Rosołek: Krytykę albo niechęć odczuwałem od moich początków w Legii

Piotr Rzepecki

Opracowanie:Piotr Rzepecki

04 sierpnia 2024, 09:56 • 2 min czytania

Reklama
Rosołek: Krytykę albo niechęć odczuwałem od moich początków w Legii

Maciej Rosołek zamienił tego lata Legię Warszawa na Piasta Gliwice. Napastnika czeka dziś spotkanie ze swoim byłym pracodawcą. O nadchodzącym meczu, ale i o trudnych momentach mówił Rosołek w rozmowie z portalem TVP Sport.

Reklama

– Nie rozumiem tego do końca i nie jestem też pierwszym przykładem, który mierzył się tu z różnymi rzeczami. Moja opinia medialno-kibicowska nie była zbyt dobra. Chociaż to też nie zawsze. Wszystko zależy od oceny danej osoby. W Mielcu kibice skandowali moje imię i nazwisko, chcieli, żebym podszedł do rzutu karnego. Potem do końca meczu tak było i to był dla mnie bardzo budujący moment. Uważam, że młodych chłopaków z akademii powinno się wspierać po całości – mówił Maciej Rosołek w rozmowie z TVP Sport.

Rosołek odwołał się także do statystki swoich występów. Napastnik w barwach Legii zagrał 131 meczów, strzelił jednak ledwie 17 goli.

– W pewnym momencie sezonu miałem taki problem i trochę mi to siadło na głowę. Czułem taką presję. Potem zacząłem pracować z psychologiem i trochę unormowałem sobie to w głowie. Nie można mieć wszystkiego. Ja tak mówię, że nie da się mieć ciastko i zjeść ciastko. Żeby strzelać regularnie, trzeba też regularnie grać. Rzadko kiedy się zdarza, że masz zawodnika, który prawie zawsze wchodzi jedynie w końcówce i jest w stanie dać niesamowite liczby – skomentował piłkarz.

Rosołek nie gryzł się w język, jeśli idzie o negatywne opinie na jego temat. – Krytykę albo niechęć odczuwałem od moich początków w Legii. Niedawno sobie to analizowałem i tak naprawdę od samego debiutu zawsze mi się obrywało. Starałem się tego unikać, ale nie dało się. Znajdowała się jakaś niechęć do mojej osoby. Kulminacyjnym momentem był domowy mecz z Widzewem. Tam miałem dwustuprocentową sytuację do zdobycia bramki. Była pusta bramka, nie trafiłem w piłkę. Biorę to na klatę, bo coś takiego musi skończyć się golem. Zawiniłem wtedy. Krytyka byłaby zasłużona, ale nie to, co stało się potem. Przerodziło się to w hejt. Zaczęło mi to wchodzić do głowy i dopiero później rozpocząłem współpracę z psychologiem. Wtedy dochodziło do sytuacji, jakie nigdy nie powinny mieć miejsca. Moja dziewczyna, a teraz narzeczona otrzymywała różne wiadomości. Ludzie wypisywali do mojej mamy. Poszło to za daleko.’

Reklama

Spotkanie między Legią Warszawa a Piastem Gliwice dziś o godz. 20:15. „Wojskowi” mają sześć punktów na koncie, z kolei Piast uzbierał dotąd cztery oczka.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

 

Reklama
Piotr Rzepecki

Urodził się dzień po Kylianie Mbappe. W futbolu zakochał się od czasów polskiego trio w Borussi Dortmund. Sezon 2012/13 to najlepsze rozgrywki ever, przynajmniej od kiedy świadomie śledzi piłkarskie wydarzenia. Zabawy z kotem Maurycym, Ekstraklasa, powieści Stephena Kinga.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Boks

Karol Nawrocki na Filipinach. Trenował… z mistrzem świata w boksie

Mikołaj Duda
0
Karol Nawrocki na Filipinach. Trenował… z mistrzem świata w boksie
Liga Narodów

Efekt Ligi Narodów. Tak daleko od Euro w XXI wieku jeszcze nie byliśmy

AbsurDB
1
Efekt Ligi Narodów. Tak daleko od Euro w XXI wieku jeszcze nie byliśmy

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany

Mikołaj Duda
2
Raków był już dogadany na duży transfer. Kontuzja pokrzyżowała plany
Ekstraklasa

Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”

Mikołaj Duda
26
Angel Rodado zagra dla… reprezentacji Polski? „To byłby zaszczyt”