Stało się. Michał Żewłakow podpisał kontrakt z Legią Warszawa i będzie od dzisiaj jej dyrektorem sportowym. Kibice stołecznego klubu znają nowego pracownika doskonale, bo przecież właśnie Żewłakow był odpowiedzialny za transfery w czasach Bogusława Leśnodorskiego w latach 2015-2017.
Żewłakow podpisał z klubem umowę do końca sezonu 2026/2027, a więc na papierze dostał czas, żeby przyczynić się do poprawy sytuacji Legii. Jak wiemy, ona w ostatnich latach przedstawia się blado, natomiast zwrot w stronę takiego dyrektora sportowego ma być powrotem do lepszych czasów. No i też gestem w stronę kibiców – tego nie ukrywajmy.
Michał Żewłakow jak za dawnych lat…
– Powrót do Legii to dla mnie ogromne wyzwanie. Znam ambicje tego klubu i jego kibiców. Wspólnie będziemy pracować nad tym, aby Legia osiągała kolejne sukcesy zarówno na krajowym podwórku, jak i w europejskich pucharach – przyznał były, a teraz znowu obecny dyrektor sportowy Legii.
Marcin Herra, wiceprezes zarządzający Legii Warszawa, powiedział z kolei: – Powierzenie funkcji dyrektora sportowego Michałowi Żewłakowowi to decyzja wynikająca z jego ogromnego doświadczenia, znajomości rynku i umiejętności budowania zespołu walczącego o najwyższe cele. Michał doskonale rozumie filozofię naszego klubu, a jego wiedza będzie kluczowa w dalszym rozwoju drużyny.
WIĘCEJ O ŻEWŁAKOWIE W LEGII:
- Leśnodorski: Jeśli Żewłakow dostanie kasę i wolną rękę, Legia zdominuje polską ligę
- Żewłakow – kolejny transfer z dekodera. Ten akurat może wypalić
Fot. Newspix