przez drużynę z Flandrii meczu z Anderlechtem (4:2), ale znów nie zapisał na swoim koncie gola ani asysty. Ostatni jego konkret to ostatnie podanie w meczu z Charleroi z początku października.

A skoro już przy Charleroi jesteśmy, to wspomnijmy o Filipie Szymczaku. Polski napastnik, co do którego nie bez przyczyny ostatnio dyskutowało się na temat możliwego skrócenia wypożyczenia z Lecha Poznań (podobno ma się to nie wydarzyć), znów przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych. Podobnie miało to miejsce w ten weekend w przypadku Krzysztofa Kotona z Dender, zaś Łukasz Łakomy pojawił się na placu gry w drugiej części meczu OH Leuven z St. Truiden (0:1).

Portugalia. Świetny początek Oskara Pietuszewskiego w FC Porto

Oskar Pietuszewski zaliczył swój pierwszy występ po transferze do Portugalii i możemy tylko bić brawo, bo młodzieżowy reprezentant Polski pokazał się z bardzo dobrej strony. Po wejściu na boisko wywalczył rzut karny, po którym padła bramka na 1:0 dla Porto, następnie po faulu na nim czerwoną kartkę zarobił Telmo Arcanjo. Całe spotkanie w barwach Smoków rozegrał Jakub Kiwior, drugi z naszych defensorów – Jan Bednarek, pojawił się na boisku w końcówce meczu.

Ręce pełne roboty miał w ten weekend Cezary Miszta, którego Rio Ave podejmowało Benfikę. Zespół z Lizbony zgodnie z oczekiwaniami przez całe spotkanie przeważał i wielokrotnie zagroził bramce Polaka. Miszta dał się pokonać dwukrotnie (raz po strzale głową z bliskiej odległości, drugim razem po niefortunnym odbiciu piłki przez kolegę z drużyny), ale zaliczył też kilka udanych interwencji.

Turcja. Zagrał tylko Linetty

Tylko jednego Polaka oglądaliśmy w ten weekend na boiskach tureckiej Super Lig. Był to Karol Linetty, którego Kocaelispor przegrał 1:2 z Trabzonsporem. Polak został zdjęty z boiska w doliczonym czasie gry, tuż po tym jak decydującego gola dla rywala strzelił były zawodnik Legii Warszawa, Ernest Muci.

Sebastiana Szymańskiego zabrakło w składzie Fenerbahce na mecz z Alanyasporem. Wszystko wskazuje na to, że Polak wrótce przeniesie się do francuskiego Rennes. Kacper Kozłowski pauzuje po złamaniu ręki, Jakub Kałuziński z Basaksehiru przesiedział mecz z Karagumruk na ławce rezerwowych.

W poniedziałek swój mecz rozegrają Goztepe Mateusza Lisa oraz Eyupspor Mateusza Łęgowskiego.

Grecja. Zespół Świderskiego zlany w derbach

Nie poszaleli też Polacy w Grecji. Karol Świderski pojawił się na boisku dopiero w końcówce prestiżowego spotkania Panathinaikosu z AEK-iem, zakończonego zwycięstwem rywala 4:0. Zwycięstwo kolegów z PAOK-u (3:0 z OFI Kreta) oglądał z ławki rezerwowych Tomasz Kędziora, co akurat należy raczej poczytywać jako okazję do odpoczynku w związku z natłokiem meczów na początku roku.

W doliczonym czasie gry w meczu z Panserraikosem na murawie zameldował się Sebastian Musiolik, co wypada odnotować (nawet jeśli był to występ symboliczny), bo to już trzecie spotkanie z rzędu, w którym Polak pojawia się na boisku, a takiej serii w greckim klubie jeszcze nie miał.

Lewandowski znów z ławki, cały mecz Frankowskiego

Robert Lewandowski zaczął mecz Barcelony z Realem Sociedad na ławce rezerwowych. Na boisko wszedł w drugiej części meczu, by pomóc odrobić jednobramkową stratę i był bliski zdobycia gola – po jego uderzeniu głową znakomicie interweniował jednak bramkarz rywala. Tego, co nie udało się „Lewemu” dokonał niedługo później inny zmiennik, Marcus Rashford, jednak ostatnie słowo należało do piłkarzy z San Sebastian, który wygrali spotkanie 2:1, kończąc serię jedenastu zwycięstw Barcy z rzędu.

Po meczu pucharowym do wyjściowej jedenastki Rennes wrócił Przemysław Frankowski. Polak został zmieniony dopiero w doliczonym czasie gry zremisowanego 1:1 spotkania z Le Havre. Wynik ten wykorzystał Olympique Lyon, który przeskoczył w tabeli zespół reprezentanta Polski, spychając go na szóstą pozycję.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

11 komentarzy

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń

Najnowsze

Anglia

Niechciany zawodnik dał im ważną wygraną. Klub zmienił decyzję

Maciej Bartkowiak
0
Niechciany zawodnik dał im ważną wygraną. Klub zmienił decyzję
Reklama

Piłka nożna

Anglia

Niechciany zawodnik dał im ważną wygraną. Klub zmienił decyzję

Maciej Bartkowiak
0
Niechciany zawodnik dał im ważną wygraną. Klub zmienił decyzję
Reklama
Reklama