Korupcja w Chinach. Były selekcjoner wyznaje winy

Maciej Kurek

Autor:Maciej Kurek

10 stycznia 2024, 15:20 • 3 min czytania

Reklama
Korupcja w Chinach. Były selekcjoner wyznaje winy

Były selekcjoner zapłacił z własnej kieszeni milion juanów sekretarzowi generalnemu Chińskiego Związku Piłki Nożnej, aby objąć reprezentacje. Ustawił także dwa awanse swoich zespołów.

W 1997 roku Chiny zobowiązały się do przestrzegania demokratycznych zasad panujących w Hongkongu. Niecałe trzy dekady później okazuje się, że Pekin kłamał w sposób obrzydliwy: nie chroni wolności, uciska jednostki, niszczy społeczeństwo obywatelskie, gnębi opozycję, pluje na niezawisłe sądy, masakruje wolne media, komunistycznym autorytaryzmem narzuca brud własnego ładu. Kto oglądał filmy Kara-Waia Wonga, choćby kultowy „Chungking Express” czy punkowe „Upadłe Anioły”, wie, że tamtego Hongkongu już nie ma. I oto śmierć, śmierć po chińsku – tak pisaliśmy o sytuacji w Chinach. Cały tekst TUTAJ.

Li Tie jest byłym trenerem chińskiej reprezentacji, którą obejmował w latach 2019 – 2021. Jak się okazało, jest również oszustem. W 2022 roku wszczęte zostało wobec niego śledztwo, lecz wówczas władze oskarżyły go jedynie o “poważne naruszenie prawa” i nie zdradzały żadnych szczegółów. Oficjalne informacje w tej sprawie nie były dostępne aż do jego wtorkowych zeznań, które miały stanowić część filmu dokumentalnego przeciwdziałającego ustawianiu spotkań.

W wyemitowanym 9 stycznia antykorupcyjnym filmie dokumentalnym CCTV przyznał się, że zapłacił łącznie 3 miliony juanów, aby zostać selekcjonerem. To jednak nie wszystko, bowiem awanse dwóch drużyn, które trenował w niższych ligach do chińskiej Super League, osiągnął dzięki ustawianiu spotkań.

Reklama

Kiedy byłem zawodnikiem, najbardziej nienawidziłem ludzi, którzy nie byli uczciwi w piłce nożnej. Teraz kierowałem się tym, że ustawione mecze mogą pomóc naszemu zespołowi wywalczyć awans. Chciałem się wykazać. (…) Bardzo mi przykro. Powinienem był spuścić głowę na ziemię i podążać właściwą ścieżką. Były jednak pewne rzeczy, które w tamtym czasie były powszechną praktyką w piłce nożnej – powiedział.

Osiąganie sukcesu w tak szybki sposób sprawiło, że stawałem się coraz bardziej niecierpliwy i chętny do niewłaściwych działań. Aby osiągnąć dobre wyniki, uciekałem się do wywierania wpływu na sędziów, przekupywania zawodników i trenerów przeciwników, czasem za pośrednictwem klubów współpracujących z innymi klubami. Takie zachowanie stało się nawykiem, a ostatecznie nawet w pewnym stopniu uzależniłem się od tych praktyk – dodał.

Reklama

Chińskie władze rozpoczęły na szeroką skalę działania antykorupcyjne w wyniku których już kilkunastu urzędników Chińskiego Związku Piłki Nożnej skończyło z zarzutami, a wciąż trwają inne dochodzenia.

Wyznania wyemitowano na kilka dni przed turniejem Pucharu Azji, po wieloletnim dochodzeniu w sprawie słabych wyników drużyny, która została pokonana przez takie kraje jak Wietnam i Syria. Chinom nie udało się również zakwalifikować do mistrzostw świata w Katarze, co doprowadziło do rezygnacji Li w 2021 roku.

Dostają rocznie trzy, pięć, a może i dziesiątki milionów, a ledwie widzą bramkę przed sobą, nie potrafią strzelać goli, przynoszą wstyd temu krajowi – mówił jeszcze przed wybuchem afery Gong Hanlin, popularny aktor satyryczny i aktywny członek ciała Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej Chin.

WIĘCEJ NA WESZŁO:

Reklama

Fot.Newspix

Maciej Kurek

Fan West Hamu a także całej Premier League od ponad 20 lat. Po godzinach miłośnik psów oraz pasjonat SEO i gry w padla.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

La Liga

Mbappe porównał się do legend Realu. „Trzeba umieć sobie radzić”

Jan Broda
2
Mbappe porównał się do legend Realu. „Trzeba umieć sobie radzić”

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”