Reprezentacja Polski w niedzielnym meczu Ligi Narodów przegrała 0:1 z Chorwacją, a część polskich kibiców w Osijeku spisała się niestety niewiele lepiej niż nasi piłkarze. Po końcowym gwizdku arbitra, już poza stadionem, doszło do zamieszek z udziałem polskich fanów.
O sprawie poinformował portal WP SportoweFakty. Polscy kibice starli się z fanami drużyny gospodarzy po opuszczeniu stadionu. Także przed spotkaniem doszło do awantur. Podczas meczu atmosfera była jednak bardzo przyjazna i nie było żadnych incydentów. Ten sielankowy obrazek zmienił się zaraz po końcowym gwizdku, kiedy obie grupy znowu starły się ze sobą i z policją. Agresorem, według informacji portalu, była niestety polska strona.
Według komunikatu miejscowej policji zaatakowany został także jeden z funkcjonariuszy, a o naruszenie porządku oskarżonych zostało prawie 70 kibiców Biało-Czerwonych i kilkunastu Chorwatów. – Możemy potwierdzić, że jeden z funkcjonariuszy został poszkodowany i jest ranny. W związku z atakiem na policjanta został zatrzymany jeden obywatel Polski i postawiono mu dodatkowe zarzuty naruszenia nietykalności funkcjonariusza – tak portal zacytował oświadczenie miejscowej policji.
Łapanki na ulicach Osijeku po meczu Chorwacja – Polska! Po bójkach do radiowozów ładowani zarówno chorwaccy, jak i polscy kibice #CROPOL pic.twitter.com/RsZpOEPf4s
— Bartosz Głąb (@BartoszGab) September 8, 2024
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Nic się nie stało. Serio. Przecież jesteśmy średniakami
- Trela: Tacy sami, a ściana między nami. Szklany sufit nad Polakami w starciach z najwyższą półką
- Jest, jak jest, lepiej nie będzie. Reprezentacji Polski brakuje jakości, żeby pokazać pazur
- Samotność kapitana. Powiedz „Lewy”, gdzieś ty był? [Komentarz]
- Stłamszony Bogusz, elektryczny Walukiewicz, Zalewski znów najlepszy [NOTY]
Fot. FotoPyk