Ancelotti: Mbappe ciężko pracuje, ale nie jest w najlepszej formie

Paweł Wojciechowski

Opracowanie:Paweł Wojciechowski

05 grudnia 2024, 09:34 • 2 min czytania

Reklama
Ancelotti: Mbappe ciężko pracuje, ale nie jest w najlepszej formie

Znów najgorsze demony dopadły Real Madryt. Królewscy nie dali rady rywalom z Bilbao (1:2), a mecz stał pod znakiem fatalnego w skutkach błędu Fede Valverde i drugiego z rzędu niestrzelonego karnego Kyliana Mbappe. Po meczu w sprawie znów zawodzącego Francuza głos zabrał jego szkoleniowiec Carlo Ancelotti. 

Już mieli wychodzić na prostą, już wyglądało na to, że kryzys mają za sobą. Real w tym sezonie jednak z drużynami z ligowego i europejskiego topu nie radzi sobie kompletnie. Tym razem Królewscy ulegli Athleticowi Bilbao 1:2, notując czwartą porażkę w siedmiu ostatnich spotkaniach.

Znów zawiódł Mbappe, który choć zanotował asystę przy golu Bellinghama, to nie strzelił karnego (drugi raz z rzędu). Gwóźdź do trumny przybił w tym meczu jednak Fede Valverde, który zgubił piłkę przed własnym polem karnym, a efektem tego była strata decydującego gola.

Tymczasem Mbappe wciąż ma ogromne trudności, aby sprostać gigantycznym oczekiwaniom, jakie stanęły przed nim w Madrycie. Nadal nie widać w nim tej lekkości, którą znamy z ubiegłych sezonów w PSG czy reprezentacji Francji. Dostrzega to nawet jego szkoleniowiec – Carlo Ancelotti.

Reklama

– Znajduje się na zdecydowanie wyższym poziomie niż tylko 1% swojego potencjału, ale nie jest w najlepszej formie – potwierdził „Carletto” na konferencji prasowej – Musimy jednak dać mu czas na przystosowanie się. Zdobył 10 bramek i ciężko pracuje, aby się poprawić i osiągać lepsze wyniki.

– Nie oceniam gry zawodnika z powodu niewykorzystanego karnego. Czasami strzelasz gola, a czasami pudłujesz. Oczywiście, Kylian jest smutny i rozczarowany, ale to się zdarza i musimy iść dalej – dodał legendarny włoski szkoleniowiec.

Jego zespół stracił szansę na dogonienie liderującej Barcelony. Drużyna z Katalonii ma 37 punktów i o cztery oczka wyprzedza Real, a o pięć Atletico. Oba stołeczne kluby mają jednak jeden rozegrany mecz mniej. Królewscy w najbliższą sobotę będą mieli szansę odbić się w starciu z Gironą.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Paweł Wojciechowski

Kibic FC Barcelony od kiedy Koeman strzelał gola w finale Pucharu Mistrzów, a rodzice większości ekipy Weszło jeszcze się nawet nie znali. Fan Kobe Bryanta i grubego Ronaldo. W piłce jak i w pozostałych dziedzinach kocha lata 90. (Francja'98 na zawsze w serduszku). Ma urodziny tego dnia co Winston Bogarde, a to, że o tym wspomina, potwierdza słabość do Barcelony i lat 90. Ma też urodziny tego dnia co Deontay Wilder, co nie świadczy o niczym.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Bundesliga

RB Lipsk już ogłosił. Ponad 20 mln za kapitana ligowego rywala

Braian Wilma
0
RB Lipsk już ogłosił. Ponad 20 mln za kapitana ligowego rywala

La Liga

La Liga

Gwiazdy Realu wracają do zdrowia. Kadra na rewanż z City

Braian Wilma
0
Gwiazdy Realu wracają do zdrowia. Kadra na rewanż z City
La Liga

Wielkie zwycięstwo Laporty! FC Barcelona wybrała prezydenta

Braian Wilma
3
Wielkie zwycięstwo Laporty! FC Barcelona wybrała prezydenta
La Liga

Barcelona rozbiła Sevillę. Lewandowskiemu strzelać nie kazano

Jan Broda
6
Barcelona rozbiła Sevillę. Lewandowskiemu strzelać nie kazano
La Liga

Prezes Barcelony mówi wprost: Chce Lewandowskiego na dłużej

Mikołaj Duda
12
Prezes Barcelony mówi wprost: Chce Lewandowskiego na dłużej