Reklama

Kulesza o podsłuchach: Założył je ktoś z wąskiego grona osób

Arkadiusz Prosowski

Autor:Arkadiusz Prosowski

22 lutego 2024, 14:25 • 2 min czytania 2 komentarze

Cezary Kulesza w obszernej rozmowie z Faktem poruszył kilka ważnych wątków. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej przyznał, że jego zdaniem w sprawie podsłuchów założonych w jego biurze można było zrobić trochę więcej.

Kulesza o podsłuchach: Założył je ktoś z wąskiego grona osób

Kulesza uważa, że służby mogły poprowadzić śledztwo nieco inaczej: – Nie wiadomo, kto założył ten podsłuch. Albo nie udało się tego ustalić, albo nie było wówczas takiej woli. Podobno były jakieś śladowe odciski, ale nie wiem, czy dostateczne do identyfikacji sprawcy. Z braku dowodów sprawa została umorzona – mówi prezes PZPN i zdradza, jak on spróbowałby rozwiązać taką sprawę: – Może trzeba było to zostawić, zamontować kamerę i poczekać kto przyjdzie. Może wówczas by ktoś wpadł na gorącym uczynku. Wiadomo, że zbyt wiele osób nie miało klucza do tego pomieszczenia. To był bardzo wąski krąg osób – przyznaje Kulesza.

Z drugiej strony prezes zauważa, że cała akcja została przeprowadzona bardzo fachowo: – To było urządzenie bardzo starannie schowane w grzejniku. Trzeba było zdjąć osłonę, żeby je dostrzec. Podsłuch był fachowy, bo przekazywał sygnał drogą radiową do 700 m. Czyli można było na przykład, siedząc w samochodzie obok naszej siedziby słuchać, o czym tutaj się rozmawia. Nawet szept był słyszalny – powiedział w rozmowie z Faktem Cezary Kulesza.

WIĘCEJ O PZPN:

Fot. FotoPyk

Reklama

Jako uważny obserwator futbolowej gorączki, oglądam mecze w całkowitym spokoju minimum do 80 minuty. Jestem wyznawcą kościoła pod wezwaniem Zinedine Zidane'a.

Rozwiń

Najnowsze

Boks

Litwinka odmówiła walki z Rosjanką. „Ten brąz lśni bardziej niż złoto”

redakcja
5
Litwinka odmówiła walki z Rosjanką. „Ten brąz lśni bardziej niż złoto”

Piłka nożna

Komentarze

2 komentarze

Loading...