Temat jakości bramkarzy Lecha wraca jak bumerang w dyskusjach kibiców i w analizach mocy kadry Kolejorza. I to nie tak, że to temat na rozmowy od dwóch czy trzech lat. Wątpliwości dotyczące obsady bramki poznaniaków trwają właściwie przez całą erę Rutkowskich, czyli od 2006 roku. Spójrzmy szerzej na te szesnaście lat i zastanówmy się – kiedy Lech miał w bramce prawdziwego kozaka?

Ten sam problem od 2006 roku. Jak Lech (nie) trafia z bramkarzami?

Jest w tym coś zastanawiającego. Lech Poznań na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat miał smykałkę do ściągania napastników – w pierwszej linii frontu grali przecież Robert Lewandowski, Hernan Rengifo, Łukasz Teodorczyk, Marcin Robak, Christian Gytkjaer, Artjoms Rundevs, a obecnie Mikael Ishak, czyli absolutnie czołowi napastnicy ligi. Lech trafiał z ofensywnymi pomocnikami, miał liderów w środku pola, potrafił wyszukać liderów defensywy, dysponował efektywnymi skrzydłami. Ale od lat ma problem z bramkarzem. To właściwie jedyna pozycja na boisku, co do której z pełnym przekonaniem jesteśmy w stanie stwierdzić: Kolejorz nie miał i nie ma na tej pozycji zawodnika z ligowej czołówki.

I to sytuacja, która powtarza się już w kolejnym sezonie. Po tym, jakie wejście do Lecha zaliczył Artur Rudko obawiamy się, że w Poznaniu znów będą denerwować się każdym oddanym przez rywala uderzeniem. Być może Ukrainiec jeszcze się odkręci, może wskoczy na półkę z napisem „względna stabilność”, ale coś nam podpowiada, że na koniec sezonu to nie on będzie głównym kandydatem do miana bramkarza sezonu.

Zastanówmy się zatem – kiedy Lech miał w bramce ligowego kozaka? Gościa, który potrafił nie tylko być pewnym punktem zespołu, ale i na przestrzeni sezonu bronił kilka dodatkowych punktów? Kiedy w Kolejorzu grał realny kandydat do gry w kadrze lub materiał na transfer zagraniczny?

Krzysztof Kotorowski

W Poznaniu śmiano się, że niepotrzebnie Lech sprowadza kolejnych bramkarzy, skoro ostatecznie trenerzy rozkładają ręce i mówią „fajny chłopak, ale co z tego, skoro wciąż nie jest lepszy od Kotora”. I to nie dlatego, że Kotorowski był bramkarzem wybitnym, co raczej nie świadczy dobrze o skautingu bramkarzy Kolejorza. Kotorowski był przede wszystkim golkiperem w stylu bardzo mocno kojarzącym się ze starą szkołą. Mówiono na niego „czarna pantera”  – z uwagi na stój, który przywdziewał (czarna bluza), ale i na sposób bronienia. Dysponował bardzo dobrym refleksem, był bramkarzem niewątpliwie zwinnym, ale wraz z upływem czasu coraz bardziej odstawał od nowoczesnych standardów bronienia.

Słynne stały się wyjścia do wrzutek typu „idę albo nie idę”, przy których Kotorowski robił krok do dośrodkowywanej piłki, by… wycofać się, stanąć między linią a napastnikiem i przepuścić strzał głową. Z uwagi na swój niezbyt imponujący wzrost miewał nie tylko problemy przy górnych piłkach, ale przy interwencjach przy wcinkach lub strzałach pod poprzeczkę. Najzwyczajniej w świecie ograniczały go warunki fizyczne, ale i styl gry, do jakiego przyzwyczaił się przez całą karierę.

To nie tak, że Kotorowski był bramkarzem słabym. Nieprzypadkowo przez niespełna trzynaście sezonów był w Lechu, rozegrał grubo ponad 200 spotkań i jest jednym z najbardziej utytułowanych lechitów w XXI wieku (dwa mistrzostwa, dwa puchary, trzy superpuchary). W dodatku wielu kibiców ma w pamięci niektóre spektakularne interwencje „na refleks” czy pamiętny show w serii rzutów karnych w starciu z Interem Baku (to on wykonywał decydującą jedenastkę w ostatniej serii, która przesądziła o awansie).

Ale czy „Kotor” był kimś, o kim moglibyśmy powiedzieć „tak, przerastał ligę, kręcił się wokół kadry, mógł wyjechać z Ekstraklasy”? Nie. Przypadku nie ma też w tym, że Lech nie budował wokół niego zespołu, a niemal co roku sprowadzał kogoś, kto miał przeskoczyć go w hierarchii klubowych golkiperów.

Emilian Dolha

Jedna z najdziwniejszych historii bramkarskich w Lechu. Do Wisły Kraków trafił dzięki Danowi Petrescu i w pierwszym sezonie wyglądał znakomicie. Tytuł najlepszego bramkarza sezonu trafił w ręce Łukasza Fabiańskiego, ale Rumun walczył o to miano bardzo zaciekle. Ale kontrakt z Wisłą miał tylko na rok, co postanowił wykorzystać Lech i w atmosferze skandali Dolha trafił do Poznania. Wydawało się, że lechici trafili w dziesiątkę – ściągnęli świetnego bramkarza, a w dodatku zagrali na nosie ligowemu rywalowi.

Sezon 2007/08 w bramce rozpoczął Kotorowski, ale w trzeciej kolejce między słupki wskoczył Dolha. I spisywał się dobrze. Aż do kolejki numer sześć, gdy Lech pojechał na stadion Wisły, a miejscowi kibice urządzili Rumunowi gorące powitanie. Ten do przerwy puścił cztery bramki, z czego trzy padły po jego błędach. Na drugą połowę już nie wyszedł, był zdewastowany psychicznie, a w późniejszych wywiadach przyznawał, że przez stres i nerwy prawie zemdlał.

Dolha został tak zezłomowany psychicznie, że dograł w całym sezonie tylko dziesięć meczów, a ostatecznie Kolejorz rozwiązał z nim umowę. Do dziś w Poznaniu nie da się wspomnieć Dolhy bez adnotacji o słynnym wyjeździe do Krakowa.

Ivan Turina

Miał rozstrzygnąć rywalizację z Kotorowskim na swoją korzyść w sezonie 2008/09. Rosły Chorwat imponował warunkami fizycznymi, ale potrafił popełniać proste błędy, miał problemy przy wyczuciu intencji strzelca, aczkolwiek zapisał w Poznaniu naprawdę ładną kartę w Pucharze UEFA (zwłaszcza dobry mecz rozegrał w starciu z Feyenoordem Rotterdam). Niewątpliwie na odnotowanie zasługuje też jego postawa w serii rzutów karnych w półfinałowych starciu Pucharu Polski z Polonią Warszawa. Ale w Lechu oczekiwali od niego więcej, nie sprzyjało mu też to, że krytycznie wypowiadał się na temat metod treningowych Franciszka Smudy. Klub rozwiązał z nim kontrakt za porozumieniem stron, gdy latem 2009 roku Kolejorz sięgnął po obiecującego Grzegorza Kasprzika.

Turina po odejściu z Lecha grał w Dinamie Zagrzeb (był tam rezerwowym) i AIK Solna. W 2013 roku został znaleziony martwy we własnym mieszkaniu. Powodem śmierci była wrodzona wada serca. Lech uhonorował pamięć Turiny minutą ciszy i grą w czarnych opaskach na ramieniu w meczu z Wisłą Kraków.

Grzegorz Kasprzik

Miał rozwiązać problem z obsadą bramki w Lechu na lata, ale bronił tylko przez pierwszą rundę swojego pobytu w Poznaniu. Przyklejono mu łatkę imprezowicza, Lech miał zastrzeżenia wobec tego, jak Kasprzik się prowadził. Nie pomogło mu zdrowie, uraz kolana wyłączył go na dłuższy czas z gry. Do legendy przeszło wideo z Gali Ekstraklasy po mistrzostwie Kolejorza w 2010 roku. Kasprzik ewidentnie był na nim albo jeszcze mocno wczorajszy, albo już świeżo dzisiejszy.

Pożegnany bez żalu po dwóch latach. Później nigdy nie wrócił już do formy sprzed transferu do Kolejorza. Pojawiały się informacje o tym, że został zatrzymany za udział w kibicowskiej bójce. Z tego co widzimy na 90minut – jest obecnie zawodnikiem Startu Sierakowice.

Jasmin Burić

Jaki ten Jasiu był, taki był… – rozdrapują stare rany kibice Lecha, gdy po odejściu Bośniaka któremuś z golkiperów przydarzy się błąd. Ale z perspektywy czasu można chyba rzetelnie postawić sprawę: Burić był w skali Ekstraklasy bramkarzem solidnym, natomiast trudno mówić o nim jako o ligowym kozaku. Miewał sezony, gdy należał do wyróżniających się golkiperów ligi, ale nawet na przestrzeni tej dekady, którą spędził w Poznaniu, znaleźlibyśmy obcokrajowców, którzy wyglądali o klasę lub dwie lepiej.

Zresztą sam Burić w rozmowie z nami przyznawał, że przez dekadę w Lechu nie dostał żadnej oferty transferowej.

Przez te dziesięć lat nie dostałem żadnej poważnej oferty. Bywały jakieś zapytania, ktoś tam się interesował, ale nigdy żadnego papieru z propozycją nie widziałem. Każdy chce iść wyżej. Ale na kolejne transfery do coraz lepszych klubów składa się mnóstwo czynników. Twoja praca, sukcesy indywidualne, zespołowe, ale i często po prostu szczęście. Ja w momencie, gdy miałem perspektywy na odejście, doznałem kontuzji. I to takiej, przez którą straciłem prawie cały sezon. Miałem 25-26 lat, grałem cały czas i byłem gotowy do tego, by odejść. A czasu nie zatrzymasz – poważne kluby szukają piłkarzy młodych. Ja nie miałem szczęścia w takim przełomowym momencie, ale co z tego? Mam się załamywać z tego powodu i rozpamiętywać? Słuchaj, ja mam wielu kolegów-piłkarzy w Bośni i wiem za ile oni grają, ilu kibiców śledzi ich mecze, na jakich stadionach grają. Dlatego szanuję to, co mam, gdzie grałem, co osiągnąłem. Może mogłem iść do lepszej ligi, ale mogłem też zostać w ojczyźnie i przepaść w tej lidze. Zerkanie na tych, co mają więcej, może być motywujące. Ale jeśli chcesz twardo stąpać po ziemi, to spójrz też na tych, co mają mniej od ciebie – opowiadał.

Według danych WyScouta przez całą swoją karierę w Lechu puścił 124 gole przy współczynniku xCG (oczekiwane gole puszczone) na poziomie 129. Czyli długofalowo był w stanie wyciągnąć ekstra pięć goli. Biorąc pod uwagę jak długo tu był, jakich miał trenerów bramkarzy i jak długo mu ufano – trochę mało. Dla porównania Dusan Kuciak w Ekstraklasie przy 267 xCG puścił 228 goli (dane obejmujące tylko okres, w którym działał w Polsce WyScout). Frantisek Plach – 124 gole puszczone, 159 xCG. Burić po prostu puszczał to, co większość bramkarzy by puściła i bronił to, co większość bramkarzy by obroniła. Zasłużona postać, kawał historii nowego Lecha, ale na pewno nie bramkarski kozak.

Maciej Gostomski

Gdyby wyjąć z jego pobytu w Lechu mecz wyjazdowy z Lechią Gdańsk, to mamy jeden z wielu obrazów bramkarzy, którzy przez ostatnie szesnaście lat próbowali wskoczyć na stałe do bramki Kolejorza, a kończyli oglądając z ławki Kotorowskiego lub Buricia. Ot, Gostomski był przyzwoitym bramkarzem ligowym, ale zarówno losy przed Lechem, jak i po Lechu pokazały, że to nie półka, jakiej oczekiwano w zespole mającym się bić o najwyższe cele.

Ale myślisz „Gostomski w Lechu”, widzisz to, co Gostomski wywinął w Gdańsku w sezonie mistrzowskim 2014/15. Najpierw po jego błędzie podyktowany został rzut karny dla Lechii, z boiska wyleciał Formella (zatrzymał piłkę ręką na linii pola karnego) i zrobiło się tylko 2:1 dla Kolejorza. Remis oznaczałby, że na pole position na finiszu sezonu byłaby Legia Warszawa.

W 95. minucie tamtego starcia wydawało się, że piłka po strzale głową Antonio Colaka musi wpaść do bramki, ale Gostomski chyba tylko sobie znanym sposobem zatrzymał piłkę nieuchronnie zmierzającą do siatki. Mina bramkarza Lecha po tej interwencji to dobry obrazek ilustrujący emocje targające wówczas fanami z Poznania. Lech wygrał w Gdańsku i dojechał do stacji „mistrz Polski”.

Ale czy Gostomski był tym, kogo szukał Lech? Zdecydowanie nie.

Matus Putnocky

Gdyby potrafił utrzymać formę z pierwszego sezonu w Lechu, to byłby tym bramkarskim Złotym Graalem szukanym przez Lecha. Po przejściu do Kolejorza z Ruchu Chorzów rozegrał być może najlepszy bramkarski sezon w erze 2006-22. Tylko osiemnaście puszczonych goli w lidze przy xCG 24.88, najlepszy wynik osiągnięty przez golkipera Lecha w ostatnim czasie. Połączenie pewności przy wrzutkach, dobrej gry na przedpolu i tego słynnego „dorzucania czegoś ekstra”.

Ale w kolejnych dwóch latach nie był już tym samym Putnockim z sezonu 2016/17. Dotknęła go rotacja z Buriciem, miewał problemy zdrowotne, nie do końca przypasowały mu zmiany w sztabie szkoleniowym. Nie dogadywał się z trenerem Tkoczem, przeszkadzały mu zmiany w bramce i brak pewności co do obsady numeru jeden.

Ostatecznie został wrzucony do dużej grupy zawodników, z którymi Lech kontraktów nie chciał przedłużyć i nawet oficjalnie to zakomunikował. Putnocky miał potencjał, by rozwiązać problemy z obsadą bramki w Kolejorzu, ale przez szereg złych decyzji, być może też przez ówczesny klimat w klubie spuścił z tonu. Ale jeśli chodzi o najlepszy indywidualny sezon golkipera w analizowanym przez nas okresie – ten sezon 2016/17 był prawdopodobnie najlepszym, jaki którykolwiek bramkarz w Poznaniu rozegrał.

Filip Bednarek i Mickey van der Hart

Wrzucamy ich do jednego worka, bo raz – to historia najnowsza, więc każdy ma ją na bieżąco w głowie, a dwa – to bardzo podobne przypadki. W jednym z tekstów nazwaliśmy ich obu tak: to nie są bramkarze źli, ale po prostu są niewystarczająco dobrzy.

Lech założył sobie profil bramkarza, w który wpasować się mieli obaj: dobrze grający nogami, współpracujący z drużyną w fazie budowy ataku, doświadczeni w ligach mocniejszych od polskiej. Ale jednocześnie po stronie wad obu tych bramkarzy moglibyśmy dopisać: mający problemy przy wyjściach do dośrodkowań, nie dysponujący imponującymi warunkami fizycznymi i nie broniący niczego poza sytuacjami typu „większość bramkarzy to wyciąga”.

Obaj mieli swoje momenty chwały – van der Hart miał mecz pucharowy z Lechią Gdańsk (okraszony urazem), a Bednarek miał wielki wieczór w Charleroi. Ale znów się powtórzymy: nie ma przypadku w tym, że z Holendrem nie przedłużono umowy, a Bednarek spadł na miejsce numer dwa w hierarchii po sprowadzeniu przeciętnego Rudko. Obaj po prostu nie spełniają oczekiwań klubu, który ma walczyć o najwyższe cele. W ostatnich latach ekstraklasowicze mieli Stipicę, Placha, Kuciaka, Kovacevicia, nawet Strączka, Majchrowicza czy Niemczyckiego, a Lech nie był w stanie sprowadzić ligowego kozaka na pozycję golkipera.

Akademia nie rozwiązuje problemu

Ciekawym aspektem w tych rozważaniach jest to, że Lech przecież garściami czerpie ze swojej akademii na wszelakich pozycjach. Potrafił wychować obrońców (Bednarek, Kamiński, Gumny, Puchacz, Kędziora), pomocników (Linetty, Jóźwiak, Bielik, Kamiński), napastników (Kownacki, Kurminowski), ale bramkarza na oczekiwanym poziomie – nie. Najlepszą karierę z całego zastępu młodych golkiperów przewijających się przez Lecha robi chyba Mateusz Lis, który przez Kraków i Turcję trafił do Southampton.

Ale trudno znaleźć lechowego wychowanka między słupkami na poziomie Ekstraklasy czy 1. ligi. Dopiero teraz swoją szansę w Stali Mielec dostaje Bartosz Mrozek, wcześniej Miłosz Mleczko bronił w Widzewie, Krzysztof Bąkowski ma na koncie dobrą rundę w Stomilu Olsztyn. O tym ostatnim mówi się, że ma największe papiery na to, by zostać pierwszym od wielu lat wychowankiem, który wskoczy do bramki Kolejorza. Biorąc pod uwagę to, jak Lech ściąga bramkarzy z zewnątrz – poprzeczka do przeskoczenia nie wydaje się za wysoka i wreszcie któryś z młodych lechitów powinien dostać szansę chociażby przez wzgląd na ten aspekt.

Sami jesteśmy ciekawi co nastąpi najpierw. Czy szybciej któryś z wychowanków przedrze się na stałe do wyjściowej jedenastki poznaniaków? A może wreszcie Lech rozwiąże problem z bramkarzem w taki sposób, że sprowadzi fachowca, który z miejsca wskoczy do ligowej czołówki na tej pozycji?

WIĘCEJ O LECHU POZNAŃ:

Fot. FotoPyk

Weszło
08.08.2022

Weszłopolscy od 22:30: Białek, Rokuszewski, Paczul, Michalak, Wąsowski

Czas podsumować czwartą kolejkę Ekstraklasy. Weszłopolscy wracają po krótkiej przerwie w składzie: Jakub Białek, Przemysław Michalak, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski i Maciej Wąsowski. Start o 22:30! Zapraszamy! 
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Oficjalnie: Modeste w Borussii Dortmund

Awaryjny transfer do zespołu z Dortmundu stał się faktem. Do ekipy BVB dołączył 34-letni Anthony Modeste. Francuz związał się z Borussią rocznym kontraktem. Wicemistrzowie Niemiec tego lata sprowadzili już wcześniej dwóch napastników, którzy mieli wypełnić lukę po Erlingu Haalandzie – Karima Adeyemiego i Sebastiena Hallera. Okazało się jednak, że ten drugi jest poważnie chory. U piłkarza wykryto złośliwy nowotwór jąder i choć rokowania lekarzy są dobre, […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Show Patryka Szysza! Gol i asysta w ligowym debiucie [WIDEO]

Fenomenalne wejście w ligowy sezon zaliczył Patryk Szysz, który tego lata przeniósł się do Turcji. Strzelił gola i zaliczył asystę, a jego Basaksehir pokonał Kasimpasę 4:0. 24-latek ma już za sobą trzy oficjalne występy w barwach nowej drużyny – wszystkie w eliminacjach do Ligi Konferencji Europy, we wszystkich wchodził z ławki rezerwowych. Teraz przyszedł czas na pierwszy mecz w lidze, który Szysz rozpoczął w podstawowej jedenastce. Polak pierwszego gola dla swojej […]
08.08.2022
Lekkoatletyka
08.08.2022

Kadra Polski na lekkoatletyczne ME. Na ile medali możemy liczyć?

81. Tyle osób będzie reprezentować Polskę na rozpoczynających się za tydzień lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Monachium. Dla części z nich będzie to impreza, w trakcie której powalczą o powetowanie sobie nieudanych mistrzostw świata. Dla innych – szansa na pierwsze wielkie sukcesy na stadionie. Jeszcze inni będą chcieli po prostu potwierdzić swoją klasę lub sprawić niespodziankę. Jak wygląda skład Polski i na kogo możemy liczyć w walce o medale? Utrzymać status […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Kamil Glik z golem dla Benevento [WIDEO]

Obrońca reprezentacji Polski strzelił gola dla swojego zespołu w meczu 1/32 finału Pucharu Włoch z Genoą. Drużyna Glika przegrała jednak 2:3. Piłkarze spadkowicza z Serie A trzykrotnie pokonali golkipera Benevento. Dwa razy na listę strzelców wpisał się Islandczyk, Albert Gudmundsson, raz Włoch – Massimo Coda. Pierwszy gol dla Benevento padł w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Dejana Vokicia […]
08.08.2022
Suche Info
08.08.2022

Obsada sędziowska 5. kolejki I i II ligi

PZPN podał, którzy sędziowie będą rozstrzygać w najbliższych meczach drugiej i trzeciej klasy rozgrywkowej w Polsce. Mecze 5. kolejki I i II ligi rozegrane zostaną w środku tygodnia. Pierwszoligowcy wybiegną na murawę w dniach 9-11 sierpnia, drugoligowcy zaś 10 i 11 sierpnia. PZPN wyznaczył do prowadzenia tych spotkań następujących arbitrów. I liga 9 sierpnia (wtorek): Odra Opole – Sandecja Nowy Sącz, godz. 18:00, sędzia: Dominik Sulikowski (Gdańsk). Wisła Kraków […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Weszłopolscy od 22:30: Białek, Rokuszewski, Paczul, Michalak, Wąsowski

Czas podsumować czwartą kolejkę Ekstraklasy. Weszłopolscy wracają po krótkiej przerwie w składzie: Jakub Białek, Przemysław Michalak, Paweł Paczul, Mateusz Rokuszewski i Maciej Wąsowski. Start o 22:30! Zapraszamy! 
08.08.2022
Lekkoatletyka
08.08.2022

Kadra Polski na lekkoatletyczne ME. Na ile medali możemy liczyć?

81. Tyle osób będzie reprezentować Polskę na rozpoczynających się za tydzień lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Monachium. Dla części z nich będzie to impreza, w trakcie której powalczą o powetowanie sobie nieudanych mistrzostw świata. Dla innych – szansa na pierwsze wielkie sukcesy na stadionie. Jeszcze inni będą chcieli po prostu potwierdzić swoją klasę lub sprawić niespodziankę. Jak wygląda skład Polski i na kogo możemy liczyć w walce o medale? Utrzymać status […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Leo Messi kontra Andre Ayew | BRAMA DNIA

Mamy dziś dla was dwie bramki, które nie są dziełem potężnych uderzeń z dystansu, a odpowiedniej koordynacji, techniki i kreatywności. Zapraszamy do wyboru „Bramy dnia” wraz z Gatigo. MESSI VS SSC NAPOLI (08.08.2020) FC Barcelona w sezonie 19/20 pożegnała się z Ligą Mistrzów w kompromitujących okolicznościach, ale zanim doszło do blamażu, potrafiła zaprezentować kilka przebłysków. W meczu z Napoli niebywałym rajdem popisał się Leo Messi. Choć był kopany, niemal […]
08.08.2022
Lekkoatletyka
08.08.2022

Kaczmarek, Skrzyszowska i Sułek. Jak wiele dzieli Polki od gwiazd?

Adrianna Sułek, Natalia Kaczmarek oraz Pia Skrzyszowska – to trzy polskie lekkoatletki, o których w ostatnich miesiącach mówi się najwięcej. Wszystkie regularnie biją życiówki i z mityngu na mityng są coraz lepsze. Wszystkie mają jednak w światowej stawce absolutnie wybitne rywalki. Jak wiele im do nich brakuje? Sułek już jest rekordzistką kraju, Skrzyszowska i Kaczmarek – jeśli dalej będą się tak fantastycznie rozwijać – mogą zostać nimi w niedalekiej przyszłości. […]
08.08.2022
Premier League
08.08.2022

Saliba niczym Ferdinand. Nadchodzi przełom w Arsenalu

– Powiedziałem po meczu, że przypomina mi Rio Ferdinanda – te słowa padły z ust Garry’ego Neville’a po fantastycznym występie Williama Saliby w spotkaniu przeciwko Crystal Palace. Francuz zaliczył wybitny występ, który świadczy tylko o tym, że na Emirates w końcu wszystko wydaje się iść w odpowiednim kierunku. To będzie przełomowy sezon dla Kanonierów a 21-letni stoper, niczym rzeczony Ferdinand w Manchesterze United, będzie kluczową postacią w drużynie Mikela Artety.  Aż 49 podań, ich dokładność […]
08.08.2022
Weszło
08.08.2022

Sekulski: Lech? Coś było, ale myślę, że temat jest zamknięty

Poprzedni sezon był dla niego najlepszy z dotychczasowych w Ekstraklasie. Strzelił 13 goli i był najskuteczniejszym zawodnikiem Wisły Płock. Teraz Nafciarze są liderem tabeli po trzech pierwszych meczach nowego sezonu. Dobra gra całego zespołu sprawiła, że doświadczonym napastnikiem zainteresował się Lech Poznań. Jak było z ofertą Kolejorza? Czy latem dostawał inne? Jakim trenerem jest Pavol Stano i czy faktycznie tak ciężko się u niego trenuje? Na te wszystkie pytania Łukasz […]
08.08.2022
Liczba komentarzy: 52
Subscribe
Powiadom o
guest
52 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
KingOfJamaica
KingOfJamaica
8 dni temu

Panie i panowie. Srutko kontuzjowany!! Poznań tańczy!!

wiejskie ziemniaczki
wiejskie ziemniaczki(@wiejskie-ziemniaczki)
8 dni temu
Reply to  KingOfJamaica

No, potańczył. 3 strzały, 3 gole.

Patryk
Patryk
8 dni temu

Bąkowski czy Mrozek dajesz mu szanse…. niech zagra 3 czy 5 meczów. Dajmy mu szanse.

Lui
Lui(@lui)
8 dni temu

Teza sluszna, ostatni Dobrzy bramkarze, no tacy co sezonami nie zawodzili, to chyba Kazimierz Sidorczuk i Ryszard Jankowski. Ale to bylo w latach 80 i na poczatku 90. Nawet Bako jak przychodzil, nie sprawdzil sie. Wozniak tez. Jest jakies fatum. Moze odwazniej na tych mlodych powinni postawic. Albo zatrudnic trenera bramkarzy fachowca, typu Dowhan z Legii?

wert
wert
8 dni temu
Reply to  Lui

A jak trafił się w końcu kozak (Piątek), to karierę przerwała mu choroba.

Puchacz Rozjemca
Puchacz Rozjemca
8 dni temu
Reply to  wert

Serio Piątek to był taki kozak? Bo ja go zapamiętałem jako solidnego fachowca, ale nic więcej.

Tomek
Tomek
8 dni temu
Reply to  Lui

O jeszcze Waldek Piątek.

Portero
Portero
8 dni temu
Reply to  Lui

Kibicuję Lechowi od 1982 (pierwszy raz ojciec zabrał mnie na Bułgarską). Widziałem wielu bramkarzy Lecha – najpierw na stadionie, a w ostatnich latach w Canal +. Myślę, że ostatnim świetnie broniącym bramkarzem był Sidorczuk. To dzięki jego dużemu wkładowi, Lech zdobył mistrzostwo w 1990 oraz 1992. Ostatni jego sezon już był wyraźnie słabszy.
Po nim Lech miał często ręczniki w bramce, że tylko wspomnę ostatnie 2 sezony. Co ciekawe – Lech potrafił ściągnąć wybijających się bramkarzy w lidze jak Dolha (szczegolnie on), Kasprzik czy Putnovky, ale szybko goście ci zaczęli grać piach. A z kolei talent taki jak Fabiański, oddano za czapkę śliwek do Legii…
Lech ma przede wszystkim problem ze skautingiem i z trenerami bramkarzy. Brakuje kogoś takiego jak p.Dowhań w Legii, który potrafił wychować wielu dobrych bramkarzy. Drugim problemem jest chyba brak zrozumienia u władz klubu, że świetny bramkarz może dać drużynie nie mniej niż super strzelec. Przykłady Realu, Bayernu czy Liverpoolu lub dawniej Juventusu chyba są niewystarczające…

Wasilij Błochin
Wasilij Błochin
8 dni temu
Reply to  Portero

Mistrzostwa w latach 90-tych zdobywało się dzięki kupowaniu meczy, a nie sportowemu poziomowi zawodników

Portero
Portero
8 dni temu

Mark Twain kiedyś powiedział „lepiej czasem milczeć i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości” Wasylu…

Jacek
Jacek
8 dni temu

Mówisz o Legii? ŁKS? Cuda wianki wówczas były

Jacek
Jacek
8 dni temu
Reply to  Portero

Kotorowski był w pewnym momencie dobry. Parę wyników zrobił

Jacek
Jacek
8 dni temu
Reply to  Portero

Jestem z Warszawy lecz Pan Krzysiek potrafił zrobić cuda

Lui
Lui(@lui)
8 dni temu
Reply to  Portero

no oddanie Fabiana, to jakis dowod ze cos nie tak w ocenie bramkarzy Ten Dawidziuk moze on, ma gdzies robote. Sam wynalazl rzekomo Fabiana po czym go puscili za frytki.

Bogdan
Bogdan
7 dni temu
Reply to  Portero

No właśnie. A przypomnę że w tym czasie co bronił Dolha w Wiśle to trenerem bramkarzy był Ryszard Jankowski z Poznania

Jacek
Jacek
8 dni temu
Reply to  Lui

Kotorowski był w pewnym momencie dobry. Myślę że nie dał by sobie wbić 5 bramek. Chociaż patrząc na mecz z FC Zurich to nie są leszcze Stefan

zibi
zibi
8 dni temu

Rudko jest już gotowy na ligę i puchary, a Mrozek jeszcze nie, kto tego nie widzi – nie zna się na piłce.

Kolejorz prawdziwy z Poznania Deluxe
Kolejorz prawdziwy z Poznania Deluxe(@kolejorz-prawdziwy-z-poznania-deluxe)
8 dni temu

Mój dziadek Gerhard (Gerard) mawia, że wschodniaka można poznać z kilometra. Nie wiem kto dla poprawności politycznej zatrudnił tego Ukraińca. W ogóle za mało jest tym zespole czystej krwi poznańskiej.

Takiej z mniejszą domieszką słowiańskiego wschodniactwa:

comment image

Oczywiście, nie każdy może nie pochwalić niemieckim dziadkiem jak ja, ale im mniej wschodniaków w drzewie genaologicznym, tym lepiej.

Kolejarz prawdziwy z Poznania Deluxe
Kolejarz prawdziwy z Poznania Deluxe(@kolejarz-prawdziwy-z-poznania-deluxe)
8 dni temu

Zdjęcie dziadka poniżej, jakby ktoś chciał zobaczyć. Oj walczył dziadzio ze wschodniactwem dzielnie i medale za to dostawał.
comment image

Koala Lump z Ur
Koala Lump z Ur
8 dni temu

Donald?

Lui
Lui(@lui)
8 dni temu

Kazdy wtenczas gdzies walczyl. Moj dziadek walczyl pod Bzura. Ale po naszej stronie, w obronie Warszawy. Poznaniak i Polak.

Sezon na kaczki rozpoczety
Sezon na kaczki rozpoczety
8 dni temu

Ten to cie w dupe jebał ty smieszku nasz kochany 🙂 dziadek to by ci lepe wykurwił za bycie cieciem 🙂

Lui
Lui(@lui)
8 dni temu

jak ten koles moze takie teksty pisac? Sorry wykreslcie go, bo to na pewno nie Poznan. Wstyd.

Dzikie Bydle
Dzikie Bydle(@dzikie-bydle)
6 dni temu
Reply to  Lui

To jest taki typ z wykopu, który prowokuje w ten sposób.

Adi
Adi
8 dni temu

Tu niestety muszę przyznać racje,nawet w akademii brakuje czystej krwi poznańskiej,większość z zadupia typu Kórnik…

Lui
Lui(@lui)
8 dni temu

Tyrajski mial dobre momenty, Buric sezony niezle, Kotor, najmniej bym go winil, bo kasowal wszystkich bramkarzy. Ale zeby taki pewniak, 100% gosc, jak Legia ma prawie caly czas (no teraz nie), to nie ma tak. I nie od czasow Rutkowskich, tylko od 1993 gdzies tak.

TAK DOSADNIE
TAK DOSADNIE
8 dni temu

Amica ma problem z bramkarzami?Nie wierze.

ProfesorKuleszowki
ProfesorKuleszowki(@profesorkuleszowki)
8 dni temu

Od czasów Michniewicza nie było w Amice wybitnego bramkarza.

Janson
Janson
8 dni temu

Kokoszanek – łowca bramek

Dzikie Bydle
Dzikie Bydle(@dzikie-bydle)
8 dni temu

Wisła chyba nigdy nie trafiła. Znacie dobrego bramkarza z Wisły Kraków?

Janson
Janson
8 dni temu
Reply to  Dzikie Bydle

Majdan? Bobrowicz?

Dzikie Bydle
Dzikie Bydle(@dzikie-bydle)
6 dni temu
Reply to  Janson

Majdan? No, nawet ja patrząc na niego przez różowe okulary nie uwazam go za dobrego. Dwie dobre interwencje i 4 do dupy. Bobrowicz xddd? Taaa przereklamowana łajza z kiepskim wyjściem. To lepszy był już Sarnat.

LewyMistrz
LewyMistrz
8 dni temu
Reply to  Dzikie Bydle

Ten co im zawalił mecz z Lazio był najlepszy.

Emil
Emil
8 dni temu
Reply to  Dzikie Bydle

Pawełek

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
8 dni temu
Reply to  Dzikie Bydle

Szczęsny.

Dzikie Bydle
Dzikie Bydle(@dzikie-bydle)
6 dni temu

Gdy przyszedł był już mocno pod formą. W Polonii bronił już kiepsko.

TAK DOSADNIE
TAK DOSADNIE
8 dni temu
Reply to  Dzikie Bydle

Angelo Hugues

Essa
Essa(@essa)
8 dni temu
Reply to  Dzikie Bydle

Pareiko na pewno zawsze myślał, że jest najlepszy. Solidny pojeb.

Myszkin
Myszkin
8 dni temu

Na trybunach mówiło się tak. Po chuj ściągać Casillasa, po chuj van der Saara, jak na końcu i tak będzie bronił Kotorowski. I tak to wyglądało przez całą karierę Kotora.

Lui
Lui(@lui)
8 dni temu
Reply to  Myszkin

Heh, a w Polonii za Majdana co spiewali, chuj z pucharami, wygramy taniec z gwiazdami.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
8 dni temu
Reply to  Lui

comment image

Drobnostka
Drobnostka
8 dni temu

Doliczyłem się jakichś czterdziestu „ale” w artykule. Cóż, może to w pewnym stopniu uzasadnione. A osobiście ceniłem Kotorowskiego.

Murphy
Murphy(@murphy)
8 dni temu

A po niej Putnocky przyjechał do Poznania że Śląskiem gdzie trafił. I rozegrał przeciwko Lechowi mecz życia. Szkoda ze o tym nie wspomnieliście.

Puchacz Rozjemca
Puchacz Rozjemca
8 dni temu

Z tym doświadczeniem Bednarka w ligach mocniejszych od naszej, to ostro odlecieliście. Te 11 występów w Eredivisie to raczej mikre doświadczenie, a druga liga holenderska gdzie grał najwięcej jest gówno warta nawet w porównaniu do Ekstraklasy.

Koala Lump z Ur
Koala Lump z Ur
8 dni temu

Akurat przy takiej ofensywie i kiepskiej defensywie, dla bramkarza 2. Liga Niderlandów jest ok. Dużo roboty.

KKS Fredy Deluxe
KKS Fredy Deluxe
8 dni temu

Kotorowskiego winiłbym najmniej

Koala Lump z Ur
Koala Lump z Ur
8 dni temu

Na to czekałem. Jutro tekst jebiący Lecha czego będzie dotyczył? Liczycie na stratę punktów z, trzeba przyznać, niezłą w tym roku Wisłą?

mauro
mauro
8 dni temu

a ty cieciu liczyłeś na ich wygraną z Wisłą? Ja cię nie mogę…

Tomek
Tomek
8 dni temu

A ja mam pytanie…Dlaczego Lech lekką ręką pozbył się Mateusza Lisa Wpierw grał na wypożyczeniach, bo miał się ograć, potem za śrubki sprzedali go do krakowskiej Wisły. I Lis tam „wymiatał” w bramce wiślaków. Oferta z Turcji, dobre recenzje i skok do ligi angielskiej.
A mógł być w Lechu bramkarzem na lata ⚽️

Wasilij Błochin
Wasilij Błochin
8 dni temu

W Lechu jest coś nie tak z trenowaniem bramkarzy. Kogo by nie kupili, ten ktoś po czasie i tak będzie grać piach. System szkolenia niech zreorganizują.

Olala
Olala(@olala)
7 dni temu

A może tak raz nie po poznańsku. Zesrać się, wyżyłować i zrobić prawdziwy transfer, taki za grubą kasiorę? Z prawdziwej ligi, z Europy A. Albo skusić polskiego bramkarza który powoli przymierza się do ziberania konfitur końcówki kariery i skusić go i osiedlić w Poznaniu na ostatnie 2-3 lata jego kariery. I sobie odpuścić szperanie i skautowanie i ogłaszanie nowego diamenciku. Mamy bramkę z głowy i skupiamy się na taktyce i bieganiu. A problem z tyłu przestaje istnieć.

Stachu
Stachu
7 dni temu

Chciałem przypomnieć że w tym czasie co Dolha walczył z Fabiańskim o Najlepszego bramkar,a w lidze to trenerem bramkarzy w Wiśle był Ryszard Jankowski . Człowiek z Poznania.