Robin van Persie pod kątem holenderskiej piłki klubowej kojarzony jest głównie z Feyenoordem Rotterdam. Znakomity przed laty napastnik Arsenalu oraz Manchesteru United w strukturach klubowych na De Kuip spędził już blisko 15 lat. Blisko dwie trzecie tego czasu to przygoda w roli zawodnika. Niewykluczone, że latem dojdzie do końca tego etapu. Feyenoord postawił Holendrowi ultimatum pod kątem wyników w lidze.
Ważne miesiące dla van Persiego
Sezon 2025/26 nie układa się po myśli świetnego przed laty strzelca. Już w sierpniu odpadł on z walki o fazę ligową Ligi Mistrzów, choć wygrał pierwszy mecz z Fenerbahce i jego podopieczni prowadzili w dwumeczu 3:1.
W Lidze Europy Feyenoord wygrał raptem jedno z sześciu spotkań. W Pucharze Holandii także nie powiodło się van Persiemu – odpadł z byłym klubem, Heerenveen. Przewaga jego zespołu nad trzecim Ajaksem wynosi co prawda pięć punktów, ale uważa się, że wykorzystał już margines błędu do maksimum.
Nu Feyenoord voor de winter is uitgespeeld voor alle prijzen, is de enige doelstelling zich via plek twee in de Eredivisie te plaatsen voor de Champions League. Robin van Persie zal zich nu moeten bewijzen als de trainer die dat alsnog voor elkaar krijgt.https://t.co/eM0DX30X1z
— Voetbal International (@VI_nl) January 4, 2026
Według informacji portalu Voetbal International – Feyenoord postawił trenerowi ultimatum. Musi on ukończyć sezon w pierwszej dwójce. Z racji gry tylko na jednym froncie, nie ma on już zdaniem głównodowodzących miejsca na potknięcie. Umowa van Persiego wygasa w czerwcu 2027 roku.
Polacy mają o van Persiem dobre zdanie
Do tej pory van Persie prowadził w karierze trenerskiej dwóch Polaków. W SC Heerenveen jego podopiecznym był Paweł Bochniewicz.
W Rotterdamie z kolei już wielokrotnie szkoleniowiec zachwycał się postawą Jakuba Modera. Pomocnik nie ma jednak łatwo pod kątem zdrowotnym i w ostatnim czasie mierzy się z długotrwałymi bólami pleców. Te wykluczyły go z całej rundy jesiennej.
Bochniewicz powiedział o van Persiem w jednym z wywiadów, że to trener preferujący futbol podobny do tego, który jest specjalnością Pepa Guardioli. Nie lubi długich piłek, a obrońcy mają ciągle grać wysoko. Pod kątem ludzkim jest bardzo normalny i ma potencjał na bycie topowym fachowcem.
Pawel Bochniewicz is onder de indruk van zijn voormalige trainer Robin van Persie.https://t.co/Awa4hDLWPK
— Voetbal International (@VI_nl) April 17, 2025
W maju 2024 roku ogłoszono van Persiego trenerem SC Heerenveen, a w jednym z pierwszych spotkań przegrał aż 1:9 z AZ Alkmaar. Nie wytrwał on do końca rozgrywek w klubie. Po szkoleniowca ekipy środka tabeli zgłosił się ukochany Feyenoord. Po raz pierwszy poprowadził swój klub w roli pierwszego trenera 1 marca ubiegłego roku.
Chwilę przed objęciem posady przez van Persiego Feyenoord wyeliminował z Ligi Mistrzów wielki Milan. Drużyna Holendra w meczu 1/8 finału była jednak zdecydowanie gorsza od rywala mediolańczyków zza miedzy – Interu. Na koniec sezonu Feyenoord był trzeci – jedenaście oczek za PSV.
Tym razem trzecie miejsce będzie uznane za porażkę i przyczyni się do pożegnania się z van Persiem.
Forma drużyny dostarczony przez Superscore
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Van Persie znów chwali Modera
- Jordi Cruyff wkrótce wróci do Ajaksu
- Polski bramkarz doceniony nową umową
Fot. Newspix