Reklama

Hiszpańskie media: Lewandowski dał lekcję, jak powinien poruszać się napastnik

Damian Popilowski

Opracowanie:Damian Popilowski

20 maja 2024, 11:37 • 2 min czytania 30 komentarzy

Robert Lewandowski został doceniony przez hiszpańskie media za ostatni występ. Jest w tym jednak zawarty pewien gorzki akcent, ponieważ reprezentant Polski zanotował w bieżącym sezonie najgorszy dorobek strzelecki od dziewięciu lat i został wyprzedzony w walce o Trofeo Pichichi.

Hiszpańskie media: Lewandowski dał lekcję, jak powinien poruszać się napastnik

Powoli, lecz nieubłaganie zbliża się to, o czym mówiło się od dawna, przestrzegano, choć jednak z nutką nadziei, że to nigdy nie nastąpi – Robert Lewandowski się starzeje. Polski napastnik ma już 35 lat na karku, co pierwszy raz ma tak widoczne odzwierciedlenie w statystykach. 

W rozgrywkach 2014/2015 dorobek strzelecki Lewandowskiego zatrzymał się na 25 trafieniach. Od tamtej pory, przez dziewięć lat, zdobywał przynajmniej 30 bramek na sezon. Obecnie Polak ma na koncie łącznie 25 trafień – trzy bramki w Lidze Mistrzów, dwie w Pucharze Króla, dwie w Superpucharze Hiszpanii, osiemnaście w rozgrywkach La Liga. Na poprawę swojego dorobku Robert Lewandowski ma już tylko starcie z Sevillą, w którym musiałby zdobyć pięć bramek, aby nie przerwać swojej serii. Niegdyś wystarczyło mu na to dziewięć minut, więc niczego nie można definitywnie wykluczyć.

Ostatnie trafienie zanotował we wczorajszym meczu z Rayo Vallecano, pokonując bramkarza już w trzeciej minucie spotkania. Hiszpańskie media doceniły Lewandowskiego za walkę do końca o koronę króla strzelców:

Lamine podał do Lewandowskiego, który dał lekcję, jak powinien poruszać się środkowy napastnik. Zwód, krok w tył, by uniknąć spalonego, przyjęcie klatkę i wolej, który zmierza prosto do siatki. Później jednak przez długi czas spotkanie było monotonne. Sytuacja ożywała tylko z powodu bardzo zmotywowanego Lewandowskiego. Może był tak ożywiony z powodu ostatniego ściągania go z boiska – napisał dziennik „AS”.

Reklama

Polak nabuzowany spotkaniem rozpoczął rywalizację o Pichichi i od razu posłał piłkę do siatki w swoim pierwszym kontakcie w meczu. Dobra piłka od Lamine’a i świetna kontrola ze strony reprezentanta Polski. W dalszej części spotkania miał ochotę powiększyć swój dorobek bramkowy. Z czasem chęci jednak osłabły, a walka o koronę króla strzelców stała się bardzo skomplikowana po czterech trafieniach Sorlotha – dodała gazeta „Marca”.

Polak chciał kontynuować walkę o tytuł króla strzelców ligi. Nie mógł tego lepiej zrobić, niż popisując się szybkim golem – ocenił dziennik „El Nacional”.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot.Newspix

Reklama

Najnowsze

Hiszpania

Komentarze

30 komentarzy

Loading...