Stolarski: Spadła nasza jakość gry, gdy mamy piłkę

Przemysław Michalak

23 października 2026, 11:38 • 2 min czytania 2

Reklama
Stolarski: Spadła nasza jakość gry, gdy mamy piłkę

Piąty GKS Katowice ma w tym sezonie więcej ligowych porażek niż czternasty Widzew. Problem w tym, że Łodzianie notorycznie remisują, co sprawia, że ciągle nie mogą się odbić w tabeli. Mateusz Stolarski prowadził ich już w czterech meczach i nadal czeka na premierowe zwycięstwo.

Reklama

Teraz jego podopieczni zagrają u siebie z Górnikiem Zabrze. Delikatnie mówiąc, nie będą faworytem.

 – Motywuje nas to, żeby przestać remisować te spotkania. Cieszymy się na mecz z Górnikiem, bo to czołowa drużyna, a biorąc pod uwagę fakt, jak Widzew grał przeciwko takim rywalom, to nawet jeśli nie wygrywał, prezentował się nieźle – szuka pozytywnych punktów zaczepienia Mateusz Stolarski, cytowany przez oficjalną stronę klubu.

Mateusz Stolarski szuka optymistycznych wątków przed meczem Widzewa

 – Kolektyw się nie posypał. Jestem zbudowany postawą zawodników i tym, jak ze sobą funkcjonują mimo tylu remisów. Spadła nasza jakość gry, gdy mamy piłkę, ale pracujemy nad tym, żeby to się zmieniło. Nie możemy kalkulować, a obawy, które czujemy przez niekorzystne wyniki, musimy przekuć w odwagę i grać na ryzyku – stwierdził trener Widzewa.

I dodał: – Drużyna patrzy w jednym kierunku i skupia się na meczu z Górnikiem. Oni naprawdę bardzo chcą, mam nadzieję, że nie za bardzo. I liczę na to, że jutro im tego luzu nie zabraknie.

Reklama

Sytuacji Widzewa nie poprawiają ciągłe problemy z kontuzjami. W ostatnim czasie do grona nieobecnych z powodu spraw zdrowotnych dołączyli Mario Garcia i Dani Silva.

Zespół z Łodzi na ekstraklasowe zwycięstwo czeka już od ośmiu kolejek. Do tej pory jedyny komplet punktów zdobył na wyjeździe z Jagiellonią.

fot. Newspix

Reklama
2 komentarze
Przemysław Michalak

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Lewandowski wskazał faworyta do Złotej Piłki. „Trzymam kciuki, jest niesamowity”

Braian Wilma
0
Lewandowski wskazał faworyta do Złotej Piłki. „Trzymam kciuki, jest niesamowity”
Liga Europy

Nik Prelec po Anderlechcie. „Ten mecz ułożył się dla nas bardzo źle”

0
Nik Prelec po Anderlechcie. „Ten mecz ułożył się dla nas bardzo źle”

Ekstraklasa

Reklama