Grosicki: Czekałem tylko, aż będę miał czas wolny i szedłem do kasyna

Damian Popilowski

Opracowanie:Damian Popilowski

19 marca 2024, 23:22 • 2 min czytania

Grosicki: Czekałem tylko, aż będę miał czas wolny i szedłem do kasyna

Kariery wielu młodych zawodników zakończyły się przedwcześnie z powodu problemów pozaboiskowych. Kamil Grosicki, który zdołał uporać się z uzależnieniem, opowiedział w programie “Przesłuchanie” w Kanale Sportowym o destrukcyjnym wpływie hazardu na jego życie.

Reklama

Już tylko chwila dzieli nas od baraży o awans do Euro 2024. 21 marca reprezentacja Polski zmierzy się z Estonią, natomiast jeśli tego rywala uda się pokonać, to o awans „biało-czerwoni” zagrają we wtorek, 26 marca na wyjeździe z Walią lub Finlandią.

35-letni pomocnik, który znalazł się wśród powołanych zawodników na marcowe zgrupowanie kadry Polski, opowiedział w programie “Przesłuchanie” między innymi o ciemnych etapach swojej kariery i problemach z hazardem, który występuje wśród młodych piłkarzy także w obecnych czasach: 

Reklama

Wtedy byłem młody, jeszcze w czasach Pogoni Szczecin. Starsi koledzy zaprowadzili mnie do miejsca, w którym uprawia się hazard. Tego najbardziej żałuję, że moja noga tam wstąpiła, ponieważ to był początek, w którym mi się to spodobało. Później stało się to mechanizmem, nad którym nie miałem kontroli. Gdy byłem w Legii, to czekałem tylko, aż będę miał czas wolny i szedłem do kasyna. Wydawało mi się, że mam dużo czasu, dużo kariery przede mną. Wolałem iść tam niż na dyskotekę. Nikomu tego nie życzę. Koniec końców zawsze jesteś wyzerowany lub na minusie – powiedział Grosicki.

Otwierasz oczy dopiero wtedy, gdy napełniona wcześniej butelka zrobi się pusta. Powiem szczerze – żadne terapie, ty sam musisz to zrozumieć. Ja taki moment wyczułem i powiedziałem, że to koniec. (…) Wiesz, ilu młodych zawodników w Polsce uprawia hazard? Piłkarze to uwielbiają. Jeden się w to pobawi, a drugi wpadnie w uzależnienie i wtedy robi się problem – zauważył.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

Najnowsze

Inne sporty

Tekst czytelnika: 48 godzin na igrzyskach. Reportaż kibicowski

redakcja
1
Tekst czytelnika: 48 godzin na igrzyskach. Reportaż kibicowski
Polecane

Minister: Budujemy tor za 120 milionów. „Jak szaleć, to szaleć”

Jakub Radomski
12
Minister: Budujemy tor za 120 milionów. „Jak szaleć, to szaleć”
Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama