Reklama

Sylvinho po porażce z Włochami: Rozczarowany, ale dumny

Paweł Marszałkowski

Autor:Paweł Marszałkowski

16 czerwca 2024, 10:09 • 2 min czytania 0 komentarzy

Na zakończenie drugiego wieczoru z EURO 2024 Włochy pokonały Albanię 2:1. – Jestem rozczarowany wynikiem – przyznał Sylvinho, selekcjoner Albańczyków. – Pokazaliśmy lekkość, ale wiele rzeczy musimy poprawić – skomentował spotkanie Luciano Spalletti, opiekun obrońców tytułu mistrzowskiego.

Sylvinho po porażce z Włochami: Rozczarowany, ale dumny

Obaj selekcjonerzy odnieśli się do meczu na konferencji prasowej zorganizowanej po końcowym gwizdku. Starcie Albańczyków z Włochami było kolejnym, które nie rozczarowało. Piłkarze z Bałkanów objęli prowadzenie już po 23 sekundach, gdy Nedim Bajrami strzelił najszybszego gola w historii EURO. Włosi odpowiedzieli błyskawicznie: w 11. minucie wyrównał Alessandro Bastoni, a pięć minut później na 2:1 strzelił Nicolo Barella.

Kiedy przygotowujesz się do meczu, nawet z tak silną drużyną, chcesz go wygrać. Mierzyliśmy się z jednymi z faworytów do tytułu, a mogliśmy wyrównać w ostatniej minucie. Do końca byliśmy w grze – skomentował Sylvinho. – Jesteśmy dumni, że reprezentowaliśmy Albanię na tym stadionie, który dzięki naszym kibicom był cały czerwony. To było wspaniałe przeżycie – dodał i tym samym podziękował 40 tysiącom Albańczyków, którzy zasiedli na trybunach w Dortmundzie.

Zadowolony ze zwycięstwa i charakteru swojej drużyny był Luciano Spalletti. Włoch żałował jednak braku koncentracji na początku meczu. – Pokazaliśmy lekkość. Doceniam, że moi zawodnicy dobrze zareagowali po stracie bramki i nie zniechęcili się. Wygraliśmy, ale jest wiele do poprawy. Powinniśmy być bardziej wyrachowani – powiedział selekcjoner zwycięskiej reprezentacji.

Kolejne mecze grupy B czekają nas 19 i 20 czerwca. W środę o 15:00 Albania zmierzy się z Chorwacją w Hamburgu, zaś Włosi rozegrają hitowe spotkanie z Hiszpanami w czwartek o 21:00 w Gelsenkirchen.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Kaszub. Urodził się równo 44 lata po Franciszku Smudzie, co może oznaczać, że właśnie o nim myślał Adam Mickiewicz, pisząc słowa: „A imię jego czterdzieści i cztery”. Choć polskiego futbolu raczej nie zbawi, stara się pracować u podstaw. W ostatnich latach poznał zapach szatni, teraz spróbuje go opisać - przede wszystkim w reportażach i wywiadach (choć Orianą Fallaci nie jest). Piłkę traktuje jako pretekst do opowiedzenia czegoś więcej. Uzależniony od kawy i morza. Fan Marka Hłaski, Rafała Siemaszki, Giorgosa Lanthimosa i Emmy Stone. Pomiędzy meczami pisze smutne opowiadania i robi słabe filmy.

Rozwiń

Najnowsze

Igrzyska

Ten był kontuzjowany, ta też, a tego na igrzyskach nie chciała władza. Potem wszyscy zdobyli złota

Sebastian Warzecha
0
Ten był kontuzjowany, ta też, a tego na igrzyskach nie chciała władza. Potem wszyscy zdobyli złota

EURO 2024

Komentarze

0 komentarzy

Loading...