Podczas niedawnego półfinału Superpucharu Hiszpanii pomiędzy Atletico i Realem Madryt doszło do spięcia na linii Diego Simeone – Vinicius Junior. Trener Rojiblancos bezpośrednio po meczu nie miał sobie nic do zarzucenia, jednak najwyraźniej naszła go refleksja, bo postanowił przeprosić rywala.
Przypomnijmy całą sytuację. Vinicius w trakcie spotkania zaczepił Simeone, na co ten odpowiedział mu złośliwą uwagą. Cadena COPE ustaliło, że trener krzyczał do piłkarza: „Florentino cię wyrzuci! Zapamiętaj moje słowa, wyrzuci cię!”. Pod koniec meczu, gdy Brazylijczyk opuszczał boisko, szkoleniowiec rzucił zaś do niego „Vini, Vini! Wsłuchaj się w trybuny, to na ciebie buczą!”.
Simeone przeprosił Pereza i Viniciusa. „Nie zachowałem się dobrze”
Po końcowym gwizdku Simeone nie zamierzał się tłumaczyć ze swojego zachowania.
– Vinicius? Nie mam nic do powiedzenia. Od początku mojej kariery powtarzam, że to, co dzieje się na boisku, zostaje na boisku – mówił Argentyńczyk.
Temat wrócił jednak podczas konferencji prasowej poprzedzającej wtorkowe spotkanie Atletico z Deportivo La Coruna w Pucharze Króla. I tym razem trener Los Colchoneros był wobec siebie bardziej krytyczny.
– Przede wszystkim chciałbym przeprosić pana Florentino i pana Viniciusa za incydent z moim udziałem. Przyznaję, że nie zachowałem się dobrze. Drużyna, która wygrywa, zasługuje na awans, a oni wygrali – stwierdził szkoleniowiec.
Podsumował również wynik meczu finałowego, w którym Real musiał uznać wyższość Barcelony.
– W końcówce byli bliscy wyrównania. Zawsze walczą, jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Barcelona znajduje się w bardzo dobrym momencie, ma świetnych zawodników i trenera. To drużyna, która ma dobry pomysł na grę. Efektem są wygrywane przez nich trofea – uważa Diego Simeone.
Mecz 1/8 finału Pucharu Króla pomiędzy Atletico Madryt a Deportivo La Coruna odbędzie się we wtorek o godzinie 21:00. O tej samej porze Real Madryt zmierzy się z Albacete.
WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE:
- Zachwyty nad Lewandowskim. „Uratował nasze serca”
- Alonso po porażce z Barceloną: Superpuchar jest najmniej ważny
- Barcelona z Superpucharem! Lewandowski przeszedł do historii
Fot. Newspix