Reklama

Wyczekiwany triumf. Leclerc wygrał w Monako

Kacper Marciniak

Opracowanie:Kacper Marciniak

26 maja 2024, 17:57 • 2 min czytania 0 komentarzy

Charles Leclerc jest od lat najsłynniejszym sportowcem świata występującym pod flagą Monako. Co jednak zaskakujące, kierowca Ferrari nie miał szczęścia do występów na „swoim” terenie w zawodach Formuły 1. Dzisiaj jego zła passa została przerwana – 26-latek wygrał Grand Prix Monako!

Wyczekiwany triumf. Leclerc wygrał w Monako

To jeden z tych wyścigów, w których kluczowe często okazują się kwalifikacje oraz rozstawienie na torze. Wyprzedzać jest trudno, stąd kierowcy tym bardziej starają się podejmować próby ataków tuż po starcie rywalizacji. Dzisiaj zrobił to znajdujący się na trzecim polu startowym Carlos Sainz, ale nie udało mu się wyprzedzić Oscara Piastriego. Na dodatek bolid Hiszpana został przy tym uszkodzony.

ZWROT 50% DO 500 zł – BEZ OBROTU W FUKSIARZ.PL!

Niedługo później Grand Prix zostało jednak przerwane, przez wypadek z udziałem Kevina Magnussena (wywołany z jego winy), Sergio Pereza oraz Nico Hulkenberga. Cała trójka musiała wycofać się z wyścigu, natomiast mechanicy Ferrari zyskali czas na naprawdę pojazdu Sainza. Po restarcie w czołówce zmieniło się na dobrą sprawę niewiele. Prowadził Leclerc, czyli triumfator kwalifikacji, a za nim znajdowali się wspomniany Piastri oraz drugi kierowca Ferrari.

Do końca Grand Prix też nie doszło już do żadnej roszady. Wspomniane trio zameldowało się na podium, a ze zwycięstwa cieszył się Charles. Odnotować warto było dopiero szóste miejsce Maxa Verstappena, który nie zdołał poprawić się w stosunku do wczorajszych kwalifikacji. Holender pozostaje jednak oczywiście zdecydowanym liderem klasyfikacji generalnej całego sezonu F1 – Leclerc traci do niego 31 punktów, a trzeci Lando Norris aż 56.

Reklama

Fot. Newspix.pl

 

Na Weszło chętnie przedstawia postacie, które jeszcze nie są na topie, ale wkrótce będą. Lubi też przeprowadzać wywiady, byle ciekawe - i dla czytelnika, i dla niego. Nie chodzi spać przed północą jak Cristiano czy LeBron, ale wciąż utrzymuje, że jego zajawką jest zdrowy styl życia. Za dzieciaka grywał najpierw w piłkę, a potem w kosza. Nieco lepiej radził sobie w tej drugiej dyscyplinie, ale podobno i tak zawsze chciał być dziennikarzem. A jaką jest osobą? Momentami nawet zbyt energiczną.

Rozwiń

Najnowsze

Formuła 1

Formuła 1

Tsunoda: Jako junior Red Bulla czułem się jednym z najlepszych na świecie

Szymon Janczyk
0
Tsunoda: Jako junior Red Bulla czułem się jednym z najlepszych na świecie

Komentarze

0 komentarzy

Loading...