Jawny: W Śląsku nie było widać efektu pomysłów Jacka Magiery

Bartosz Lodko

23 grudnia 2024, 09:23 • 2 min czytania

Jawny: W Śląsku nie było widać efektu pomysłów Jacka Magiery

Trener Piotr Jawny uważa, że za bardzo słabą postawę wrocławian w pierwszej części sezonu 2024/25 odpowiedzialny jest m.in. Jacek Magiera. – Moim zdaniem na treningach robiło się zbyt mało rzeczy, nie było widać efektów pomysłów Magiery – tłumaczy w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”.

Reklama

Jawny w latach 2014-2021 był związany z Akademią Śląska Wrocław, w której prowadził juniorów starszych oraz rezerwy. Następnie objął pierwszy zespół Podbeskidzia Bielsko-Biała.

Jedno zwycięstwo w osiemnastu spotkaniach i zaledwie 10 zdobytych „oczek” – Śląsk Wrocław w rundzie wiosennej będzie musiał się mocno postarać, żeby nie spaść z Ekstraklasy.

Reklama

Czy tak słaba postawa klubu ze stolicy Dolnego Śląska jest spowodowana wyłącznie tym, że latem drużynę opuściło kilku ważnych piłkarzy?

– Mnie akurat irytuje takie podejście, bo przecież Patrika Olsena, Patryka Janasika czy Martina Konczkowskiego nikt w Śląsku nie chciał, a był też taki czas, kiedy również na Nahuela źle mówiono. W ich miejsce przyszło kilkunastu piłkarzy, których trener Magiera chciał i ten zespół nagle gra tak fatalnie? To chyba źle świadczy o sztabie szkoleniowym. Jeśli sięgniemy po zaawansowane statystyki z sezonu wicemistrzowskiego, wejścia w pole karne z piłką, ten słynny xG, to również widać, że nie były one na najlepszym poziomie, to nie tylko „test oka” – zwraca uwagę 53-latek.

– Wynik poprzedniego sezonu był bardzo na wyrost – dodaje.

Po rundzie jesiennej Śląsk Wrocław zamyka ligową tabelę, ale czy zdaniem Jawnego ma obecnie najgorszą kadrę w lidze?

– Oczywiście są w tej lidze zespoły, które teoretycznie mają słabsze kadry. Wiadomo, że to jest sport, ale większość ludzi oceni, że Śląsk z takimi zawodnikami spokojnie powinien być w tym sezonie w środku tabeli. Moim zdaniem na treningach robiło się zbyt mało rzeczy, nie było widać efektów pomysłów Jacka Magiery. Ligowi rywale najczęściej są bardzo dobrze zorganizowani w defensywnie i żeby się do nich dobrać, trzeba mieć dobry pomysł na grę w ataku. Widzimy, jakie zespoły odnoszą sukcesy, gwarantem dobrych wyników są bardzo dobrzy warsztatowcy, których mamy obecnie choćby w Jagiellonii, Motorze, czy Cracovii. Wiadomo, że są również potrzebne kompetencje miękkie, ale na pierwszym planie jest piłka nożna, a w Śląsku było na odwrót. Wydaje mi się, że to jest powodem takiego zjazdu – uważa wrocławianin.

CZYTAJ WIĘCEJ:

Fot. Newspix

Swoją przygodę z Weszło, a w zasadzie z Weszło Junior, z którym jest związany od pięciu lat, rozpoczął od zagranicznego reportażu. Co prawda z oddalonej o kilkanaście kilometrów od polskiej granicy Karwiny, ale to już szczegół. Ma ten problem, że naprawdę za żadną drużynę nie trzyma kciuków, chociaż czasem może i by chciał.

Rozwiń

Najnowsze

Ligue 1

„Polski” klub pobije rekord transferowy? Gruba sprzedaż do Premier League

Maciej Bartkowiak
1
„Polski” klub pobije rekord transferowy? Gruba sprzedaż do Premier League
Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Kibice Legii wściekli po debiucie Papszuna! „Mioduski out”

redakcja
32
Kibice Legii wściekli po debiucie Papszuna! „Mioduski out”
Reklama
Reklama