Klub z La Liga chce Pululu, ale Jagiellonia liczy na więcej

Przemysław Michalak

Opracowanie:Przemysław Michalak

24 kwietnia 2025, 15:02 • 2 min czytania 19

Klub z La Liga chce Pululu, ale Jagiellonia liczy na więcej

Afimico Pululu w ostatnich tygodniach nie imponuje formą, ale dzięki dobrym występom w europejskich pucharach i tak wpadł w oko klubom zachodnim. Niektóre już szykują się do działania w tej sprawie. 

Reklama

Jak donosi dziennikarz Arturo Diaz, Angolczyka wzięło na celownik Rayo Vallecano. Na razie jednak byłoby daleko do porozumienia, bo Hiszpanie są gotowi zapłacić 3 mln euro, a Jaga chciałaby kwoty większej o dwie bańki.

Reklama

Pululu na liście życzeń Rayo Vallecano

Z naszych informacji wynika, że mistrzowie Polski na tę chwilę nie dostali żadnej oferty z tego kierunku. Co najwyżej mogło dojść do jakichś zapytań, które nie oznaczają ciągu dalszego.

Pululu w tym sezonie na wszystkich frontach strzelił łącznie 18 goli, z czego aż osiem w Lidze Konferencji. W samej Ekstraklasie często rozczarowuje, na gola czeka już od dziewięciu kolejek.

Rayo Vallecano aktualnie zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli hiszpańskiej ekstraklasy. O utrzymanie może być raczej spokojne, a przy dobrych wiatrach jest jeszcze szansa powalczyć o europejskie puchary.

CZYTAJ WIĘCEJ O AFIMICO PULULU NA WESZŁO:

Fot. Newspix

19 komentarzy

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama