Zapowiedziały to wrześniowe spotkania Ligi Narodów i towarzyskie z Chile. Zapowiedział Grzegorz Krychowiak i Robert Lewandowski. Czesław Michniewicz zapowiadać nie musiał, wystarczyło mieć pojęcie, jak grają jego zespoły, by wiedzieć, jak to będzie wyglądało. Warto rozmawiać, dlaczego Arabia Saudyjska może inaczej, a my nie. Ale nie warto rozmawiać o tym teraz. Teraz jest czas na ratowanie, co się da. I w tym kontekście oceniać mecz z Meksykiem, w którym Polska była nudna, ale nie słaba.

Trela: Najmniejszy z planów minimum. Mecz z Meksykiem w obrębie systemu walutowego

Wielkie debaty na wielkie piłkarskie tematy zawsze wybuchają w Polsce w niewłaściwym momencie. Kiedy drużyna w eliminacjach daje się zdominować komuś pokroju Austrii albo ustępuje kulturą gry Albanii, ucina się narzekania, podkreślając, że zwycięzców się nie sądzi. Kiedy jednak na turnieju odkryjemy, że ktoś uznawany przez nas za słabego, sensowniej kopie piłkę, zaczynamy się zastanawiać, dlaczego i my byśmy tak nie mogli. Technika polskiego piłkarza, reforma szkolenia, umiejętność gry atakiem pozycyjnym i mentalność polskich trenerów to ważkie tematy, nad którymi świetnie byłoby wreszcie kiedyś poważnie się pochylić w gronie osób decyzyjnych. Ale turniej, który nawet jeszcze nie został przegrany, nie jest do tego dobrym momentem. Turniej pokazuje to, co każdemu udało się zbudować w ostatnich czterech latach. A kto zmarnował ten okres, na mistrzostwach może już tylko minimalizować straty. I postanawiać sobie, że następnej czterolatki tym razem to już na pewno nie zmarnuje na dziwne wybory trenerskie i miotanie się od ściany do ściany. Tyle że to przyrzeczenia Tygryska, który wdrapał się na czubek drzewa i przyrzeka, że jeśli zejdzie, już nigdy nie będzie brykał. Najpierw musi jednak zejść z drzewa.

Największy problem meczu z Meksykiem był taki, że odbył się już po tym, jak Arabia Saudyjska sensacyjnie i w dobrym stylu ograła Argentynę, odwracając wynik spotkania. Gdyby Saudyjczycy kilka godzin wcześniej zgodnie z oczekiwaniami przegrali trzema bramkami, nosy nad Wisłą byłyby mniej spuszczone na kwintę, mimo że w samym meczu niczego by to nie zmieniło. Ale w jego postrzeganiu już tak. Teraz znów, zamiast rozmawiać o drużynie, personaliach, ustawieniu i o tym, co wyglądało dobrze, a co nie, musimy się zajmować wielkimi tematami, czyli dlaczego nasz piłkarz nie potrafi inaczej i co z polską drużyną osiągnąłby Herve Renard.

Do takiego meczu z Meksykiem wszystko prowadziło jednak bardzo konsekwentnie, w prostej linii, od stycznia, gdy Paulo Sousa wyemigrował do Brazylii. Gdyby nie wyemigrował albo rolę Polski w meczu z Meksykiem odegrałaby Szwecja (Janne Andersson pewnie jest dumny z tego, jak ich zastąpiliśmy), albo nie zastanawialibyśmy się dziś, czy polski piłkarz nie potrafi inaczej. Po pasjonującym, wielobramkowym meczu, pytalibyśmy raczej, dlaczego “Siwy Bajerant” nie zbudował obrony, czy nie wie, że w polskiej naturze leży gra z kontry i murowanie bramki. Sousa jednak wyemigrował, przez co federacja, w trybie nieplanowanie pilnym, musiała szukać nowego selekcjonera. Nie takiego, który najlepiej wypadnie na mundialu, lecz takiego, który daje największą szansę na wygranie barażu. Uznano, jak pokazała przyszłość, nie bez racji, że do tej dyscypliny trenerskiego fachu najlepiej nadaje się Czesław Michniewicz. To, że równoczesną konsekwencją tej decyzji, był fakt, że w razie powodzenia, Michniewicz poprowadzi drużynę na turnieju, było właściwie skutkiem ubocznym tamtego barażu.

TRENER OD OBRONY

Michniewicz może by się na to oburzał i twierdził, że sprowadza się go do tylko jednego wymiaru i zamyka w szufladce, ale jego kariera pokazuje, że jeśli czymś się wyróżnia w skali kraju, to umiejętnością budowania zespołu w taki sposób, by był nieprzyjemny dla rywali. Jego drużyny regularnie i na różnych szczeblach potrafiły najpierw sprowadzać przeciwnika na swój poziom, a potem przebijać go doświadczeniem. Skoro został selekcjonerem, należało wręcz oczekiwać, że będzie się starał zrobić z reprezentacji Polski zespół nieprzyjemny dla oka, ale też dla rywali. Bo to potrafi najlepiej. Gdyby chciano kogoś, kto nauczy takich sobie w skali międzynarodowej piłkarzy grać atakiem pozycyjnym, nie było sensu brać Michniewicza. Trzeba było wziąć Kazimierza Moskala albo Wojciecha Stawowego. Serio. Oni to akurat potrafią lepiej od niego. Ale skoro Cezary Kulesza wybrał Michniewicza, konsekwentnie należało oczekiwać, że szalona kadra Sousy będzie ewoluować właśnie w taką stronę, z jakiej pokazała się z Meksykiem.

LIDERZY REALIZUJĄCY PLAN

Pozostało jeszcze przekonać do tego zawodników. Z większością poszło łatwo, bo wielu faktycznie uważa, że reprezentacja Polski powinna grać przede wszystkim w sposób wyrachowany. Co ważne, czuje tak większość liderów. Wojciech Szczęsny od lat gra w Juventusie, przesiąkając siłą rzeczy mentalnością klubu, dla którego “zwycięstwo nie jest najważniejsze. To jedyne, co się liczy”. Ze strony Kamila Glika i Grzegorza Krychowiaka preferowanie takiego stylu gry ma element instynktu samozachowawczego. Bo im więcej dominacji przez posiadanie piłki i im wyższy pressing, tym mniej do tej drużyny nadawaliby się obecni Glik i Krychowiak. Piotr Zieliński to nie typ lidera, więc nawet jeśli prawdopodobnie nowy kierunek mu się nie podobał, to głośno tego nie mówił. Pozostał Robert Lewandowski. Ale on też chyba jednak skapitulował. Nieciekawy styl gry zapowiadał już przed mundialem. W meczu z Meksykiem nie machał rękami i nie wykazywał przejawów frustracji. Raczej wyglądał na kogoś, kto stara się realizować plan.

FUTBOL BEZ WYDARZEŃ

Nie można być zdziwionym tym, jak Polska zaprezentowała się z Meksykiem, bo wszystko wskazywało na to, że jeśli mecz nie wymknie się spod kontroli, będzie wyglądał właśnie tak. Obecność kilku piłkarzy technicznych, kreatywnych, dobrze czujących się z piłką przy nodze, może być myląca. Bo gracze tacy jak Piotr Zieliński, Sebastian Szymański, Robert Lewandowski, Nicola Zalewski czy Jakub Kamiński w drużynie Michniewicza nie są na boisku po to, by zapewnić jej dominację przez posiadanie. Są odpowiedzialni za momenty. Prostopadłe podanie. Dwójkową akcję. Sprytny strzał. Mają sprawić, że w tym antyfutbolu wyniki nie zawsze będą bezbramkowe. Że Polska czasem jednak strzeli gola. Futbol Michniewicza to bazowanie na tym, że w meczach z jego udziałem niewiele się dzieje pod obiema bramkami. A potem zrobienie jednej akcji, która przyniesie sukces. I to, a nie jak Arabia Saudyjska zagrała z Argentyną, jest właściwym kontekstem do oceny meczu z Meksykiem.

SERIA NA ZERO Z TYŁU

Prawidłowe tło dla wtorkowego spotkania to spotkania z Chile czy Walią, czyli wcześniejsze mecze tej drużyny. Z tej perspektywy widać mniej dramatyczną obronę własnej bramki, niż miało to miejsce w Cardiff i jednak wyraźniejsze podjęcie walki w środku pola niż podczas meczu w Warszawie. Drużyna, która za poprzedniego selekcjonera potrafiła zagrać bez straty bramki tylko z absolutnymi słabeuszami (a i to nie zawsze), nie straciła bramki w trzech meczach z rzędu z rywalami ze średniej międzynarodowej półki. Baraż ze Szwecją też wygrała do zera. Drużyna, która przyzwyczaiła całe pokolenie kibiców, że trzeci mecz w grupie na mistrzostwach świata jest po to, by selekcjoner dał pograć rezerwowym, zapewniła sobie, że przynajmniej do końca fazy grupowej będzie grać o coś. Żeby była jasność: bezbramkowy remis z Meksykiem to nie jest jakieś epokowe osiągnięcie. Ale jest to jednak realizacja najmniejszego z planów minimum.

ZAŁATANA OBRONA

W pewnym sensie praktycznie wszystko tu Michniewiczowi zadziałało. Wojciech Szczęsny nie przejdzie po tym meczu do historii jako “książę Kataru” albo “człowiek, który zatrzymał Meksyk”. W ogóle nie przejdzie do historii, bo nie przechodzą do niej bramkarze, którzy mają do obronienia jeden naprawdę trudny strzał przez całe spotkanie. Udało się to osiągnąć, mimo tego, że para stoperów grała ze sobą w tym ustawieniu po raz pierwszy w życiu, połowa jej składu walczy o utrzymanie w Serie A, a połowa w Serie B. Mimo tego, że na lewej obronie grał prawy obrońca drużyny, która w lidze włoskiej zdobyła jesienią sześć punktów w 15 meczach. A linię defensywy zabezpieczał niegrający od miesiąca defensywny pomocnik saudyjskiego Al-Shabab. Formacja, o którą tak można było się obawiać, mimo kilku przecieków po stronie Bartosza Bereszyńskiego w pierwszej połowie i kilku niebezpiecznych zagrań rywali za linię obrony, raczej dała radę, co zasadniczo nie jest dla Polski mundialową normą. W XXI wieku Polacy kończyli mecz mistrzostw świata bez straconego gola tylko raz, przed czterema laty z Japonią, gdy byli już poza turniejem, a rywali satysfakcjonował wynik.

MECZ W ŚRODKU POLA

Za jakieś osiągnięcie należy też uznać, że Polacy jednak nie okopali się w najgłębszej z możliwych obron. Zwłaszcza w drugiej połowie mieli momenty trochę wyższego podejścia do pressingu. Pilnowali, by nie dać się rozciągnąć, przez co czasem bronili nawet szóstką w linii, gdy skrzydłowi wbiegali obok bocznych obrońców, ale przez większość czasu nie była to kurczowa obrona pola karnego. Przez 45% czasu gry piłka znajdowała się w środkowej strefie, w polskiej tercji była przez mniej niż 1/3 meczu, w meksykańskiej przez 25%. Meksykanie, wbrew obawom, nie mieli zupełnej swobody rozgrywania na całej długości i szerokości boiska. Polacy nie bronili Częstochowy. Po prostu zaproponowali brzydki i nudny mecz, z jałowym posiadaniem piłki, sporą liczbą pojedynków i długimi podaniami. A Meksykanie nie byli w stanie narzucić innej propozycji. Więc grano przez większość czasu na minimalistycznych warunkach Polski. Trudno się nie zgodzić ze Szczęsnym, który stwierdził, że Polacy przez cały mecz mieli kontrolę nad sytuacją na boisku. Temperatura została znacząco schłodzona.

CZEKANIE NA JEDEN MOMENT

Michniewiczowe granie ma oczywiście drugą stronę medalu, czyli ofensywę. Grający z przodu piłkarze zwykle mają w meczu jedną sytuację, góra dwie i muszą je wykorzystać, bo kolejne nie nadejdą. Mając z przodu kogoś takiego jak Lewandowski, można zakładać, że przynajmniej raz na mecz sam zrobi coś z niczego. I zrobił, bo rzut karny był kompletnie wyrwany z kontekstu meczu i niewypracowany przez Polaków. Ale jednak był. W uproszczeniu plan polega na tym, żeby tył był na tyle poukładany, by ta jedna sytuacja Lewandowskiego dawała zwycięstwo. I tak by było, gdyby kapitan nie zawiódł akurat w tym momencie. Trudno obwiniać za zmarnowanie rzutu karnego kogoś, kto od dekady niesie tę drużynę na swoich barkach dalej, niż zasługiwała. Ale fakt faktem, mimo tak ograniczonej ofensywy, Polacy mogą czuć niedosyt, że nie wygrali. A sposób wyprowadzania kontrataków na pewno powinien się znacząco poprawić, bo grając tak niedokładnie, jak z Meksykiem, trudno liczyć na więcej niż jedną sytuację w meczu, tę wypracowaną wyłącznie dzięki umiejętnościom Lewandowskiego. Wygrywanie większej liczby dryblingów na skrzydłach, staranniejsze wymienianie choć kilku podań na połowie rywala, to coś, co trzeba by dodać błyskawicznie, jeśli Polska ma w Katarze strzelać jakieś gole.

KOSZMAR NEUTRALNYCH OBSERWATORÓW

Drużyny, w której Zieliński z Szymańskim wykonują mniej podań niż stoper Jakub Kiwior, nie ogląda się dobrze. Drużyna, w której Szczęsny wyraźnie przewyższa liczbą kontaktów z piłką Zielińskiego, nie wykorzystuje potencjału ofensywnego. Drużyna, która przez cały mecz oddaje dwa celne strzały — jeden z rzutu karnego, drugi z apatycznego doturlania piłki do bramkarza w 93. minucie, nie zostanie ulubieńcem neutralnej publiczności. Ale nie jest powiedziane, że taka drużyna nie wyjdzie z grupy. Mecze Polski nie będą na tym mundialu należeć do takich, które ogląda się fajnie, ale też mecze z Polską niekoniecznie będą należeć do takich, w których fajnie się gra. Bob Paisley, legendarny trener Liverpoolu, miał kiedyś powiedzieć swojemu napastnikowi, że jeśli jest w polu karnym i nie wie, co zrobić z piłką, najlepiej niech kopnie ją do bramki, a potem przedyskutuje z nim inne możliwości. I mniej więcej tak rozumiem rolę Michniewicza w historii polskiej reprezentacji: skoro od czterech lat nie mieliśmy pomysłu na tę drużynę, niech jakoś wyjdzie z nią z grupy. Wielkimi debatami zajmiemy się później.

CZYTAJ WIĘCEJ O MISTRZOSTWACH ŚWIATA:

foto. Newspix

Weszło
27.11.2022

STAN MUNDIALU #8 – NIEMCY GRAJĄ DALEJ, KANADA ODPADA

Stan Mundialu i kolejne mecze do omówienia! Zapraszają Wojciech Kowalczyk, Mateusz Janiak, Michał Kołkowski i Paweł Paczul.
27.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
27.11.2022

Niemcy remisują z Hiszpanią i zwiększają swoje szanse

Jeden punkt po dwóch meczach to na pewno nie jest szczyt marzeń Niemców, tym bardziej że nie są przecież całkowicie zależni od siebie – oczywiście muszą ograć Kostarykę, ale istnieją kombinacje wyników Japonii i Hiszpanii, które nieco komplikują im sprawę. Niemniej biorąc pod uwagę to, że jeszcze przed 83. minutą mieli tych punktów zero, a swoją pozycję cholernie trudną, to i tak muszą się cieszyć. HISZPANIA – NIEMCY 1:1. MISTRZOSTWA ŚWIATA 2022 Można […]
27.11.2022
Suche Info
27.11.2022

Derby Izmiru przerwane, bo kibic zdzielił bramkarza chorągiewką [WIDEO]

Nie, to nie pomyłka w tytule. Autentycznie fan Goeztepe wtargnął na murawę, wyciągnął chorągiewkę z rogu, zabiegł od tyłu Ozana Oezenca z Altay i dwukrotnie uderzył. Mecz – oczywiście – przerwano. Zadyma wisiała w powietrzu od początku, grę wstrzymano przed upływem 20 minut, bo jedni kibice obrzucili drugich środkami pirotechnicznymi i byli ranni. Na boisko wjechały dwie karetki, rozpoczęto udzielanie pomocy i właśnie w tamtym momencie jeden z widzów nie wytrzymał. Wyrwał chorągiewkę […]
27.11.2022
Suche Info
27.11.2022

Książę Arabii Saudyjskiej o porażkę z Polską obwinia sędziego

Według księcia Arabii Saudyjskiej Abdula Rahmana Bin Mosaada Zielone Sokoły poniosły porażkę z Polską 0:2 z powodu błędów arbitra. Saudyjski książę swoje stanowisko przedstawił na Twitterze. – Reprezentacja Arabii Saudyjskiej mimo dzisiejszej niezasłużonej przegranej rozegrała dwa efektowne mecze i moim zdaniem pod względem zaprezentowanego poziomu to nasz najlepszy występ w mistrzostwach świata. Sędzia powinien wyrzucić w pierwszej połowie polskiego obrońcę z boiska, tak samo w drugiej. […]
27.11.2022
Suche Info
27.11.2022

Kramarić: Chorwacja pokazała, kto kogo wydymał

Chorwacja nie dała szans Kanadzie, której sprawiła surowe i bezlitosne lanie 4:1. Po zwycięstwie zawodnicy z Bałkanów odnieśli się do prowokacyjnych zapowiedzi selekcjonera The Canucks Johna Herdmana, który twierdził, że jego zawodnicy wydymają przeciwników. – Powiedziałem swoim piłkarzom, że pasują tutaj i po prostu idziemy dalej. Idziemy i wydymamy Chorwację – stwierdził po pechowej porażce z Belgią 0:1 w 1. kolejce fazy grupowej. Po dzisiejszej przegranej te słowa wróciły do szkoleniowca. – Chciałbym […]
27.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
27.11.2022

Chorwaci jeszcze żyją i mają się dobrze. Kanada ich nie roz****ła

– Kanadyjska małpo, ja jeszcze żyję – zapewne takie słowa wypowiedzieliby Chorwaci, gdyby tylko znali twitterowe poczynania jednego z kontrowersyjnych byłych działaczy PZPN. Niestety raczej nie mają pojęcia o jego istnieniu, więc wystarczy, że przemówili na boisku. Spora część opinii publicznej zaczynała dochodzić do wniosku, że reprezentacja Chorwacji powoli się kończy i wicemistrzowie świata są już tylko mglistym wspomnieniem. Wszyscy byli zauroczeni młodą, krzepką i pełną fantazji kadrą Kanady, której pary […]
27.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
27.11.2022

Niemcy remisują z Hiszpanią i zwiększają swoje szanse

Jeden punkt po dwóch meczach to na pewno nie jest szczyt marzeń Niemców, tym bardziej że nie są przecież całkowicie zależni od siebie – oczywiście muszą ograć Kostarykę, ale istnieją kombinacje wyników Japonii i Hiszpanii, które nieco komplikują im sprawę. Niemniej biorąc pod uwagę to, że jeszcze przed 83. minutą mieli tych punktów zero, a swoją pozycję cholernie trudną, to i tak muszą się cieszyć. HISZPANIA – NIEMCY 1:1. MISTRZOSTWA ŚWIATA 2022 Można […]
27.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
27.11.2022

Chorwaci jeszcze żyją i mają się dobrze. Kanada ich nie roz****ła

– Kanadyjska małpo, ja jeszcze żyję – zapewne takie słowa wypowiedzieliby Chorwaci, gdyby tylko znali twitterowe poczynania jednego z kontrowersyjnych byłych działaczy PZPN. Niestety raczej nie mają pojęcia o jego istnieniu, więc wystarczy, że przemówili na boisku. Spora część opinii publicznej zaczynała dochodzić do wniosku, że reprezentacja Chorwacji powoli się kończy i wicemistrzowie świata są już tylko mglistym wspomnieniem. Wszyscy byli zauroczeni młodą, krzepką i pełną fantazji kadrą Kanady, której pary […]
27.11.2022
Weszło
27.11.2022

Już nie laga, a dalekie podanie. Jak Michniewicz wyciągnął wnioski i wykorzystał „efekt Lewego”?

Po meczu reprezentacji Polski z Meksykiem spadła na biało-czerwonych zasłużona krytyka. Czesław Michniewicz mówił, że „nie nauczy gry w piłkę zawodników w trzy dni”. Ale kadra przeszła częściowe przeobrażenie. Owszem, graliśmy z zespołem o niższej jakości od Meksyku, natomiast modyfikacja taktyki oraz sposobu grania okazała się strzałem w dziesiątkę. Choć znów dostaliśmy potwierdzenie na to, że droga dominacji oraz kontroli nie jest dla nas. Tak, krytykowałem sposób gry reprezentacji w starciu z Meksykiem. I nadal […]
27.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
27.11.2022

Lwy Atlasu zaryczały z pełną mocą! Belgia ofiarą

Reprezentacja Maroka gdzieniegdzie była typowana na czarnego konia mundialu w Katarze i nie ma wątpliwości, że jak najbardziej są ku temu podstawy. Lwy Atlasu już przeciwko Chorwacji sprawiły dobre wrażenie, a dziś z Belgią zaryczały z pełną mocą. Czerwone Diabły nie miały zbyt wielu argumentów, żeby im się przeciwstawić.  Marokańczycy mieli prawo przystąpić do meczu lekko rozkojarzeni. Już po odegraniu hymnów okazało się, że ich podstawowy bramkarz Bono nie będzie w stanie wystąpić. Z marszu […]
27.11.2022
Weszło
27.11.2022

Białek z Kataru: Kawaii po zwycięstwie, kawaii po porażce

– Może to, że często malujemy sobie flagę na policzkach? – zastanawia się młoda Japonka, gdy pytam ją w kolejce do wejścia na Ahmad bin Ali Stadium o zachowania typowe dla japońskiej kultury kibicowania. – Gdzie jest więc twoja flaga? – pytam w kontrze i po chwili dociera do mnie, co zrobiłem. Zupełnie niepotrzebnie wprowadziłem ją w zakłopotanie, po którym usłyszałem „I’m sorry”. Gdyby chciała mnie przepraszać w języku japońskim, miałaby do wyboru dwadzieścia różnych słów […]
27.11.2022
Weszło
27.11.2022

Wojtek, to była twoja chwila prawdy

Życie to tylko chwile, a w sobotę była chwila prawdy Wojciecha Szczęsnego. Chwila, w której wreszcie pokazał prawdziwego siebie. Chwila, w której w ważnym momencie nareszcie był wielki. Chwila, która zmieni jego obraz w świadomości kibiców reprezentacji, czyli tak naprawdę większości Polaków. 1929 rok, Madryt. Podczas jednej z obfitych, szczodrze podlanych kolacji Ernest Hemingway pojadł obficie i popił szczodrze. Wspaniały wieczór, jeden z wielu. Tak trzeba żyć! Jednak żarcie i alkohol uśpiły […]
27.11.2022
Liczba komentarzy: 89
Subskrybuj
Powiadom o
guest

89 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Lecę na piwo
Lecę na piwo
5 dni temu

Ale będziecie teraz do bólu wybielać Cm711…tylko nie nazywajcie się dziennikarzami bo nie jesteście nimi….

Władek Niwinski
Władek Niwinski
5 dni temu
Reply to  Lecę na piwo

to nie był mecz tylko wyrób piłkopodobny. Nie sądze jednak zeby czesiu zabronił im grac w piłke, podawać, przyjmowac tak aby piłka nie odskakiwała na 2 metry. ten punkt to taki punkt Smudy z Grecją z którego sie kazał Smuda cieszyć. Gównodający.

Ajax
Ajax
4 dni temu

100 % racji. Nadal musimy z kimś wygrać. Tylko jak?

Ancymon
Ancymon
5 dni temu
Reply to  Lecę na piwo

Recesja polskiej reprezentacji jest ogromna.Michniewicz ZADANIOWO zniszczył jej potencjał ofensywny.Nawet jeśli nie wyjdziemy z grupy to Kulesza przedłuży z nim kontrakt.Kolejne lata zmarnowane. Zero kreacji, próby nowoczesnej gry, minimalizm.Mnie najbardziej śmieszą te nowinki technologii (drony, telebimy,tablety). Po chuja. Wystarczy, że usiądzie na wyższej trybunie weźmie kajecik i zanotuje… długa do napastnika. Chciałabym, żeby miał tyle pomysłów i schematów taktycznych co przy własnym odżywianiu. A minimalizm z kadry przeniósł w drugą stronę. Nie da się na niego patrzeć jako człowieka i trenera.

Wnuczek Prusaka
Wnuczek Prusaka
4 dni temu
Reply to  Lecę na piwo

Właśnie Weszlaki, spokojnie – bo wszyscy zdążą.

comment image

Kuba
Kuba
4 dni temu
Reply to  Lecę na piwo

Odpierdolcie się od Michniewicza, kurwa czy on ma uczyć piłkarzy Barcelony, Napoli, Juve, Feyenoordu itd itd celnych podań, przyjęcia piłki, najprostszych zwodów ?!!! Ni chuja oni to powinni już dawno opanować, ale im się kurwa pewnie nie chciało, bo lepiej trenować wslizgi i i podania do bramkarza. To są tchórze bez umiejętności więc i Guardiola by chuj z tymi paralachami ugral

Mario Piekario
Mario Piekario
4 dni temu
Reply to  Kuba

A co mieli zrobić gracze Napoli, Feyenoordu czy Barcy, skoro piłka latała dwa metry nad nimi? Kto kazał obrońcom dawać lagi do przodu na wysokości trzeciego piętra?

Zieliński pajacu, czemu nie masz trzech metrów wzrostu i nie zbierałeś tych piłek? Jakiś Kuba na weszło uważa, że ci się nie chciało rosnąć, tylko fajki paliłeś za młodu, dlatego jesteś kurdupel.

Kuba
Kuba
4 dni temu
Reply to  Mario Piekario

To kurwa Michniewicz stał z jebanym sztucerem przy linii i strzelał kurwa do tych co próbowali zagrać celnie, czy odpowiednio przyjąć, czy postarać się kurwa zebrać zgrywana przez Lewego piłkę. Naucz się myśleć samodzielnie a nie pierdolić jak kretyn odbity przez kalkę od innych geniuszy.

Mario Piekario
Mario Piekario
4 dni temu
Reply to  Kuba

Tak, drużyna na złość Czesiowi grała padakę w ofensywie, a nie dlatego, że nie było nawet pół pomysłu na grę do przodu ze strony tego wybitnego stratega.

Jak gracze ofensywni mieli zagrywać celnie, skoro nie było komu podać do przodu, bo nie wyszli z własnej połowy? A jak już się udało, to Kamiński miał przed sobą trzech Meksykanów, a najbliższego kolegę 30 metrów za sobą?

Jak można dokładnie przyjąć piłkę, kiedy dostaje się ją pod presją dwóch rywali, a żaden z kolegów nawet nie próbuje pomóc w rozegraniu, bo już chce wracać bronić na własną połowę?

Jak zebrać drugą piłkę, skoro przy dobrych wiatrach na połowie Meksyku było 3. Polaków i 8. rywali? Nawet jak się udawało, to nie było komu podać, bo wszyscy się chowali, a Meksykanie przewagą liczebną szli do pressingu.

Kretynem jesteś tutaj wyłącznie ty Kubusiu, skoro myślisz, że ta parodia wynika tylko ze słabości piłkarzy. Nie, te błędy wynikają głównie z obrzydliwej gry agenta 711, który nawet nie udaje, że chce strzelać bramki.

Skoro chciał tak zagrać, to czemu nie wystawił od początku Bielika, Grosickiego i Milika? Laga na skrzydło ma więcej sensu niż do środka, bo tam jest więcej miejsca i szansa na wejście w drybling, a przy dośrodkowaniu masz dwóch napastników, a nie jednego.

A tak grubas wystawia stworzonych do gry kombinacyjnej Zielińskiego i Szymańskiego, po czym nie daje im nawet cienia szansy na wykazanie się, tylko każe im biegać za piłką i przyjmować górną piłkę pod presją, gdzie są z góry skazani na niepowodzenie.

Boniek bajarz i kawalarz
Boniek bajarz i kawalarz
5 dni temu

Po co my mamy wychodzić z tej grupy? Co to da ?

Janson
Janson
5 dni temu

To, że wyjdą z grupy. Można zdobyć tytuł nie wychodząc z grupy?

Idi na chuj
Idi na chuj
5 dni temu
Reply to  Janson

Taa. Tytul największych nieudacznikow turnieju. Na razie idziemy z Katarem łeb w łeb

Lukasz
Lukasz
4 dni temu
Reply to  Idi na chuj

A to przyznają takie nagrody ?

Onlykadra
Onlykadra
5 dni temu

Nie wiesz? Proszę bardzo – Dwa kolejne lata tłustego kontraktu dla Czesia. Wpychanie określonych zawodników do kadry i kręcenie hajsu na ich transferach. Są też rzeczy których nie widać na pierwszy rzut oka. Jakieś kontrakty reklamowe i inne profity, dostęp do informacji wokół kadry.

shevc30
shevc30(@shevc30)
5 dni temu

Jak to po co? Wyjście z grupy zapewni Czesiowi kontynuację pracy z kadrą. Głównie po to.

MarioM
MarioM
5 dni temu

Bo jak wyjdą z grupy to Czesiowi będzie można przedłużyć kontrakt.

Fiedja
Fiedja
5 dni temu

4 lata temu było mi wstyd jak widziałem co gra Polska, a tymczasem Iran, Peru i inni fajnie grali i walczyli, dali swoim kibicom troche radości. Teraz zapowiada sie to samo. Jak pomyślałem, że jakiś kibic z afryki albo skądkolwiek włączył wczoraj to gówno to mu współczuje.i na chuj mamy wychodzić z tej grupy? Wyjmyjcie już język z dupy michniewicza. Brzęczek grał podobnie to był jebany. Pieprzeni hipokryci

Onlykadra
Onlykadra
4 dni temu
Reply to  Fiedja

U nas każdy jeden trener będzie grał w ten sposób, bo jego główny cel to bronić swojego tłustego kontraktu. Przecież taki Michniewicz tak inni polscy selekcjonerzy już nigdzie nie dostali/dostaną takiej kasy. Przyszedł Sousa czy Benhakker to chociaż próbowali grać. Zagraniczni mieli gdzieś polskie bagienko i hejt bo i tak grali w swoim mniemaniu „za grosze”.

Jacek
Jacek
5 dni temu

Przeciez to był najgorszy mecz w piłkę nożną jaki ogladałem od kilku lat. Jedna druzyna grała słabo a druga fatalnie. Nigdy nie zaakceptuje takiego bojaźliwego grania na wielkim turnieju, ktory ma być swietem futbolu. I tak, gdybym mial wybrac to 0:0 albo przegrana 3:2 po ciekawym meczu to wolalbym to drugie. Druzyna bez emocji i charakteru.

kajtek0817
kajtek0817
5 dni temu
Reply to  Jacek

typowo polskie zachowanie, pięknie przegrywać skąd ja to znam. W piłce nożnej chodzi o to żeby być najlepszym, a nie żeby ładnie grać w piłkę. Najlepsza drużyna, to ta która wygrywa mecze, a nie gra ładnie w piłkę.

Jacek
Jacek
5 dni temu
Reply to  kajtek0817

No to widzisz, mamy dwa rozne podejscia do pilki noznej. Ja lubie taka ktora da sie ogladac, a Ty taka, ktorej nie da sie ogladac. Tak sie sklada, ze najlepsze druzyny a)graja ladnie w pilke b)wygrywaja. Zeby byc kiedys najlepszym jedno i drugie musi sie łączyc. Na te chwile nie mamy ani tego ani tego. Chyba ze remis z bardzo slabym Meksykiem uznajesz za wygrana?

Idi na chuj
Idi na chuj
4 dni temu
Reply to  Jacek

Meksyk nie byl bardzo slaby. Milo bylo patrzec jak im pila chodzi i do nogi sie klei. Chcialbym zebysmy byli tak slabi

Lukasz
Lukasz
4 dni temu
Reply to  Jacek

Jeśli masz taki punkt widzenia to ja nie wiem dlaczego oglądasz mecz Polskiej reprezentacji. Lubisz sado maso ? Przecież my zawsze tak graliśmy. Ostatnio jeden siwy bajerant próbował coś zmienić to skończyło się kompromitacją na Euro. Taktycznie Meksyk został pokonany, na murawie remis a my mamy punkt i gramy dalej. To się teraz liczy 🙂

Felek
Felek
4 dni temu
Reply to  kajtek0817

Piłka to rozrywka, ma przynosić radość i wrażenia. Paździerz obejrzę w sklepie meblowym.

Idi na chuj
Idi na chuj
4 dni temu
Reply to  kajtek0817

Chyba spity jestes. Wygrac mecz grajac chujowo mozna raz na 10. Dobrze grajac w pilke wygrasz 9

kptnemo
kptnemo
4 dni temu
Reply to  Idi na chuj

To ile meczy i z kim wygrał Sousa grając ładnie?

Jam
Jam
4 dni temu
Reply to  Jacek

za Sousy graliśmy ładnie i ofensywnie ale większości się to nie podobało (wielu było takich, którzy wręcz tęsknili za Brzęczkiem, bo on niby wygrywał) Większość z was (a co gorsza również p. Kulesza) chciało żeby go jak najszybciej wyjebać i wrócić do starej, dobrej „polskiej myśli szkoleniowej” i dlatego stało się tak jak się stało i mamy to co mamy. (Jestem pewien, że gdyby podejście środowiska i Kuleszy do Sousy było inne, gdyby to Boniek cały czas był szefem, to Sousa mógłby być cały czas naszym selekcjonerem i gralibyśmy o wiele ładniej i ofensywnie (chociaż też nie zawsze byśmy wygrywali)

Vindegrale
Vindegrale(@vindegrale)
4 dni temu
Reply to  Jam

Sousa spieprzył, bo kasa większa w Brazylii była, a nie, że zrobiono na niego nagonkę (tą to on miał we Flamengo). Bajerant, Wujo, CM711 – wszyscy nieudacznicy, udowodnili nie tylko w naszej reprezentacji.

Zelek
Zelek
5 dni temu

Ale co nam da wyjście z grupy ? Piłka noża to rozrywka dla kibiców nie po to ludzie wydają pieniądze lecą godzinami żeby na koniec zobaczyć coś takiego dla was dziennikarzy oczywiście to praca i pieniądze ale bez nas kibiców tez zostaniecie z niczym ludzie przestaną oglądać wasze programy bo naprawdę wczoraj na trybunach straszne narzekali tego nie dało się oglądać oczywiście są pojedyncze mecze które musisz przepchnąć Np taki żeby awansować do turnieju ale Tutaj gdzie cały świat na ciebie patrzy to wczorajsza i oczekuje widowiska ? Za taka grę powinni wyrzucać z Mundialu to jest profanacja futbolu i obraza dla kibiców z całego świata żeby świadomie przez 90 minut grać jak jaskiniowcy Wy dziennikarze jesteście zdolni do tego żeby za chwile napisać ze musieliśmy zaryzykować i połamać Messiego żeby sposobem wygrać czy zremisować mecz Dajcie spokój WSTYD WSTYD WSTYD Gdyby wczoraj przycisnąć ten Meksyk o którym wiedzieliśmy ze są najsłabsi od lat to mielibyśmy 3 punkty i fajne widowisko

Kuba
Kuba
4 dni temu
Reply to  Zelek

co nam da wyjście z grupy grając taki piach? To że zyskamy pewność że umiemy w piach, kontrolujemy grę i możemy dodawać więcej. Zbudujemy w kadrze coś czego nie udało się od dekad (z wyjątkiem EURO16) – pewność wraz doświadczeniem, odblokujemy się, nagle wszystko zacznie się układać, uwierzymy

Idi na chuj
Idi na chuj
5 dni temu

Kto to ta Trela ? Polska nie byla slaba ? Byla masakrycznie slaba. To byla pilka ? To byla zenada i antyfutbol . Polska mysl szkoleniowa w najlepszym wydaniu. Szkoda ze piatki nie dostali bo teraz beda mydlic oczy wszystkim

Waffen77
Waffen77
5 dni temu

Trela to sprzedajna k….

Adrian
Adrian
4 dni temu
Reply to  Waffen77

Trela to kawał cwela.

Idi na chuj
Idi na chuj
5 dni temu

Mieli mecz pod kontrolą ??????. Dobre. To zupelnie inaczej niz z piłką bo im na 4 metry odskakiwala tym ,,zawodowcom ” A tak na marginesie Trela zrob loda Czesiowi w holdzie jego mysli trenerskiej

Alexis
Alexis
5 dni temu

Pytam poważnie, czy znacie gorszy mecz kiedykolwiek rozegrany przez jakiś inny zespół ?

MarioM
MarioM
5 dni temu
Reply to  Alexis

Tak, nasze mecze w lidze Narodów za późnego Brzeczka podobnie wyglądały.

Ole
Ole
4 dni temu
Reply to  Alexis

niedawno był taki mecz z Chile…

Moon
Moon
5 dni temu

Lizanie dupy przez Trele będzie uskuteczniane przez całe mistrzostwa.

Gonzo
Gonzo
5 dni temu

Na tego przyjaciela Fryzjera nie mogę patrzeć, tak samo jak na grę jego zespołów. Ten człowiek utożsamia wszystko co najgorsze w piłce. Trzeba było dzwonić

Zbig Zerro
Zbig Zerro
5 dni temu

W ’82 też zaczęliśmy od remisu, nawet 2, a na koniec w grupie pyknęliśmy latynosów i skończyło się na 3 miejscu.

Idi na chuj
Idi na chuj
5 dni temu
Reply to  Zbig Zerro

Taaaa. I taka zenade graliśmy????. Wtedy mielismy chociaz pilkarzy z jajami a nie kopaczy z 2 gwiazdami w składzie

Zbig Zerro
Zbig Zerro
5 dni temu
Reply to  Idi na chuj

Mieliśmy samych ligowych kopaczy 🙂 rudy dopiero po mś poszedł do Juve.

igorski73
igorski73(@igorski73)
5 dni temu
Reply to  Zbig Zerro

Tyle, że wtedy po dwóch kolejkach w grupie wszyscy mieli po dwa punkty.
Same remisy były 0:0 i 1:1.
Nawet w ostatniej kolejce był remis 1:1 Włochów z Kameruńczykami.

Ech
Ech
5 dni temu

MŚ to rozrywka i zabawa, dla kilku najlepszych reprezentacji jest udowodnieniem swojej wartości. Polska nie zdobędzie mistrzostwa, pewnie nie dojdzie nawet do 1/8, natomiast pozostawi po sobie wrażenie męki dla kibiców i zaprzeczenia zasad czym jest piłka nożna. Radość dla kibiców… Plan Czesia był gówniany, wyszedł bić się z Meksykiem z Szymańskim i Zalewskim, poważnie? Meksyk był słaby i nie wykorzystał dyletanctwo naszego trenera, który sobie wylosował graczy i wstawił do pierwszego składu. Czy oni grali kiedyś w takim zestawieniu? Szkoda czasu na oglądanie takiej rozrywki…

Lukasz
Lukasz
4 dni temu
Reply to  Ech

Rozrywka i zabawa to jest na boiskach osiedlowych, na salach czy w meczach charytatywnych. Na MŚ nie ma zabawy, na MŚ jedzie się osiągnąć cel. A cel zdobywa się różnymi sposobami w zależnośći od tego jakie masz możliwości

hmmm
hmmm
4 dni temu
Reply to  Lukasz

No jaki cel? Punkt ze słabym Meksykiem, z tym punktem mistrzostwo zdobędziemy? Cel to może mieć Brazylia, Francja a nie parodysta Czesiek co trenował kluby w 30 lidze Europy… Możliwości powiadasz, Japonia, Arabia miały dużo mniej możliwości a jednak coś zaprezentowały…

Marek0712
Marek0712
5 dni temu

Sposób gry, sposób rozgrywania akcji, umiejętności przyjęcia piłki, utrzymanie się przy piłce, itp. Szkoda strzępić ryja.

Student
Student
5 dni temu

Trela, szykuj już linię obrony Czesia po odpadnięciu z mistrzostw. Możesz na przykład napisać coś w stylu że z pustego i Salomon nie naleje, albo że szyny były złe no i podwozie oczywiście też.

Early Level
Early Level
5 dni temu

Siwy Bajerancie wróć.

kajtek0817
kajtek0817
5 dni temu
Reply to  Early Level

tylko przypomnę może jedyne 3 pkt jakie zdobyliśmy to te z Albania, z Albania k… ludzie kochani, traciliśmy gole w każdym meczu, kabaret

lol
lol
5 dni temu
Reply to  kajtek0817

Co ty masz z ta albania? Ze chujowa? Arabia ponoc tez chujowa 😀 wystaw tych paralitykow z 711 na czele przeciw albani to ze swojej polowy nie wyjdą 😀

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
4 dni temu
Reply to  lol

Przypominam, że już w kolejnych eliminacjach Euro czeka nas dokładnie ta przyjemność. Będziemy mogli sobie porównać.

Przybywam z Frolixa 8
Przybywam z Frolixa 8(@w-punkt)
4 dni temu
Reply to  Early Level

Tak dla równowagi napomknę, że Siwy Bajerant zna tylko jedno ustawienie i jeden sposób gry, przez co zwalniają go na kopach z kolejnych klubów. Za to pięknie o nim opowiada i nawija makaron na uszy. I jak pięknie o papieżu mówi!
Przypomnę również, że wpasowując się w jego filozofię boiskową zaatakowalibyśmy Meksyk z Puchaczem i Płachetą. O ile przeszlibyśmy Szwecję (w co wątpię, bo już raz przerżnęliśmy z nimi filozofią Sousy).
Czesław wykastrował ten zespół z atutów, ale bajer Sousy po porażce z Meksykiem łyknęlibyśmy jak nasienie Rocco.
A wszystko wskazuje na to, że po dymisji Czesia następcą może być Probierz. Kolejny wyhodowany na ekstraklasowej pragmatyczności wyrób treneropodobny. Bo tak to się u nas kręci.

shevc30
shevc30(@shevc30)
5 dni temu

Ale czego się spodziewaliście? Od dawna wiadome było że Czesław będzie grał na 0-0 albo max. 1-0 z Meksykiem (i tą okazją na gola był karny), wymęczeniem 3 punktow z Arabią i walką o remis z mającą już pewny awans Argentyną. Taki bilans dawałby wyjście z grupy. Nie przewidział jednak ze Argentyna przegra z Arabią i dla niej ostatni mecz będzie meczem o wszystko (o ile oczywiście nie polegnie z Meksykiem).

Karol
Karol
5 dni temu

Lagować też można tylko tak jakoś bardziej inteligentnie. Nawet Walia jak lagowała to to jakoś lepiej wyglądało.

Mario
Mario
5 dni temu

Tyle słów, żeby napisać sprawę oczywistą: trener Michniewicz to Ekstraklasowa myśl szkoleniowa i nic więcej. Kończy się era pokolenia piłkarzy, które mogło powalczyć o coś więcej niż wyjście z grupy. Nigdy nie zatrudniono trenera, który byłby – jeśli nawet nie inspiracją – to choćby partnerem dla naszych najlepszych piłkarzy. Lewy współpracował z absolutnym topem, a skazaliśmy go w reprezentacji na słuchanie komend ludzi, którzy o wielkim futbolu mogą sobie tylko poczytać. Oczywiście nie tutaj, chyba że ktoś lubi przyglądać się rozwojowi krajowego rynku reklamy internetowej

michał
michał
4 dni temu
Reply to  Mario

sory ale nie widziałem tag tragicznie grającego zespołu w ekstraklasie…..

Fight Club
Fight Club
5 dni temu

Oho, wybielanie chrzestnego młodego Stanowskiego czas zacząć. Czesiek jest rakiem, ale i papierkiem lakmusowym polskiej piłki. Zaczynając od afery korupcyjnej (oczywiście jest niewinny, bo prokuratura nie postawiła mu żadnych zarzutów, a tak w ogóle to nie pamięta, ale chętnie podzieli się anegdotą z 1895 roku), przez układy z pzpn i dziennikarzami sportowymi, do gry odpowiadającej poziomem B-Klasie. Zdelegalizować Michniewicza, zdelegalizować polską myśl szkoleniową, zdelegalizować pseudodziennikarzy sportowych.

Mario
Mario
5 dni temu

Trela jest póki co zanurzony w dupie Naczelnego Telefonisty Kraju gdzieś tak do pasa. Do końca fazy grupowej wystawać będzie tylko duży palec u nogi. No, ale żyć z czegoś trzeba. Jakby nie było pozytywnego pisania o funflu, to by Krzysio etatu nie dał 😀

sopelhinio
sopelhinio
5 dni temu

Autor tekstu źle dobrał mecze – to nie po meczu Argentyny i KSU był problem, tylko po obejrzeniu jak Francja bawi się piłką nożną. Jak się powinno grać w piłkę i jak się nią cieszyć pokazują nam Grizmany, Comany czy inne Mbapy. Czesiopodobne wybryki trenerskie skutecznie zabijają chęć gry w piłkę.

Jam
Jam
4 dni temu
Reply to  sopelhinio

tylko, że my jesteśmy na poziomie takiej Australii a nie Francji a gra Australii już tak ładnie nie wyglądała

Wojtek
Wojtek
5 dni temu

Kuźwa. Załatwiam wcześniejsze wyjście z pracy, kupuję chipsy i piwko. Jadę w korku autem do domu nerwowo spoglądając na zegarek, czy zdążę na 17. Uff, zdążyłem. Odpalam mecz i… po 15 minutach mam ochotę go wyłączyć. Kopanina 22 baranów którzy nie umieją wymienić trzech podań. Robercik się szarpie, sędzia co chwilę coś gwiżdże. I tylko jeden człowiek na stadionie uśmiechnięty. Pełnia szczęścia na jego spoconej twarzy. To on. Czesław Michniewicz. Drużyna gra jak z jego mokrego snu. Brawo Czesław. Ja tam Ci zazdroszczę tego nastroju. Mój był hujowy i nadal mnie trzyma jak myślę o tym „widowisku”…

Zbig Zerro
Zbig Zerro
5 dni temu
Reply to  Wojtek

To było polskie catenaccio (w tłumaczeniu męczybuła), Włosi tak mistrzostwa wygrywali 🙂

Ewaryst Mierzwiączka
Ewaryst Mierzwiączka
5 dni temu

Michniewicz to po prostu żenująco słaby i niekompetentny trener, a jednocześnie mistrz lansu i autokreacji, który wie z kim ze środowiska dziennikarskiego pić wódkę, żeby go promowali. A redakcją, która bije rekordy w promowaniu tego nieudacznika, jest banda popierdoleńców z weszło!

Milion razu powtarzałem, że reprezentacja pod wodzą Cześka będzie grała tak samo chujowo, jak kadra juniorska, która wcześniej prowadził. To nie. Wszyscy byli mądrzejsi i twierdzili, że jestem uprzedzony, że go nie lubię, a to świetny fachowiec.

Kurwa, jaki fachowiec? Postawić autobus w polu karnym też bym potrafił.

No i jeszcze te niedojeby z weszło siały propagandę, że Czesiek jest najmniej zarabiającym selekcjonerem na całym Mundialu. No kurwa, za takie ustawienie taktyczne i tak zarabia 5 razy za dużo. Bo do tego nie trzeba żadnego fachowca.

Z Meksykiem zagrało 9 obrońców plus bramkarz. Jedynie Lewy coś tam próbował rzeźbić w ofensywie, ale sam jeden, to se może pograć na pleyaku, a nie na największym turnieju czterolecia.

Meksyk nic kompletnie nie grał, był do ogrania. Dawno nie widziałem tak słabego Meksyku. Ale jak na naszej ławce trenerskiej siedzi pizda, to efekt mamy, jaki mamy.

lol
lol
5 dni temu

No i fajnie. Wczoraj była kupa a dziś piękna teoria że właśnie taka kupa miała wyjść i jest w sumie pod kontrolą wszystko 😀

Mattek
Mattek
4 dni temu

Co wy napierdoleni jesteście non stop? Co ten grubas na was ma? Jebane towarzystwo wzajemnego lizania się po fiutach.

Jacek
Jacek
4 dni temu

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że to nie był przypadek, bo drużyna słaba i „tak wyszło”. Taki dokładnie był plan. Co gorsza mimo niestrzelonego karnego, drużyna Czesława nadal może to zrobić – zagrać trzy mecze na 0:0 i wyjść z grupy. To dopiero byłby wstyd na pokolenia. I jednocześnie kolejne kilka lat męczenia się z pupilkiem warszawskiego środowiska.

Umęczony
Umęczony
4 dni temu

Ta gra nie ma żadnej przyszłości. Nie mogę patrzeć na świadomie marnowany potencjał. Dzieci nie powinny oglądać tych meczów żeby nie nabrały takich minimalistycznych nawyków. Dajmy sobie chociaż szansę!

Fdm
Fdm
4 dni temu

a) Siwy bajerant pewnie by to wygrał. Meksyk był praktycznie tak beznadziejny jak i my.
b) Obrzydzili mi oglądanie mistrzostw, nawet Francja mnie nie odtruła.
c) Michniewiczowej piłki nie da się oglądać, jak prowadził Pogoń to mimo 2 miejsca w połowie sezonu kibice chcieli zmiany trenera. Niby są wyniki, a nie ma z nich żadnej radości.
Piłka nożna wczoraj została zamordowana. Koniec mistrzostw.

Jacek Bąk obrońca
Jacek Bąk obrońca
4 dni temu

Ja pierdole, starałem się, ale nie da się tego gówna przeczytać w całości.

Autor co ty kurwa bigos z Czeskiem jadłeś?

To co się wczoraj wydarzyło trzeba kurwa NAPIĘTNOWAĆ, a nie tłumaczyć do chuja mąki.

To jest kurwa hańba, Brzeczka byś obsmarował gownem po kostki.

Ten mecz był kurwa skandaliczny i tak go należy zapamiętać.

Pierdolona piłkarska patologia.

Gruby skorumpowany bigosiarz prowadzi zawodników o których normalnie mógłby pomarzyć.

Kadra za Kuleszy to jest kurwa organizacją spełniająca marzenia ludzi na to nie zasługujących… Zaczynając od Czeska, przez Jędrzejczyka i Grosickiego kończąc na tym kurwa ochroniarzu.

ron
ron
4 dni temu

Banda wystraszonych nieudaczników. Współczuje Szczęsnemu gry z takim towarzystwem.

Pewienlukasz
Pewienlukasz
4 dni temu

Moim zdaniem to problemem nie było nastawienie defensywne… Michniewicz zlepił tą formację mimo obaw uzasadnionych i problemów kadrowych… Podejmował tez dobre decyzje (klich za zalewskiego). Problemem było, tak jak mowi Lewy, ze jak juz byla szansa na akcje zaczepna to gralismy jak fajtlapy… Wystarczylo kikka fajnych akcji kombinacyjnych i inny bylby odbior mimo szczelnego grania z tylu i studzenia meczu…

Mario Piekario
Mario Piekario
4 dni temu
Reply to  Pewienlukasz

Problemy kadrowe w obronie ma ze względu na te kontuzje, których doznali piłkarze już po zamknięciu listy powołanych… a nie, czekaj, sam grubas sobie takich graczy powołał, za zasługi i odpowiednią przynależność do agencji kumpla. Kto by się przejmował obecną formą.

Jeszcze to kłamanie w żywe oczy ludziom, że nie powołał Dawidowicza przez kontuzję, a ten dzień później wychodzi w pierwszym składzie w meczu z Juventusem. A klakierzy-pismaki woda w usta, anegdota o Lewym grającym w Jengę ważniejsza.

Mario Ale Nie Piekario
Mario Ale Nie Piekario
4 dni temu

Michał Trela „W grze”

Vindegrale
Vindegrale(@vindegrale)
4 dni temu

Lizanie rowa CM711 się zaczęło. Zero honoru, ja podczas tego meczu to nabrałem chęci by sobie pooglądać Koronę Ojrzyńskiego z Zagłębiem Stokowca.

Paho
Paho(@paho)
4 dni temu

Wszystko to napisane w artykule z pozoru wydaje się mieć jakiś sens, ale jednak ja już nie dam się nabrać. Za długo chodzę po tym świecie żeby wierzyć, że takie podejście do sprawy przyniesie coś… No właśnie. Niech to chociaż będzie coś fajnego, miejmy choć trochę pozytywnych emocji, niech Pan Czesław pozwoli uwierzyć nam, że jesteśmy w stanie zagrać turniej, który będziemy wspominać do końca życia z wypiekami na twarzy. Niestety, nie zapewni… Od takiego scenariusza, bardziej prawdopodobny jest ten z turnieju jego Młodzieżówki, gdzie jakimś cudem wygrali z Włochami, a później Hiszpanie wjebali ich w murawę.
Zastanawiam się co nie tak jest w nas, Polakach, że wciąż jesteśmy jacyś naiwni, ciągle z tyłu, wciąż nie potrafimy uczyć się na własnych błędach, nie chcemy (potrafimy?) uczyć się od innych, zaryzykować, zmienić czegoś. Zamiast tego wolimy tkwić w tym co wydaje się pewne, co tu i teraz, co mamy a nie co możemy mieć. I dotyczy to się wielu (może wszystkich?) dziedzin życia, jednak skupmy się na piłce.
Wczorajsza taktyka byłaby absolutnie do przyjęcia, w końcu Grecja została Mistrzem Europy grając defensywnie, i niejeden lepszy zespół (np. Atletico Madryt) oddaje piłkę rywalom, ale… Oni mają pomysł co zrobić z piłką po jej odzyskaniu!!! A my wczoraj co mieliśmy?! Obłęd w oczach i kupę w majtkach. Fajnie, że drużyna poszła za trenerem (bez tego ciężko zbudować zespół), ale tutaj chyba zostały przekroczone granice zdrowego rozsądku. Bo można by też przyjąć przebieg wczorajszego meczu, gdyż nie takim drużynom zdarzają się słabsze spotkania. Ale… Znów to jebane „ale”… Po meczu do mikrofonów podchodzili kolejni piłkarze z coachem na czele i wszyscy zgodnie twierdzili, że tak to miało wyglądać, że zagrali dobry mecz, Szymański nawet spełnił swoje marzenie (gra na MŚ) i bardzo dobrze(!) (w jego opinii) wywiązał się z powierzonych zadań, a Bereszyński jebnął coś w stylu, że jako zawodnicy nie mają piłkarsko podjazdu do Meksykanów… Tylko jak Borek (który swoją drogą też wydawał się zadowolony z wykonanego przez Pana Czesława planu) mówił w jakich klubach grają poszczególni zawodnicy w zielonych koszulkach, to zdziwienie tymi wypowiedziami mogło tylko wzrosnąć. Jeśli powiedzieliby po meczu, że mieli czekać i mieli jakiś plan po odzyskaniu piłki, tylko nic nie wychodziło, to bym to przyjął. Ale oni, kurwa, są zachwyceni tym, że Meksyk nie stworzył żadnej stuprocentowej sytuacji (za co samo w sobie brawo”) i sami, o przepraszam sam Lewandowski, stworzył jedną… To wiecie co? To ja Was pierdolę! Może (oby!) odszczekam to wszystko i chętnie Was przeproszę, ale raczej spodziewam się wariantu Młodzieżówki niż greckiego…
Już wiele razy tu pisałem o systemach szkolenia (a raczej ich braku w Polsce) itp. ważnych sprawach i znów mógłbym to powtórzyć, ale napiszę troszkę w innej formie. Szkolenie młodzieży to ważny i osobny problem, ale ważniejszy jest brak szkolenia trenerów. Moim zdaniem nie jest przypadkiem, że gdy kadrę przejmował Beenhakker, a później Sousa, to odnosiło się wrażenie jakby piłkarze dostawali nową, tajemną wiedzę. Że nagle zaczynali wierzyć, że potrafią wygrać pojedynek jeden na jeden, zagrać nieszablonowo, nie pękać przed teoretycznie silniejszymi. Że wychodzą z tego gównianego marazmu proponowanego przez kolejnych Strejlałów, Piechniczków, Engeli, Janasów, Nawałków, Brzęczków i, miejmy nadzieję, niebawem Michniewiczów… A przecież taki Sousa to nie jest jakiś wybitny trener! Tylko że wychowywał się i przebywał w innej kulturze piłkarskiej, a na dodatek, wydaje mi się, że potrafił odróżnić pracę w reprezentacji od pracy w klubie. I tacy trenerzy potrafią dostrzec silne strony naszych piłkarzy i wdrożyć je na boisku, potrafią dostrzec słabsze punkty mocniejszych rywali, gdzie można ich ograć i co najważniejsze potrafią tą wiedzę przekazać samym piłkarzom. I nie potrzebują tego sławetnego „czasu na budowanie”, bo wiedzą, że reprezentacja to zlepek ludzi, który trzeba mądrze posklejać i wykorzystać ich potencjał.
A nasi fachowcy przesiąknięci są frazesami o ustawieniach, odległościami między liniami itp. w sumie ważnymi wątkami, ale takimi, które w innych drużynach są już oczywiste. Gdy u nas cięgle mieli się przesuwanie, asekurowanie itd., inni mają już pomysł jak oszukać rywala. Bo, drodzy Przedstawiciele Polskiej Myśli Szkoleniowej, ustawienie zespołu to ważna sprawa, ale najważniejsze rzeczy dzieją się na małych przestrzeniach w tzw. małych grach. To tam zdobywa się przewagę, którą później można wykorzystać bliżej bramki rywala. Kurwa, aż nie wierzę, że oni mogą tego nie dostrzegać, ale wydaje się, że tak właśnie jest (!). Wczoraj trudno było o małe gry, gdy notorycznie na połowie przeciwnika mieliśmy 2-4 zawodników a najchętniej uskutecznianym zagraniem były kilkudziesięciometrowe crossy do przeciwnika… Długim zagraniem też można zdobyć przewagę, ale musi być ono dokładne, a w sektorze gdzie spada piłka powinno wcześniej zdobyć się odpowiednią pozycję lub najlepiej przewagę, przez grę bez piłki.
Wracając do Sousy, to owszem, turniej nam nie wyszedł jeśli chodzi o wynik, ale tam zdecydowały błędy indywidualne. Nawet Szczęsny powiedział coś takiego, że czuli się w tamtym czasie w pewnym sensie natchnieni i wierzyli, że mogą powalczyć z każdym. I wtedy przeżyłem spore emocje, bo ja też wierzyłem, że skoro można tak grać z Hiszpanią, to jest po prostu fajnie i można liczyć na jakąś pozytywną niespodziankę. Nawet mecz ze Szwecją dobrze się oglądało i wierzyło, że się uda. A teraz? Wyobrażacie sobie, że wczoraj tracimy dwie bramki i potrafimy to odrobić? No właśnie Panie Czesławie, Panowie Piłkarze i kolejni nic nie wnoszący Panowie Działacze… Nie po to uprawia się sport żeby nie przegrać, a po to żeby coś wygrać. Rozumiem, że San Marino gra z Hiszpanią w eliminacjach i modli się o najniższy wymiar kary. Ale gdy jest się już na najważniejszym turnieju, być może w życiu!? Czy to jest miejsce żeby wciąż się za kimś lub za czymś chować? Jak wiele było zespołów, którym nikt nie dawał szans przed turniejem, a oni nie dość, że coś ugrywali, to jeszcze dobrze się to oglądało. Widać było wiarę i pomysł. Tu wracamy do punktu wyjścia, czyli naszej mentalności, a może głupoty, a może jeszcze czegoś innego…
Do boju Polsko!!!

Bialekmistrz
Bialekmistrz
4 dni temu
Reply to  Paho

Swiete slowa.

Zibitop
Zibitop
4 dni temu

To nie powinno się nazywać reprezentacją Polski – Orłami, tylko grupą zaciężnych wojaków pod dowództwem Przaśnego Cześka, którego mottem jest minimalizm i bylejakość

Lukasz
Lukasz
4 dni temu

Świetny artykuł, w punkt. Wolę takie 0-0 niż przykładowo przegrany pierwszy mecz ze Słowacją na Euro.
Michniewicz jest zadaniowcem i zadanie zostało wykonane.Poza tym faktycznie cos w tym jest, że Polska miała ten mecz pod kontrolą. Ani razu nie drżałem o wynik.
Z niecierpliwością czekam na sobotę

fred
fred
4 dni temu
Reply to  Lukasz

Pod jaką kontrolą? Jak Glik walił świece w górę, jak Szczęsny mijał się z piłką? Karny od sędziego, brak kilku kartek od sędziego. Słabiutki Meksyk, a my „gramy” lagę do przodu? Jakim zadaniowcem na miłość boską? Ma zamordować polską piłkę? To jest to zadanie?

Kłusek
Kłusek
4 dni temu

Nie miejcie pretensji do Treli. Gostek po prostu wie, z której strony chlebek jest posmarowany. Kto wejdzie między wrony, kraka jak i ony.

Salata
Salata
4 dni temu

Sousa jako człowiek to samolub i kretyn jako trener mocna średnia półka trenerska. Mimo wszystko było widać po grze jego reprezentacjo,że starał się żebyśmy grali trochę bardziej ofensywnie. Czy naprawdę nie stać nas bazatrudnienie trenera z dobrym nazwiskiem typu trener arabi Saudyjskiej. Kogoś kto ma jakąś markę. Polska mysl szkoleniowa to dno .

Kawal gry
Kawal gry
4 dni temu

Sousa wróć proszę, Gruby nie ogarnia.Gruby jest przykładem jak grac bez taktyki.

kptnemo
kptnemo
4 dni temu

Skoro nie mamy obrońców z prawdziwego zdarzenia, może poza Cash’em, to taktyka Michniewicza jest jak najbardziej zrozumiała. Niech polska myśl szkoleniowa wykreuje najpierw obrońców, przy których nie będziemy drżeć gdy zostaną 1 na 1 z napastnikiem – wysokich, zwrotnych, szybkich, wtedy można wymagać ofensywnej gry. Dopóki tego nie ma, to jeśli chcemy mieć wynik, taka taktyka jest niestety optymalna. Pokazał to Sousa, któy grając futboll na tak wygrywał co najwyżej z Armenią. Tak krawiec kraje jak mu materiału staje, więc odwalcie się od Cześka, bo z tego materiału, który ma i tak wyciska maksa. Do boju Polsko!

PaBlo
PaBlo
4 dni temu

Ten otyły trener nadaje się najwyżej do tarcia chrzanu ale nie trenowania piłkarzy. Co to było, że taką taktykę obrał przeciw Meksykowi? 11 ślepych miał do dyspozycji czy co? Jeszcze bym zrozumiał gdyby to był mecz z Argentyną i Czesiek by się obsrał w gacie. Zobaczymy teraz jak zagrają z Arabią. Pewnie nie lepiej, w końcu to bardzo groźny przeciwnik o czym Czesław ponoć wie

Spadający miszcz (oby)
Spadający miszcz (oby)
4 dni temu

Kolejny raz wczoraj chociaż rozum mówił nie to zwyciężyło serce. Kolejny turniej gdzie wszyscy lepiej lub gorzej ale jednak grają. Oprócz nas . Tak defensywnie ordynarna taktyka to jest brak poszanowania nie tylko kibiców ale i futbolu. Tak szczerze to wczoraj Nawałka by to wygrał . Bo jakiś pomysł ofensywny miał . A Krychowiak za to co zrobił na koniec to powinien w szatni dostać solidnego liścia .

Amir
Amir
4 dni temu

O czym pan pisze Panie Trela , otworz oczy znawco piłki, brak akcji ofensywnych z polskiej strony to wynik złego przygotowania motorycznego do meczu zawodnicy mieli ledwo siły do obrony już na ofensywę zabrakło pary taka jest prawda i przestańcie pisać mity o ustawieniach przesuwaniach pierdoly .mówiąc normalnie po męsku to po odbiorze piłki niebo siły aby ją utrzymać i szybkości aby ją wprowadzić na polowe przeciwnika .sprawcę tego czynu trzeba szukać w sztabie trenerskim.mozna bronić się jednak należy miec power do kontry a Polacy nie mieli panie Trela także przestań Pan filozofować i pisać o czymś i o niczym .

Olala
Olala(@olala)
3 dni temu

Jeżeli sensem istnienia tej drużyny jest dobre samopoczucie Glika i Krychowiaka, to temu państwu – dziękujemy. Pora już na was.

Olala
Olala(@olala)
3 dni temu

To nie wizja – to Vizir. Na zamówienie pisał Michał Trela.