Koczergin małym pożarem Rakowa. Co pochłonie i jak go ugasić?

Kamil Warzocha

23 czerwca 2025, 19:28 • 6 min czytania 15

Reklama
Koczergin małym pożarem Rakowa. Co pochłonie i jak go ugasić?

W świecie futbolu niewiele jest gorszych kontuzji. Jeśli zrywasz więzadło krzyżowe w kolanie, musisz liczyć się nie tylko z długą, nawet roczną przerwą, ale też uszczerbkiem na jakości piłkarskiej czy pewności siebie. Na szczęście mamy dziś mocno rozwiniętą medycynę, a zerwanie ACL-a to tak „popularny” uraz, że proces powrotu w najlepszych klubach jest trochę jak regulaminowy zjazd do boksu – dokładnie wiesz, czego się spodziewać. Szkopuł w tym, że w przypadku Władysława Koczergina ten klub, czyli Raków, musi słono zapłacić. I nie chodzi o składki zdrowotne.

Reklama

“Klub ACL”. Epidemia, która (z)niszczy futbol

Dopiero zaczęły się letnie przygotowania, a Marek Papszun może już cierpieć na ból głowy w związku ze stratą kluczowego zawodnika. Kto oglądał częstochowian w ostatnich trzech latach, ten wie, ile znaczy pomocnik mający na koncie 133 mecze w ekipie wicemistrza Polski.

Władysław Koczergin a duży problem Rakowa. Co traci wicemistrz Polski?

Koczergin, nie licząc pierwszego roku w Polsce, gdy imponował na przykład strzałami z dystansu i bazował na efekcie świeżości, rzadziej niż inni pomocnicy w lidze bywa piłkarzem efektownym. Ale jest za to niezwykle efektywny w pracy mniej dostrzegalnej dla kibica. Mimo corocznych zmian w drużynie Rakowa i pionie sportowym, które nastąpiły zwłaszcza przy okazji sezonu z Dawidem Szwargą za kierownicą, Ukrainiec nie tracił na znaczeniu. To o czymś świadczy. Zresztą wystarczy spojrzeć na suche liczby:

  • 2022/2023 (mistrzostwo Polski): 2979 minut, 12 goli i 4 asysty
  • 2023/2024 (Raków grał w LE ze Szwargą): 3611 minut, 8 goli i 4 asysty
  • 2024/2025 (wicemistrzostwo): 2748 minut, 5 goli i 5 asyst

Władysław Koczergin w sezonie 24/25 na tle ligi (źródło: StatsBomb)

Reklama

Mieć środkowego pomocnika, który dopasuje się profilem do ofensywnej lub defensywnej gry, a w dodatku zagwarantuje 10-15 goli i asyst, to naprawdę duża wartość. Ba, był nawet taki moment w 2023 roku, kiedy uznawaliśmy Ukraińca za czołowego zawodnika na swojej pozycji. W naszym rankingu Weszło po sezonie Ekstraklasy 2022/2023 wylądował wtedy tuż za Jesperem Karlstromem i było to miejsce absolutnie zasłużone.

Pod względem najważniejszych liczb Koczergin ostatnio może nie imponował. Ale gdy wgłębimy się w bardziej szczegółowe statystyki, wyjdzie nam, co traci Raków co najmniej do końca 2025 roku. To głównie tzw. deep progressions, open play xG assisted i dribble&carry OBV. Upraszczając fachowe współczynniki, chodzi o zdobywanie terenu na boisku, udział w kreowaniu akcji zespołu i umiejętność transportowania piłki przy nodze. W tych elementach na tle całej Ekstraklasy Koczergin mocno się wyróżnia. A w zwiększaniu szansy na gola poprzez dryblingi i prowadzenie piłki ociera się o wybitność (jak na pomocników w Polsce).

Wyrobiony status i przyszłość Berggrena to kluczowa sprawa w dramacie Koczergina

W tym samym czasie, czyli latem 2022 roku, do Rakowa przyszedł również Gustav Berggren. Przydatność Szweda można rozdzielić na dwa etapy, a pierwszym z nich był okres, gdy oglądał Koczergina przede wszystkim z ławki. Potrafił grać na podobnie wysokiej intensywności, mógł wcielać się tak samo w pomocnika box-to-box. Ale Marek Papszun wolał właśnie Ukraińca oraz innych: Papanikolau czy Ledermana. Hierarchię nieco wywrócił dopiero Dawid Szwarga, czyniąc z Berggrena postać istotną dla środka pola.

Reklama

Wspominamy o tym dlatego, że kontuzja Koczergina powoduje spore zwarcie w planach na najbliższe miesiące. Nie tylko Rakowa, ale też szwedzkiego pomocnika. Poprzedni sezon, znowu z Papszunem na pokładzie, udowodnił, ile obaj zawodnicy dają razem. Nie twierdzimy, że stworzyli najlepszy duet w linii pomocy w Ekstraklasie, ale jak wyciągasz jednego, tracisz sporo. Gdyby nagle zniknęło dwóch, mówilibyśmy o brawurowym przemeblowaniu. To ważne o tyle, że przecież Szwed szykował się ostatnio do odejścia. Ale wobec kontuzji kolegi z zespołu trudno sobie wyobrazić, żeby Raków na to pozwolił.

Gustav Berggren vs Władysław Koczergin w sezonie 24/25 (źródło: StatsBomb)

Powyższe dane dowodzą, że obaj panowie mogli się fajnie uzupełniać. Berggren też jest ekspansywny w swojej grze, choć bliżej mu do klasycznej „ósemki” niż do „dziesiątki”, w którą z kolei potrafi wcielić się Koczergin. Na najbardziej prestiżowe mecze Rakowa w ostatnich latach, czyli starcia w Lidze Europy, jeden grał niżej, drugi wyżej, a obok najczęściej biegał Papanikolau. No, chyba że trzeba było opcji bardziej ofensywnej. Wówczas Koczergin był cofany, żeby zrobić miejsce dla Nowaka, Cebuli, Yeboaha czy Kittela. Papszun w minionym sezonie podtrzymał ten trend, utrzymując Berggrena jako bardziej defensywnego pomocnika, z Koczergina czyniąc pomocnika-hybrydę. To dawało Rakowowi uniwersalność taktyczną.

Reklama

Ten model prawie dał Rakowowi mistrzostwo Polski. Obaj piłkarze równie dobrze mogliby zmienić barwy, bo pokazali dużą jakość na boiskach nie tylko Ekstraklasy. O ile jednak Koczergin raczej nigdzie się nie wybierał, wokół Berggrena krążyły w maju dość mocne plotki – o transferze do Niemiec. Szwed spędził w Rakowie już trzy lata i za rok kończy mu się kontrakt. Niech to wybrzmi, jak wielowątkowy jest dramat Koczergina, skoro może się okazać, że w Częstochowie nie zarobią na Szwedzie choćby złotówki, paradoksalnie przez uraz Ukraińca. Klub zapłacił za pomocnika Hacken pół miliona i spokojnie mógłby dzisiaj zacząć licytację od 2 mln euro (wycena Transfermarktu: 3 mln). Teraz jednak staje się to prawie niemożliwe, no chyba że…

Raków może zalepić dziurę, choć nie musi. Wkrótce dowiemy się, jak zareaguje

Raków pójdzie va-banque. To mały prawdopodobny scenariusz, ale nie można go tak całkowicie wykluczyć. To znaczy: w buty Koczergina spróbuje wejść na przykład Karol Struski, ex-pomocnik Arisu kupiony za milion euro. Natomiast Berggren odejdzie, bo biznes transferowy musi się kręcić. Do tego Raków szybko ściągnie innego pomocnika w ramach zastępstwa. Najlepiej już wyskautowanego, może z Ekstraklasy.

Jest to jednak – jak już wspomnieliśmy – opcja obarczona sporym ryzykiem. Nie pamiętamy czołowych zespołów z ostatnich lat, które w tak krótkim okresie dokonywały gruntownej wymiany środka pola. Okej, Raków lubi wytyczać ścieżki dla innych i podejmować niepopularne decyzje transferowe. Ale to co innego niż reakcja na zdarzenie kryzysowe.

Czy mówimy o problemie o podobnej skali do absencji Iviego Lopeza, który też zerwał więzadło krzyżowe w 2023 roku po znakomitym sezonie? Nie do końca. Aczkolwiek to też nie półka Kamila Pestki, który tak samo borykał się z konsekwencjami ciężkiego urazu, ale nie był w gronie najważniejszych zawodników. Co jednak znamienne, Raków znowu traci piłkarza na dużą część sezonu przez komplikacje z kolanem.

Reklama

Tylko w ciągu dwóch ostatnich lat boisko na gabinety lekarskie w związku z urazem więzadeł zamienili Ivi Lopez, Kamil Pestka, Srdjan Plavsić i teraz Władysław Koczergin. W przypadku Pestki w Częstochowie mogą się bronić, że 26-latek miał „naznaczoną” książeczkę zdrowia jeszcze w Cracovii. Ale później, gdy miał wracać do gry, słyszeliśmy o nieoczekiwanych przeszkodach tak jak przy przeciągającym się powrocie Iviego Lopeza. Oby podobnie nie było z Koczerginem. W innym razie stworzy się narracja, że w Rakowie nie radzą sobie optymalnie z kontuzjami ciężkiego kalibru. Jeszcze za wcześnie, żeby cokolwiek przesądzać i wysyłać sztab medyczny do wymiany, ale zaczyna zapalać się lampka ostrzegawcza.

WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

15 komentarzy
Kamil Warzocha

W Weszło od początku 2021 roku. Filolog z licencjatem i magister dziennikarstwa z rocznika 98’. Niespełniony piłkarz i kibic FC Barcelony, który wzorował się na Lionelu Messim. Gracz komputerowy (Fifa i Counter Strike on the top) oraz stały bywalec na siłowni. W przyszłości napisze książkę fabularną i nakręci film krótkometrażowy. Lubi podróżować i znajdować nowe zajawki, na przykład: teatr komedii, gra na gitarze, planszówki. W pracy najbardziej stawia na wywiady, felietony i historie, które wychodzą poza ramy weekendowej piłkarskiej łupanki. Ogląda przede wszystkim Ekstraklasę, a że mieszka we Wrocławiu (choć pochodzi z Chojnowa), najbliżej mu do dolnośląskiego futbolu. Regularnie pojawia się przed kamerami w programach “Liga Minus” i "Weszlopolscy".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi

Jan Broda
12
Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Madejski odwalił, ale cała Cracovia wyglądała jak chłopcy do bicia

Jakub Białek
6
Madejski odwalił, ale cała Cracovia wyglądała jak chłopcy do bicia