Piłkarz Resovii oskarżał klub. Teraz odszedł za porozumieniem stron

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

30 listopada 2024, 13:34 • 2 min czytania

Reklama
Piłkarz Resovii oskarżał klub. Teraz odszedł za porozumieniem stron

Na początku listopada głośno było o zarzutach, jakie pod adresem swojego klubu kierował Maciej Górski. Były już piłkarz Resovii stwierdził wówczas, że jego pracodawca ma spore problemy z punktualnością i nie wypłaca pensji na czas. Włodarze wyraźnie dementowali te doniesienia, a teraz rozstali się z zawodnikiem. Do rozwiązania kontraktu doszło za porozumieniem stron.

Reklama

– Jestem tu 29 miesięcy i nigdy nie dostałem pieniędzy na czas. Tak, jak moi koledzy. Klub stara się płacić w taki sposób, żebyśmy nie mogli rozwiązać przedwcześnie umów – oskarżał Górski w rozmowie z portalem podkarpacielive.pl. – Nie różnimy się niczym od Kotwicy Kołobrzeg. Tylko u nas nie jest to nagłośnione. Nikt nie chce się o to dopominać. Nie wiem, czy Resovia przystąpi do kolejnej rundy – dorzucił rozżalony piłkarz, którego słowa z 8 listopada okazały się początkiem końca jego przygody z klubem z Rzeszowa.

Władze Resovii ostro zareagowały na zarzuty Górskiego. Klub CWKS Resovia Rzeszów S.A. stanowczo dementuje treści, jakie zostały zawarte w wywiadzie, którego udzielił Maciej Górski. Jednocześnie prosimy pozostałe media o nierozpowszechnianie nieprawdziwych informacji uderzających w dobre imię naszego klubu zakomunikowano. Ostatecznie znaleziono chyba najlepsze rozwiązanie i Maciej Górski nie będzie dalej bronił barw Resovii.

Reklama

Szczegóły porozumienia między klubem i piłkarzem nie są znane, jednak pewne jest, że udało się dogadać. Teraz 34-latek poszuka sobie pewnie innego pracodawcy, a my dalej będziemy się zastanawiać, kto tak naprawdę miał w tym przedziwnym sporze rację.

Maciej Górski wystąpił w tym sezonie w siedemnastu meczach na poziomie drugiej ligi i w dwóch spotkaniach Pucharu Polski. We wszystkich rozgrywkach zdobył aż dwanaście goli i jego odejście będzie niewątpliwie dla Resovii sporym osłabieniem.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Reklama
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

FC Barcelona rozgromiła Elche. Świetny debiut nowych gwiazd

Braian Wilma
0
FC Barcelona rozgromiła Elche. Świetny debiut nowych gwiazd

Niższe ligi

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
11
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą
Niższe ligi

Łobodziński poszedł w ślady Ronaldinho. Też wznowił karierę

Jan Broda
3
Łobodziński poszedł w ślady Ronaldinho. Też wznowił karierę