Błaszczykowski docenił swojego następcę. „Wielki potencjał”

Mikołaj Duda

17 stycznia 2026, 22:07 • 3 min czytania 0

Błaszczykowski docenił swojego następcę. „Wielki potencjał”

Dla wielu naturalnym następcą Jakuba Błaszczykowskiego w reprezentacji Polski jest Jakub Kamiński. Młodszy poszedł drogą starszego i szybko wyjechał z Polski, by kontynuować swoją karierę w Niemczech. Były kapitan reprezentacji Polski docenił umiejętności 23-letniego zawodnika FC Koeln.

Reklama

Błaszczykowski udzielił wywiadu portalowi Fakt, w którym podzielił się swoimi spostrzeżeniami, dotyczącymi Jakuba Kamińskiego. Stwierdził, że młodszy kolega już wcześniej swoimi występami zwrócił jego uwagę.

– Kamiński zawsze mi się podobał i imponował umiejętnościami piłkarskimi. To boiskowy walczak o wielkim talencie. Miał ciężki okres w Wolfsburgu i nie zawsze grał, ale to normalne w młodym wieku, że miewa się wahania formy. Gdy grał mniej w klubie jego dyspozycja nie była najwyższa, ale efekty jego ciężkiej pracy widać w tym sezonie. Jego ogromnym atutem jest gra jeden na jeden. Bez żadnych kompleksów wchodzi w drybling z rywalem i robi to na pełnej szybkości. Bardzo mnie cieszy, że coraz lepiej prezentuje się w klubie. Stał się wiodącą postacią FC Koeln i reprezentacji. Wykorzystuje swój wielki potencjał. Widać, że piłkarsko dojrzał. Doskonale patrzy się na jego grę 

Reklama

Uczeń przerośnie mistrza? Błaszczykowski życzy Kamińskiemu wszystkiego najlepszego

Błaszczykowskiego bez żadnych wątpliwości można uznać za legendę Borussii Dortmund. Na Signal Iduna Park Polak spędził osiem lat, podczas których był filarem swojego zespołu. Dwukrotnie został wybrany klubowym piłkarzem roku, raz całej Bundesligi, do tego zdobył dwa mistrzostwa Niemiec, dwa Superpuchary oraz jeden puchar kraju. Łącznie zaliczył 253 występy, strzelił 32 gole i zanotował 52 asysty.

109-krotny reprezentant Polski na niemieckich boiskach występował też w barwach Wolfsburga. Na przestrzeni trzech lat w tym klubie zagrał w 45 meczach, zdobył jedną bramkę oraz dorzucił trzy ostatnie podania. Jakubowi Kamińskiemu jeszcze daleko do dorównania takiemu dorobkowi za naszą zachodnią granicą, jednak Błaszczykowski życzy, żeby 23-latek zrobił jeszcze większą karierę od niego.

– Chciałbym, żeby Kuba Kamiński był lepszy od Kuby Błaszczykowskiego. Po prostu najzwyczajniej w świecie mu kibicuję i trzymam za niego kciuki. Wierzę, że będzie w stanie wykrzesać ze swojej kariery jeszcze więcej niż ja. Mój imiennik ma wszelki predyspozycje ku temu, żeby tak się stało.

Kamiński w letnim okienku transferowym udał się na wypożyczenie do FC Koeln i to okazało się świetnym ruchem. Po problemach w poprzednim sezonie na nowo odżył i ekspresowo stał się liderem nowego zespołu. W 20 spotkaniach rozegrał blisko komplet możliwych minut, strzelił pięć goli i zaliczył jedną asystę. Jest on wciąż zawodnikiem Wolfsburga, w barwach którego uzbierał już 78 występów, pięć razy trafił do siatki rywala i dołożył 10 ostatnich podań.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Niemcy

Niemcy

Fakty i mity o problemach Kwasnioka. „Upił się na wigilii”

Wojciech Górski
7
Fakty i mity o problemach Kwasnioka. „Upił się na wigilii”
Niemcy

Z nieba do piekła. Debiut marzeń w Bundeslidze i… poważna kontuzja

Maciej Bartkowiak
0
Z nieba do piekła. Debiut marzeń w Bundeslidze i… poważna kontuzja
Reklama
Reklama