Bez bramkarza, bez obrony, bez napastników, bez trenera, bez sensu

Paweł Paczul

22 lutego 2024, 23:09 • 3 min czytania

Reklama
Bez bramkarza, bez obrony, bez napastników, bez trenera, bez sensu

Można odpaść z pucharów, polskie kluby są w tym przecież biegłe, ale rany boskie… Łapiąc w cymbał sześć bramek w dwumeczu, w tym pięć w pierwszych połowach? I to nie od kogoś z lig TOP5, nie TOP10, tylko od Molde z Norwegii? Znajcie umiar, ludzie, przecież to jest absolutny wstyd.

Reklama

Pytaliśmy tydzień temu, czy nie łatwiej byłoby z bramkarzem i obroną. Trudno udzielić tutaj innej odpowiedzi niż twierdząca, a jednak z uporem maniaka Legia ładuje do składu Tobiasza. Nie za bardzo potrafił bronić tydzień temu, miesiąc temu, pół roku temu, to nie objawił się Buffonem i dzisiaj.

Naprawdę – żadna to sensacja.

Natomiast już nie ma co znęcać się nad tym chłopakiem, gdyż sam się do bramki nie wstawia. Tylko w klubie wymyślono, że na nim zarobią. Niech więc gra, promuje się i do Legii, w końcu znanej z wypuszczaniem dobrych i niezłych bramkarzy, wpłynie porządna oferta.

Niestety: po takich popisach Tobiasz nie jest wart kilka milionów euro, tylko kilka milionów złotych. Starych złotych.

Reklama

Chytry traci dwa razy. Mogły być pieniądze za dalszą grę w pucharach, choć niekoniecznie za promocję golkipera, bo Hładun ma 28 lat, a tak nie będzie pieniędzy ani za kolejne fazy Ligi Konferencji, ani za bramkarza. Chyba że faktycznie Tobiasz się odbuduje, ale na razie nie może się nawet zbudować.

Ktoś powie – nawet z lepszym bramkarzem nic by z tego nie było. Może i by nie było, ale chyba lepiej spróbować niż wiedzieć, że nie będzie.

Niemniej faktycznie trudno uwierzyć, jaką bandę zmontował Jacek Zieliński w tyłach. Co jeden to gorszy i bardziej elektryczny. Ta obrona nie potrafi się ustawić, nie potrafi zaasekurować, zablokować jakiegoś strzału, generalnie: jakkolwiek pomóc bramkarzowi, który pomocy potrzebuje. Dzisiaj leci pierwsza piłka, całkiem prosta, ale Pankov zamiast ją wybić, to właściwie podaje przeciwnikowi i mecz nabiera zupełnie innego charakteru.

Obok ma Kapuadiego, który zawalił pierwsze spotkanie. Na ławce siedzi Burch, na którego za mocna jest Puszcza Niepołomice. 36-letni Jędrzejczyk. Ribeiro, który w poważnym zespole byłby co najwyżej uzupełnieniem.

Reklama

Nie wysłalibyśmy ich na obronę młodszego brata, któremu dokuczają w przedszkolu. A Legia wysłała ich do Europy.

Wcześniej tej rozrywkowej ekipie ratowała dupę ofensywa, ale niestety: i ona od dłuższego czasu nie dojeżdża. Dziś Pekhart nie jest w stanie strzelić gola z trzech metrów na pustą bramkę, więc jak nie strzela już Czech, to naprawdę trudno powiedzieć kto miałby, bo chyba nie Rosołek.

Zresztą więcej o napastnikach pisaliśmy dziś rano, nie ma co się powtarzać.

Na końcu mamy trenera, który – zdaje się – nie przygotował żadnego sensownego planu na ten dwumecz. Molde rzuca się na Legię w pierwszym meczu – Legia zdziwiona. Rzuca w drugim – Legia zdziwiona. Ile potrzeba spotkań, by zrozumieć, że Norwegowie tak grają, zdając sobie sprawę, że w obliczu braku rytmu meczowego, im dalej w las, tym w ich przypadku będzie gorzej?

Reklama

Przecież trzeba to na spokojnie mądrze przeczekać i potem zaatakować. Coś jak Lech rok temu (czyli nawet van den Brom od grilla to ogarnął).

Jedno się Runjaiciowi udało – przyznał, że drużyna nie trenowała rzutów karnych, bo ich nie będzie. Faktycznie: nie było.

Wielka lekcja dla Legii, choć na poziomie abecadła. Przyda się bramkarz, przyda się obrona, a jak sprzedajesz zawodników z pierwszego składu, to musisz ich zastąpić, w przeciwnym razie będziesz słabszy.

Rachunek za tę szkołę to 2:6 w dwumeczu, 0:3 u siebie.

Reklama

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. FotoPyk

Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Konferencji

Reklama
Ekstraklasa

Vuković ma rację. Nie powinno się przekładać meczów za pięć dwunasta

Jakub Białek
45
Vuković ma rację. Nie powinno się przekładać meczów za pięć dwunasta