Peszko broni Góralskiego: Pije dwa razy w sezonie

redakcja

Autor:redakcja

21 maja 2024, 08:47 • 2 min czytania

Reklama
Peszko broni Góralskiego: Pije dwa razy w sezonie

Kilka dni temu Internet obiegł filmik, na którym Jacek Góralski pije z gwinta wódkę po awansie Wieczystej Kraków do II ligi. Za to patologiczne zachowanie pomocnika spotkała zasłużona krytyka. A mimo to jego trener i były kolega z reprezentacji Polski – Sławomir Peszko wziął go w obronę.

Reklama

Jacek Góralski należy do zawodników, którzy alkohol piją dwa razy w sezonie: po awansie i na święta, więc nie szukałbym tutaj drugiego dna – skomentował wyczyn swojego podopiecznego na łamach „Gazety Wyborczej” Sławomir Peszko. I pomimo, że trener Wieczystej Kraków nie szukał drugiego dna, to zrobił to Jacek Góralski, zerując butelkę wódki, z czego tłumaczył się potem oględnie, że w środku znajdowała się woda.

Peszko zapowiedział już, że nie będzie wyciągał żadnych konsekwencji z zachowania swojego zawodnika i stwierdził, że obecność alkoholu w szatni piłkarskiej w Polsce jest demonizowana.

Nie będzie żadnej nagany ani reprymendy, bo to był czas wolny zawodnika, a każdy może robić w swoim życiu, co chce. Kiedy w ubiegłym roku po wygraniu Ligi Mistrzów wszędzie publikowane były filmiki, na których Jack Grealish pije alkohol, wszyscy się śmiali. A w Polsce, jak zrobi się coś takiego, to od razu jest nagonka – wyjaśnił były reprezentant Polski.

Ale w zasadzie, czego mogliśmy się spodziewać po Peszce, skoro sam dokłada się do szerzenia patologii w kraju, organizując gale freak-fight, gdzie aż kipi od wulgarnych zachowań.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Najnowsze

Reklama
La Liga

FC Barcelona rozgromiła Elche. Świetny debiut nowych gwiazd

Braian Wilma
0
FC Barcelona rozgromiła Elche. Świetny debiut nowych gwiazd

Niższe ligi

Reklama
Niższe ligi

KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą

Jan Broda
11
KTS Weszło idzie jak burza! Jagiellonia II kolejną ofiarą
Niższe ligi

Łobodziński poszedł w ślady Ronaldinho. Też wznowił karierę

Jan Broda
3
Łobodziński poszedł w ślady Ronaldinho. Też wznowił karierę