Watzke: Mamy z Perezem konflikt interesów

Patryk Stec

Opracowanie:Patryk Stec

31 maja 2024, 18:36 • 2 min czytania

Watzke: Mamy z Perezem konflikt interesów

Borussia Dortmund w finale Ligi Mistrzów zmierzy się z Realem Madryt. Będzie to prawdopodobnie ostatni finał Ligi Mistrzów dla Hansa-Joachima Watzkego, dyrektora generalnego BVB, który z końcem 2025 roku opuści klub. Niemiecki „BILD” porozmawiał z działaczem tuż przed sobotnim finałem.

Reklama

Zdecydowanym faworytem meczu wydaje się być Real Madryt, który nie zwykł przegrywać finałów Ligi Mistrzów. Do tej pory wygrał wszystkie, w których zagrał w formule Ligi Mistrzów. Było ich osiem. Watzke zdejmuje presję ze swojej drużyny. – To niewątpliwie świetny zespół, ale przed dwumeczem z PSG też nikt na nas nie stawiał, a dwa razy ich pokonaliśmy. Nie możemy wyjść z tego finału jako przegrani, ale jako wielki zwycięzca – podkreśla.

W ostatnich latach między Realem a Borussią dochodziło do wielu transferów. Taki miał miejsce poprzedniego lata, gdy do Madrytu zawitał Jude Bellingham. To dowód na świetne relacje między oboma klubami. – Od lat mamy przyjazne stosunki z Florentino Perezem. Ostatnio zaprosił mnie na półfinał z Manchesterem City. Dla mnie jest on na równi z Santiago Bernabeu, najwspanialszym prezydentem jakiego Real kiedykolwiek miał. Mamy oczywiście jeden punkt, przy którym nie możemy znaleźć wspólnego mianownika: Florentino chce Superligi, a ja nie! To nie drobnostka, mamy obiektywny konflikt interesów. Jednak nadal uważam, że jesteśmy w przyjaznych stosunkach. Nasze negocjacje w sprawie Bellinghama również charakteryzowały się dużym zaufaniem i profesjonalizmem.

Reklama

Borussia Dortmund w tym sezonie świetnie sobie poradziła w Lidze Mistrzów, ale w Bundeslidze zajęła dopiero piąte miejsce. Niemiecka ekipa od lat ma problem z pogodzeniem dobrej gry w pucharach i lidze. – Dokładną analizę przeprowadzimy po Wembley, ale jedno jest jasne: BVB nigdy nie udało się zaprezentować najwyższego poziomu w Niemczech i europejskich pucharach, tak jak Bayernowi czy Realowi – zauważa Watzke. – Spójrzmy na nasze ostatnie lata. W 1997 roku byliśmy na trzecim miejscu. W 2013, gdy dotarliśmy do finału, traciliśmy do Bayernu 25 punktów w lidze. W 2011 i 2012 roku zdobyliśmy dwa ostatnie tytuły. Wtedy odpadliśmy w rundzie wstępnej Ligi Europy, a potem w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Prawdopodobnie na ten moment możemy dobrze wypaść tylko w jednych rozgrywkach. Następnym krokiem w rozwoju musi być jedno i drugie!

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot.Newspix

Od dziecka fan Realu Madryt i hiszpańskiej piłki, ale nieobce są mu realia klubów z niższych lig. Dużą część wolnego czasu spędza na czytaniu książek o służbach specjalnych, polityce i grze w Football Managera. Ma licencję UEFA C, więc ma papier na używanie słów "tercja", "baza" i "półprzestrzeń".

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

La Liga

La Liga

Ter Stegen zabrał głos po kontuzji. „To dla mnie wyjątkowo trudne”

Mikołaj Duda
0
Ter Stegen zabrał głos po kontuzji. „To dla mnie wyjątkowo trudne”
La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
60
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski
Reklama
Reklama