Oni nie spadną z Ekstraklasy. Będzie większe sianko, będzie lepsze granko

Kamil Warzocha

18 lutego 2025, 16:53 • 3 min czytania 62

Reklama
Oni nie spadną z Ekstraklasy. Będzie większe sianko, będzie lepsze granko

Kilka kolejek rundy wiosennej za nami, patrzymy w dół tabeli, a tam znana twarz. Z każdym kolejnym sezonem wydaje się, że to już koniec, że coś się wreszcie zmieni. Ale pacjent ze złotą karta członkostwa, LubinEkstraklasa+, nie zamierza opuszczać oddziału na niższych pięterkach. Nie wyzionie ducha, bo ma tyle kasy, że w nieskończoność może podtrzymywać się przy życiu. Ale też nagle nie rozpromienieje i nie zacznie z radości skakać po górach, bo… w sumie nie wiadomo. Lubińskie status quo jest pod tym względem smutne, ale też bardzo przewidywalne.

Reklama

Będzie obiecane większe sianko z premii za utrzymanie, będzie lepsze granko i – zgadliście, brawo – utrzymanie.

Możecie się śmiać, ale Zagłębie naprawdę wykazuje dużą stabilność. Po co ma być jak Śląsk Wrocław, który nagle wyrywa się przed szereg po wicemistrzostwo Polski, a zaraz ląduje na dnie jako główny kandydat do spadku? No po co? Lepiej się nie wychylać i zawsze zimować w podobnym miejscu. Jechać do Karpacza, Szklarskiej Poręby, spokojne, znane rejony. Gdzie tam atakować Alpy, skoro nikt nie wymaga fajerwerków.

Zagłębie Lubin, tak w ramach potwierdzenia wcześniejszych słów, na tym etapie sezonu co roku włącza się w walkę o spadek. Choć można się zastanowić, czy słowo „włączyć” aby na pewno jest właściwe, skoro od kilku lat to stała część krajobrazu. Sami spójrzcie:

  • 2024/2025 po 21. kolejce: 22 punkty, 1 punkt nad strefą spadkową
  • 2023/2024 po 21. kolejce: 26 punktów, 5 punktów nad strefą spadkową
  • 2022/2023 po 21. kolejce: 23 punkty, 3 punkty nad strefą spadkową
  • 2021/2022 po 21. kolejce: 20 punktów, 0 punktów nad strefą spadkową

Czy trenerem jest Fornalik, czy Włodarski, czy Jaś ze Stasiem, nie ma to najmniejszego znaczenia. Od lat powtarzamy, że w Lubinie panuje przeciętność i wygoda, wzbogacona przez 2-3 miesiące w roku emocjami w młócce na dole tabeli. Ale gdy słońce mocniej przyświeci, gdy temperatura wzrasta, wracamy do tej samej gadki. Kilka zwycięstw z rzędu, kilka pozycji w górę – cyk, maj zakończony bliżej środka stawki. Dla niepoznaki, żeby nie było, że w trakcie sezonu działo się coś niedobrego.

Reklama

Gdyby ktoś wyłączał się na mecze Zagłębia w okresie luty-kwiecień, naprawdę mógłby pomyśleć, że jest nieźle. Choćby w zeszłym sezonie „Miedziowi” wbili się do pierwszej ósemki, mając 47 punktów na koncie. Czy podobny próg osiągną w 2025 roku? Nie, to możemy już chyba wykluczyć. 25 punktów w 13 meczach to raczej za dużo nawet jak na wiosenne szarże Zagłębia, zwłaszcza z nieopierzonym trenerem, który podobno tu i teraz nie może być nawet pewny swojej posady.

Co prawda do utrzymania spokojnie powinno wystarczyć 15 „oczek”, ale znowu musimy to powtórzyć (tak jak w lutym 2022, 2023 i 2024 roku): w Lubinie mają gorące krzesełka. A że żadna to nowość, nie ma co bić na alarm, że zaraz Dolny Śląsk zostanie bez klubu w Ekstraklasie. Oczywiście kibice Śląska chcieliby, żeby WKS się obudził i pożarł Zagłębie, ale to założenie nader optymistyczne. Patrząc na ostatnie lata i walkę obu tych klubów o byt w Ekstraklasie, w Lubinie mają większe i skuteczniejsze premie. Tam walizy z gotówką dośle Sutryk, a tu KGHM. Sorry, prawo bogatszego.

Tak to się kręciło i kręcić będzie. Zdziwimy się naprawdę mocno, jeśli cykliczność funkcjonowania Zagłębia w tej lidze nie sprawdzi się w 2025 roku. Teraz jest moment na zwątpienie i obawy, za kilka tygodni może być strach, ale za kilka miesięcy będzie fajrant, większe pensje i fajniejsze wakacje. Jak zwykle. Dlatego nie szukajcie spadkowicza w Lubinie. Nie ma to sensu.

Klątwa rzucona?

Reklama

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE:

Fot. Newspix

62 komentarzy
Kamil Warzocha

W Weszło od początku 2021 roku. Filolog z licencjatem i magister dziennikarstwa z rocznika 98’. Niespełniony piłkarz i kibic FC Barcelony, który wzorował się na Lionelu Messim. Gracz komputerowy (Fifa i Counter Strike on the top) oraz stały bywalec na siłowni. W przyszłości napisze książkę fabularną i nakręci film krótkometrażowy. Lubi podróżować i znajdować nowe zajawki, na przykład: teatr komedii, gra na gitarze, planszówki. W pracy najbardziej stawia na wywiady, felietony i historie, które wychodzą poza ramy weekendowej piłkarskiej łupanki. Ogląda przede wszystkim Ekstraklasę, a że mieszka we Wrocławiu (choć pochodzi z Chojnowa), najbliżej mu do dolnośląskiego futbolu. Regularnie pojawia się przed kamerami w programach “Liga Minus” i "Weszlopolscy".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Zainteresowanie Bartoszem Kapustką. Dwa kluby zgłosiły się do jego agenta

Braian Wilma
16
Zainteresowanie Bartoszem Kapustką. Dwa kluby zgłosiły się do jego agenta

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Zainteresowanie Bartoszem Kapustką. Dwa kluby zgłosiły się do jego agenta

Braian Wilma
16
Zainteresowanie Bartoszem Kapustką. Dwa kluby zgłosiły się do jego agenta
Ekstraklasa

Kto powstrzyma Widzew i Legię przed spadkiem? Nadzieja w Koronie i Lechii

AbsurDB
58
Kto powstrzyma Widzew i Legię przed spadkiem? Nadzieja w Koronie i Lechii