Tylko dwa z czternastu medali w Monachium Polacy zdobyli w konkurencjach technicznych. Zmieniający się rozstaw sił w polskiej lekkoatletyce to jeden z wniosków, jaki możemy wyciągnąć po zakończonych mistrzostwach Europy. Z racji, że cały sezon zbliża się ku końcowi analizujemy jednak nie tylko tę imprezę, ale ostatnie miesiące w wykonaniu naszych zawodników.

Nowy obraz polskiej lekkoatletyki? Biegacze rządzą

Justyny Święty-Ersetic na bieżni już w tym roku nie zobaczymy. Jeszcze przed imprezą w Niemczech ze startów wycofała się natomiast Maria Andrejczyk. A Anna Kiełbasińska zdążyła zapowiedzieć, że chwilowo będzie częściej biegać na 100 i 200 metrów, odstawiając na razie na bok dystans całego okrążenia. Ewa Swoboda oznajmiła natomiast, że nie wie, czy jeszcze wystartuje w tym sezonie.

To tylko kilka przykładów, ale nie ma co ukrywać – polscy lekkoatleci wiedzą, że ich misja na rok 2022 niemal dobiegła końca. Nawet kiedy my mamy jeszcze świeżo w pamięci to, co działo się w Monachium.

O Aniołki nie ma co się martwić

Natalia Kaczmarek w biegu na 400 metrów przegrała tylko z fenomenalną Femke Bol, a potem w sztafecie potwierdziła swoją świetną dyspozycję. Anna Kiełbasińska natomiast dołączyła do grona zawodniczek, które z mistrzostw Europy przywiozły aż trzy medale. W cieniu tej dwójki, ale wciąż w solidnej formie znajdowała się w Monachium Iga Baumgart-Witan. Trudno zarzucić też coś Justynie Świętej-Ersetic, pamiętając, jakie problemy zdrowotne od dłuższego czasu ma zawodniczka Grupy Sportowej ORLEN.

Reasumując: nasze biegaczki na 400 metrów mają za sobą świetne mistrzostwa Europy. I mało kto już pamięta o tym, co działo się kilka tygodni temu. Afery, konflikty, gorsza forma – to wszystko wydaje się przeszłością. Czy jednak na pewno o sytuację w zespole Aleksandra Matusińskiego nie mamy się już co martwić?

Wszystko zależy od tego, jakie stawiamy oczekiwania wobec polskiej sztafety. Bo nie ma co ukrywać, że największą siłą na Starym Kontynencie należy uznać już nie Polki, a Holenderki (mimo tego, że też miały swoje problemy, bo nie wystąpiły w finale MŚ z powodu dyskwalifikacji). Z drugiej strony – Polki mają wszelkie argumenty, aby odzyskać to miano w kolejnym sezonie. Bo indywidualnie nie biegają gorzej, wyłączając oczywiście ewenement w skali światowej, jakim jest Femke Bol.

A wracając raz jeszcze do nieszczęsnych mistrzostw świata: w gronie szalenie ambitnych jednostek pewne niesnaski mają prawo się zdarzać. Żadna grupa nie może też zawsze prezentować najwyższej możliwej formy, co podkreśla w rozmowie z nami Marcin Urbaś, rekordzista Polski na 200 metrów. – Ten sezon jest niezwykle długi. Też nie ma co oczekiwać, że zawodnicy są zrobieni z tytanu i wytrzymają czterdzieści pięć biegów bez mrugnięcia oka. I że jeszcze do tego będą super odporni, jeśli chodzi o kontuzje. Dwie imprezy mistrzowskie to duże wyzwanie, obciążające organizm.

Czekajmy zatem na kolejne poczynania naszych najlepszych biegaczek na 400 metrów. I liczmy, że z dalekiej podróży wrócą też męscy przedstawiciele tej konkurencji. Bo po obiecującym sezonie 2021 Karol Zalewski oraz spółka ponownie mogą mówić o małym kryzysie.

Sprinterzy wrócili do łask

Monachium przyniosło nam nie tylko sukces grupy Matusińskiego, ale i medale sztafet krótkich. Zespół 4×100 pań – w eksperymentalnym składzie – sięgnął po srebrny krążek. Panowie natomiast znaleźli się na najniższym stopniu podium. W teorii wiedzieliśmy, że obie grupy mogły liczyć na niezły występ na europejskiej scenie, ale i tak podium sprinterek i sprinterów było sporą niespodzianką.

Niespodzianką, bo jednak w ostatnich latach biegi na 100 metrów w Polsce kojarzyły się przede wszystkim z osobą Ewy Swobody. Inne panie się nie wyróżniały, a panowie – mimo pojedynczych przebłysków – nie byli nawet blisko zbliżenia się do rekordu Polski Mariana Woronina, co im często wypominano. Niedzielnym kibicom trudno w końcu docenić bieganie powyżej 10 sekund, a sami sprinterzy – jak Remigiusz Olszewski – niechętnie spoglądali na rywalizację drużynową.

W tym roku sporo się zmieniło. Zawodnicy jak Dominik Kopeć czy Przemysław Słowikowski prezentowali równą, solidną formę. Unikali kontuzji i biegali swoje, a w Monachium wreszcie wyszli z cienia. Ewa Swoboda oraz Marika Popowicz połączyły natomiast siły z koleżankami z innych konkurencji, czyli Pią Skrzyszowską oraz Kiełbasińską. I nagle sytuacja w polskim sprincie przestała wyglądać już tak ponuro, bo wspomniani zawodnicy (a także Adrian Brzeziński, Patryk Wykrota, Mateusz Siuda, Magdalena Stefanowicz i Martyna Kotwiła) są medalistami ME.

O komentarz poprosiliśmy Marcina Urbasia. – Zawsze mamy potencjał sprinterski w Polsce. Odkąd pamiętam nasze sztafety bardzo dobrze przędły. Ostatnio zrobiła się posucha w tym temacie, ale możemy do tego wrócić. Ja biegałem w trzech finałach MŚ i dwóch finałach IO. To były złote lata sztafety krótkiej, a my w drużynie przecież biegaliśmy wolniej od obecnych kadrowiczów. Bo to oni mają rekord Polski. Potencjał sztafety męskiej jest więc spory. Zwłaszcza, że w biegu finałowym w Monachium wyłapałem błędy na drugiej i trzeciej zmianie. Te były trochę – mówiąc w żargonie sprinterskim – wpadnięte. A i tak potrafili pobiec 38.15. Przy rozwoju indywidualnym, dorzuceniu dodatkowego ogniwa, ten czas można więc oczywiście poprawić.

A skoro można poprawić, to czemu nie liczyć na to, że sprinterzy pokażą się z dobrej strony choćby na przyszłorocznych mistrzostw świata? Czas w okolicy 38 sekund jak najbardziej może pozwolić na awans do finału tej imprezy. Na podobny wynik możemy też liczyć w przypadku Polek. Medale na globalnej scenie to już jednak oczywiście inna kwestia – bo Amerykanie czy Jamajczycy, a nawet Kanadyjczycy biegają w osobnej kategorii, trudno dotrzymać im kroku. Choć i oni potrafią zgubić pałeczkę.

Zaskakująca transformacja, czyli polscy biegacze są na topie

Omówiliśmy już zatem przypadki biegaczy, zarówno na 400, jak i 100 metrów. Możemy też wspomnieć o tym, że w Monachium doczekaliśmy się podium Anny Wielgosz oraz Sofii Ennaoui. A także podkreślić sukcesy w maratonie, bo złoto w tej konkurencji zdobyła Aleksandra Lisowska, a do polskiej puli wpadł też brąz z rywalizacji drużynowej. Generalnie – nietrudno zauważyć, że polska lekkoatletyka zaczęła stać… biegami.

Statystyki powiedzą nam bowiem, że z czternastu medali w Monachium tylko dwa Biało-Czerwoni zdobyli w konkurencjach technicznych. Mówimy oczywiście o złocie Wojciecha Nowickiego i sensacyjnym srebrze Ewy Różańskiej. Gdyby nie kontuzja Anity Włodarczyk oraz wpadka Pawła Fajdka – „technicznych” krążków byłoby więcej. Ale wszystkich doczekalibyśmy się wyłącznie w rzucie młotem.

Co natomiast ze skokiem o tyczce, skokiem wzwyż czy pchnięciem kulą? Konkurencje, które jeszcze niedawno przynosiły polskiej kadrze medale, usunęły się na bok. Przynajmniej na moment, bo zawodnicy jak Piotr Lisek, Konrad Bukowiecki oczywiście mogą wrócić do wysokiej formy, a Maria Andrejczyk czy Marcin Krukowski mogą w końcu uporać się z kontuzjami i posyłać oszczep daleko. Dopóki jednak tego nie zrobią – uwaga kibiców będzie przede wszystkim skoncentrowana na bieżnię.

– Stawianie przez wiele lat wyłącznie na rzuty nie jest nigdy dobrym pomysłem, w takim wielokonkurencyjnym sporcie, jakim jest lekkoatletyka – opowiada Marcin Urbaś. – Fajnie, że się pojawia taka sytuacja, jak na mistrzostwach Europy. To taka jaskółka, która wiosny nie czyni, ale może być początkiem mocnych biegów w polskiej lekkoatletyce. Oczywiście w rzucie młotem pań – mimo braku Anity Włodarczyk oraz słabszej formy Malwiny Kopron – i tak doczekaliśmy się medalu. Więc następcy się pojawiają, ale to nie musi trwać wiecznie. Lepiej zabezpieczyć szkolenie we wszystkich konkurencjach lekkoatletycznych i zbierać wtedy plony.

Orlen baner

Taki obraz polskiej lekkoatletyki, w której biegi, obok rzutu młotem, są naszą największą siłą, można było na dobrą sprawą przewidzieć. Bo w ostatnich latach wiele z największych talentów zaczęło pojawiać się w konkurencjach, które – z historycznej perspektywy – nie były naszą specjalnością. Adrianna Sułek nie miała wielu wybitnych poprzedniczek (choć oczywiście Urszula Włodarczyk w latach 90. osiągała znakomite wyniki na hali), a zanim na scenie pojawiła się Pia Skrzyszowska, w polskich krótkich płotkach mieliśmy kilkadziesiąt lat posuchy.

Przy Pii zresztą warto się zatrzymać. Bo dwa medale w ciągu trzydziestu minut i tytuł mistrzyni Europy w wieku 21 lat – to wszystko musi robić olbrzymie wrażenie. – To niesamowity talent – jednoznacznie ocenia Marcin Urbaś. – Z wielką przyjemnością obserwuje się jej zmagania z przeciwniczkami. W tym roku jej potencjał na płotkach eksplodował. I to w momencie, kiedy wielu myślało, że Pia częściowo przerzuca się na biegi sprinterskie, bo w hali startowała wyłącznie na płaskich odcinkach. Do rekordu Polski trochę jej jeszcze brakuje, ale patrząc na to, jakie mieliśmy płotkarki w ostatnich latach, to jej wynik i tak jest już wielkim krokiem naprzód. A liczymy, że w kolejnych sezonach będzie zbliżała się do wyniku Grażyny Rabsztyn [12.36, rekord Polski – przyp. red.].

Mistrzostwa świata na trójkę, Europy na piątkę? Nie do końca

Kilkanaście medali mistrzostw Europy to wynik, który można było przewidzieć. W naszej zapowiedzi podkreśliliśmy, że najbardziej realistyczne wydaje się dwanaście krążków, ale przy dobrych wiatrach Biało-Czerwonym może udać się dobić do czternastu. I tak też się stało. Choć biegacze na pewno przekroczyli nasze oczekiwania. A kto zawiódł? Można powiedzieć, że… męska część kadry. Panowie w „rywalizacji płci” uzbierała o dziesięć medali mniej niż panie.

To oczywiście w dużej mierze ciekawostka, nikt nie prowadzi w końcu podobnych statystyk, ale trzeba przyznać, że Piotr Lisek, Konrad Bukowiecki, Patryk Dobek, Damian Czykier czy Paweł Fajdek o wydarzeniach z Monachium będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Po każdym z nich spodziewaliśmy się znacznie lepszego występu. Z drugiej strony – warto pamiętać o słowach ostatniego z tej grupy. Nasz pięciokrotny mistrz świata mówił, że sezonem jest już delikatnie zmęczony. A swój cel na imprezę docelową, którą były zawody w Eugene, i tak zrealizował.

I tu właśnie pojawia się kolejna kwestia – mistrzostwa Europy nie ważą aż tak dużo. Szczególnie w czasach, kiedy Stary Kontynent na imprezie światowej rangi wypada… po prostu blado. Podczas mistrzostw świata tylko jedna europejska reprezentacja znalazła się w pierwszej dziesiątce klasyfikacji medalowej. I była nią…. Polska. Natomiast Niemcy, którzy wręcz zdominowali rywalizację w Monachium (16 medali, w tym 7 złotych), z Eugene przywieźli zaledwie dwa krążki. To mówi bardzo wiele.

Zatem czy aby na pewno w lipcu było słabo albo przeciętnie, a w sierpniu świetnie? Nie powiedzielibyśmy. Bo poziom rywalizacji w imprezach docelowych na sezon 2022 był diametralnie różny. A Biało-Czerwoni? Po prostu niezmiennie są jedną z najlepszych reprezentacji Europy.

W 2022 roku ich poczynania będziemy mogli obserwować jeszcze między innymi na mityngach Diamentowej Ligi. Najbliższy z nich odbędzie się już 26 sierpnia w Lozannie.

Czytaj więcej o polskim sporcie:

Fot. Newspix.pl

Weszło
26.11.2022

STAN MUNDIALU #7 – WYGRALIŚMY Z ARABIĄ SAUDYJSKĄ I JESTEŚMY LIDEREM!

Stan Mundialu i kolejne mecze do omówienia! Zapraszają Wojciech Kowalczyk, Przemysław Michalak, Mateusz Rokuszewski i Paweł Paczul.
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Co musi się stać, żeby Polska awansowała do 1/8 finału?

Polska pokonała dziś Arabię Saudyjską 2:0. Identycznym wynikiem na korzyść Albicelestes zakończył się mecz Argentyna – Meksyk. Jak te rezultaty wpływają na sytuację w grupie? „Biało-Czerwonym” do zapewnienia awansu do 1/8 finału wystarcza remis z Argentyną. Polacy mogą wyjść z grupy nawet przy porażce. Co musi się wydarzyć, żeby taki scenariusz mógł się ziścić? Polska jest liderem grupy C i znajduje się w komfortowej sytuacji przed ostatnią serią gier. […]
26.11.2022
Mistrzostwa Świata 2022
26.11.2022

Argentyna męczyła i wymęczyła. Zaczyna się wielkie liczenie

Żadne rozstrzygnięcie w meczu Argentyny z Meksykiem nie było dla nas idealne, ale jeśli już, należało trzymać kciuki za skromne zwycięstwo podopiecznych Taty Martino. Albicelestes jednak po ponad godzinie męczarni przebili się przez meksykański mur, a skoro tak, lepiej dla Polaków, że nie skończyło się na 1:0, tylko na 2:0, bo bilanse bramkowe liczą się najbardziej przy równej liczbie punktów.  Argentyńczycy po sensacyjnej porażce z Arabią Saudyjską znajdowali się pod ścianą. Ewentualna […]
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Spektakularne trafienie Argentyńczyka z Meksykiem na 2:0 [WIDEO]

Argentyna pokonała Meksyk 2:0. Oba trafienia w tym meczu były nieskazitelnej urody. Zaczął Leo Messi, a doprawił Enzo Fernandez. Festiwal pięknych goli! Nie był to piłkarski spektakl. Działo się niewiele. Nudę zrekompensowały nam fantastyczne bramki. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Messi. Posłał bombę zza szesnastki (LINK) Pozazdrościł mu Enzo Fernandez. I w taki sposób ustalił końcowy wynik spotkania: :❗ Argentyna podwyższa prowadzenie […]
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Messi wyciąga Argentynę z poważnych opałów. Piękny gol gwiazdora PSG [WIDEO]

Argentyna nie ma łatwej przeprawy z Meksykiem, ale wtedy pojawił się ON! Leo Messi i utrzymuje Albicelestes przy życiu. Nie jest to najpiękniejszy mecz na tym mundialu. Niewiele się dzieje, ale gol Messiego w 64. minucie jest godną rekompensatą. Kapitalne trafienie gwiazdy PSG na 1:0! To trzeba zobaczyć! ̨ ❓ ▶️ https://t.co/9asuny2Aix __________#ARGMEX • #mundialove pic.twitter.com/xYhBQdh2Ts — TVP SPORT (@sport_tvppl) November 26, 2022 A już w najbliższą środę o godz. 20 reprezentacja […]
26.11.2022
Suche Info
26.11.2022

Renard: – Szczęsny wygrał wam ten mecz

Polska pokonała Arabię Saudyjską 2:0 na mistrzostwach świata w Katarze po golach Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego. Herve Renard, selekcjoner naszych dzisiejszych rywali docenił reprezentantów Polski, nie szczędził pozytywnych słów. – Szczęsny wygrał wam ten mecz, ale jest to świetny bramkarz, nikt nie odkrył go wczoraj. Z kolei Lewandowski to klasowy napastnik. Szkoda, że dziś nie udało nam się go zatrzymać – mówił Renard. – Przegraliśmy nie dlatego, że nie mieliśmy szczęścia. […]
26.11.2022
Lekkoatletyka
22.11.2022

Polski kangur z dwoma olimpijskimi złotami. Historia Józefa Szmidta

Był jednym z najlepszych polskich sportowców w historii. Bił rekord świata, zdobywał i skutecznie bronił olimpijskie złoto. Jako dziecko… nie znał jednak polskiego. Po latach zresztą z kraju wyjechał i ówczesne władze postawiły na nim krzyżyk. Dziś raczej unika rozmów o dawnych czasach, podobnie jak zaproszeń na niemal wszystkie uroczystości. Żyje w spokoju, jak lubi, choć coraz bardziej szwankuje mu zdrowie. Nic dziwnego jednak – ma już 87 […]
22.11.2022
Lekkoatletyka
18.11.2022

Mutazz Isa Barszim. Największy mistrz z Kataru

Kiedy w 2019 roku mistrzostwa świata w lekkoatletyce odbywały się w katarskiej Dosze, trybuny zapełniły się tylko jednego dnia – wtedy, gdy odbywał się konkurs skoku wzwyż i rywalizował Mutazz Isa Barszim. Jeden z najlepszych skoczków wzwyż w historii to ciekawy przypadek. Choć pochodzi z mieszanej rodziny, katarsko-sudańskiej, to wychowywał się od urodzenia właśnie w Katarze. Nie jest mistrzem z importu. A to w Katarze na razie rzadkość. Swoją drogą całkiem możliwe, że nie zdobyłby żadnego […]
18.11.2022
Lekkoatletyka
17.11.2022

DLACZEGO KAJETAN DUSZYŃSKI BŁYSZCZY W SZTAFETACH? [WIDEO]

17.11.2022
Lekkoatletyka
08.11.2022

CO ONI WIEDZĄ O SPORCIE #4 | SOFIA ENNAOUI

08.11.2022
Lekkoatletyka
08.11.2022

Dwie pasje mistrza olimpijskiego. „Swoją drogę wiążę z nauką”

Kajetan Duszyński to wyjątkowy sportowiec – nie tylko dlatego, że jest mistrzem olimpijskim. 27-latek studiował biotechnologię, a w przyszłości ma zamiar zostać doktorem. Do końca kariery pozostanie jedną z polskich twarzy igrzysk z Tokio, gdzie jego fenomenalny finisz dał złoty krążek sztafecie mieszanej. Ale wciąż ma przed sobą sporo celów. Jak na przykład pobicie rekordu Polski na 400 metrów.  KACPER MARCINIAK: Idziesz trochę na przekór, bo kiedy wielu sportowców zwraca uwagę na swój […]
08.11.2022
Lekkoatletyka
18.10.2022

Jakub Krzewina zdyskwalifikowany!

Jakub Krzewina, jeden z naszych najlepszych biegaczy na 400 metrów i halowy mistrz świata z Birmingham, został zdyskwalifikowany na 15 miesięcy za naruszanie przepisów antydopingowych. Polak trzy razy uniknął kontroli, a ostateczny werdykt w tej sprawie podjął wczoraj Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu w Lozannie.  Sprawa Krzewiny ciągnęła się od kwietnia zeszłego roku. Wtedy otrzymał tymczasowe zawieszenie za to, że trzykrotnie nie był dostępny dla kontrolerów antydopingowych. Przypomnijmy, że na przestrzeni roku lekkoatleci […]
18.10.2022
Liczba komentarzy: 29
Subscribe
Powiadom o
guest

29 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
Marek
3 miesięcy temu

Dzięki za kolejny artykuł o lekkiej. Mam nadzieję że będzie ich jeszcze więcej.

gdasgdasggsat
gdasgdasggsat
3 miesięcy temu
Reply to  Marek
Aidan
Aidan
3 miesięcy temu

Czy ojcem Pii Skrzyszowskiej jest ojciec Pio?

Pinker
Pinker
3 miesięcy temu
Reply to  Aidan

Już nie ma ojca… Jest tylko Pijo.

kaczka smolenska
kaczka smolenska
3 miesięcy temu
Reply to  Pinker

ale ale, dugin ma wakat na pozycji corka
wiec moze by

Boom Boomer
Boom Boomer
3 miesięcy temu

6 . Miejsce w medalowych to przeciętny rezultat. Historycznie zajmujemy tę pozycję, więc teoretycznie byłaby adekwatna, ale trzeba pamiętać że uwzględniony w niej jest Związek Radziecki, a więc poprzednik Rosji, której zawodników nie było w Monachium, oraz osobno liczone NRD (jak to komuchy koksowali na potęgę) i Niemcy, więc optymalna byłaby pozycja 4. Czekamy na nowe pokolenie, ale te chyba woli grać w CS-a.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
3 miesięcy temu
Reply to  Boom Boomer

Wynik slaby, dlatego, ze totalnie upadly nasze rzuty. Oprocz naszych terminatorow w rzucie mlotem od lat, padlismy na leb w kuli, dysku, o oszczepie nawet nie ma co gadac. Do tego skoki – w dal nigdy nie bylismy dobrzy, ale tyczka czy wzwyz cos tam mielismy. Paryz czarno widze – młot + sztafety i ew chód.

vtn
vtn
3 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Sztafety mogą oczywiście pokazać się z niezłej strony, ale jeśli mówimy o medalach to nie licząc oczywiście 4×400 kobiet już znacznie prędzej Sułek czy nawet Skrzyszowska jeśli ciągle będzie iść w górę. Jest jeszcze mieszana, lecz w tym przypadku bez dwóch mężczyzn biegających przynajmniej w okolicach 45 sekund już na pewno się nie obędzie.

Fazi
Fazi
3 miesięcy temu
Reply to  vtn

Ze sztafetą w Paryżu może być już ciężko – popatrz na wiek dziewczyn oprócz Kaczmarek wszystkie już 30+

Fazi
Fazi
3 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Perspektywy na Paryż rzeczywiście słabe – większość medalistów z Monachium nie ma szans na medal na światowych imprezach. Liczę że oprócz młotu to Sułek wejdzie na stałe do czołówki światowej, Pia ma trudniej bo konkurencja w płotkach jest ogromna, podobnie jak u Kaczmarek czy Ennaoui.

FałszywyProfil
FałszywyProfil
3 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

sam jestes słaby

Ugwin
Ugwin
3 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Co do rzutów to pamiętajmy, że nie licząc młotu, gdzie mamy aż 5 mocnych zawodników, to w oszczepie jest Andrejczyk – jej rekord to 3 rzut w historii dyscypliny, szkoda że kontuzje ją zżerają, w męskim Marcin Krukowski rzucał już pod 90m ale jakoś przez lata nie potrafi zbudować formy na mistrzostwa, ale ma młodszego brata Rocha, który jest jeszcze juniorem ale jest to ogromy potencjał na medale. Kulomioci męscy Haratyk i Bukowiecki chyba są bez szans w starciach światowych bo poziom jest za wysoki, ale w Europie jak złapią formę to na medale jeszcze mają szanse w szczególności że Konrad jest stosunkowo młody.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
3 miesięcy temu
Reply to  Boom Boomer

Akurat miejsca w medalowych to ja bym się nie czepiał, bo to jest miejsce które robi się przede wszystkim złotami. Jak strzelisz 5 złotych i nic więcej, to w medalowej jesteś top, ale co z tego jak gdzie indziej leżysz. Tymczasem 14 medali to jest wyjątkowo sympatyczny rezultat. A gdyby Włodarczyk nie ganiała złodziei i Andrejczyk miała zdrowie do sportu, to byłyby kolejne pewniaczki do dopisania.
Ewidentny problem jest w kadrze męskiej i to z roku na rok coraz bardziej widoczny, bez młociarzy mężczyźni w ogóle nie istnieją.

FałszywyProfil
FałszywyProfil
3 miesięcy temu
Reply to  Boom Boomer

szóste miejsce , ale najwięcej medali w historii. To paradoks klasyfilacji medalowych. Gdyby było jeszcze jedno złoto, to by Polska była druga

Ciekawsze byłoby zestawienie, ile medali w dyscyplinach, które były na mistrzostwach europejskich w Monachium, Polska zdobyła poprzednio, na poprzednich Mistrzostwach Europy. Wtedy mielibyśmy informację, czy jest postęp (w kontekscie przygotowań do Igrzysk). Ósme miejsce w Europie w tych dziewięciu dyscyplonach, na pierwszy rzut oka, wygląda bardzo dobrze

Boom Boomer
Boom Boomer
3 miesięcy temu

Ok, może macie rację, przyznam że nie patrzyłem jak w przeszłości wyglądała liczebność medali i z góry założyłem, że nic w niej nadzwyczajnego.

Ugwin
Ugwin
3 miesięcy temu
Reply to  Boom Boomer

Od lat 90 śledzę losy lekkoatletów i teraz są złote czasy polskiej lekkoatletyki i myślę że nie doceniamy tego co jest. W tych ME polecieliśmy trochę na złotych medalach w porównaniu do Berlina i Amsterdamu ale dalej jest b.dobrze. W świecie wiadomo, że wyglądamy gorzej, ale przecież tu o medale jest dużo ciężej w szczególności w biegach. Ja jestem optymistą bo starzy jeszcze rzucają do Igrzysk i wciąż są mocni a jest sporo nowych medalistów. Kto w Paryżu będzie w gazie to czas pokażę, ale na dzisiaj patrząc to w rzutach: Młot (Włodarczyk, Kopron, Różańska, Fajdek, Nowicki) Oszczep (Andrejczyk -potencjał jej jest na rekord świata, ale z kontuzjami może nie wygrać bo to ciągnie się już kilka lat), w Siedmioboju (Sułek), Chód (Zdziebło, Tomala – osobno i w mikście), Płotki (Pia), Sztafety (4x400m kobiet i mikst), biegi (Kaczmarek – choć tu konkurencja może być za mocna, Ennaoui) i liczymy na niespodzianki.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
3 miesięcy temu

Kolego Marciniak, uprzejmie przypominam, że najlepszy kulomiot w Polsce nie nazywa się Bukowiecki, tylko Haratyk. Ustawicznie kolega o tym fakcie zapomina, tak jakby Krzykliwy Konradek miał jakieś realne sukcesy, oprócz dużej buzi i jednego srebra ME sprzed 4 lat.

Prawdziwy Janusz
Prawdziwy Janusz(@prawdziwy-janusz)
3 miesięcy temu

Ciekawi mnie, dlaczego tak wielu sportowców (m.in. rzeczony Bukowiecki) jest w teorii żołnierzami. To jakaś współczesna wersja starej peerelowskiej tradycji?

FałszywyProfil
FałszywyProfil
3 miesięcy temu

w większości krajów NATO tak jest, debilu. Sportowcy olimpijscy są też wojskowymi, i normalnie biorą udział w ćwiczeniach co jakiś czas

Prawdziwy Janusz
Prawdziwy Janusz(@prawdziwy-janusz)
3 miesięcy temu

Odpowiedź po chuju, na miarę trolla. Znaczy to tylko tyle, że tę fikcję kontynuuje się także w państwach zachodnich.

Boom Boomer
Boom Boomer
3 miesięcy temu

Ktoś będzie musiał bronić twojego starego, gdy ojczyznę zaatakuje wróg, a jego synek faszol będzie rabował sklepy z Putinowską przyśpiewką na ryju i piździe.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin
3 miesięcy temu

Jest naczelnym ruchaczem naszych sprinterek. Bo sportowo to faktycznie dużo słabszy od Haratyka.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
3 miesięcy temu

Sadze, ze dziewczyny i panowie na 100m straca za chwile motywacje, bo jednak nie maja szans NIGDY na medal olimpijski. Troche mnie to ciekawi dlaczego zdecydowali sie uprawiac taki sport, gdzie nie bedziemy w stanie konkurowac z USA i Karaibami. To takie trenowanie totalnie bez perspektyw sukcesu. Za ME szacun jednak.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
3 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Minusy od tatalnych laików oczywiscie, ktorzych na Weszlo nie brakuje. Zaloze sie o milion zl, ze nikt z nas nie dozyje medalu Polski na 100m, nawet w sztafecie.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
3 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Oczywiscie jesli chodzi o Igrzyska Olimpijskie.

vtn
vtn
3 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Pia przez płotki. Rekord Polski albo minimalnie lepszy wynik może dać medal, a stać ją na to. Nie twierdzę, że to bardzo prawdopodobne.

qwerty
qwerty
3 miesięcy temu
Reply to  vtn

W tym sezonie od rekordu Polski przez płotki pobiegło szybciej 5 zawodniczek na świecie.

vtn
vtn
3 miesięcy temu
Reply to  Lecę na piwo

Steiner zdobyła w Eugene dwa złota, tak by the way. Wielkim talentem, bazą i przygotowaniem trochę da się nadrobić.

gdasgdasggsat
gdasgdasggsat
3 miesięcy temu