Reklama

Jack Grealish wściekły z powodu braku powołania na Euro 2024

Radosław Laudański

Autor:Radosław Laudański

06 czerwca 2024, 23:41 • 2 min czytania 21 komentarzy

Brak powołania dla Jacka Grealisha na EURO 2024 to najbardziej zaskakująca decyzja Garetha Southgate’a. Ceniony dziennikarz Matt Law poinformował, że po ogłoszeniu ostatecznej listy zawodników, piłkarz Manchesteru City nie krył oburzenia. Pominięcie gwiazdy reprezentacji Anglii miało także wzbudzić dyskusję w zespole. 

Jack Grealish wściekły z powodu braku powołania na Euro 2024

Pominięcie Jacka Grealisha można dwojako interpretować. Anglik całościowo rozgrywa słaby sezon. Strzelił tylko trzy gole w zeszłym sezonie Premier League i był coraz częściej pomijany przez Pepa Guardiolę. W reprezentacji również jego statystyki nie są imponujące. Ostatnią bramkę zdobył w listopadzie 2022 roku, podczas wygranego 6:2 meczu z Iranem na mistrzostwach świata w Katarze.

Obecnym zgrupowaniem wysłał jednak sygnał, że może wnieść coś pozytywnego do drużyny narodowej. Skrzydłowy zaliczył asystę w ostatnim meczu towarzyskim z Bośnią i Hercegowiną, który Anglicy wygrali 3:0.

Reklama

 

Po tej asyście wydawało się, że powołanie Grealisha to oczywistość. Tak się jednak nie stało. Southgate musiał skreślić siedmiu piłkarzy i Grealish stał się najbardziej medialnym pominiętym zawodnikiem. Kosztem piłkarza Manchesteru City zostali powołani bardziej nieoczywiści gracze, jak Jarrod Bowen czy Eberechi Eze.

Brak powołania miał go całkowicie oszołomić i zdenerwować. Na tym jednak nie koniec. Matt Law poinformował, że jeden z doświadczonych piłkarzy reprezentacji Anglii po ogłoszeniu powołań miał podejść do Garetha Southgate’a i zapytać go, dlaczego nie powołał Grealisha. Ostatnio selekcjoner stawiał na niego mniej. Fakty są jednak takie, że w swoich czterech ostatnich meczach w reprezentacji Anglii zaliczył dwie asysty. Warto dodać, że w tych czterech spotkaniach rozegrał tylko 177 minut.

Sportowo powołanie Grealisha w pewien sposób mogło się bronić. Na pewno jest to piłkarz, który może wnieść do drużyny element nieprzewidywalności, a także rozluźnić atmosferę w szatni. W przypadku potencjalnej klęski Anglików na Euro 2024, można spodziewać się tego, że jego nazwisko będzie często wymieniane w dyskusjach medialnych, a także barowych.

WIĘCEJ NA WESZŁO: 

Fot: Newspix

Reklama

Urodzony w tym samym roku co Theo Hernandez i Lautaro Martinez. Miłośnik wszystkiego co włoskie i nacechowane emocjonalną otoczką. Takowej nie brakuje również w rodzinnym Poznaniu, gdzie od ponad dwudziestu lat obserwuje huśtawkę nastrojów lokalnego społeczeństwa. Zwolennik analitycznego spojrzenia na futbol, wyznający zasadę, że liczby nie kłamią. Podobno uważam, że najistotniejszą cnotą w dziennikarstwie i w życiu jest poznawanie drugiego człowieka, bo sporo można się od niego nauczyć. W wolnych chwilach sporo jeździ na rowerze. Ani minutę nie grał w Football Managera, bo coś musi zostawić sobie na emeryturę.

Rozwiń

Najnowsze

Anglia

Komentarze

21 komentarzy

Loading...