Z kim zagramy w fazie ligowej europejskich pucharów?

AbsurDB

Autor:AbsurDB

05 sierpnia 2025, 16:43 • 12 min czytania 21

Reklama
Z kim zagramy w fazie ligowej europejskich pucharów?

Jak będą wyglądały składy faz ligowych poszczególnych europejskich pucharów? W którym zagrają polskie kluby? Z kim mogą się tam zmierzyć? Czy rywale będą tak wygodni, jak rok temu? Czy Legia zagra ostatecznie w bardziej prestiżowych rozgrywkach niż Lech i czy opłaca się w ogóle wystąpić w Lidze Europy? Czy jeśli do Ligi Konferencji awansują także Jagiellonia i Raków, to w przyszłości zdobywca Pucharu Polski będzie miał zagwarantowaną grę w fazie ligowej? Czy jest kraj, który zanotował na takim etapie lepsze wyniki w dwumeczu niż nasz kwartet w drugiej rundzie? Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o europejskich pucharach, a boicie się zapytać!

Reklama

Analiza możliwego składu faz ligowych poszczególnych pucharów i wpływu na ranking Polski

Jesteśmy już na etapie, w którym możemy ze znacznie większą niż wcześniej pewnością przewidzieć jak będzie wyglądała faza ligowa europejskich pucharów. Zostały nam dwumecze trzeciej rundy oraz faza play-off, w której wiemy już kto może na kogo trafić. Sprawdźmy zatem, jaki jest najbardziej prawdopodobny kształt Ligi Mistrzów, Europy i Konferencji.

Jak będzie wyglądała Liga Mistrzów?

W Lidze Mistrzów bez eliminacji zagrają:

  • Zwycięzcy poprzedniej edycji oraz triumfatorzy Ligi Europy: PSG i Tottenham
  • Po pięć zespołów z krajów, które okazały się najlepsze w rankingu za sam poprzedni sezon (Hiszpania i Anglia): Liverpool, Arsenal, Man City, Chelsea i Newcastle oraz Barcelona, Real, Atletico, Bilbao i Villarreal
  • Cztery zespoły z Niemiec: Bayern, Bayer, Eintracht i Borussia
  • Kolejne dwa z Francji i Holandii: Marsylia, Monaco, PSV i Ajax
  • Mistrzowie słabszych lig: Sporting, Union Saint-Gilloise, Galatasaray, Slavia Praga, Olympiakos

Ścieżka ligowa podzieliła się na dwie połowy znacznie różniące się pod względem siły. Ze słabszej powinna awansować Brugia, która gra z Salzburgiem w trzeciej rundzie, a następnie ze zwycięzcą pary Rangers-Viktoria. Siłę poszczególnych ekip oceniam na podstawie rankingu Elo, w najlepszym stopniu oddającym hierarchię w europejskim futbolu.

Reklama

Druga część drabinki jest znacznie silniejsza. Ostatecznie do fazy ligowej powinna z niej awansować Benfica po pokonaniu Nicei i zwycięzcy pary Feyenoord-Fenerbahce. Warto pamiętać, że to właśnie wśród takich rywali wystartuje za rok w ścieżce ligowej wicemistrz Polski.

W ścieżce mistrzowskiej zdecydowanym faworytem wydaje się być Celtic, który zacznie w czwartej rundzie od meczu z wygranym ze słabej pary Kajrat-Slovan Bratysława. Na tym etapie wystartuje także Bodo/Glimt, które powinno poradzić sobie ze Sturmem Graz.

Basel zagra ze zwycięzcą derbowej, choć transgranicznej pary Kopenhaga-Malmo, a do Ligi Mistrzów powinni wejść Duńczycy.

W pozostałych zestawach bardzo trudno wskazać faworyta. Niestety, wyżej oceniane są szanse Crvenej Zvezdy (59%) w starciu z Lechem, który na ostatnim etapie byłby faworytem z Dynamem Kijów wyglądającego na silniejsze od Pafos.

Reklama

Ostatnia czwórka wyłonić powinna najsłabszego uczestnika Ligi Mistrzów. Będzie nim zwycięzca boju lepszego z pary Ludogorec-Ferencvaros ze zwycięzcą pary Karabach-Shkendija. Zaskakująco za minimalnych faworytów ranking Elo uznaje tu Azerów, którzy przez lata gnębili polskie kluby.

Koszyki Ligi Mistrzów

Taki scenariusz oznaczałby następujące koszyki fazy ligowej Ligi Mistrzów:

Koszyk 1: Real, City, Bayern, Liverpool, PSG, Inter, Chelsea, Borussia Dortmund i Barcelona

Reklama

Koszyk 2: Arsenal, Bayer, Atletico, Benfica, Atalanta, Villarreal, Juventus, Eintracht, Brugge

Koszyk 3: Tottenham, PSV, Ajax, Napoli, Sporting, Olympiakos, Slavia, Bodo/Glimt, Marsylia

Koszyk 4: Kopenhaga, Crvena Zvezda, Monaco, Galatasaray, Celtic, Union Saint-Gilloise, Karabach, Bilbao, Newcastle

Niezbędne jest w tym miejscu przypomnienie: to w jakim klub znajduje się koszyku nie decyduje już w nowym systemie o trudności rywali. Nie jest tak, jak kiedyś, że zespół z ostatniego koszyka ma przeciwników wyłącznie wyżej klasyfikowanych.

Reklama

W Lidze Mistrzów i Lidze Europy każdy zespół gra dwa mecze (z jednym u siebie, a z drugim na wyjeździe) z rywalami z każdego koszyka, w tym z tego, w którym sam się znajduje.

Z kim mógłby zagrać mistrz Polski?

Lech nie jest przewidziany do awansu do fazy ligowej, ale gdyby przeszedł Serbów, stałby się kandydatem do gry w niej z ostatniego koszyka. Zobaczmy przykładowy zestaw rywali, z którymi mógłby się tam spotkać:

Dom: Real, Juventus, Marsylia, Union Saint-Gilloise

Wyjazd: Inter, Benfica, Tottenham, Galatasaray

Reklama
Boje w Lidze Mistrzów z najmocniejszymi klubami świata to najlepsze, co może trafić się polskiemu zespołowi

Prawdziwe ciężary, ale jakieś punkciki można uciułać, a to oznacza gigantyczne pieniądze. Nawet Slovan, który rok temu przegrał w Lidze Mistrzów wszystkie spotkania, zarobił na tym dwadzieścia dwa miliony euro, czyli praktycznie tyle samo, co zwycięzca Ligi Konferencji – Chelsea. A trzeba pamiętać, że możliwe byłoby także trafienie na Karabach, obecnie wyceniany niżej od Lecha. Nawet gdyby udało się wygrać z Belgami i Turkami, to trzeba pamiętać, że do awansu potrzebne będzie około dziesięciu punktów.

Skład Ligi Europy

Jednak bardziej prawdopodobne jest, że swoją przygodę  Lech będzie kontynuował w Lidze Europy. I tu mamy złe wieści pod względem prestiżu, ale dobre pod kątem rankingu krajowego. Lechowi nie daje się zbyt wielkich szans (35%) na pokonanie Genku w razie „spadku” do ostatniej rundy Ligi Europy. Najbardziej realnym scenariuszem jest zatem to, że Kolejorz skończy w Lidze Konferencji. Jedyną zaletą takiego rozwiązania jest to, że w Lidze Konferencji polski klub jest w stanie najbardziej pomóc naszemu rankingowi krajowemu. Wyjście z grupy jest w niej bowiem bardzo prawdopodobne, co pokazał zeszły sezon, a w Lidze Europy klub znad Wisły miałby na to około 50% szans.

Reklama

Odwrotna jest sytuacja Legii. Jest ona faworytem zarówno przeciwko Larnace (63%), jak i Hacken lub Brann (56%) w ostatniej rundzie. Oznacza to, że jest prognozowana do gry w Lidze Europy. Wraz z nią z eliminacji powinny awansować: Braga, Midtjylland (po pokonaniu Fredrikstad gra ze zwycięzcą pary… RFS-Kuopio), Utrecht, PAOK, Maccabi Tel-Awiw, Steaua, Szachtar, Ludogorec, Young Boys, Malmo i Genk po pokonaniu Lecha.

Znajdą się tam także przegrani ze ścieżki ligowej Ligi Mistrzów, którymi na dziś byliby: Viktoria Pilzno, Feyenoord, Salzburg, Rangers, Nicea i Fenerbahce oraz przegrani ze ścieżki mistrzowskiej: Basel, Celtic, Dynamo Kijów, Ferencvaros i Sturm.

Po uwzględnieniu drużyn z najlepszych lig, które zagrają w fazie ligowej Ligi Europy bez eliminacji, jej koszyki powinny kształtować się następująco:

Reklama

Koszyk 1: Roma, Porto, Rangers, Feyenoord, Lille, Dinamo Zagrzeb, Betis, Szachtar, Salzburg

Koszyk 2: Aston Villa, Fenerbahce, Braga, Lyon, PAOK, Viktoria, Ferencvaros, Maccabi Tel-Awiw, Young Boys

Koszyk 3: Slovan Bratysława, Basel, Legia Warszawa, Freiburg, Ludogorec, Dynamo Kijów, Nottingham, Sturm Graz

Koszyk 4: Steaua, Nicea, Bologna, Celta, Stuttgart, Malmo, Go Ahead Eagles, Utrecht, Genk

Reklama

Pod względem siły ostatni koszyk wygląda tu porównywalnie do… drugiego i wyżej od trzeciego.

Legia miałaby bardzo niewielkie szanse na wskoczenie do drugiego koszyka, a Lech prawie na pewno znalazłby się w czwartym, ale przypominam: nie mają one większego znaczenia pod kątem trudności rywali, bo i tak gra się z klubami z każdego koszyka.

Zestaw potencjalnych rywali Legii

Przykładowy zestaw meczów Legii  z udziałem przeciętnych rywali z każdego koszyka:

Dom: Betis, PAOK, Sturm, Genk

Reklama

Wyjazd: Porto, Pilzno, Basel, Utrecht

Legia rok temu pokonała Betis

W takim układzie najbardziej prawdopodobna liczba punktów zdobyta przez naszego reprezentanta waha się w okolicach 10-11 oczek, czyli dokładnie tylu, ile powinno być potrzebne do awansu do kolejnej rundy. Liga Europy zapowiada się znacznie trudniej niż Liga Konferencji, ale awans przynajmniej do baraży o 1/8 finału (w których zagra nawet 24. drużyna w tabeli) jest realny w znacznie większym stopniu niż w Lidze Mistrzów.

Reklama

Sprawdźmy zatem jak wygląda sytuacja naszych klubów w najmłodszych rozgrywkach.

Skład Ligi Konferencji

Po uwzględnieniu wszystkich spadkowiczów z eliminacji Ligi Europy oraz zwycięzców kwalifikacji, koszyki Ligi Konferencji powinny wyglądać tak:

Koszyk 1: Fiorentina, Alkmaar, Sparta, Anderlecht, Crystal Palace, CFR Kluż

Koszyk 2: Lech Poznań, Rayo Vallecano, Olimpija Lublana, Mainz, Panathinaikos, Besiktas

Reklama

Koszyk 3: Strasbourg, Jagiellonia Białystok, Santa Clara, Rijeka, Pafos, RFS Ryga

Koszyk 4: Zrinjski, Kuopio, Aberdeen, Wolfsberger, Drita, Breidablik

Koszyk 5: Banik, Sigma Ołomuniec, Samsunspor, Raków Częstochowa, Brann, Viking

Koszyk 6: Larnaka, Shkendija, Kajrat, AIK, Noah Erywań, Shelbourne Dublin

Reklama

Jagiellonia ma 58% szans na pokonanie Silkeborga i 57% – Hajduka Split. Oznacza to, że jest kandydatem do fazy ligowej, ale oba boje będą bardzo trudne. Znacznie lepszą sytuację ma Raków, który najpierw mierzy się z Maccabi Hajfa (66% szans na awans), a jeśli nie polegnie, to w ostatniej rundzie czeka przeciwnik wręcz zabawny: bułgarska Arda Kyrdżali (drużyna Papszuna ma aż 86% szans na jej pokonanie) lub Żalgiris Kowno.

Cała trójka naszych drużyn jest dość bliska tego, by znaleźć się w wyższym koszyku, Lech nawet w pierwszym, ale jak już podkreślałem – nie ma to już tak wielkiego znaczenia, jakie miało w starym systemie z fazą grupową.

Jaga grała w maju z Rakowem, teraz oba kluby marzą o tym, by awansować do Ligi Konferencji

Reklama

W Lidze Konferencji każdy gra jeden mecz z drużyną z każdego z sześciu koszyków, w tym swojego. Uprzedzając pytania: polskie kluby w fazie ligowej nie mogą trafić na siebie. Nie mogą także mieć więcej niż dwóch przeciwników z tego samego kraju.

Z kim możemy zagrać w Lidze Konferencji?

Przykładowy zestaw rywali polskich klubów, przeciętnych pod względem siły w każdym koszyku to:

Dom: Alkmaar, Zrinjski, Brann

Wyjazd: Panathinaikos, Pafos, Kajrat

Reklama

Zeszły sezon nauczył nas, że z zajęciem dwudziestego czwartego miejsca dającego awans do baraży o 1/8 finału, polski klub nie powinien mieć żadnych problemów. Rok temu wystarczyło do tego siedem punktów, których zdobycie z takimi rywalami, jak wyżej wymienieni, nie powinno sprawić problemów.

Kibice Zrijnskiego Mostar

Wchodzi wręcz w grę wywalczenie jedenastu lub dwunastu oczek, które mogą wystarczyć do bezpośredniego awansu do 1/8 finału. Zaletą Ligi Europy jest znacznie ciekawszy zestaw rywali, którzy powinni pozwolić wypełnić nasze stadiony, z czym może być pewien kłopot w Lidze Konferencji. Poza tym w „środkowym” z pucharów czekają znacznie większe pieniądze. Reszta argumentów, przede wszystkim rankingowych, przemawia za grą w najsłabszych z rozgrywek.

Reklama

Co nam da awans czterech drużyn do fazy ligowej?

Łukasz Bożykowski na portalu X przedstawił niezwykle ciekawe obliczenia tego, co możemy ostatecznie osiągnąć w tym sezonie w zależności od liczby klubów w fazie ligowej. Żaden kibic nie jest w stanie samodzielnie przeanalizować wszystkich możliwych par eliminacyjnych, a następnie ocenić potencjalnych punktów zdobytych na dalszych etapach przez każdą z lig. Na szczęście z pomocą przychodzą nam matematyka i komputery.

Wskazują one, że 15. miejsce (dające pięć drużyn w pucharach) utrzymamy z prawdopodobieństwem ponad 90% już z dwoma ekipami z fazie ligowej. Gdyby jednak zarówno Legia, jak i Raków i Jagiellonia odpadły, raczej pożegnalibyśmy się z piętnastą lokatą.

Reklama

 

Mało tego – już dwa kluby w pucharach jesienią dawałyby nam aż 73% szans na zajęcie co najmniej czternastej lokaty, która zmienia całkiem dużo: mistrz Polski zaczynałby od czwartej, zamiast drugiej rundy eliminacji!

Trzy ekipy w fazie ligowej dałyby nam ponad 70% szans na zajęcie dwunastej lokaty, która oznacza start zdobywcy Pucharu Polski od ostatniej rundy, a trzeciej drużyny w lidze od drugiej rundy Ligi Europy (zamiast Ligi Konferencji).

Marzeniem ściętej głowy jest chwilowo dziesiąte miejsce w rankingu. Dałoby ono miejsce dla mistrza Polski bezpośrednio w Lidze Mistrzów! Jednak nawet przy całym kwartecie w fazie ligowej, mielibyśmy tylko około 1/3 szans na zajęcie tej lokaty.

Reklama

Niezwykle interesująca może być też ocena szans na awans do dalszych rund z fazy ligowej. Szacowane są one w przypadku:

  • Lecha w Lidze Mistrzów na około 20%
  • Lecha i Legii w Lidze Europy na ponad 50%
  • Lecha, Legii, Rakowa i Jagiellonii w Lidze Konferencji na około 80%

Tak egzotycznych miejsc, jak Novi Pazar, polskie klubu mogą już w tym sezonie nie odwiedzić

Nie oznacza to, że Lech ma 22% szans na wyjście z fazy ligowej Ligi Mistrzów, ale że JEŻELI się do niej zakwalifikuje, to wówczas tyle wynosi prawdopodobieństwo jego awansu co najmniej do play-off o 1/8 finału.

Reklama

Liga Konferencji korzystniejsza od Ligi Europy

Ma to istotne implikacje dla oczekiwanego wkładu do rankingu krajowego w zależności od tego, w których rozgrywkach zagra dany klub. Lech grając w fazie ligowej Ligi Konferencji powinien wnieść do niego około piętnastu punktów, występując w Lidze Europy – około czternastu, a w Lidze Mistrzów – prawie siedemnaście.

To kolejny argument wskazujący na to, że gra w Lidze Europy jest najmniej korzystna rankingowo. Być może UEFA w przyszłości zmieni te proporcje, ale póki tak się nie stanie, odpadnięcie Lecha z Genkiem nie byłoby tak wielką katastrofą, jak wyrzucenie Legii, Jagiellonii, czy Rakowa z Ligi Konferencji.

Jesteśmy zatem bliżej dwunastej lokaty w rankingu UEFA niż kiedykolwiek w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat. Gdyby tak się stało, zwycięzca Pucharu Polski 2026/27 zaczynałby w ostatniej rundzie kwalifikacji Ligi Europy, a zatem miałby zagwarantowaną jakąś fazę ligową. Trzeba jednak pamiętać, że długa droga przed nami. W tym sezonie żaden polski reprezentant nie powinien już odpaść z klubem kompromitująco słabym. Zostały nam już raczej jedynie boje z ekipami na mniej więcej naszym poziomie lub lepszymi.

Taki tydzień jak w drugiej rundzie już się raczej nie powtórzy. Nie powinniśmy jednak zapominać, jak wyjątkowy był to przełom lipca i sierpnia. Po pierwszych meczach napisałem:

Nigdy w historii polskie kluby nie zanotowały lepszego bilansu w jednym tygodniu europejskich pucharów. Wszystkich czterech meczów nie udało nam się wygrać nigdy. Trzy zwycięstwa i jeden remis zaliczyliśmy dotąd tylko sześć razy, ale notowaliśmy wtedy gorszy bilans bramek niż tym razem.

Tydzień później drugie zdanie nie było już prawdziwe, bo w rewanżach odnieśliśmy komplet zwycięstw – pierwszy raz w historii. Mało tego, takie dwumecze niezwykle rzadko zdarzają się jakiemukolwiek europejskiemu krajowi!

Polska jednym z trzech krajów, które po pierwszej rundzie eliminacyjnej zanotowały tak fantastyczne rezultaty w eliminacjach

Robert, prowadzący profil Piłkarskie Statystyki (https://x.com/zagrosik) wyszukał, że bilans ośmiu meczów klubów z jednego kraju w eliminacjach, z których nie przegrywają żadnego, a wygrywają co najmniej siedem zdarzył się dotąd tylko sześć razy, a później niż w pierwszej rundzie – zaledwie dwukrotnie!

Bierzemy tu pod uwagę rozgrywki od sezonu 2009/10, kiedy to wprowadzono jednolite kwalifikacje we wszystkich rozgrywkach UEFA. Wtedy to w czwartej rundzie Atletico wygrało 3:2 i 2:0 w ostatniej fazie eliminacji Ligi Mistrzów, a w Lidze Europy Villarreal pokonał 6:1 i 3:1 NAC Breda, Valencia zanotowała wyniki 3:0 i 4:1 ze Stabaek, a Athletic pokonał Tromso 3:2 oraz zremisował 1:1. Hiszpańskie kluby wygrały wtedy siedem meczów w ciągu tygodnia i zremisowały jeden, czyli tak jak nasze w drugiej rundzie w tym roku.

Jeszcze lepszym wyczynem mogli się pochwalić Cypryjczycy w sezonie 2017/18, kiedy to w drugiej rundzie Ligi Europy Apollon Limassol z Zarią Bielce, AEK Larnaka z Cork City, AEL Limassol z Progresem Niedercorn, a w Lidze Mistrzów APOEL z Dudelange wygrały… wszystkie osiem spotkań! To jedyny taki przypadek po pierwszej rundzie eliminacji w historii.

APOEL w tamtym sezonie ostatecznie dostał się do Ligi Mistrzów. Czyżbyśmy mieli zobaczyć w niej teraz Kolejorza?

CZYTAJ WIĘCEJ O EUROPEJSKICH PUCHARACH NA WESZLO:

 

Fot. Newspix.pl

21 komentarzy
AbsurDB

Kocha sport, a w nim uwielbia wyliczenia, statystki, rankingi bieżące i historyczne, którymi się nałogowo zajmuje. Kibic Górnika Wałbrzych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Mbappe pogrążył Sociedad. Udany powrót Mourinho na Bernabeu

Jan Broda
0
Mbappe pogrążył Sociedad. Udany powrót Mourinho na Bernabeu

Liga Europy

Reklama
Liga Europy

Piętnaście goli polskich klubów jednego dnia. To rekord!

AbsurDB
52
Piętnaście goli polskich klubów jednego dnia. To rekord!