Pechowy Szkurin, szczęśliwy Białystok. Jaga zdobywa Łazienkowską!

Kamil Gapiński

Autor: Kamil Gapiński

13 kwietnia 2025, 22:48 • 3 min czytania 83 komentarzy

Zdarzają się napastnicy słabi lub średni, ale tacy, którym dopisuje szczęście. Wiecie – gość nie umie dobrze przyjąć ani porządnie kiwnąć, ale piłka zawsze znajdzie go w polu karnym, więc swoje strzeli – pośladkiem, łydką lub piszczelą. Takich zawodników trudno wielbić, ale też ciężko nienawidzić, bo właśnie, fart jest po ich stronie. Zdarzają się też tacy atakujący, jak Ilja Szkurin – nie dość, że za wiele nie potrafią, to jeszcze jak przychodzi co do czego i piłka jakimś cudem im “siedzi”, to los ewidentnie nie jest po ich stronie.

Dziś Szkurin strzelił dla Legii dwa gole, ale… oba zostały nieuznane. Najpierw po wrzutce Maxiego Oyedele i główce napastnika Legii okazało się, że środkowy pomocnik był na spalonym, kiedy dośrodkowywał do Białorusina. Potem Szkurin znowu strzelił głową i po raz kolejny anulowano mu bramkę.

Legia – Jagiellonia 0:1. Gol anulowany przez… źle wyrzucony aut

Jeśli ktoś oglądał ten mecz i teraz przypomniał sobie tę sytuację, pewnie czytając ten tekst znów kręci głową z niedowierzaniem. Jeśli natomiast ktoś nie wie, co tam się wydarzyło, uprzejmie donosimy – otóż gol Szkurina został anulowany, bo wrzucający piłkę z autu w pole karne Radovan Pankov… przekroczył podczas tej czynności linię i wpadł na boisko.

Jak nie urok, to sraczka.

Oczywiście – Szkurin miał jeszcze kilka innych sytuacji, żeby się przełamać, ale wiadomo – to nie jest Pippo Inzaghi, nie strzeli z połowy okazji dwóch bramek. Ba, patrząc na jego brak szczęścia wydaje się, że prędzej gość z kawałka Jeden Osiem L zapomni niż Białorusin zaliczy dla Legii gola w ligowym spotkaniu. Jak na razie ma już na koncie 430 minut biegania w barwach Wojskowych bez bramki w Ekstraklasie. Szok, skandal, niedowierzanie.

Tymi słowami można też opisać ofensywne poczynania Kacpra Chodyny i Luquinhasa w dzisiejszym meczu. Obaj uprawiali sabotaż, a że bezbarwny był też świetnie punktujący w tym sezonie Ryoya Morishita, to Legia skończyła to spotkanie bez (uznanego) gola.

Dobrze grający na środku obrony Jan Ziółkowski, poprawny w drugiej linii Oyedele i biorący na siebie odpowiedzialność w ofensywie Ruben Vinagre, to nieco za mało gdy za przeciwnika masz mistrza Polski, nawet jeśli Jagiellonia była dziś zmęczona starciem z Betisem i powrotem z Sewilli. Mimo tego jej piłkarze dowieźli trzy punkty, i to jest najważniejsze z punktu widzenia białostockiego kibica. Obrońca tytułu musi być jak hydraulik i przepychać w pracy, gdy wymaga tego sytuacja.

Wojtuszek ojcem sukcesu

A że znów kiepski z przodu był Jesus Imaz, który zmarnował fajną kontrę? Że Afimico Pululu imponował tylko zapasami z rywalami, a nie golami, których w lidze właściwie już nie strzela (dzisiejsze spotkanie jest ósmym w ekstraklasie z rzędu, w którym nie zdobył bramki)? Że Kristoffer Hansen na skrzydle nie dał od siebie nic extra? Że Dusan Stojinović wyleciał z boiska za dwie żółte kartki kilkanaście minut po tym, jak na nie wszedł z ławki?

Nie ma to żadnego znaczenia, ponieważ w tej jednej, jedynej sytuacji Jaga wykazała się przytomnością. Będący na fali po ćwierćfinale Ligi Konferencji Europy Norbert Wojtuszek zainicjował akcję, którą wykończył Darko Czurlinow i voila, Łazienkowska zdobyta, strata do Rakowa znów wynosi cztery punkty, a do Lecha tylko oczko.

4
Tobiasz
4
Pankov
6
Ziółkowski
4
Kapuadi
5
Vinagre
5
Oyedele
2 -
Chodyna
4
Elitim
4
Morishita
3
Luquinhas
4
Shkurin
D. Sylwestrzak 5

Zmiany:

icon-swap
Radovan Pankov
4
Patryk Kun
icon-swap
Juergen Elitim
4
Claude Gonçalves
icon-swap
Luquinhas
3
W. Urbański
icon-swap
K. Chodyna
2
V. Bichakhchyan
-

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. FotoPyk

Kibic Realu Madryt od 1996 roku. Najbardziej lubił drużynę z Raulem i Mijatoviciem w składzie. Niedoszły piłkarz Petrochemii, pamiętający Szymona Marciniaka z czasów, gdy jeszcze miał włosy i grał w płockim klubie dwa roczniki wyżej. Piłkę nożną kocha na równi z ręczną, choć sam preferuje sporty indywidualne, dlatego siedem razy ukończył maraton. Kiedy nie pracuje i nie trenuje, sporo czyta. Preferuje literaturę współczesną, choć jego ulubioną książką jest Hrabia Monte Christo. Jest dumny, że w całym tym opisie ani razu nie padło słowo triathlon.

Rozwiń

Najnowsze

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
11
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Ekstraklasa

La Liga

Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Jakub Radomski
11
Barcelona drżała do końca, ale ma półfinał! Słaby Lewandowski

Statystyki

19
Wszystkie strzały
12
3
Strzały celne
2
8
Strzały niecelne
5
8
Zablokowane strzały
5
16
Strzały z pola karnego
6
3
Strzały spoza pola karnego
6
1
Interwencje bramkarza
3
475
Liczba podań
319
400
Celne podania
253
84%
Celne podania%
79%
60%
Posiadanie piłki
40%
5
Rzuty rożne
3
14
Faule
14
1
Spalone
2
1
Żółte kartki
3

Informacja o meczu

Data:
niedziela, 13 kwietnia 2025 20:15
Sędzia:
D. Sylwestrzak
Reklama