Z Holendrami grać otwartej piłki nie możemy. I z Belgią też nie. Ze Szwedami nie mogliśmy, bo przecież to mecz o dużej stawce. Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać. Ale gdy rywal narzuca tempo, to stajemy obok niego i patrzymy, jak wystukuje tempo i cieszy się piłką. Dla nas piłka przy nodze to problem, gdy dla innych to szansa.

Narodowy Model Parzącej Piłki. Kadra, która patrzy na to, jak inni grają

To bodaj największy kłopot nie tylko kadry, ale generalnie polskiej piłki w ostatnich latach. Brutalnie jesteśmy sprowadzani na ziemię przez lepsze piłkarsko kraje nie tylko tym, że rywale są szybsi, silniejsi czy bardziej zwrotni. Nawet jeśli chodzi o suche wyszkolenie techniczne nie ma takiej przepaści, bo koniec końców przykładowy Dumfries dośrodkował do Gakpo niemal tak samo, jak Frankowski do Milika.

Problemem jest to, że inni grają lepiej pod presją, bo w większości Holendrzy, Belgowie, Włosi czy Hiszpanie grają po prostu więcej i częściej w klubach narzucających wysoką intensywność gry, a to wymaga dobrego panowania nad piłką. Nie tego cyrkowego panowania na nią – podbijania piłki na treningu w nieskończoność czy efektownego gaszenia piłki lecącej z wysokości, ale tylko podczas zejścia z przedmeczowego rozruchu na boisku. Chodzi o to, że my się z piłką nie przyjaźnimy. Traktujemy ją przy nodze jak zagrożenie. Gorący ziemniak, którego trzeba się pozbyć. A nie jak szansę na skonstruowanie efektywnego ataku.

Nie ufamy samym sobie

Problemem jest to, że pod presją rywala bardzo upraszczamy futbol i nie czujemy zaufania do samych siebie. Czym to się kończy? Obejrzyjcie dzisiaj mecz pod kątem tego ilu zawodników realnie chce piłkę w fazie posiadania jej przez Polaków. Nie „chce piłkę, gdy można ją dośrodkować”, ale „chce piłkę, gdy rywal naciska, kryje Polaków i trzeba kogoś, kto się pokaże”. W meczu z Holandią regularnie oglądaliśmy takie obrazki.

Krótkie podanie Szczęsnego do Glika, ten może grać tylko do szerzej ustawionych Bednarka i Kiwiora (którzy są naciskani). Zejście Depaya czy Berghuisa do skrajnych stoperów pozwala na pogranie piłką pionowo, przez środek boiska. Problem w tym, że… nikt do tego grania nie podchodzi. A nawet jeśli można poszukać gry przez wahadłowych (na tej stop-klatce chociażby ustawiony szeroko na prawej stronie Frankowski), to Glik nie czuje na tyle zaufania do własnych umiejętności, by zagrać mocno, po ziemi, między dwoma rywalami.

Kończy się klasykiem – długie podanie do Lewandowskiego i albo kapitan wygra główkę, zbierze piłkę i poczeka na kolegów, albo biało-czerwoni stracą posiadanie i znów będą za piłką gonić.

Albo sytuacja, gdy Frankowski jest z piłką przy linii, mógłby grać do środka, ale Linetty jest doklejony do rywala, a Krychowiak… ucieka na wolne pole, gdzie nie ma jak mu zagrać piłki. Kończy się stratą naszego wahadłowego niedaleko własnego pola karnego.

Efekty? Za kadencji Czesława Michniewicza nie mieliśmy ŻADNEGO meczu, w którym mielibyśmy więcej ataków pozycyjnych od rywala. Tylko w pierwszym meczu z Walią zremisowaliśmy z rywalem pod tym względem (po 33). Poza tym?

  • ze Szkocją – 17 do 25 w atakach pozycyjnych
  • ze Szwecją 16 do 22
  • z Belgią 20 do 46

W 2022 roku przeprowadzamy średnio 19,7 ataku pozycyjnego na mecz, gdy nasi rywale robią to średnio 32,4 razu na spotkanie. I to nie tak, że czekamy na właściwy moment i jesteśmy efektywni w tym elemencie gry, bo tylko 22,5% takich ataków kończy się u nas strzałem. U rywali – 29,5%.

Michniewicz widzi problem, ale widział go też w kadrze U21. – W eliminacjach do Euro Hiszpanie strzelali gole średnio po siedemnastu podaniach. My po czterech. To wiele mówi. Słuchałem i czytałem później opinie o tym meczu. Nikt nie chce bronić się tak głęboko, jak my to robiliśmy. Chcieliśmy wyjść wyżej, agresywnie ich zaatakować. Ale wymienialiśmy trzy-cztery podania i traciliśmy piłkę. Oni grali przez zdecydowaną większość meczu na naszej połowie, nawet trudno było ich sfaulować. Mieli technikę i swobodę. Świetnie grają przestrzenią, pokazywałem to przed chwilą na tej analizie. U nas wszyscy chcą piłkę do nogi, ale to siłą rzeczy spowalnia akcje. Staramy się zmieniać, by nie grać tak statycznie – mówił nam w wywiadzie w 2019 roku: – Ostatnio byłem przejazdem na meczu CLJ Arki z Lechem, wpadłem na pół godziny przez przypadek. Patrzyłem na to, co ci piłkarze mają, a czego nie ma. Było ustawienie, było bieganie, były zalążki kreatywności. Ale nie widziałem radości z tego, że piłkarz dostał piłkę. Permanentna nerwówka. Dostajesz piłkę, to dostajesz problem.

Czy można w krótkim czasie to poprawić? Wydaje się, że tak – wystawiając zawodników, którzy chcą piłkę. Ilu ich mamy? Z pewnością Zielińskiego, który jako jeden z nielicznych zawodników uwielbia być pod grą. Szymański również, aczkolwiek on musi zdecydowanie lepiej piłkę osłaniać przy przyjęciu. Idealny do tego modelu byłby Moder, ale wiemy jak jest. Krychowiak gra bardzo wolno, zawsze chce piłkę do nogi, ale nie chce się z nią obracać. Problemem jest też to, że poza Kiwiorem nasi stoperzy mają awersję do odważnego grania między linie defensywne przeciwnika.

Nie grasz szybko, nie grasz wcale

Oczywiście nie ma co sprowadzać mądrego i kreatywnego futbolu wyłącznie do statystyki przeprowadzonych ataków pozycyjnych. Można przecież grać z polotem, na wysokim poziomie zaawansowania technicznego i efektownie korzystając głownie z kontr. I faktycznie – kontrujemy nieco częściej od rywali, co wynika chociażby z tego, że po prostu tak musimy szukać swoich szans, natomiast statystycznie zamieniamy mniej kontr na strzały.

Istotniejsze jest natomiast to, że przede wszystkim gramy wolno. Mimo tego, że z Holandią byliśmy przy piłce przez blisko 10 minut krócej od rywala (25 minut i 18 sekund my, 34 minuty i 33 sekundy oni), to i tak mieliśmy zbliżone statystyki liczby akcji, w której piłkę mieliśmy przez przynajmniej 20 sekund. Sęk w tym, że z żadnego takiego ataku nie wykreowaliśmy szansy strzeleckiej.

Czasem w futbolu nazywa się to „pułapką posiadania piłki”. Dotyczy to drużyn, które wykręcają wysoki procent posiadania, co stwarza pozór kontroli nad meczem, ale zespoły te nie zmuszają przeciwnika do intensywnej obrony. Ot, sztuka dla sztuki, posiadanie dla posiadania. Istnieje termin „agresywnego posiadania piłki”, który sprowadza się mniej więcej do tego, że drużyna z piłką przy nodze permanentnie swoją grą wywiera presję na rywalu. Ten musi się przesuwać, obrońcy nie mogą spuścić z oczu krytych przez nich rywali, piłka krąży i krąży, a przeciwnik podchodzi coraz bliżej pola karnego.

Żeby daleko nie szukać – to właśnie tempem akcji wykręcili nas Holendrzy przy pierwszym golu. Podanie, ruch, podanie, ruch, podanie i gol. To nie jest fizyka kwantowa.

Najbardziej bolą jednak takie akcje, gdy mamy piłkę, możemy przygotować atak, a dzieje się coś, co trudno wytłumaczyć. Gdy możemy ustawić sobie atak, możemy poszukać opcji, a wolimy wybrać najbardziej prymitywny i nieskuteczny atak świata. Bednarek wyprowadza piłkę, ale nie widzi nikogo do grania, więc cofa piłkę do Glika.

Ten rozgląda się, szuka pomocników, ale ostatecznie wystawia sobie piłkę do dalekiej lagi.

Która kończy się dograniem na głowę Dumfriesa.

Oddanie piłki za darmo. Żadnej próby przejścia pod bramkę. Z czego to wynika? Czy naprawdę nikt nie ufa sobie wzajemnie? I nie wierzy, że można wymienić kilka podań na połowie przeciwnika? Przecież jasnym jest, że większą kontrolą nad akcją i nad piłką masz wtedy, gdy grasz krótko, najlepiej po ziemi i gdy partner ruchem wymusza na tobie podanie. A tu mamy ni mniej, ni więcej tylko właśnie oddanie piłki za darmo i przestawienie się na kolejne sekundy uganiania się za piłką, którą podarowaliśmy przeciwnikom.

Niech grają oni

Skoro jest jesteśmy już przy uganianiu się za piłką, to wpadła nad w ręce ciekawa statystyka. WyScout liczy coś takiego jak PPDA, czyli podania wykonane przez przeciwnika do momentu podjęcia akcji defensywnej. W starciu z Holandią PPDA rywali wynosiło 8,47 – czyli średnio na nasze osiem podań podejmowali akcję defensywną. Z kolei my mieliśmy PPDA 15,17 – czyli pozwalaliśmy Holendrom na ponad dwa razy więcej zagrań nim wzięliśmy się za zabranie im futbolówki. I tego nie da się zepchnąć na fakt, że Holendrzy to jedna z mocniejszych ekip świata. Za kadencji Michniewicza nasze średnie PPDA wynosi 8,4. Rywala – 14,59. Czyli widzimy tutaj powtarzalność. Tylko w starciach z Walią i Szkocją potrafiliśmy częściej uprzykrzać życie rywalom z piłką niż oni nam.

Selekcjoner broni się przed zarzutami, że nakazuje niską obronę. Mówi, że wcale tak nie jest, że w starciach z silniejszymi to zawsze rywale będą prowadzić grę, że taka Holandia nawet na Belgię wyszła z podobnym nastawieniem. I trochę w tym racji ma, ale schemat działań w naszej kadrze jest powtarzalny – bronimy relatywnie nisko, mamy bardzo słabo zorganizowany pressing. Nie pomaga tutaj też specyfika naszych obrońców – Bednarek nie jest zwinny, Glik nigdy nie był demonem prędkości i im starszy, tym ma coraz większe problemy w tym aspekcie. Dlatego po części można uznać, że bronienie nisko jest w jakiś sposób usprawiedliwione, bo przecież z takimi obrońcami trudno wyskakiwać do wysokiego pressingu, bo każda kontra może się skończyć bramką. Holandia pokazała nam jednak, że różnicę w dynamice i sprawności można wykorzystać też na małej przestrzeni.

Czy tutaj z kolei można coś zmienić? Obawiamy się, że nie. Jak mawia stare polskie porzekadło – gdzie byś się nie obrócił, to dupę będziesz miał z tyłu. Będziemy wychodzić wysoko, atakować pressingiem, to zostaniemy pokąsani przez kontry. Ustawimy się niżej i poczekamy na rywala? To będziemy biegać za piłką tak jak w Lidze Narodów, a i tak mogą nam się dobrać do skóry wymieniając kilka szybkich podań na małej przestrzeni.

Teoretycznie wyjściem z sytuacji mogłoby być dłuższe utrzymywanie się przy piłce i przejęcie inicjatywy. Ale wyżej dowiedliśmy, że mamy z tym spore problemy, bo wielu z naszych zawodników gra w „piłka parzy” i nie chce uczestniczyć w takich atakach.

Polskie DNA? Raczej polski typ zawodników

Często mówi się, że istnieje jakieś „polskie DNA piłki nożnej” czy „polska mentalność”. Nie za bardzo wiemy jak to ma działać – że mamy w genotypie wpisaną kontrę? Albo że problemy z posiadaniem piłki znajdują się w mleku polskich matek?

To wszystko jest raczej konsekwencją braków w wyszkoleniu graczy, później przyzwyczajeniu do niskiej intensywności w grze w Ekstraklasie (która jest ligą wolną), a ostatecznie nawet jeśli mamy w reprezentacji dwóch-trzech zawodników zaadoptowanych do szybszego, agresywnego posiadania piłki, to giną w zalewie zawodników, którzy wpisują się w każdym aspekt opisany przez nas w poprzednich akapitach.

Jeden Piotr Zieliński nie odmieni naszej kreacji. Przebłyski wysokiego pressingu czy dwa wyskoki do rywala Bednarka nie odmienią naszego sposobu bronienia. A czy Michniewicz jest typem trenera, który będzie wywracał nakryty stół i ustawiał sztućce po swojemu? Nie, bo wiemy, że to trener pragmatyk, który nigdy nie był zwolennikiem uprawiania sztuki dla sztuki, gdy jego zawodnicy czegoś nie potrafią.

Wielu trenerów mówi o „graniu piłką”. Ja już nie mogę tych farmazonów słuchać. Czytam te wypowiedzi, a później przyjeżdża na zgrupowanie zawodnik trenujący u takiego trenera i widzę, że on jest nieprzygotowany do takiej gry. Puste słowa. Reprezentacja często jest soczewką tego, jak pracuje się w klubach – widać po zawodnikach czego im brakuje, czego nie zostali nauczeni. To pokłosie tego, z jakimi trenerami pracowali. I nie mówię tylko o tych, u których pracują teraz, ale też od których uczyli się w przeszłości. Później przyjeżdża piłkarz, którego trener pięknie opowiada o tym „graniu piłką”, a widzimy tego zawodnika w treningu na kadrze i okazuje się, że król jest nagi – mówił nam jeszcze jako trener kadry U21.

Gdy Paolo Sousa próbował wprowadzać do kadry nowy sposób gry, to spotykał się z oporem i krytyką (często zasłużoną). Nie będziemy wzdychać do Portugalczyka, co to, to nie. Ale jego przykład pokazuje, że człowiek z zewnątrz może nie do końca kupować hasło, że „tak już jest i tak pozostanie”. Idealizm jest ryzykiem, ale idealizm też rozwija. Pragmatyzm może przynosić wyniki, ale czy sprawia, że idziemy do przodu?

W filmie „Whiplash” jest taka scena, gdy surowy nauczyciel Fletcher opowiada o tym, że każdego ucznia chce popychać dalej, nawet poza granicę jego możliwości. – Nigdy nie miałem kogoś, kto mógłby być jak Charlie Parker (legenda jazzu). Ale próbowałem. Chociaż, kurwa, próbowałem. A to już więcej niż większość ludzi robi.

My też nie będziemy grali jak Holandia. Ale może chociaż spróbujmy?

WIĘCEJ O REPREZENTACJI POLSKI: 

fot. FotoPyk

dane via WyScout

Suche Info
06.12.2022

Juninho: Nie można porównywać „Lewego” do innych wielkich graczy

Reprezentacja Polski pożegnała się z mundialem po porażce w 1/8 finału z Francją. Sam awans jest sukcesem, ale pojawiło się sporo zastrzeżeń co do stylu gry, ale też postawy niektórych piłkarzy. Jednym z nich jest Robert Lewandowski, który został dość ostro skrytykowany przez byłego reprezentanta Brazylii – Juninho. – Nie można porównywać Lewandowskiego do innych wielkich graczy. Jego poziom jest niższy niż ich. A jego gra dla Polski? Nie zrobił prawie nic! […]
06.12.2022
Prasówka
06.12.2022

PRASA. Awantura o kasę w kadrze. „PS”: Michniewicz chciał 10 mln zł dla sztabu

Gorąco w reprezentacji Polski, gorąco w sportowych mediach. „Przegląd” wita nas okładką informującą o konflikcie Roberta Lewandowskiego z Czesławem Michniewiczem. „Fakt” grzmi o skandalu – w środku kryzysu rząd szasta pieniędzmi, oferując piłkarzom miliony. Sport Jakub Kamiński podsumowuje mundial. Co można powiedzieć o stylu, choćby w meczu z Argentyną? – Co mogę powiedzieć? Na pewno po tym awansie i meczu cieszyliśmy się w szatni, że jest po 36 latach awans do fazy pucharowej […]
06.12.2022
Suche Info
06.12.2022

Paulo Bento nie jest już trenerem Korei Południowej

Paulo Bento dość niespodziewanie zrezygnował z funkcji selekcjonera reprezentacji Korei Południowej. Portugalczyk poinformował o tym na konferencji prasowej po meczu z Brazylią (1:4). Korea Południowa sensacyjnie awansowała do 1/8 finału mundialu w Katarze, ale już tam dostała bolesną lekcję futbolu od Brazylii. Podopieczni Paulo Bento zostali rozbici przez Canarinhos 1:4, ale i tak pokazali się z dobrej strony. Tuż po meczu na konferencji prasowej niespodziewane oświadczenie wygłosił Paulo Bento. Portugalczyk postanowił zrezygnować […]
06.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Tanecznym krokiem Brazylia weszła do ćwierćfinału

Fenomenalni, spektakularni, fantastyczni. W 1/8 finału Brazylijczycy pozwolili wielu osobom na nowo zakochać się futbolu, który w ostatnich latach był przesycony komercjalizmem. Uosabiali wszystko to, co najpiękniejsze w tym sporcie: dryblingi, swobodę, luz z piłką i piękne bramki. Koreańczycy walczyli dzielnie do końca, dlatego nie tylko nie zakończyli meczu z dwucyfrówką, ale też strzelili pięknego gola honorowego.  Gdyby przeprowadzić ankietę, jakiej reprezentacji kibicuje się w Polsce po odpadnięciu naszej kadry, często padałoby […]
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Piechniczek: – Lewandowski nie może zwalniać selekcjonerów

Wrze wokół kadry po mistrzostwach świata. Reprezentacja wróciła już do Polski, ale gorących tematów nie brakuje – dyskusje na temat oceny mundialowego wyniku kadry, kontrowersje wokół rządowych premii i doszukiwanie się szpilek wymierzonych w Czesława Michniewcza w słowach Roberta Lewandowskiego.  Robert Lewandowski po meczu z Francją nie owijał w bawełnę i wypalił na antenie TVP Sport, że gdy taktyka przyjęta przez reprezentację Polski jest zbyt zachowawcza, trudno jest mu czerpać radość z gry. Trzeba […]
05.12.2022
Suche Info
05.12.2022

Keane: – Taniec Brazylijczyków to brak szacunku dla rywali

Brazylijczycy awansowali do ćwierćfinału katarskich mistrzostw świata w iście tanecznym kroku. Po każdej z bramek odstawiali bowiem rytmiczne pląsy, zapraszając do nich nawet swojego trenera Tite. Nie wszystkim podobała się jednak taka postawa Canarinhos.  – Nigdy nie widziałem tak dużo tańca. Nie mogłem uwierzyć, że to się dzieje, jakbym oglądał program taneczny. Nie podoba mi się to. Ludzie mówią, że to ich kultura. Ale myślę, że to naprawdę brak szacunku dla rywala, po prostu, […]
05.12.2022
Prasówka
06.12.2022

PRASA. Awantura o kasę w kadrze. „PS”: Michniewicz chciał 10 mln zł dla sztabu

Gorąco w reprezentacji Polski, gorąco w sportowych mediach. „Przegląd” wita nas okładką informującą o konflikcie Roberta Lewandowskiego z Czesławem Michniewiczem. „Fakt” grzmi o skandalu – w środku kryzysu rząd szasta pieniędzmi, oferując piłkarzom miliony. Sport Jakub Kamiński podsumowuje mundial. Co można powiedzieć o stylu, choćby w meczu z Argentyną? – Co mogę powiedzieć? Na pewno po tym awansie i meczu cieszyliśmy się w szatni, że jest po 36 latach awans do fazy pucharowej […]
06.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Tanecznym krokiem Brazylia weszła do ćwierćfinału

Fenomenalni, spektakularni, fantastyczni. W 1/8 finału Brazylijczycy pozwolili wielu osobom na nowo zakochać się futbolu, który w ostatnich latach był przesycony komercjalizmem. Uosabiali wszystko to, co najpiękniejsze w tym sporcie: dryblingi, swobodę, luz z piłką i piękne bramki. Koreańczycy walczyli dzielnie do końca, dlatego nie tylko nie zakończyli meczu z dwucyfrówką, ale też strzelili pięknego gola honorowego.  Gdyby przeprowadzić ankietę, jakiej reprezentacji kibicuje się w Polsce po odpadnięciu naszej kadry, często padałoby […]
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Stan Mundialu #16. Łączy nas kasa! Afera premiowa w polskiej piłce

Nie może być spokojnie w temacie reprezentacji. Mundial ledwo co się zakończył dla biało-czerwonych, a już mamy aferę z dzieleniem rządowej kasy. Między innymi o tym od 7:30 pogadają Mateusz Janiak, Jan Mazurek, Szymon Piórek i Maciej Karcz.  
05.12.2022
WeszłoTV
05.12.2022

Katarski Turysta #7. Co myślę o konferencjach Michniewicza?

Czesław Michniewicz, konferencje prasowe, szpilki wbijane w dziennikarzy, arogancja, lekceważenie statystyk. O tym jest kolejny vlog z Kataru, tym razem w innej formie – felietonowej, a nie reporterskiej. Q&A o mundialu i Katarze – zadawajcie pytania w komentarzach! 
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Livaković obronił Chorwację! Koniec pięknej japońskiej przygody

Wojciech Szczęsny może się czuć zagrożony już dzień po odpadnięciu reprezentacji Polski z mundialu w Katarze. Na horyzoncie pojawił się nowy kandydat do miana bramkarza turnieju – Dominik Livaković. Kolejny golkiper podtrzymał chorwacką tradycję wygrywania w fazie pucharowej wielkich turniejów po rzutach karnych, bezlitośnie zatrzymując strzały Japończyków. Japończyków, którzy w zasadzie niewiele zrobili, aby utrudnić mu to zadanie. Czy był to najnudniejszy z dotychczasowych meczów fazy pucharowej? Wszystko na to wskazuje. […]
05.12.2022
Mistrzostwa Świata 2022
05.12.2022

Lewandowski kontra selekcjonerzy – kolejny odcinek długiego serialu

Robert Lewandowski po meczu z Francją nie owijał w bawełnę i wypalił na antenie TVP Sport, że gdy taktyka przyjęta przez reprezentację Polski jest zbyt zachowawcza, trudno jest mu czerpać radość z gry. Trzeba te słowa interpretować jako szpileczkę wbitą selekcjonerowi Czesławowi Michniewiczowi. Tym bardziej że „Lewy” także w przeszłości kąsał trenerów naszej kadry. Przypomnijmy sobie te historie. Lewandowski i Smuda: miażdżąca krytyka W 2012 roku pozycja Roberta Lewandowskiego w światowym futbolu nie była […]
05.12.2022
Liczba komentarzy: 66
Subscribe
Powiadom o
guest

66 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Flinstone
Flinstone
2 miesięcy temu

Koń by się uśmiał , ta drużyna ma grać szybko ? Zobaczymy w Katarze przy + 40 w cieniu jak nasze cieniasy będą biegały jak teraz większości starcza sił na 20 minut.

Maly Sukinsyn
Maly Sukinsyn
2 miesięcy temu
Reply to  Flinstone

Szkoda, ze w ich klubach tego nie wiedza. Chocby taki Szymanski czy Zalewski – zapierdalaja az milo, Zielinski ma zawodnikow do podania, Lewy dostaje pilki i wykancza, etc etc. Tylko kurwa przy polskim trenerze nagle sa cieniasami i nie wiedza co maja robic na boisku. Nie na darmo w dobrych druzynach trenerom placi sie krocie, a u nas kadre ma prowadzic byle wypierdek, moralne i trenerskie zero… Jebac PZPN!

Cindy McCutchen
Cindy McCutchen
2 miesięcy temu
Reply to  Maly Sukinsyn

sd

Ksiądz Andrzej
Ksiądz Andrzej
2 miesięcy temu
Reply to  Maly Sukinsyn

Jebać świniaka parówę stanoskiego

Abcd
Abcd
2 miesięcy temu
Reply to  Maly Sukinsyn

Często mówimy i ja tez sie na tym łapie, jak to jest przecież nasi piłkarze grają w niezłych klubach itd prawda jest taka że większość z nich po za małymi wyjątkami to solidni wyrobnicy do noszenia fortepianu dla przykładu taki Bednarek stoper świetnie czujący sie kiedy trzeba się bronić przed lepszym przeciwnikiem. W klubie dajmy na to będzie grał w trójcę stoperów i będzie grał na środku on nie będzie potrafił wyprowadzać piłki do ataku, ale za niego zrobią to dwaj pozostali pilkarze z którymi tworzy blok obronny i na całą 10 która występuje w polu w jego drużynie tylko on ma problem z piłką przy nodze i łatwo to zatuszować bo inni zrobią to za niego lepiej a on przyda się kiedy przyjdzie bronić się desperacko . W ten sposób można opisać 3/4 naszych reprezentantów którzy są solidnymi wyrobnikami, zadaniowcami a od robienia różnicy są inni. A ty bądź człowieku mądry i sklec z tego drużynę

braciak pogby
braciak pogby
2 miesięcy temu
Reply to  Flinstone

Ogólnie wiem co chciałeś przekazać, ale podstawowy błąd logiczny – w piździe szybciej będziesz miał 40 stopni niż w Katarze w listopadzie i grudniu…….

Essa
Essa
2 miesięcy temu
Reply to  Flinstone

W listopadzie i grudniu w Katarze jest 25-27 stopni i do tego n a stadionach jest klimatyzacja xD

Pablito
Pablito
2 miesięcy temu

Jedyny okres kiedy ma ta kadrę sie dobrze patrzyło to okres za Nawalki mundialu. A tak od zawsze nie ma do kogo podać i albo laga do przodu albo bezpiecznie do tyłu. Jak nie mamy techniki to lepiej dać góralskiego na Meksyk to chociaż może takcie będą mieli pełne gazie jak go zobaczą a nie karolka bez charakteru i wyrazu

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny
2 miesięcy temu
Reply to  Pablito

Za Nawałki tak samo graliśmy padakę, tylko mieliśmy jak na nasze warunki super skrzydłowych, dzięki czemu nasze kontry miały ręce i nogi. Jak skończyli się skrzydłowi, skończyła się kadra Nawałki.

pep pep
pep pep
2 miesięcy temu

Oczywiście, ze za Nawałki z mocnymi i średniomocnymi nie graliśmy ataku pozycyjnego. Milik na 10 dawał zagrożenie ofensywne strzałem i wejściami w miejsce RL( ale w konsekwencji grania bezposrednio, skrzydłami i z kontry, zawsze z mniejszym posiadaniem), natomiast na 10 brakowało rozegrania, którego oczywiście nie dawali też na 6 i 8 Krychowiak ze słabym , przestrzaszonym i przesuwającym się Mączyńskim..
Ostatnio duzo atakiem pozycyjnym to gral Janas w el MS 2006, ale przed mistrzostwami porzucił archaiczny wtedy system 4-4-2 i nasi nie nauczyli się nowego (ach zawsze te głupie rewolucje taktyczne u nas przed wlk turniejemi, przecież zmiany taktyczne na chwile tuż przed turniejem wprowadzali też w 08,12,18 i 21), a osamotniony Zurawski stał się calkowiie bezzebny

Rocket
Rocket
2 miesięcy temu
Reply to  Pablito

Ja pamiętam to nawet mecz Nawalki przegrany z Niemcami wyglądał tak że aż sie chalonto oglądać i mimo porażki było sie z chłopaków dumnym. Góralski musi wyjść na Meksyk, bo reszcie tych miernot brakuje charakteru i jaj do gry w takim meczu.

Essa
Essa
2 miesięcy temu
Reply to  Rocket

A idź z tym Góralskim, chcesz zobaczyć jak ktoś kopie i napierdala, to sobie MMA puść. Jaca nie umie podać piłki na 20 metrów i jego pobyt na boisku non stop pachnie czerwoną.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
2 miesięcy temu

Polacy nie mają psychy do piłki nożnej do takich pozycji jak ŚP czy skrzydło.

Dodatkowo taki 20letni brazol czy holender mial juz w swoim zyciu wiecej kontaktow z pilka niz cała repka polski razem wzięta (mityczne 10k godzin dośw.)

generał Pinochet
generał Pinochet
2 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Nie chodzi o psychikę, a o to że źle trenują młodzi piłkarze od najmłodszych lat i mają olbrzymie zaległości – się nie rozwijają, albo rozwijają się za wolno. Do tego się wszystko sprowadza, a potem jak nie ma umiejętności to choćby nie wiem jaki charakter mieli to tego nie nadrobią. Widzimy co mecz że tam jeden Zieliński ma umiejętności na poziomie ponad przeciętnym. Większość ma poniżej przeciętnej europejskiej, dlatego wysiadują ławki na zachodzie jak kury jajka. Lewandowski nawet jakie ma braki techniczne co było widać w meczu z albanią i walią gdzie piłki nie potrafił przyjąć – i to nie jakiejś trudnej a prostej do nogi. On ma takie braki. Tylko piłka jest w ruchu i Lewandowski ma problemy ją przyjąć – bo w miejscu to przyjmie. Kierunkowo przyjąć mu się rzadko udaje. Obserwujcie ich, obserwujcie Lewanowskiego dziś i zobaczcie jak on przyjmuje piłkę, jak on biega z piłkę – będzie znowu dziś tracił te piłki – on je traci co mecz – z cadizem,valladolid czy elche też tracił. Piła odskakuje. A co dopiero mówić o reszcie – to jest tartak totalny.

Poker
Poker
2 miesięcy temu

Powodem jest to ze trenerzy trampkarzy juz rywalizuja, o miejsce w tabeli, o wygranie jakichs pucharów, np. Tymbarka, Co powoduje ze trenerzy by dostawac premie i robic kariere wybieraja zawodników fizycznie najsilniejszych i stawiaja na gre fizyczna, bo daje najszybsze rezultaty. Zamiast trenowac technike i nie przejmowac sie wynikami…
Holendrzy, Francuzi, Hiszpanie, Portugalczycy pierw ucza sie techniki… i taktyki a przygotowanie atletyczne przychodzi naturalnie kilka lat pózniej.
I w wieku 20 lat sa tak samo silni fizycznie jak nasi tylko ze dwa ray lepsi technicznie

Ksiądz Andrzej
Ksiądz Andrzej
2 miesięcy temu
Reply to  Poker

To się powoli zmienia. Mój syn gra ma 9 lat i gra w lidze gdzie w piździe ma każdy wyniki meczów i tabelę. Liczy się rozwój zawodników.

Rao
Rao
2 miesięcy temu

Dobrze trenują.Tylko zaniżają nie dają grać młodym piłkarzom wychowanym w zachodnich akademiach.Przyjezdzaja tutaj i trenerzy typu Gruby to jest paranoja piłki nożnej.Kto się pojawi odrazu jest zanizany.Znam teraz takich 3 zawodników polskich w wieku 23 lat wychowanych w akademiach zachodnich i nie graja a powinni.My chcemy opierać kadrę na Kunach grosickich recach puchaczach jesteśmy śmieszni. LIczy się interes polski i tyle kadra się nie liczy .Brzeczek i sousa coś chcieli zrobić Lewandowski i niektórzy dziennikarze nie pozwolili.Bo to ich jest folwark i kadra.

Dzikie Bydle
Dzikie Bydle(@dzikie-bydle)
2 miesięcy temu

głowa siada, Polska ma potencjał na solidną, nawet dosyć mocną ekipę, a psuje wszystko koncertowo, lata pedagogiki wstydu zrobiły swoje

generał Pinochet
generał Pinochet
2 miesięcy temu

To przekonanie że czegoś „nie możemy” jest chyba najgorsze, bo to nas pozbawia wszelkiej nadzieji – ludzie którzy to głoszą powinni mieć odbierane papiery trenerskie.

Marek0712
Marek0712
2 miesięcy temu

Jak to było? „Oddaj piłkę przeciwnikowi i niech on się martwi” – jak oglądam ekstraklasę, to te motto jednego z naszych wspaniałych trenerów cały czas jest aktualne. Potem przychodzi zawodnik grać w reprezentacji i te motto cały czas huczy mu w głowie 🙂

Krzysiek
Krzysiek
2 miesięcy temu
Reply to  Marek0712

Kto tak powiedział? Nie mogę sobie przypomnieć.

Chris
Chris
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysiek

Nie wiem kto to powiedział ale tak wygląda ta liga od dwudziestu paru lat jak ją oglądam. Więc nie oczekujmy cudu od zawodników tu wychowanych.

Pablo
Pablo
2 miesięcy temu
Reply to  Krzysiek

Lesław Ćmikiewicz: „Jeśli nie wiesz, co zrobić z piłką, oddaj ją przeciwnikowi, niech on się martwi”

Ancymon
Ancymon
2 miesięcy temu

To wina Szkolenia u podstaw. Nie uczy się dzieciaka dryblingów, amortyzacji piłki,wychodzenia spod pressingu, podejmowania błyskawicznych decyzji, wychodzenia na pozycję, dokładnosci podań. Nasz piłkarz nie myśli komu podać lecącą do niego futbolówke TYLKO czy w ogóle ją dobrze przyjmę i nie odskoczy mi na 2 metry.Nim ja zgasi to ma na plecach przeciwnika. Czy to wina nie utalentowanej młodzieży?Czy jednak źle opłacanych i marnych warsztatowo trenerów?. Brak pieniędzy? Brak ośrodków? Czy ktoś jest w stanie ZMIENIĆ to radykalnie?

Dawid
Dawid
2 miesięcy temu
Reply to  Ancymon

Zgadzam się, ale nie do końca. Bo czemu w klubie większość tych kadrowiczów umie przyjąć i zagrać, a w kadzre piłka odskakuje im na 2 metry?

Maciej
Maciej
2 miesięcy temu

Wspaniały tekst, ale za kilka miesięcy będziecie wmawiać, że Probierz czy inny Stokowiec wprowadzi nową jakość w klubie X. Wiec w dupę sobie wsadźcie takie teksty. Zwykły Polski kibic wie jak ma wyglądać nowoczesny futbol. Dziennikarze też, ale znajomości i układziki powodują, że robicie z siebie idiotów.
Najlepszy to był Twarowski piszący o układach w Polskiej piłce. Facet razem z innymi dziennikarzami, którzy wypłynęli na początku XXI przyczynił się do sprzedaży i zabetonowania tego główna.

Kub
Kub
2 miesięcy temu

A ja się będę upierać, w każdej stopklatce, w której Glik laguje ma 2-3 ludzi do grania. Tylko trzeba mieć jaja i nie turlać piłki tylko trochę mocniej ja kapnąć. Przy pierwszej ma dwóch śp i Kiwiora (trochę trudniejsza opcja) przy drugiej sytuacji krycha ucieka od Frankowskiego chociaż on jest tym ogniwem które powinno podejść bliżej i przegrać na drugą stronę albo do innego ŚP. Przy stopklatce z Bednarkiem i laga, jak długo wcześniej była piłka wymieniana między STOPERAMI? Kolejna sytuacja, znowu glik. Ma sp do grania do prostopadłej ale wywala ja na głowę dumfrisa.

Przy ustawieniu z 3jka o stoperów musisz mieć tam ludzi którzy potrafią grać piłka, my w meczu z Niderlandami mieliśmy słabego Bednarka beznadziejnego Glika oraz Kiwiora który jako jedyny próbował. Szkolenie szkoleniem, ale ten mecz to festiwal dziadostwa Glika oraz Krychy i tyle.

Nie wierzę że taki Dawidowicz, Bochniewicz czy nawt Helik nie zagrali by lepiej.

BG-
BG-
2 miesięcy temu
Reply to  Kub

każdy zagra lepiej od glika, gra za zaslugi i mityczne liderowanie defensywy, liderem to on byl w 2016 a nie teraz gdy jest klocem wolniejszym od dziecka uczacego sie chodzic, do tego nie ptorafi prosto kopnac pilki, krychowiak bedzie grac bo na ten moment na tym zgrupowaniu nie ma zawodnika ktory by mogl go zastapic jak np bielik czy moder, od dawna mowie ze zielinski to nie 10 a typowa 8 ktora w kadrze powinna grac bardzo nisko tak aby mogl uruchamiac wahadla i napastnikow to polska bezmysl taktyczna ustawi go obok lewandowskiego bo on techniczny umie pilke przyjac, co z tego ze umie przyjac jak nikt inny nie jest w stanie mu jej podac

Poker
Poker
2 miesięcy temu
Reply to  BG-

Trafiles w sedno… Zielinski przy polu karnym przeciwnika sie marnuje bo nie ma komu mu podac pilki.
Zielinski potrzebuje tez przestrzeni zeby sie rozpedzic lub miec czas na przeglad sytuacji oraz danie szansy naszym skrzydlowym na wybiegniecie na pozycje.
Trzeba tez powiedziec ze Zielinski bardzo poprawil sie w defensywie… kiedys bal sie fiycznego kontaktu a dzisiaj odbiera pilki i wchodzi w zwarcie. Nie bedzie nigdy Góralskim ale jest szybki,dobrze czyta gre i potrafi sie ustawiac.

Boniek bajarz i kawalarz
Boniek bajarz i kawalarz
2 miesięcy temu
Reply to  BG-

Właśnie malo co mnie tak wkurwia jak gadanie o pozycji Zielińskiego w kadrze. To typowa 8, człowiek do rozegrania pilki od tyłu gdzie jest mniej tłoku. U nas się utarło że cofnięty pomocnik to musi być drwal. Tyle że wtedy taki Zieliński nie uczestniczy w meczu bo Krychowiak nie umie przetransportować piłki w sektor do przodu .

braciak pogby
braciak pogby
2 miesięcy temu

Kurwa.. biedny Czesław.. przyszło mu pracować z miernotami, które przyjęcia piłki nie ogarniają.. gdyby nie jego spasiony patriotyzm, to mógł to w pizdu wszystko rzucić i pojechać trenować PORZĄDNYCH piłkarzy we Włoszech, Hiszpanii, gdziekolwiek na Zachodzie… w POWAŻNEJ lidze albo jakąś POWAŻNĄ Reprezentację…

A nie, kurwa, czekaj………

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny
2 miesięcy temu

Najgorsze jest to, że to wszystko widać gołym okiem, a PZPN-owski beton dalej będzie się upierał przy PMS. Piłkarze powinni się zbuntować i zbojkotować kadrę, to może wtedy ktoś by się ocknął albo ugiął się pod presją.

Proboszcz
Proboszcz
2 miesięcy temu

Taktyka -polska myśl szkoleniowa ,nasze reprezentacje ,ta pierwsza i U21 mają strasznego pecha bo mają wyjątkowo głupkowatych trenerów ,w szczególności U21 , Czesiek wystawia skład jaki karze mu wystawić grupa trzymają władze i efekty każdy widzi ,a trenera młodzieżówki lepiej przemilczeć

kptnemo
kptnemo
2 miesięcy temu

Ciągłe nawiązywanie do Eklapy jest już męczące. Większość żelusiów gra już od lat za granicą, w mocnych ligach, za dużą kasę. I tam zapieprzają bo wiedzą, że jak nie to ława albo trybuny, bo czeka kolejka chętnych na ich miejsce. No i jakoś dają radę. A w reprze grają bo muszą, biegać się nie chce, a nóż jakaś kontuzja się trafi i co wtedy? Jessica nie dostanie kolejnego pierścionka? Dawniej za czasów Deyny, Szarmacha, Żmudy nie było tego problemu. Oni nie grali w reprze po to żeby się wypromować tylko wiedzieli, że reprezentują swój kraj. kibiców. I jakoś nie mieli problemów z „genem braku posiadania piłki”. Ale im się chciało, mieli charakter, czyli coś czego większość żelusiów po prostu nie ma, muszą sprawdzać w słowniku co to jest. I taka jest różnica.

kaczan
kaczan(@kaczan)
2 miesięcy temu
Reply to  kptnemo

Komentarz tak głupi że aż mózg eksploduje od czytania.
Ja nie oczekuję wyrafinowanej analizy taktycznej od kolesia skrobiącego komentarze. Ale chociaż odrobinę rozumowania. Tak na poziomie średniozdolnego szympansa.
Skoro trener widzi, że jeden z drugim i trzecim nie chcą grać to po co ich powołuje? Nie może powołać tych którym się chce? Czyżby był głupszy niż ustawa przewiduje? Jeśli będzie miał słabe wyniki, to go zwolnią. Czyli powołuje sobie zawodników którzy dążą do jego zwolnienia? I nie potrafi z tego wyciągnąć wniosków? Traci pracę i psuje sobie opinię na przyszłość… A tylko koleś zza klawiatury zna rozwiązanie – nie powoływać żelusiów. Może zgłoś się na trenera, a przynajmniej analityka. Szkoda aby taki tytan intelektu się marnował i nie pomagał kadrze.

Wasilij Błochin
Wasilij Błochin
2 miesięcy temu

Oni zawsze grają albo na kacu, albo im się nie chce ryzykować starcia bo w klubie większa kasa, która w razie kontuzji im przepadnie, albo wychodząc na boisko mają pełne gacie ze strachu. Nie ma innej możliwości.

Cicada
Cicada
2 miesięcy temu

Musimy przestać postrzegać piłkarzy jako niezastąpionych. Krychowiak i Glik nie grają już na poważnym poziomie, wielu to wie, ale zawsze konkluzja wśród dziennikarzy jest „Kto za niego”. Odpowiedź jest oczywista, ktokolwiek. My przez nich tragicznie gramy, bo mają ogromne deficyty w podstawowych umiejętnościach. Problem w tym, że Czesław musi dobrze zrobić kolesiom i powołać zasłużonych. Błędne koło, potrzebujemy Papszuna/kogoś z zagranicy.

F91-DudeLange
F91-DudeLange(@f91-dudelange)
2 miesięcy temu

Ale może chociaż spróbujmy?

Naprawdę to napisaliście? Próbujcie? Tekst wasze znienawidzonego i wyśmiewanego Brzęczka? I jeszcze ten Sousa? Ale z was osiedlowe…

Przy okazji stylu gry, wytłumaczę wam coś czego najwyraźniej przez spermę Lewandowskiego czy okazjonalne wzwody Zielińskiego nie widzicie – żeby mieć jakikolwiek styl, trzeba mieć „stylnych” (bo nie stylowych) piłkarzy.

Polska takich nie ma i nie umie wyprodukować. To jest właśnie polskie DNA mentalności wyssanej z przegrywem narodowym.

Niestety, nikt nie chce tego zauważyć, nikt nie chce z tym nic zrobić. Jest tylko zerkanie na jednostki, którym się może uda i liczenie, że gość grający w dobrym klubie, z dobrymi kolegami, przyjedzie i pociągnie resztę patałachów.

Brawo.

Czcibor Czcigodny
Czcibor Czcigodny
2 miesięcy temu
Reply to  F91-DudeLange

Ty nie rozumiesz. Nikt nie oczekuje medalu MŚ. Po prostu sufit tej drużyny jest wyżej niż to co grają pod wodzą Czesława i chodzi tylko o to, żeby ten sufit osiągnąć.

F91-DudeLange
F91-DudeLange(@f91-dudelange)
2 miesięcy temu

Ale jak wyżej? Lewego i to niby cudowne pokolenie selekcjonowali i prowadzili kolejno Smuda, Fornalik, Nawałka, Brzęczek, Sousa i teraz Michniewicz.

Turnieje?
Gospodarze Euro 2012 – ostatnie miejsce w grupie
Euro 2016 – koszmarny futbol, który dał ten hajpowany ćwierćfinał dzięki wygranym rzutom karnym
MŚ 2018 – ostatnie miejsce w grupie i kompromitacja wizerunkowa z symulką kontuzji
Euro 2020 – ostatnie miejsce w grupie za Słowacją, która puknęła nas miękko w pierwszym meczu

To gdzie jest ten sufit? Jak nie awansowaliśmy na turnieje to było pragnienie awansowania. Jak już zaczęliśmy to apetyty urosły do wyjścia z grupy. Jak raz się udało to do dzisiaj bredzi się nie o medalu MŚ, ale ME.

To co ma być sufitem i jego nie przebiciem? Nie żartujmy – tu nawet Guardiola by nic nie zrobił. Dlaczego?
BO NIE MA PIŁKARZY KTÓRYMI MOŻNA COKOLWIEK GRAĆ.

Przykładem najprostszym Krychowiak – jeśli ten drewniak nadal ma miejsce w składzie, bo, jak słyszę, nie ma lepszego na jego pozycję, a on się nie nadaje… skoro nie ma lepszego od kogoś kto się nie nadaje to?

Polska nie ma dobrych piłkarzy. I ani sufit, ani podłoga, ani ściany, dowolnie ustawione, tego nie zmienią.

JuanJoseBorrelli
JuanJoseBorrelli
2 miesięcy temu
Reply to  F91-DudeLange

Wczoraj był artykuł o Węgrach, że się jednak da.

Ajax
Ajax
2 miesięcy temu

Krzysztof Stanowski przeprasza Pana Dariusza Tuzimka za naruszenie jego dóbr osobistych w postaci godności i dobrego imienia, do czego doszło wskutek publikacji, zawierających nieprawdziwe informacje i nieuprawnione oceny na temat Pana Dariusza Tuzimka, dotyczące wykonywania przez niego obowiązków zawodowych, które zamieszczone zostały w książce „Stan Futbolu. Tajemnice boiska, szatni i piłkarskich gabinetów” i w artykułach, dostępnych na portalu weszlo.com

Ajax
Ajax
2 miesięcy temu
Reply to  Ajax

Wklejam, bo się osunęło na sam dół, a autor pewnie by tego chciał.

Krzysztof Stanowski
Krzysztof Stanowski
2 miesięcy temu
Reply to  Ajax

Dzięki za czujność, w nagrodę dostajesz bon na szklanki Kanału Sportowego – do realizacji w Biedronce.

przewalek0122
przewalek0122
2 miesięcy temu

Sousa, wroc….!!!!

Proboszcz
Proboszcz
2 miesięcy temu
Reply to  przewalek0122

A może drugi Górski ?

Omg
Omg
2 miesięcy temu
Reply to  przewalek0122

!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Kibuc
Kibuc
2 miesięcy temu

Zróbcie teraz taką samą analizę meczów za Sousy i dalej mówcie że Michniewicz to najlepszy trener w kraju iksDe, zaklinanie rzeczywistości.

kaczan
kaczan(@kaczan)
2 miesięcy temu

Taktykę i sposób gry należy przygotować pod zawodników.
Skoro Zieliński, Szczęsny, Szymański, Lewandowski, Zalewski – czyli zawodnicy mający stanowić o sile kadry są przystosowani do gry piłką, kontroli meczu, to należy tak grać. Należy też dobrać im kolegów do gry. Nie Krychowiaka który spowalnia grę. Nie Glika, ale może nawet graczy o jednostkowych mniejszych umiejętnościach, ale bardziej pasujących do drużyny. My niestety dajemy trenera o mentalności – „My w Polsce umimy tylko z kontry” i dajemy Lewego i Zielińskiego którzy tego nie potrafią. Robimy sobie misz masz – zawodnicy nie pasują do siebie i wygląda to jak wygląda.

Pinker
Pinker
2 miesięcy temu
Reply to  kaczan

Piszesz o czymś ważnym – o doborze zawodnika pod taktykę, aby pasował a nie za zasługi albo „bo jest lepszy”

Przykład napastników. Mamy Milika, który ogólnie jest bardziej znanym i pewnie lepszym zawodnikiem niz Świderski… no ale który lepiej gra z Robertem na boisku? Który asystuje lub strzela bramki? No ten mniej znany, grający w USa czyli „słabszy” Karol.

I tak mamy z Glikiem czy Krychowiakiem – my czekamy aż zagrają solidny mecz, tylko że oni na 5 meczy takich zagrają… 1? a reszta bardzo przeciętnie lub źle.

My cały czas budujemy kadrę, przy czym budujemy na „starych” i „znanych” nazwiskach, bo tak chcą „eksperci/dziennikarze”.

Sousa chciał zmian – to go jebali od góry do dołu.

Tralalalla
Tralalalla(@tralalalla)
2 miesięcy temu

’Przyjdą mecze z ogórkami pokroju Gibraltaru i San Marino w eliminacjach, to będziemy mogli się wykazać.’

Otóż wcale tak nie jest. Zostawmy na boku suche wyniki w tym momencie.
Zbyt często nasze mecze z ogórkowymi zespołami to gwałt na oczach i zdrowym rozsądku, a nie zabawa futbolem. Dlaczego? Ano dlatego, że w takich meczach nagle mamy 60 procent posiadania czy więcej, i coś z tą piłką przy nodze trzeba zrobić.A paradoksalnie ten problem można nieco ukryć, kiedy posiadanie masz jak z Belgią czy Holandią, kiedy generalnie większosc czasu biegamy za piłką…

Kuba
Kuba
2 miesięcy temu

Nawet jeśli chodzi o suche wyszkolenie techniczne nie ma takiej przepaści, bo koniec końców przykładowy Dumfries dośrodkował do Gakpo niemal tak samo, jak Frankowski do Milika. …..no kurwa debil pisał ten artykuł, zwyczaju debil. Ten mecz pokazał dobitnie, że chodzi tylko i wyłącznie o technikę użytkową, tylko i wyłącznie

Johny
Johny
2 miesięcy temu

Mi się podobał w ostatnim meczu Michał Skóraś. Dostał piłeczkę i próbował grać. Nie bał się piłki tylko miał gównianych partnerów, których piłka parzy.

Porter
Porter
2 miesięcy temu
Reply to  Johny

Zaraz się skończy. Często debiuty młodych w reprezentacji wyglądały podobnie, np. ciekawie zaczynał Jóźwiak i chyba z czasem ktoś mu wybił z głowy ten sposób gry (może trochę w nim było chaosu, ale przynajmniej nie walił w portki ze strachu, kiedy mu się jakiś Oranje na 2 metry zbliżał).

Michael Pole
Michael Pole(@michael-pole)
2 miesięcy temu

Tak to wygląda, gdy tych piłkarzy szkolili trenerzy, którzy zapominają o istnieniu zakazu łapania piłki przez bramkarza po podaniu przez zawodnika nogą i najwyraźniej nasi obrońcy słowo „podanie” usłyszeli przed 18 rokiem życia dopiero w gimnazjum gdy na WOSie mieli napisać podanie o pracę

Morda
Morda
2 miesięcy temu

Kurwaproblem z prowadzeniem gry to dla młodych weszlakow, problem ostatnich lat. Jakich kurwa ostatnich lat? Twoich, autorze? Pewnie ze dwadzieścia trzy na karku i ostatnie lata w „temacie” heh. Problem z nowoczesną piłka jest od czasów Piechniczka, kozaka z górnego. Nawet taki był kompetentny, że fornala na selekcjonera był uprawniony do powołania. Gówno jest i będzie, bo pseudo patriotyzm i mała pensja leci, gdy trzeba wybrać kogoś z kompetencjami. Kolesiostwo i wybielanie korupcyjniakow. Bo wszyscy wtedy kroili. Synek, taki Michniewicz to on się zna. GKS Bełchatów mistrza z nim zrobiło kurwa chłopie…

Porter
Porter
2 miesięcy temu

No jak się ma taki apel: „to chociaż próbujmy” do braku presji na trenera? Przecież nawet jednooki widzi, że w dzisiejszej formie ani Glik, ani Krychowiak nie nadają się nawet do gry na dotychczasowym polskim poziomie, o rozwoju i „grze jak Holandia” nie wspominając. Jeden z promyków nadziei na przyszłość, Kiwior, udowodnił swoją przydatność w ciągu 2-3 meczy i wydaje się, iż od niego można rozpoczynać zestawienie składu obrony. Nie Glik, nie Bednarek. Zamiast ślepo wstawiać ludzi bez formy lub poza szczytem możliwości, trzeba było próbować innych młodych stoperów, dać im się ograć przed MŚ. A Pan C bąkał zamiast tego coś o Jędrzejczykiem. Toż to jakaś paranoja! Kiedyś p. Kazimierz Górski ni z gruszki ni z pietruszki wstawił do podstawowej jedenastki młodego Żmudę, który został hednym z najlepszych stoperów w 1974. Ale trzeba mieć jakąś wizję, plan na kilka lat, a nie ciągle grać o utrzymania w lidze narodów itp, która nam w tej chwili niewiele poza stresem daje.

FałszywyProfil
FałszywyProfil
2 miesięcy temu

Mieliście otwartą piłke za Sousy i też się wam nie podobała

Ten_typ
Ten_typ
2 miesięcy temu

Jednego ludzie nie rozumieją, bo nie patrzą szerzej. To, że mamy zawodnika z Juve, Barcy, Napoli itp itd nie znaczy, że oni będą świetni w grze w reprezentacji. Oni są w tych klubach, bo pasowali do tego systemu i w tym systemie się sprawdzają. Nagle przechodzą na zupełnie inny system z graczami z zupełnie innych systemów. To tak jakby próbować wpiąć najnowsza kartę graficzną (Lewandowski), w system który jest sprzed 10 lat. Uda się, ale rewelacji nie będzie, bo procesor może nowy (Zieliński), ale już dysk hdr zamiast ssd (Glik, Krychowiak), a ram ddr3 (cała reszta).

Albin
Albin(@albin)
2 miesięcy temu

„A nawet jeśli można poszukać gry przez wahadłowych (na tej stop-klatce chociażby ustawiony szeroko na prawej stronie Frankowski), to Glik nie czuje na tyle zaufania do własnych umiejętności, by zagrać mocno, po ziemi, między dwoma rywalami.”

Jeśli na obrazku pierwszym Glik rzeczywiście nie czuje na tyle zaufania do swoich umiejętności by zagrać do Frankowskiego, to chyba już naprawdę warto się zastanowić czy wypada dalej uprawiać czynnie ten sport. Na jakimkolwiek poziomie.

Filip Wolny
Filip Wolny
2 miesięcy temu

Kiedyś jakiś „znawca” stwierdził, że Polska ma grać z kontry bo nie ma wykonawców do prowadzenia gry. To sobie myślę – nie ma? To nie lata 90, że najlepsi w kadrze grali w Arminii albo Basti. Nasi grają w Barcy, Juve, Napoli, nawet w gorszych ligach, ale w zespołach, które grają atakiem pozycyjnym. Nawet kurwa Krychowiak gra i grał w klubach, które atakują.
Może problem nie jest w piłkarzach? Jakoś nasi kopacze potrafią się przystosować do wymogów trenerów ligowych. Może problem jest w nieustannym zatrudnianiu selekcjonerów-nieudaczników. Gruby Czesiek, Wuja, nawet Nawałka (miał udane Euro, ale większość kadencji to piruecik Krychowiaka i podanie do bramkarza), to jest problem tej kadry.

sopel
sopel
2 miesięcy temu

Artykuł sensowny, wnioski słuszne. Problemem szkolenie młodzieży, prowadzone przez większość ośrodków metodami sprzed kilkudziesięciu lat.

Nie mogę jednak pojąć – jak dziennikarz, zarabiający słowem pisanym na życie, może pomylić adopcję z adaptacją?!!

Olala
Olala(@olala)
2 miesięcy temu

Smuda by sobie tym artykułem dupsko podtarł. On ma czuja.

antymistrz
antymistrz(@antymistrz)
2 miesięcy temu

Ledwie wymęczony mecz ze średnim przeciwnikiem. Żadnej nadziei nie ma na mundial.

marcinw13
marcinw13
2 miesięcy temu

Jak sobie wyobrażamy grę atakiem pozycyjnym mając z tyłu Glika i Bednarka? Naprawdę? xDDD
Przecież oni są bardzo wolni i słabiutko grają piłką. A obecnie dobrze grający piłką defensor to absolutna podstawa dobrego ataku pozycyjnego. I kto miałby w środku rozprowadzać ten atak? Mamy tu Pedriego? Zieliński sam nic nie zdziała. W zasadzie oddawanie inicjatywy i gra z kontry to jedyne co my możemy grać. Atak pozycyjny wymaga wysokiej obrony a przecież Glika, Bednarka czy grającego przed nimi Krychowiaka wyprzedzi nawet żółw z amputowanymi trzema nogami.
No bez żartów prosze państwa. xDDDD

generał Pinochet
generał Pinochet
2 miesięcy temu
Reply to  marcinw13

No ale się gruby upadł na glika, krychowiaka i bednarka i co zrobisz. Oni „muszą grać” do 40stki. Potrzeba siły, energii i dynamiki a jak wczoraj widzieliśmy Glik wypluwał płuca w okolicach 40 minuty.