Rheinenergiestadion wypełniony aż po brzegi. Na boisku Manuel Neuer, Per Mertesacker, Benedikt Hoewedes czy Roman Weidenfeller. Każdy z nich zagrał w drużynie Górnika Zabrze! Na ławce trenerskiej Joachim Loew, Hansi Flick i Jan Urban. Grad goli, popis Taofeeka Ismaheela, debiut 16-letniego Louisa Podolskiego. Tak wyglądał mecz pożegnalny Lukasa Podolskiego w FC Koeln.
Podolski kariery nie zamierza jeszcze kończyć. Zobaczymy go nieraz na boiskach Ekstraklasy, ale chciał się już teraz pożegnać z kibicami FC Koeln. Klubu, którego jest wychowankiem i żywą legendą. Rozegrał dla „Kozłów” 181 spotkań, w których strzelił 86 goli i zaliczył 41 asyst.
– Żegnałem się z reprezentacją Niemiec, dziś żegnam się z Kolonią. Przyjdzie taki dzień, że pożegnam się z Górnikiem. Kiedyś przyjdzie moment, że skończę definitywnie, ale jestem szczęśliwy, że jest mi jeszcze dane grać – mówił „Poldi” przed tym spotkaniem.
Górnik na poważnie podszedł do tego benefisu
Bilety na ten mecz rozeszły się w ekspresowym tempie. Atmosfera na Rheinenergiestadion była gorąca. Na obiekcie, oprócz fanów FC Koeln, nie zabrakło kibiców z Polski, których przybyło ponad 2200. „Poldi” na murawę wszedł jako ostatni. Przywitany był owacją na stojąco. Oczy mu się zaszkliły.
Podolski pierwszą połowę rozpoczął w drużynie Górnika Zabrze, która w transmisji została nazwana jako „Poldis 11”, gdyż oprócz zawodników na co dzień występujących w Ekstraklasie, byli zgłoszeni do tej ekipy przyjaciele „Poldiego”, czyli Manuel Neuer, Roman Weidenfeller, Ron-Robert Zieler, Erik Durm, Matthias Ginter, Benedikt Hoewedes, Christoph Kramer i Per Mertesacker.
Ta paczka mierzyła się z FC Koeln, a w głównej mierze to z byłymi zawodnikami tego klubu, gdzie w większości to emerytowani piłkarze. Zespół Górnika Zabrze na poważnie podszedł do tego benefisu. Każdy z zawodników chciał pokazać się z jak najlepszej strony, mimo że był to mecz pokazowy.
Drużyna prowadzona przez trio trenerskie Urban, Flick, Loew na prowadzenie wyszła już w 3. minucie, a piłkę do siatki wpakował nie kto inny jak Lukas Podolski, który skorzystał ze świetnego podania Pawła Olkowskiego. „Poldi” huknął jak z armaty z lewej nogi z okolic szesnastego metra. Choć piłka po jego strzale szła w środek bramki, to nie poradził sobie jednak z tym uderzeniem Matthias Kobbing.
Górnik po zdobyciu pierwszego gola szedł za ciosem. Taofeek Ismaheel, który w Ekstraklasie na razie robi więcej szumu niż dostarcza konkretów, w benefisie chciał pokazać, że co nieco potrafi. Strzelił gola i zaliczył aż trzy asysty. Do przerwy było 5:0, a do siatki trafiali jeszcze Damian Rasak, Kryspin Szcześniak oraz Sinan Bikas. Drużyna z Zabrza się bawiła, a FC Koeln nie miało nic do powiedzenia. Manuel Neuer był na boisku przez pierwsze 25 minut i piłkę w rękach trzymał tylko raz! Natomiast ani razu nie był zmuszony do interwencji.
Na orliku gdy dochodzi do takiej sytuacji, że jedna drużyna jest wyraźnie lepsza od drugiej, to przerywa się mecz i miesza się składy. Tu wręcz prosiło się o takie rozwiązanie. Inny pomysł: przed meczem Manuel Neuer i Lukas Podolski powinni wyjść na środek i na zmianę wybierać zawodników do swoich zespołów, wtedy ten poziom byłby bardziej wyrównany. Było to bardzo jednostronne spotkanie.
Pozostawiony bez opieki Damian Rasak mocnym strzałem głową umieścił piłkę w siatce!🎯
Drużyna Lukasa Podolskiego jest póki co bezlitosna dla przeciwników!🥊💥📺 Transmisja meczu w CANAL+ SPORT i CANAL+ online: https://t.co/2cbTY0XX8S pic.twitter.com/hvHi7F4vtI
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 10, 2024
Ależ pograli! 👌#KOEGÓR 0:4 https://t.co/NzovhPg3Nm pic.twitter.com/Vj2wIthUOB
— Górnik Zabrze (@GornikZabrzeSSA) October 10, 2024
Druga połowa już na luzie
Na drugą część spotkania Podolski wyszedł już w koszulce FC Koeln. I można było odnieść takie wrażenie, że w szatni Górnika padły takie słowa, żeby trochę odpuścić, by drużyna przeciwna też postrzelała w tym meczu towarzyskim. „Poldi” już w pierwszej akcji po zmianie stron był faulowany przez Hoewedesa w szesnastce, sędzia podyktował rzut karny. Legenda silnym strzałem w górny prawy róg pokonała Michała Szromnika.
𝐏𝐎𝐋𝐃𝐈 𝐒𝐇𝐎𝐖!🌟
Lukas Podolski po przerwie zmienił barwy i wziął się za odrabianie strat!🔥 Gol i dwie asysty gwiazdy dzisiejszego wieczoru!🤩
📺 Transmisja meczu w CANAL+ SPORT i CANAL+ online: https://t.co/2cbTY0YuYq pic.twitter.com/H8TbodtIzr
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 10, 2024
Chwilę później do gola Podolski dołożył dwie asysty dla FC Koeln. Najpierw podał do Simona Terrode, a następnie do legendy klubu 52-letniego Matthiasa Sherza. Symbolicznym momentem obu połów było pojawienie się na boisku 16-letniego Louisa Podolskiego z numerem „36”. Syn Lukasa zagrał zarówno w barwach Górnika, jak i FC Koeln. Numer na koszulce nie był przypadkowy, gdyż jego tata właśnie mając „36” na plecach debiutował w ekipie „Kozłów”. Louis na co dzień występuje w młodzieżowych drużynach Górnika. W miniony weekend strzelił hattricka w starciu z Arką Gdynia w CLJ U-17.
W Kolonii pogoda nie rozpieszczała Lukasa Podolskiego i jego kumpli. Przez większość czasu padał deszcz. Po kilkunastu minutach drugiej połowy przy stanie 3:5 mecz został przerwany. To był czas na uroczyste pożegnanie Podolskiego. Cały stadion śpiewał piosenki na jego cześć i te związane z klubem. „Poldi” wdrapał się do kibiców, odpalił race i podziękował im za wieloletnie wsparcie.
Jak się żegnać, to na swoich zasadach!💪🔥 pic.twitter.com/CUFTAuF1zY
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) October 10, 2024
– Ciężko rozstawać się z tym stadionem. Miło z wami się spędza czasu. Będę za wami tęsknił. Jeszcze się spotkamy! – mówił ze łzami w oczach Lukas Podolski.
🥹🫶 @Podolski10
___#effzeh #effZEHN pic.twitter.com/e0Cgc69L0U— 1. FC Köln (@fckoeln) October 10, 2024
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Sześciu różnych Polaków z golem dla GKS-u w jednym meczu. Rekord chyba nie do pobicia
- Goncalo F. ma zostać w Legii i to… zrozumiała decyzja
- Ravas: Odkąd zostałem tatą, jestem bardziej zrelaksowany [WYWIAD]
Fot. Newspix