Engel zażenowany postawą reprezentacji: Wcale się nie cieszę, że miałem rację

Mateusz Pawłowski

28 grudnia 2023, 09:27 • 3 min czytania

Reklama
Engel zażenowany postawą reprezentacji: Wcale się nie cieszę, że miałem rację

Jerzy Engel coraz bardziej przypomina Jana Tomaszewskiego. Nie, nie — z jego włosami i wąsem wszystko w porządku. Chodzi raczej o „mocne opinie” wygłaszane w mediach z przekonaniem o swojej nieomylności, choć przyznać trzeba, że były selekcjoner zwykle bliższy jest racji od byłego bramkarza naszej kadry. Tym razem Engel porozmawiał z Polską Agencją Prasową. — Jestem trochę zażenowany tym, że nie awansowaliśmy bezpośrednio na Euro 2024 — powiedział.

Reklama

Ocenił również, co było główną przyczyną problemów reprezentacji Polski. — Wiele rzeczy poszło nie tak. Nie ma jednej przyczyny, która spowodowała takie cofnięcie się drużyny w jakości gry i w tym, co prezentuje na boisku. To cały szereg zdarzeń. Przede wszystkim źle dobrani selekcjonerzy, którzy — jeśli chodzi o zagranicznych — zupełnie nie znali polskich realiów. Właściwie chcieli się zamknąć na tym, że Polska to Portugalia i uda się zrobić u nas to samo, co tam. No, nie uda się… — mówił trener.

— O ile jeszcze na mistrzostwach świata Czesław Michniewicz starał się pokazać, że ten zespół ofensywnie nie umie grać, ale obroną można wiele zdziałać, o tyle później każdy kolejny trener pokazuje, chcąc zmienić drużynę na bardziej ofensywną, że to nie jest takie proste — dodał.

Engel chyba najgłośniej ze wszystkich protestuje za każdym razem, gdy kadrę przejmuje zagraniczny trener. Od dawna przyznaje, że jego zdaniem reprezentację powinien prowadzić Polak — Wcale się nie cieszę, że miałem rację. Po prostu chciałem uświadomić, że praca selekcjonera to nie tylko ustawienie zespołu na boisku i przygotowanie go od strony czysto taktycznej. To są dziesiątki najróżniejszych spraw związanych z drużyną narodową i samymi piłkarzami, które obcokrajowiec, przyjeżdżając do Polski, nie bardzo rozumie. I nie potrafi się znaleźć w tego typu środowisku i otoczeniu — tłumaczył w rozmowie z PAP.

Były selekcjoner naszej reprezentacji skomentował też końcówkę eliminacji w wykonaniu Polaków. — Ja osobiście jestem trochę zażenowany tym, że jednak nie awansowaliśmy bezpośrednio. Był moment, że wystarczyło wygrać dwa ostatnie mecze i pozamiatalibyśmy te eliminacje. A potknęliśmy się po raz kolejny na Mołdawii. I to mnie trochę wstrzymało z hurraoptymistycznymi opiniami, bo widziałem, że nie wszystko było dobrze przygotowane od strony piłkarskiej. Można było te mecze rozegrać inną selekcją i w inny sposób. Krótko wcześniej pozwoliłem sobie powiedzieć, że mamy autostradę do mistrzostw Europy. Bo przecież mieliśmy… Graliśmy z Mołdawią u siebie — szkoda tylko, że nie udało nam się z tej szansy na awans skorzystać.

Reklama

ZOBACZ POLSKICH KADROWICZÓW W RANKINGU WESZŁO 2023: 

Fot. Newspix

Mateusz Pawłowski

Dziennikarz sportowy śledzący losy reprezentacji Polski. Od Beenhakkera przez Nawałkę do Probierza.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Ciekawy transfer w Ekstraklasie. To skuteczny 21-latek [NEWS]

Duda  &  Janczyk
1
Ciekawy transfer w Ekstraklasie. To skuteczny 21-latek [NEWS]

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych

Jan Broda
27
Jest obsada sędziowska na Multiligę. Dwóch nieobecnych
Mundial 2026

Włosi reagują na propozycję zastąpienia Iranu. Jasne stanowisko

Jan Broda
16
Włosi reagują na propozycję zastąpienia Iranu. Jasne stanowisko
Piłka nożna

Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank

Jan Broda
29
Rekord frekwencji w kobiecej piłce! Piłkarki Lecha rozbiły bank