Rafał Gikiewicz uderza w Widzew Łódź. „Mam o to pretensje”

Aleksander Rachwał

22 września 2025, 13:04 • 2 min czytania 18

Reklama
Rafał Gikiewicz uderza w Widzew Łódź. „Mam o to pretensje”

Rafał Gikiewicz, choć rozpoczął sezon jako podstawowy bramkarz Widzewa, nie znajduje się już w planach łódzkiego klubu. Zimą golkiper nie zmienił jednak otoczenia i obecnie pozostaje poza grą. W rozmowie z „Meczykami” 37-latek przyznał, że ma pretensje o to, jak został potraktowany.

Reklama

W minionym sezonie Gikiewicz wystąpił we wszystkich meczach Widzewa w Ekstraklasie. W obecnym rozegrał tylko dwa spotkania, po czym stracił miejsce w składzie na rzecz sprowadzonego latem Macieja Kikolskiego (którego następnie zastąpił kolejny nowy nabytek, Veljko Ilić).

Po ilu bramkarzach Widzew Łódź się uśmiechnie? [CZYTAJ WIĘCEJ]

Rafał Gikiewicz skrytykował Widzew Łódź. „Nie potraktowali mnie po ludzku”

Gikiewicz stawia sprawę jasno: nie znajduje się w planach klubu i nic nie wskazuje na to, aby to mogło się zmienić.

– Trener Czubak i dyrektor sportowy Widzewa powiedzieli, że nie jestem brany pod uwagę do grania w związku ze strategią klubu. Jestem na tyle skreślony, że nieważne, co będę robił, nie jestem w stanie stać w bramce Widzewa i jest mi przykro z tego powodu. Ale taką decyzję podjęli przełożeni, mają do tego prawo – wyjaśnił Gikiewicz w „Meczykach”.

Reklama

Były zawodnik m.in. Freiburga i Unionu Berlin stwierdził, że nie takie były ustalenia w zespole przed startem sezonu.

– Przed sezonem głośno powiedziano mi, również między bramkarzami, że jestem numerem jeden, wygrałem rywalizację. Pierwszy mecz z Zagłębiem zagrałem na zero, potem przegraliśmy z Jagiellonią. Czy popełniłem tam błąd, każdy sam sobie oceni. Po tym meczu zostałem posadzony najpierw na ławkę rezerwowych, a potem został ściągnięty kolejny bramkarz i z automatu dwóch młodszych miało rywalizować, a Gikiewicz w tej rywalizacji nie bierze de facto udziału. Trenuję, robię, co mogę, ale nie mam wpływu na to, jaka będzie moja pozycja – ocenił 37-letni golkiper.

Bramkarz Wdziewa przyznał, że jest zawiedziony postawą władz klubu.

– Nie mam problemu z tym, że Widzew mnie nie chce. Można było ze mną porozmawiać przed sezonem i powiedzieć: mamy inną strategię, chcemy stawiać na młodych. W okresie przygotowawczym byłem lepszy od tego młodego bramkarza i nikt mi nie powiedział, że stary Gikiewicz nie będzie bronił. Mam pretensje, że przed zgrupowaniem w Opalenicy nie potraktowali mnie po ludzku i nie powiedzieli, że mogę odejść, bo wtedy miałem parę ofert i byłem blokowany – stwierdził Rafał Gikiewicz.

Reklama

Widzew Łódź zajmuje obecnie dziesiąte miejsce w tabeli Ekstraklasy z dorobkiem dziesięciu punktów. Z dziewięciu rozegranych dotychczas spotkań zespół wygrał trzy, jedno zremisował, a w pięciu poniósł porażkę.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO O WIDZEWIE ŁÓDŹ:

Fot. Newspix

18 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Boks

Karol Nawrocki na Filipinach. Trenował… z mistrzem świata w boksie

Mikołaj Duda
0
Karol Nawrocki na Filipinach. Trenował… z mistrzem świata w boksie
Liga Narodów

Efekt Ligi Narodów. Tak daleko od Euro w XXI wieku jeszcze nie byliśmy

AbsurDB
1
Efekt Ligi Narodów. Tak daleko od Euro w XXI wieku jeszcze nie byliśmy

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
2
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
26
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”