Na antenie stacji Sky Sports Cristiano Giuntoli, dyrektor generalny Juventusu w gorzkich słowach wypowiedział się na temat wczorajszej porażki z Empoli w ćwierćfinale Pucharu Włoch. Padła jednak jasna deklaracja, że posada Thiago Motty jest bezpieczna.
Juventus w bieżącym sezonie mocno zawodzi. Wielu kibiców robiło sobie duże nadzieje, co do przyjścia Thiago Motty, a skończyło się na odpadnięciu z Ligi Mistrzów przeciwko PSV Eindhoven i Pucharu Włoch ze znacznie słabszą drużyną. W lidze Bianconeri również mają swoje problemy, a 42-letniemu trenerowi powoli kończy się taryfa ulgowa.
– Wczoraj zagraliśmy niedopuszczalny mecz. Dziś rano rozmawialiśmy z zespołem. Oni jako pierwsi przekonywali, że mogą zrobić więcej. Projekt, który rozpoczęliśmy cały czas jest ważny. Pozycja Motty nie podlega dyskusji. Wydarzyło się jednak coś niewytłumaczalnego. Jesteśmy źli i za to przepraszamy. Nasz projekt napotkał pewne trudności, ale jesteśmy przekonani o tym, że w przyszłości będziemy w stanie zapewnić satysfakcję naszym kibicom – ocenił Giuntoli.
– Zawsze trzeba ponosić odpowiedzialność za to, co się dzieje. Zwracamy się również ku kibicom. Mocno zmieniliśmy naszą drużynę, pozyskaliśmy wielu graczy i zainwestowaliśmy w międzynarodowych piłkarzy, w którym przeszłości szło dobrze. Jesteśmy przekonani o tym, że tutaj również tak się stanie – podsumował dyrektor sportowy Juventusu.
Juventus następny mecz rozegra w poniedziałek, a rywalem Bianconerich będzie Hellas Werona. Początek spotkania o 20:45.
WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Piotr Lasyk tłumaczy decyzje z meczu Legia – Jaga [WYWIAD]
- Marciniak mętnie się tłumaczy, a protokół VAR ma w głębokim poważaniu
- Awans Legii i ogromna kontrowersja. Jagiellonia oszukana?
- Ławki rezerwowych w Ekstraklasie stają się zwierzyńcem. “Dobijamy do granicy”
Fot. Newspix