Adam Małysz broni decyzji trenera: „Kamil w dniu konkursu to był beton”

Wojciech Piela

10 stycznia 2026, 20:25 • 2 min czytania 3

Adam Małysz zabrał głos po pierwszym konkursie Pucharu Świata w Zakopanem, komentując m.in. decyzję trenera polskiej kadry dotyczącą składu na zawody duetów, w których udział wzięli Dawid Kubacki i Kacper Tomasiak. Prezes Polskiego Związku Narciarskiego wypowiedział się na ten temat na antenie TVP Sport.

Adam Małysz broni decyzji trenera: „Kamil w dniu konkursu to był beton”
Reklama

Polacy mogą być zadowoleni z wyniku – w sobotnim konkursie duetów zajęli miejsce na podium po raz pierwszy w sezonie 2025/26. Lepsi okazali się tylko Austriacy i Słoweńcy. Mimo to nie wszyscy kibice byli usatysfakcjonowani. W mediach społecznościowych pojawiły się głosy krytyki wobec Macieja Maciusiaka, a część fanów uważała, że w parze z Tomasiakiem powinien wystąpić Kamil Stoch zamiast Kubackiego.

„Kamil w dniu konkursu to był beton”. Adam Małysz broni decyzji trenera

Małysz stanął w obronie decyzji trenerów. Wyjaśnił, że wybór Kubackiego wynikał przede wszystkim z jego stabilnej formy podczas treningów. – Pojawiło się wiele komentarzy, że Dawid nie powinien skakać z Kacprem, że może Maciek, a może Kamil. Trenerzy postawili przede wszystkim na to, że Dawid wczoraj i dziś podczas treningów prezentował bardzo równą formę. Jego skoki były stabilne, nie było dużych różnic i dostał szansę – powiedział Małysz.

Reklama

Prezes PZN podkreślił, że Stoch również był brany pod uwagę, ale w dniu konkursu jego dyspozycja była daleka od tej, którą prezentował podczas treningów. – Kamil w dniu zawodów to był beton. Od pierwszego skoku było widać, że to nie jest ten Kamil, który pokazywał się podczas treningów. Na treningach był numerem dwa za Kacprem, a dziś wyglądał zupełnie inaczej – dodał Małysz.

Wszystko wskazuje na to, że legendarny skoczek z Zębu będzie miał okazję pożegnać się z Wielką Krokwią podczas niedzielnego konkursu indywidualnego.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. Newspix

3 komentarze

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Polecane

Reklama
Reklama