W sześciu meczach za kadencji Czesława Michniewicza reprezentacja Polski tylko raz zagrała z dwoma napastnikami w wyjściowym składzie. Selekcjoner zapowiedział, że docelowo chce grać w systemie 3-4-3, ale ustawienie w ataku może być na tyle elastyczne, że znajdzie się tam miejsce na dwóch snajperów. Pytanie – jaka jest ich hierarchia w tym momencie? Czy obok kapitana kadry powinien grać Świderski? A może Milik zapracował sobie na to, by przeskoczyć rawiczanina w kolejce do gry? Co z Krzysztofem Piątkiem, Adamem Buksą czy Dawidem Kownackim?

Lewandowski i kto dalej? Skomplikowana walka napastników

Sprawa jest nieco skomplikowana. Generalnie mamy wrażenie, że z tymi napastnikami w kadrze to od ściany do ściany. Raz ubolewamy, że poza Lewandowskim to reszta nadaje się do tarcia chrzanu, by za moment rozważać scenariusz gry nawet z trzema napastnikami z przodu. Przecież to dyskusja wcale nie taka pradawna, gdy na poważnie rozważano atak Piątek-Milik-Lewandowski. Bardzo długo tym jedynym kąsającym graczem był sam kapitan kadry.

A jak jest teraz? Za Michniewicza wyjściowo gramy z Lewandowskim i skrzydłowymi po jego flankach – a to Kamiński, a to Frankowski, a to nieco bliżej środka Zieliński i Szymański. Ustawienie 3-4-3 umożliwia ustawienie dwóch trójkątów z przodu – czyli 3-4-2-1 lub 3-4-1-2. W tym pierwszym wariancie gramy z dwoma dziesiątkami lub szeroko ustawionymi skrzydłowymi (co jest rzadsze w modelu z wahadłami), a w tym drugim z jednym ofensywnym pomocnikiem za plecami dwóch napastników.

Jeśli zakładamy, że kadra będzie grała 3-4-2-1, to na szpicy oczywiście będzie występował Lewandowski i sprawa nie podlega żadnej dyskusji. Ale co wtedy, gdy selekcjoner rozważy grę jednak na dwóch napastników?

Przestańmy mitologizować duet Milik-Lewandowski

Powrót Milika do formy i gry może cieszyć. Wygląda na to, że facet znów oddycha zdrowym, włoskim, piłkarskim powietrzem. Trzy (a właściwie cztery, jeśli zaliczymy mu tego niesłusznie anulowanego gola) bramki na przywitanie się z Juventusem wyglądają obiecująco. Widać gołym okiem, że Milik odżył. Zresztą Michniewicz otwarcie przyznawał, że gdyby ten nie zmienił klubu, to selekcjoner był gotów jechać do Marsylii i odbyć z zawodnikiem „trudną rozmowę”.

Ale te początki w Turynie są naprawdę ciekawe, intrygujące. Sęk w tym, że Milik od dłuższego czasu nie był przydatny kadrze. Jego pozycja była zależna od cherlawego zdrowia, relacji z prezesami i trenerami klubów, a gdy już mógł grać, to w reprezentacji wyglądał po prostu blado. Od 2017 roku w kadrze strzelał maksymalnie jednego gola na rok w koszulce z orłem na piersi. Tak, to nie literówka – średnia goli Milka na rok wynosi JEDEN.

Wciąż jednak nie brakuje głosów o tym, że „przecież zdrowy Milik może tworzyć kapitalny duet z Lewandowskim, dokładnie tak jak w przeszłości!”. Sęk w tym, że – po pierwsze – ten duet ostatni raz nieźle funkcjonował sześć lat temu na Euro 2016, a – po drugie – mit wokół duetu Lewy-Milik jest przesadzony. Pisaliśmy swego czasu szerzej o tym w osobnym tekście, więc zacytujemy:

W przypadku Milika i Lewandowskiego fakty mówią same za siebie:

  • 41 wspólnych meczów i według naszych kryteriów, łącznie 5 wzajemnych asyst (4 Milika, 1 Lewandowskiego);
  • Milik ostatnią asystę do „Lewego” zaliczył w październiku 2015 roku;
  • od tamtej pory rozegrali razem 26 meczów, z czego 17 w wymiarze przynajmniej 45-minutowym – dało to jedną asystę Lewandowskiego z Macedonią.

Dla porównania: Lewandowski i Thomas Mueller w 285 wspólnych meczach wypracowali sobie łącznie 67 goli. Zapewne są tu też wywalczone karne czy dobite strzały. Trzymając się zatem kryteriów Transfermarktu, Lewandowski i Milik w 41 meczach łącznie wypracowali sobie 7 goli i to głównie w 2015 roku, czyli jeszcze przed pierwszym zerwaniem więzadła w kolanie przez tyszanina. Czy te kontuzje miały wpływ także na jego funkcjonowanie z „Lewym”? Niewykluczone, choć jest to niemierzalne.

Nie znaczy to, że ich współpraca zupełnie nie istnieje i nigdy niczego nie daje. Czasem chodzi też o to, że ktoś weźmie obrońcę na siebie i odwróci jego uwagę, jasne. W żadnym aspekcie jednak ta współpraca nie jest czymś wyjątkowym, czymś reprezentację Polski wyróżniającym. Warto to podkreślić, bo chwilami odnosimy wrażenie, że wielu widzi Milika w składzie biało-czerwonych głównie ze względu na to, jak dobrze uzupełnia się z „Lewym”. No więc od jakichś pięciu lat rzadko się uzupełnia, także dlatego, że generalnie to po prostu środkowy napastnik. Wbrew pozorom, Arek najlepiej funkcjonuje w takiej roli, a nie jako fałszywy skrzydłowy, cofnięta „dziewiątka” i tak dalej.

Ani świetnie się ze sobą nie dogadywali, ani nie produkowali sobie wzajemnie tuzinów asyst, ani nie uzupełniali się jakoś wspaniale pod względem różnych typów na boisku. Ot, wybitny napastnik i dobry napastnik grali ze sobą i pojawiali się na wspólnych listach strzelców. Rozmowa o tym, że warto postawić na Milka przez wzgląd na „ożywienie tego wielkiego duetu” jest po prostu nieuzasadniona faktami.

Na minus dla napastnika Juventusu działa też fakt, że to jest po prostu typowy snajper. Utarło się, że Milik może grać jako fałszywa dziewiątka, cofnięty napastnik czy nawet skrzydłowy (?!), ale liczby, styl gry, zachowania na boisku wskazują na coś kompletnie innego. Być może zmieniły go też po części urazy, ale mówmy o faktach – Milik nie będzie typem napastnika pracującego na Lewandowskiego. To już bardziej Lewandowski – co często robił w kadrze – jest bardziej predystynowany do tego, by grać nieco głębiej.

Musimy też pamiętać o tym, że przez wzgląd na urazy Milik przez ostatni rok w tej kadrze właściwie nie istniał. Rozegrał tylko 129 minut na 1170 możliwych, strzelił jednego gola (z Andorą w listopadzie). Nie grał na Euro, nie grał prawie wcale w drugiej części eliminacji do mundialu, nie grał w barażu, nie grał w czerwcowej Lidze Narodów.

Świderski wykorzystał szansę

Na drugim biegunie jest Karol Świderski, który akurat w kadrze wykorzystał mnóstwo szans. Zbudował go Sousa na finiszu eliminacji do Euro 2020, zagrał w każdym meczu na turnieju i pokazał tam swoją uniwersalność. Druga część eliminacji do mundialu? Gole z San Marino, gol i asysta z Albanią, gol z Węgrami, gol jeszcze w Lidze Narodów w Walią – często strzelał wchodząc z ławki.

Świderski na robocie nie pęka. Jak trzeba, to jest dżokerem – wchodzi i daje konkret. Gdy trzeba, to gra od początku i albo pracuje na napastnika, albo haruje w pressingu (popis na Euro z Hiszpanią), rzadziej gra jako klasyczna dziewiątka. Uniwersalność to na pewno atut napastnika Charlotte, poza tym trudno byłoby mu protestować, że selekcjoner każe mu pracować na Lewandowskiego, a nie odwrotnie. Po transferze do MLS też wygląda dobrze pod względem liczb – 27 meczów, dziesięć goli, cztery asysty. Poza tym dobrze zna go Michniewicz jeszcze z kadry U21, gdzie był jednym z jego ulubieńców.

Wygląda na to, że przez ostatni rok Świderski wypracował sobie drugie miejsce w hierarchii napastników kadry. Ale na jego niekorzyść może zadziałać fakt, że gra tylko w MLS. I to z dwóch powodów. Jeśli rywalizacja między nim a Milikiem będzie bardzo zacięta, to zawsze na korzyść Arka może zadziałać prestiż Juventusu. Drugi powód jest taki, że MLS kończy granie długo przed mundialem i Charlotte prawdopodobnie nie pozwoli mu chociażby na treningi z innym zespołem, np. w Polsce z przykładową Jagiellonią Białystok.

Piątek, Buksa i Kownacki – kto załapie się na mundial?

Na Euro 2020 powołanych zostało pięciu napastników. Czy teraz będzie podobnie? Pewnie tak, trudno spodziewać się, że Michniewicz weźmie aż sześciu graczy do ataku. Zatem trójkę pewniaków pewnie już wymieniliśmy – Lewandowski, Milik i Świderski. Ale jest jeszcze przecież trzech graczy, którzy też mają chrapkę na ten bilet do Kataru. Ktoś będzie musiał obejść się smakiem, a nie wykluczamy, że z grona Buksa, Piątek i Kownacki ostatecznie powołanie dostanie tylko jeden z nich.

Każdy na swoje atuty, przy każdym jest jakieś „ale”. Piątek wreszcie zaczął grać i strzelił już pierwszego gola po wypożyczeniu do Salernitany. Wygląda jednak na to, że będziemy oglądać go częściej niż w Hercie, co też tak po prawdzie wielkim wyczynem nie jest. Buksa? Dopiero wraca do zdrowia po kontuzji, ostatnio zaliczył wejście z ławki i pewnie będzie musiał nadrobić braki w formie. Ale gdy w kadrze brakowało Piątka i Milika, to właśnie obecny snajper Lens zaczął nakręcać swój dorobek strzelecki w reprezentacji.

Teraz priorytetem jest dobry trening, walka o wyjściowy skład w Lens. To jest kluczowe, na tym się skupiam i na to poświęcę przerwę reprezentacyjną. Wiadomo, że priorytetem są w tym sezonie mistrzostwa świata i na ten okres chcę być już w szczycie formy. A czy się w kadrze znajdę, czy nie, tego oczywiście jeszcze nie wiem – mówił ostatnio w Kanale Sportowym. W optymalnej formie zdrowotnej i fizycznej powinien być po zgrupowaniu reprezentacji.

Najlepszy dorobek z tej trójki ma bez dwóch zdań Dawid Kownacki. Jego jednak na zgrupowaniu zabrakło – decyzja zapadła po rozmowach samego „Kownasia” z Michniewiczem. Kownacki wolał zostać w Fortunie i doszlifować formę, a nie przyjeżdżać na kadrę z perspektywami na maksymalnie kilkanaście minut gry. Ale skoro już dziś szanse na grę miał małe, to czy będzie miał szanse na wyjazd na mundial? W 2. Bundeslidze wygląda świetnie: dziewięć meczów, pięć goli i trzy asysty. Michniewicz go zna, był u tego trenera kapitanem młodzieżówki, ale czy nieobecność na tym zgrupowaniu to znak, że zna go tak dobrze, że w tej formie powoła go bez względu na to, że w Lidze Narodów nie pograł? A może to znak, że skoro teraz nie było sensu jechać jako czwarty-piąty napastnik, to nie będzie też sensu jechać na mundial?

Sami widzicie, że sprawa jest skomplikowana w absolutnie każdym przypadku – poza Lewandowskim. Czy Milik znów może dać coś kadrze? Na ile realny jest renesans kariery Piątka? Jak szybko i w jakim stopniu dojdzie do siebie Buksa? Jakie są perspektywy Kownackiego? Czy Świderski zdoła obronić swój status napastnika numer dwa?

Może chociaż te dwa mecze w Lidze Narodów ograniczą pulę pytań w kwestii obsady ataku.

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE NARODÓW:

Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

Lewandowski: Radomiak jest w budowie, zmierza w dobrą stronę

Mariusz Lewandowski z Radomiaka Radom skomentował mecz z Cracovią. „Zieloni” przegrali z „Pasami” 0:2, a spotkanie kończyli w osłabieniu po czerwonej kartce Pedro Justiniano. – Po prostym wybiciu Cracovii za linię obrony nieporozumienie Pedro Justiniano z Raphaelem Rossim, w niegroźnej sytuacji tracimy bramkę. Później znów po dłuższym podaniu, gdy piłka leci 50-60 metrów Pedro źle obliczył jej lot, zabrakło asekuracji, była czerwona kartka. W dziesięciu graliśmy lepiej niż w jedenastu, […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Piast stracił punkty i Kądziora. A Wisła Płock wygrała po raz pierwszy od sierpnia

Po meczu Piasta ze Śląskiem dwa tygodnie temu mieliśmy wrażenie, że gliwiczanie już tylko czekali na tę przerwę na kadrę, żeby wtedy spokojnie przygotować coś nowego w ofensywie. Dziś w Płocku nic nowego nie oglądaliśmy. To wciąż był nudny i przewidywalny Piast. Wykorzystała to Wisła, która długo męczyła się z ekipą Fornalika, ale ostatecznie udało jej się przypomnieć sobie o tym, że mecze też można wygrywać. Gdyby dzisiaj zestawić osobny zespół z nieobecnych w kadrach meczowych obu […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Bayern w dwunastu nie miał problemu z Bayerem. Sojusznikiem był Hradecky

Nie przywykliśmy do Bayernu na innym miejscu niż fotel lidera. Wiadomo, to dopiero początek sezonu, ale Bawarczycy w przeszłości raczej szybko zaznaczali swoją dominację i pokazywali rywalom, że pierwsze miejsce jest zajęte. Teraz jest inaczej, po serii czterech meczów bez zwycięstwa Bayern osunął się w tabeli i po prostu musiał dziś wygrać z Bayerem, żeby pokazać, iż kryzys był chwilowy. No i tak też się stało – goście nie mieli na Allianz Arena żadnych szans. Dużo […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

Zieliński o Kallmanie: – Mówiłem, że to może być strzał w dziesiątkę

Cracovia pokonała na wyjeździe Radomiak Radom (2:0). Jednym z największych bohaterów tego spotkania był Benjamin Kallman, który zdobył gola i zaliczył asystę przy trafieniu Jakuba Myszora. Na konferencji prasowej Jacek Zieliński nie szczędził pochwał Finowi. – Cieszymy się, bo to ważne zwycięstwo dla naszego zespołu po serii różnych meczów. Już w drugim spotkaniu zaliczamy konkretne przełamanie. Wygrywamy na ciężkim terenie, bo tu naprawdę trudno się gra. I tak było w niektórych […]
30.09.2022
Suche Info
30.09.2022

UEFA ukarała Olympique Marsylia

Olympique Marsylia został ukarany przez UEFA grzywną w wysokości ponad 30 tysięcy euro. Powodem nałożenia tej kary są kibice francuskiego klubu, którzy zakłócali porządek w trakcie i po meczu z Tottenhamem w ramach 1. kolejki Ligi Mistrzów. Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA ogłosiła w piątek, że Marsylia została ukarana grzywną w wysokości 15 tys. euro za rzucanie niebezpiecznymi przedmiotami i 15 tys. euro za zakłócanie spokoju na stadionie Tottenhamu oraz 2 500 euro […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Piast stracił punkty i Kądziora. A Wisła Płock wygrała po raz pierwszy od sierpnia

Po meczu Piasta ze Śląskiem dwa tygodnie temu mieliśmy wrażenie, że gliwiczanie już tylko czekali na tę przerwę na kadrę, żeby wtedy spokojnie przygotować coś nowego w ofensywie. Dziś w Płocku nic nowego nie oglądaliśmy. To wciąż był nudny i przewidywalny Piast. Wykorzystała to Wisła, która długo męczyła się z ekipą Fornalika, ale ostatecznie udało jej się przypomnieć sobie o tym, że mecze też można wygrywać. Gdyby dzisiaj zestawić osobny zespół z nieobecnych w kadrach meczowych obu […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Bayern w dwunastu nie miał problemu z Bayerem. Sojusznikiem był Hradecky

Nie przywykliśmy do Bayernu na innym miejscu niż fotel lidera. Wiadomo, to dopiero początek sezonu, ale Bawarczycy w przeszłości raczej szybko zaznaczali swoją dominację i pokazywali rywalom, że pierwsze miejsce jest zajęte. Teraz jest inaczej, po serii czterech meczów bez zwycięstwa Bayern osunął się w tabeli i po prostu musiał dziś wygrać z Bayerem, żeby pokazać, iż kryzys był chwilowy. No i tak też się stało – goście nie mieli na Allianz Arena żadnych szans. Dużo […]
30.09.2022
Ekstraklasa
30.09.2022

Killman. Fin wykończył Radomiaka, który na dobre zapomniał, jak wygrywać u siebie

Radom jesienią 2021? Trudny teren, na którym punkty tracił każdy, w tym Legia Warszawa czy Lech Poznań. Radom jesienią 2022? Teren, na który każdy przyjeżdża jak do siebie. Cracovia zrobiła to samo i bez większych problemów wróci do domu z kompletem punktów. Trzy z ośmiu spotkań przed własną publicznością wygrał Radomiak od kiedy prowadzi go Mariusz Lewandowski. W sześciu przypadkach to on pierwszy tracił bramkę w Radomiu, a siódmy to samobójcze trafienie Jakuba Rzeźniczaka. Drużyna, która w poprzednim sezonie […]
30.09.2022
Lekkoatletyka
30.09.2022

„Nie jestem jednym z Aniołków Matusińskiego. Zostałam tylko i aż Sofią Ennaoui”

Na 1500 metrów jest trzecią najszybszą biegaczką w Europie, oraz piątą na świecie. Przed sezonem sama nie spodziewała się takich wyników, stąd za wykonaną pracę w skali szkolnej wystawia sobie szóstkę z plusem. Fani uważają ją za bardzo energiczną osobę, jednak kiedy ma wolny czas, lubi spędzić go w samotności, na przykład z dobrą lekturą. Dawniej deklarowała, że chce pobić rekord Polski. Dziś twierdzi, że nie musi mówić o rekordzie – woli skupić się na własnych […]
30.09.2022
Weszło
30.09.2022

Brak zwycięstwa z Legią będzie dla Lecha kompromitacją

Siódma drużyna w tabeli przyjmuje u siebie lidera, więc teoretycznie powinno być jej trudno, tak przynajmniej podpowiadałaby logika znana z poważnych lig. No, ale nie u nas, bo trzeba sobie jasno powiedzieć, że brak kompletu punktów dla Lecha w starciu z Legią będzie jego kompromitacją. Po pierwsze Legia jedzie do Poznania bez Josue. Też trzeba być pomysłowym gościem, żeby nosić opaskę kapitańską, być najlepszym piłkarzem swojego zespołu i wykartkować się akurat na Lecha, […]
30.09.2022
Liczba komentarzy: 41
Subscribe
Powiadom o
guest
41 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mnbvc
Mnbvc
9 dni temu

Módlmy się o 3-5-2. Milik czy Świderski – nieważne, obie opcje lepsze od grania jednym napastnikiem

Vukowpierdol
Vukowpierdol
9 dni temu
Reply to  Mnbvc

Czesiu nigdy nie wyjdzie dwoma, chyba że jednym defensywnym napastnikiem albo wcześniej podzwoni gdzie trzeba i nie będzie to miało znaczenia.

mk1111
mk1111
9 dni temu
Reply to  Mnbvc

ale jakos szwecje pyknelismy grajac tylko z jednym napastnikiem,wiec jednak sie da..

Mr Orange
Mr Orange
8 dni temu
Reply to  Mnbvc

Myślę, że powinniśmy zagrać ustawieniem 7-1-1.

Ole
Ole
9 dni temu

mam gdzieś te wasze reklamy zakrywające treść, bo i tak wchodzę tu tylko dla komentarzy 😀

Barboru
Barboru
9 dni temu
Reply to  Ole

I tak każdy wie, co oni napiszą. Nic krytycznego wobec Krzysia i jego kumpli (Czesia, Kowala, Szamo i całej tej śmietanki), więc tutaj wchodzi się po to, by zobaczyć reakcję ludzi na ich propagandę i to by było na tyle.

Wasilij Błochin
Wasilij Błochin
9 dni temu
Reply to  Ole

Ublock origin polecam, żadnych reklam u mnie nie ma.

Demagog
Demagog
9 dni temu

Wszystkie te dyskusje są niepotrzebne, skończy się ustawieniem 5-3-1-1 i lagami na Lewandowskiego.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin
9 dni temu
Reply to  Demagog

… który z drugą opaską na ramieniu może być myślami bardziej pod Luganskiem czy na innym zadupiu

Lola
Lola
9 dni temu

Mam nadzieję że Holendrzy przywiozą trochę niezarejestrowanych kart sim czeskowi aby mógł po dzwonić i załatwić sprawę wyniku w Katarze

Ancymon
Ancymon
9 dni temu

Lewandowski,Milik, Świderski…reszta bez znaczenia, uzupełnienie składu.

Proboszcz
Proboszcz
9 dni temu

Lewandowski ,Świderski ,na ten moment według mnie najlepsza opcja ,ewentualnie Hajto z Gikiewczem 🙂

janusz
janusz
9 dni temu
Reply to  Proboszcz

I Swierczewski z Kałużnym

rad
rad
9 dni temu

343 z 2 napastnikami nazywa się 352.

Stanowstyd
Stanowstyd
9 dni temu

Czemu te przeprosiny tak na samym dole strony? Weź Krzysiu przeproś porządnie!

Paweł
Paweł
9 dni temu

Lewy+Muller, według waszych wyliczeń to 67 goli / 285 meczów, co daje ~0,24 gola na mecz;
Lewy+Milik, według waszych wyliczeń to 7 goli / 41 meczów, co daje ~0,17 gola na mecz.
Chyba nie ma takiej tragedii.
Muller i Lewy asystowali sobie co 4,24 meczów, a Milik i Lewy co 5,86 meczów. Półtora meczu różnicy, a przy tym jaka różnica w pozostałym składzie.
Lepszym argumentem jest to, że od 2015-2016 roku ta współpraca nie rokuje.

Kain
Kain
9 dni temu

Lewandowski którego pozbyto się ze słabego Bayernu z ogórkowej Bundesligi ma być mesjaszem? To dawać jeszcze Lolka Wojtyłę na bramę…

janusz
janusz
9 dni temu
Reply to  Kain

Alety jesteś głupi….

Proboszcz
Proboszcz
9 dni temu
Reply to  Kain

Lolek by się nie nadawał , za bardzo mu się ręce trzęsły 🙂

Bayraktar
Bayraktar
8 dni temu
Reply to  Proboszcz

następny gieniusz….. eh

Lecę na piwo
Lecę na piwo
8 dni temu
Reply to  Kain

Z takiej słabej, że Lewy na dzień dobry pobił jakiś tam 70 letni rekord tej gimbazo uwielbianej Sra Ligi, Hallan w Anglii wymiata.. A ogórkowy Eintracht wygrywa sobie Ligę Europy.. No kurwa ciebie to albo leczyć albo się poprostu huja znasz na piłce.. Ale wysryw na weszlo obowiązkowo.. Chuj, że głupi.. Ale nawet nie ma potwierdzenia we faktach

Jarek
Jarek
9 dni temu

Kownacki to druga liga….

max
max
9 dni temu

Nie za bardzo rozumiem dylematu. I swoją droga pytanie czy myli się Europa i to nie byle jakie kluby, czy ludzie w PL, którzy drapia sie po czole maja na tacy takiego osobnika jak Milik. Typ zaczął przygodę na mega poziomie w Ajaxie, potem Napoli, potem OM, teraz Juve. SAME MEGA KLUBY. I mamy w kadrze po Robercie takiego napastnika i powstaje artykuł o jakiejś hierarchii? Wy weźcie ludzie rozbieg i już wiecie co dalej…

Lessinho
Lessinho
9 dni temu
Reply to  max

Problem jest taki, że on w kadrze chuja gra i marnuje sytuacje, których za dużo mieć nie będziemy

Beppe
Beppe
8 dni temu
Reply to  Lessinho

A może my tych sytuacji mamy właśnie mało, bo nie gra Milik? :).
Już dawno wielu statystyków zauważyło, że lepiej długookresowo lepiej się sprawdzają napastnicy, którzy często znajdują się w sytuacjach i marnują większość z nich, niż napastnicy, którzy wykorzystują prawie wszystko, gdy mają okazję, tyle że rzadko mający te okazje.

V i definitywny rozbiór Polski?
V i definitywny rozbiór Polski?
9 dni temu

Lewandowski i jego ukraińska opaska.Potem nikt.

Szymon
Szymon
9 dni temu

1. Lewandowski
2. Świderski
3. Milik

O 4 walka między Buksą, Kownackim, a Piątkiem.

L9cxrko
L9cxrko
9 dni temu

Więcej reklam Więcej. Coraz rzadziej zaglądam na weszlo.

Eurołomotolog
Eurołomotolog
9 dni temu

Ja tam wierzę koledze z Włoch, który Arkadiusza Milika z czasów Napoli uważał za „mezza puntę”, czyli, jak napisano w artykule, „drugą dziewiątkę”. Tak, ten zawodnik lepiej czuje się jako klasyczny snajper, ale daje radę trochę niżej.
Wiadomo, że Lewandowski-Milik to nie Flo-Zola. W sumie obaj polscy napastnicy mogą raz grać bliżej linii pomocy, raz wchodzić w rolę wykończeniowca. Milik może być tym, który częściej się cofa i myślę, że nie będzie narzekał.

Chuj
Chuj
9 dni temu
Reply to  Eurołomotolog

Duet Lewandowski-Milik to fikcja, nigdy nie istniał i nigdy nie będzie istniał. „Duet” który razem wypracował zawrotne 6 bramek, w starciach z 5 potęgami czyli Gruzją, Gibraltarem, Macedonią, Szkocją i Andorą. Na boisku razem spędzili ponad 2500 minut czyli ok. 28 pełnych meczów. Oni nigdy nie współpracowali na boisku jakoś szczególnie dobrze. Mit z dupy który nie ma żadnego potwierdzenia w rzeczywistości.

Eurołomotolog
Eurołomotolog
8 dni temu
Reply to  Chuj

… i problemem było tu oczywiście niedopasowanie Milika do Lewandowskiego, a nie to, że przymierzanie Zielińskiego do roli trequartisty szło jak po grudzie, a skrzydła słabły z roku na rok?!
A Świderski, którego pracowitość i waleczność bardzo lubię, to kim niby jest, jak nie wykończeniowcem?!

Jeśli pominiemy Kownackiego, ostatnimi polskimi napastnikami z mocnymi inklinacjami do roli mezza punty byli … Rasiak (dwie piękne prostopadłe piłki do Niedzielana z Węgrami, ładna walka w środku pola przed jedną z bramek Smolarka z Portugalią) oraz Żurawski. Jak na ironię grali razem, a Rasiaka często ustawiano „po warunkach” jako tzw. target mana.

Nie nawołuję do posadzenia „Świdra” na ławce, nie robię z Milika idealnego współpracownika Lewandowskiego. Długo nie będziemy mieli ataku à la Zola-Flo, i to przez niedobór takich spryciarzy jak Zola. Zarówno ze Świderskim, jak i z Milikiem to będzie duet grający w linii, w którym co jakiś czas któryś z napastników cofa się na pozycję mezza punty. Opcja z częściej wspierającym pomocników Milikiem naprawdę nie jest wielkim naciąganiem jego charakterystyki.

Franek
Franek
9 dni temu

Świderski , Milik , Lewandowski
Szymański , Zieliński , Frankowski
Zalewski , Kiwior , Glik , Cash
Bramkarz

Zboczeniec
Zboczeniec
8 dni temu
Reply to  Franek

Zalewski na LO? Coś nie bangla

pejsbuk
pejsbuk
9 dni temu

„Swiderski Gra tylko w MLS”
A Mikik w. „wielkiej” lidze francuskiej grał…

Zboczeniec
Zboczeniec
8 dni temu

Niezależnie od ustawienia (1 lub 2 napastników):

Lewandowski – wiadomo
Świderski – racji elastyczności taktycznej, pracowitości, skuteczności w meczach kadry powinien wyjść w podstawie jako drugi napastnik lub być pierwszą opcją do wejścia z ławki w przypadku wprowadzenia drugiego napastnika.
Milik – zmiennik Lewandowskiego plus człowiek od zadań specjalnych (gra na dwie klasyczne dziewiątki).
Piątek – w obecnej dyspozycji poza mundialem, jeśli forma wzrośnie, może pełnić rolę Milika.
Buksa – bez ogrania w Ligue 1 nie ma co marzyć o wyjeździe. Poza tym to również klasyczna 9.
Kownacki – najbardziej uniwersalny (obok Świderskiego), może zagrać jako 9, cofnięta 9 lub schodzący ze skrzydła napastnik. Problemem jest to, że nie zaistniał w kadrze i nawet, jeśli w klubie grał nieźle, to w kadrze zawodził.

Podsumowując: Lewandowski i Świderski jadą na 100%, z pozostałych pewnie pojedzie Milik (najlepsza forma), a między trójką Piątek, Buksa i Kownacki rozstrzygnie się walka o ostatnie wolne miejsce.
Chyba, że Czesław zaszaleje i zabierze 5 napastników z perspektywą wystawienia Kownackiego na skrzydle.

Gmoch
Gmoch
8 dni temu
Reply to  Zboczeniec

Zgadzam się poza jednym.
Kownacki sam się wypisał przez wybieranie sobie meczów. Nie chciał przyjechać na obecne zgrupowanie, bo wolał zostać w klubie to niech spierdala. Gra w kadrze to zaszczyt, ale widać nie dla niego.

Buksa może jeszcze dość do formy, ale łatwe to nie będzie.

Zboczeniec
Zboczeniec
8 dni temu
Reply to  Gmoch

Michniewicz mówił, że sam dogadał się tak z Kownackim, poza tym zna go z młodzieżówki, na przykładzie Bielika i Żurkowskiego widać, że ma to znaczenie i będzie miało wpływ na powołania. Jeśli do wyboru jako 4 napastnik pozostanie Buksa, Piątek i Kownacki, to zakładając, że wszyscy będą grali w klubach pojedzie Kownacki.

Gmoch
Gmoch
8 dni temu
Reply to  Zboczeniec

Oj będzie miało to miało wpływ, a nie powinno. Pewnie pojedzie, niestety. To raczej było tak, że Kownacki zakomunikował, a Czesiek zgodził się. Trener bez jaj. Nie chodzi mi o stan faktyczny, tylko o podejście Dawidka – gwiazdeczki.

Źle sformułowałem wypowiedź: Kownackiego powinno wypisać wybieranie sobie meczów, a nie sam się wypisał. Najwidoczniej dla Cześka nie ma znaczenie, że zawodnik chce w jednym meczu grać, a w innym nie, bo cośtam.

BOLO
BOLO
8 dni temu
Reply to  Zboczeniec

Dawidek to chyba tylko po to żeby spaślakowi karkówkę na grillu obracać?

Znany Frazeologizm
Znany Frazeologizm
8 dni temu

„Od 2017 roku w kadrze strzelał maksymalnie jednego gola na rok w koszulce z orłem na piersi. Tak, to nie literówka – średnia goli Milka na rok wynosi JEDEN.”

Poprawka – od 2016 roku. W 2016 roku strzelił tylko Irlandii Północnej na Euro.

jullo
jullo
8 dni temu

Milik na papierze to wygląda dobrze ,ale gra w reprezentacji to katastrofa. Ostatnio dobry mecz zagrał bodaj w 2016 roku.