Lechia, mimo że w pewnym momencie poprzedniego sezonu rozbudziła apetyty, szybko okazała się za krótka na podium Ekstraklasy. Czwarte miejsce jednak i tak należało ocenić jako sukces, bo przecież pucharów w Gdańsku nie widzą co roku. Czy w tym roku może być jeszcze lepiej? To wątpliwe.

Dobra mina do złej gry? Lechia bez wzmocnień przed nowym sezonem

To znaczy wątpliwe w tym układzie właścicielskim. Jeśli przyjdzie ktoś nowy, nie będzie miał węża w kieszeni, a jednocześnie okaże się rozsądny i z planem, wówczas biedne okienko transferowe da się jeszcze nadrobić i przycisnąć te słabe rozgrywki. Natomiast jeśli wciąż będzie tak, jak jest, a jest przeciętnie i raczej bez sensownego planu, Lechię czeka stagnacja.

A może i osunięcie się w tabeli, bo są drużyny, które tamten sezon skończyły za biało-zielonymi, a teraz wyglądają ciekawiej.

Ocena rozdania (1-5): 2,5

Na chwilę obecną trudno być optymistą. Oczywiście, że Lechia ma miejsca na boisku, w którym może czuć się mocna, na przykład w pierwszej linii – wiele zespołów, jeśli nie większość, chciałaby mieć taki duet jak Paixao-Zwoliński. Już mecz z Akademiją Pandew (pamiętając o klasie rywala) pokazał, że panowie świetnie się rozumieją i będą zagrożeniem dla każdego. Naturalnie pewnie i tutaj trzeba zostawić gwiazdkę, bo Zwoliński mówił o chęci odejścia, a Paixao z racji wieku nie będzie grał wszystkiego po 90 minut. Niemniej na dzień 14 lipca Zwoliński jest w klubie, Paixao jest wypoczęty, a jeszcze można i trzeba korzystać z Sezonienki. Nie będziemy się czepiać, tym bardziej że czepiać można się w wielu innych miejscach.

Na przykład środka obrony. Jest solidny Napela, ale co dalej? Jeśli tę pozycję ma w większości meczów uzupełniać Maloca, to cóż, powodzenia. Chorwat jest elektryczny, potrafi zagrać dobre spotkanie, ale jednak obawa, że wyjdzie mu fatalne, jest duża. Już z Macedończykami przyjął kanał i generalnie nie wyglądał za dobrze, zresztą rywale Lechii mogli strzelić kilka bramek. Alternatywą jest Tobers, wciąż młody, tyle że wciąż przeciętny. W kadrze znajduje się też Castegren, jednak cholera wie, kto to jest i co on potrafi, bo próżno go szukać w oficjalnych meczach gdańszczan. Zagrał w sparingu z Wisłą Płock, zawalił gola, potem złapał kontuzję i tyle go widziano.

Prawa obrona? Stec i młody Koperski (przesunięty zresztą ze środka pola). Klub pozbył się Ceesaya, który grał tam pod koniec sezonu. Pole manewru Kaczmarka znów jest żadne.

Dalej – co ze skrzydłowymi? Clemens ma bardzo dobre CV, natomiast w Gdańsku wygląda na razie tak, jakby w nim nakłamał. Conrado jest chimeryczny i – mimo brazylijskich korzeni – dość surowy technicznie. Wiadomo, że potrafi się pokazać z dobrej strony, niemniej sam mówi, że woli wrzucić niż dryblować. Czyli często istnieje obawa o zrobienie przewagi. Piła – obecnie kontuzjowany. Jedynym skrzydłowym, którym mogłyby zainteresować się kluby z czołówki, pozostaje Durmus. „Trochę” mało.

Jak na to wszystko reagował klub? Nijak. Nie przeprowadził żadnego transferu do klubu latem. Mimo europejskich pucharów. Oczywiście można się usprawiedliwiać zmianami właścicielskimi, natomiast jakoś transfery wychodzące dało się przeprowadzić…

Jednym zdaniem: kadra Lechii nie robi obecnie wielkiego wrażenia.

Nowy as w talii: Dominik Piła

Jedyna postać, którą możemy wskazać, bo jako się rzekło – Lechia latem nie sprowadziła nikogo. Piła został podpisany zimą i latem zameldował się w Gdańsku. No i na jego transfer można patrzeć ze sporymi nadziejami, gdyż w barwach Chrobrego w pierwszej lidze pokazał się z dobrej strony. W poprzednim sezonie na lewym skrzydle wykręcił pięć bramek i dziewięć asyst.

Niestety problem jest taki, że Piła złapał kontuzję – skręcił kostkę i uszkodził więzadło. Dlatego przez pewien czas możemy oglądać gdańszczan w niezmienionym składzie.

Chyba że będzie transfer. Ale w tym temacie Lechia karmi swoimi kibiców czekami. Czekali, czekają i najwyraźniej jeszcze poczekają.

Blotka: Dyrektor sportowy.

Zgodnie z opisem kadry moglibyśmy tutaj wskazać środek obrony, bo jest rzepa. Albo prawą obronę, bo też nie ma się czym chwalić. Ale pójdziemy w innym kierunku i powiemy – dyrektor sportowy.

Przydałby się w Lechii ktoś, kto ustaliłby kierunek rozwoju klubu i mógłby być z efektów rozliczany. Bo dziś jak jest? Po pierwsze transfery się rozmywają. Trener Kaczmarek otwarcie mówił, że coś tam sugeruje, ale ostatecznie nie decyduje. Wypada więc założyć, że zajmują się tym Mandziara z Żelemem, natomiast jaki ostatecznie mają na to pomysł, cholera wie, gdyż prezes Żelem mimo objęcia stanowiska ponad rok temu, nie był jeszcze łaskaw w jakimś wywiadzie opowiedzieć, jaki ma pomysł na klub.

Po drugie – nie do końca wiadomo w jakim kierunku Lechia chce iść. Działa falami. Najpierw była moda na Łotwę i o ile Tobers jeszcze w miarę się sprawdził, o tyle Musolitin niespecjalnie potrafił grać w piłkę. Potem Szwecja i znów, jeden Ceesay w miarę wypalił, ale Castegren – człowiek-widmo. Dalej Niemcy. Terrazzino – w porządku, Clemens – na razie niewypał. Z kolei poprzedniej zimy Lechia sięgnęła po młodych Polaków.

Sorry, ale to nie jest spójna wizja. Procent udanych transferów też nie jest duży. Raczej uzupełnienia niż wzmocnienia. Sytuacje, kiedy pojawia się ktoś taki jak Durmus, czyli rzeczywiście kozak, można policzyć na palcach jednej ręki.

Dobry i transparentny dyrektor sportowy miałby szansę jakkolwiek to poukładać.

Rozdający: Tomasz Kaczmarek

Wszedł do Lechii z buta. Wpuścił sporo świeżej energii do skostniałego już układu z Piotrem Stokowcem i gdańszczanie odpalili. Wygrali sześć z pierwszych ośmiu meczów w lidze i nawet na wpadkę w Pucharze Polski ze Świtem Nowy Dwór łatwiej było machnąć ręką. Bo raz, że Lechia miała wyniki, to dwa – grała miłą dla oka piłkę. Stokowiec zapowiadał właściwie co pół roku, że teraz to już na pewno będzie ofensywka i niewiele z tego wychodziło, tymczasem przyszedł Kaczmarek i z miejsca pokazał: da się. Cztery gole z Górnikiem Łęczna, trzy z Legią, trzy z Jagiellonią na wyjeździe (Puchar Polski). No, patrzyło się na to z przyjemnością.

Niemniej już pod koniec rundy jesiennej zaczęło się coś zacinać i to nawet mocno, na przykład choć Pogoń trzeba oceniać wysoko, to jednak przyjąć bez większej walki piątkę – nie wypada. Początek wiosny nic w tym temacie nie zmienił, Lechia grała w kratkę i rozpędzała się wolno. Potem w końcu przyszła seria lepszych wyników, która ugruntowała gdańszczan na pozycji pucharowej, ale trudno było odnieść wrażenie, że to równie dobra drużyna, co z początku kadencji Kaczmarka.

Teraz przed trenerem test i trudne wyzwanie. Test, bo miał okres przygotowawczy, który najwyraźniej musiał spożytkować lepiej niż ten zimowy, jeśli chce nawiązać do ofensywnej gry z początku swojej przygody w Gdańsku. Trudne wyzwanie – gdyż klub mu nie pomaga, nie wzmacnia zespołu.

Z jednej strony można mieć wobec szkoleniowca oczekiwania, z drugiej należy pamiętać, w jakich warunkach pracuje. Flavio na początku tej współpracy mówił, że na takiego trenera czekał całą karierę, przy okazji rozmów po swoim jubileuszu (setna bramka w Ekstraklasie), wspominał o chęci zdobycia mistrzostwa Polski. Cóż, Kaczmarek przy tym stanie posiadania musiałby dokonać wręcz cudu, by mu to umożliwić.

Dżoker: Christian Clemens

Trochę z biedy, ale też chcemy dać temu zawodnikowi jeszcze szansę. CV ma naprawdę konkretne: 144 spotkania w Bundeslidze. 65 na jej zapleczu. To są przecież lepsze liczby niż u Terrazzino, który pokazywał, że jeśli jest w formie, to potrafi tę ligę wciągnąć nosem (choć oczywiście częściej w tej formie nie był). Clemens też nie jest w podeszłym piłkarsko wieku, w sierpniu skończy 31 lat, przykład Flavio pokazuje, że można tu rządzić pewnie i do czterdziestki.

No to niech i Clemens da radę. W swojej pierwszej rundzie był przeciętny, strzelił jedną bramkę, natomiast trudno go z czegokolwiek wspominać. Teraz przepracował okres przygotowawczy, nie ma wymówek.

Albo facet ogarnie, albo będzie trzeba stwierdzić, że jednak jest po drugiej stronie rzeki i przyjechał tutaj odcinać kupony.

Świeżak: Jakub Kałuziński

Talent, na który w Lechii wszyscy czekali? Oby. Ma wiele, by rzeczywiście sporo znaczyć w naszej lidze, a potem przenieść się na wyższy poziom. Technika, przegląd pola, kreatywność. Kałuziński wzmocnił się też fizycznie i wygląda na bardziej przygotowanego do rywalizacji na ekstraklasowym poziomie, by przepychać się z tymi wszystkimi Matrasami.

W poprzednim sezonie jeden gol, dwie asysty i średnia 4,63 na 916 minut spędzonych na boisku. Pewnie, że mogło być lepiej, ale też spokojnie – chłopak ma ledwie 19 lat (urodziny w październiku). Niemniej można już oczekiwać, że w tym sezonie ustabilizuje swoją formę, poprawi konkrety i będzie po prostu jednym z liderów Lechii. Flavio twierdzi, że trzeba go powołać do reprezentacji.

Ma miejsce, by błyszczeć. Konkurencja do składu nie zachwyca. Jeśli przegra rywalizację – będzie to spore rozczarowanie.

Ekstraklasa. Lechia Gdańsk – przewidywany skład na sezon 2022/2023

Okiem eksperta: Tomasz Galiński (Lechia.net)

Tomku, gdzie transfery? Wszystko można zwalić na zmiany właścicielskie?

Sam chciałbym to wiedzieć. Był temat Imaza i Poletanovicia, to Lechia została przebita. Alves wybrał Radomiak, chociaż jeśli się posłucha, to Lechia nie do końca była do niego przekonana i nie walczyła za wszelką cenę. Szkoda, że Piła ma kontuzję, bo skoro to jedyny nowy piłkarz w kadrze, to bardzo na niego liczyłem. Ja tymi zmianami właścicielskimi bym absolutnie się nie tłumaczył, bo skoro rozmawiano z Imazem i w pewnym momencie było blisko, to trochę to mówi.

Spodziewasz się, że Flavio znów wykręci dwucyfrową liczbę bramek?

Raczej tak. Pewnie będzie strzelał wszystkie karne, a parę ich w sezonie się trafi. Zresztą on sam mówi, że ten sezon jest prawdopodobnie jego ostatnim w karierze. Liczy, że będzie to jego najlepszy sezon w życiu. Choć z drugiej strony jeśli Lechia będzie utrzymywać się w europejskich pucharach, to podejrzewam, że będzie oszczędzany w lidze i może to mieć wpływ na liczby. Ale to takie gdybanie.

Co będzie największą siłą tego zespołu poza Portugalczykiem?

Ja liczę na trio Kałuziński – Terrazzino – Zwoliński. Zwoliński mógł odejść, ale Lechia zablokowała transfer mimo że Hapoel bardzo mocno naciskał. Rozmawiałem z nim i bardzo wyraźnie podkreślił, że nawet jeśli nie odejdzie, to nie wpłynie to na jego morale. Zaryzykuję, że jeśli rozegra cały sezon, to będzie najlepszym polskim strzelcem w lidze. Kałuziński zrobił mega wrażenie w okresie przygotowawczym, błyszczał w meczu z Akademiją Pandev. Z tego co słyszałem już teraz pytają o niego zagraniczne kluby o dużo wyższych budżetach niż Lechia. 19 lat, duża elegancja na boisku, przegląd pola, drybling. Podejrzewam, że długo w Polsce nie pogra. A jakość Terrazzino każdy zna. Fajne CV, tylko u niego zawsze był problem ze zdrowiem. Jeśli będzie zdrowy, to może być mocnym punktem.

Gdzie są największe braki?

Chyba nie mamy wątpliwości, że obrona. Lewa strona zabezpieczona, do tego dochodzi jeden mocny stoper czyli Michał Nalepa. A pozostali to tykające bomby, nigdy nie wiesz kiedy wybuchną. Do tej pory nie rozumiem dlaczego do zespołu nie dołączył wartościowy stoper i prawy obrońca, szczególnie w obliczu odejścia Ceesaya.

Gdzie uplasuje się Lechia na koniec sezonu?

Myślę, że podobnie jak w poprzednim sezonie, czyli okolice czwartego, piątego miejsca. Może podium, choć to uzależniam od ewentualnych transferów, o których po cichu się mówi. Że dwóch-trzech piłkarzy jednak dołączy już po rozpoczęciu sezonu. Tylko, że na to trzeba poczekać. I nie będę kupował wymówki, że wąska kadra. Trener Kaczmarek sam chciał mniej liczną kadrę i taką ma.

Pytanie z gwiazdką – czy Paweł Żelem udzielił już wywiadu?

Niestety nie, na razie rozmawiałem jedynie z Agnieszką Syczewską, ale to było po kilku dniach jej pracy w Lechii, więc niewiele się dowiedziałem. Liczę, że w końcu ktoś zabierze głos, a też może być wkrótce okazja, bo jednak coraz głośniej mówi się o nowych właścicielach. Tu nawet najbliższe dni mogą coś przynieść.

Okiem ankietowanych

Gdyby rozdanie było GIF-em

Ekstraklasa – Lechia Gdańsk. Prognoza Weszło na sezon 2022/2023…

Gdyby ta liga była mocna – miejsce 8.-12.. A że – jak wiemy – mocna nie jest, absolutnie, to Lechia znów powinna powalczyć o miejsce gwarantujące puchary. Tyle że tym razem Legia może nie być już tak słaba, Piast na razie nie poszedł w stronę klasyki i nie stracił swojej największej gwiazdy przed startem nowego sezonu i jest stabilniejszy. Może być więc trudniej. Szczególnie, jeśli śpi się na rynku transferowym i nie wzmacnia pozycji, które o wzmocnienia błagają.

CZYTAJ WIĘCEJ O LECHII GDAŃSK:

Fot. Newspix

Ekstraklasa
03.02.2023

Widzew znów zrobił show i nie wygrał, Jagiellonia ponownie na farcie

Teoretycznie Widzew i Jagiellonia są wiosną w tym samym miejscu. Obie drużyny pierwsze dwa mecze zremisowały, zdobyły identyczną liczbę punktów. W praktyce jednak gra tych ekip bardzo mocno się od siebie różni. Jednych ogląda się z przyjemnością, na drugich przez większość czasu z trudem się patrzy.Ci pierwsi to oczywiście łódzki beniaminek. Stworzył widowisko z Pogonią Szczecin, strzelił trzy gole, ale też trzy stracił. Z Jagiellonią podopieczni Janusza Niedźwiedzia również […]
03.02.2023
Uncategorized
03.02.2023

Arteta chwali Jakuba Kiwiora

Trener Arsenalu Londyn jest pod wrażeniem umiejętności reprezentanta Polski. Jego zdaniem Jakub Kiwior ma bardzo duży potencjał.Podczas piątkowej konferencji prasowej Mikel Arteta został zapytany o Jakuba Kiwiora. Szkoleniowiec lidera Premier League w następujący sposób wypowiedział się o reprezentancie Polski:To wyjątkowy młody talent z  niesamowitym potencjałem. To odpowiedni piłkarz do naszego stylu gry. Poza tym przez cały poprzedni sezon nie mieliśmy rezerwowego środkowego obrońcy – powiedział […]
03.02.2023
Suche Info
03.02.2023

Tebas przejechał się po FC Barcelonie w hiszpańskim show

Javier Tebas gościł w El Chiringuito, jednym z najbardziej popularnych hiszpańskich programów. Szef La Liga nie przebierał w słowach mówiąc o FC Barcelonie.Tebas bez skrupułów skomentował aktualny stan klubowej kasy Barcy. Podczas rozmowy o potencjalnym przybyciu do ligi hiszpańskiej Mbappe i Haalanda stwierdził, że Barcelona nie ma żadnych szans na ich sprowadzenie:Mam nadzieję, że do tego dojdzie. Ale tacy piłkarze mogliby grać tylko w Realu Madryt. Sytuacja finansowa Barcelony nie pozwoliłaby na zatrudnienie tego rodzaju piłkarzy. Ani […]
03.02.2023
Suche Info
03.02.2023

Fernando Santos rozpoczyna pracę, w przyszłym tygodniu będzie w Polsce

Fernando Santos w przyszłym tygodniu przyleci do Polski, by oficjalnie zacząć sprawować funkcję selekcjonera. Polska Agencja Prasowa podała datę przylotu Portugalczyka.Według źródeł PAP portugalski trener przybędzie do Polski 7 lutego 2023 roku, czyli we wtorek. Fernando Santos na pokład samolotu zapakuje trzech asystentów, dwóch następnych dobierze wśród naszych rodaków, taki wymóg przed selekcjonerem postawił pan prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Czarek Kulesza. […]
03.02.2023
Tenis
03.02.2023

Idze wybije rok na szczycie rankingu WTA. Ale na tym się raczej nie zatrzyma

Po Australian Open Aryna Sabalenka została drugą tenisistką na świecie z ponad 6 tysiącami punktów w rankingu WTA. Sęk jednak w tym, że Iga Świątek ma ich… 10485 i jest absolutnie bezpieczna na szczycie światowego zestawienia. A przez to, że Białorusinka wycofała się właśnie z nachodzących zawodów w Dosze, mamy pewność, że nasza tenisistka liderką będzie przynajmniej do 2 kwietnia. Czyli wybije jej już rok, od kiedy przejęła schedę po Ashleigh Barty.Wynik Igi […]
03.02.2023
Uncategorized
03.02.2023

Cristiano Ronaldo z pierwszą bramką dla Al-Nassr

Cristiano Ronaldo zdobył swoją premierową bramkę dla saudyjskiego klubu. Pokonał bramkarza rywali z rzutu karnego.Po czterech rozegranych meczach dla Al-Nassr portugalski gwiazdor w końcu doczekał się swojego pierwszego trafienia w oficjalnym spotkaniu. Ronaldo wpisał się na listę strzelców w 3. minucie doliczonego czasu gry, rzutem na taśmę wyszarpując punkt dla swojego zespołu. CR7 zapewnił Al-Nassr remis 2:2 w wyjazdowym meczu z Al Fateh. Strata punktów. […]
03.02.2023
Ekstraklasa
03.02.2023

Widzew znów zrobił show i nie wygrał, Jagiellonia ponownie na farcie

Teoretycznie Widzew i Jagiellonia są wiosną w tym samym miejscu. Obie drużyny pierwsze dwa mecze zremisowały, zdobyły identyczną liczbę punktów. W praktyce jednak gra tych ekip bardzo mocno się od siebie różni. Jednych ogląda się z przyjemnością, na drugich przez większość czasu z trudem się patrzy.Ci pierwsi to oczywiście łódzki beniaminek. Stworzył widowisko z Pogonią Szczecin, strzelił trzy gole, ale też trzy stracił. Z Jagiellonią podopieczni Janusza Niedźwiedzia również […]
03.02.2023
Tenis
03.02.2023

Idze wybije rok na szczycie rankingu WTA. Ale na tym się raczej nie zatrzyma

Po Australian Open Aryna Sabalenka została drugą tenisistką na świecie z ponad 6 tysiącami punktów w rankingu WTA. Sęk jednak w tym, że Iga Świątek ma ich… 10485 i jest absolutnie bezpieczna na szczycie światowego zestawienia. A przez to, że Białorusinka wycofała się właśnie z nachodzących zawodów w Dosze, mamy pewność, że nasza tenisistka liderką będzie przynajmniej do 2 kwietnia. Czyli wybije jej już rok, od kiedy przejęła schedę po Ashleigh Barty.Wynik Igi […]
03.02.2023
Felietony i blogi
03.02.2023

Davo nastrzelał i odszedł za frytki. Tania, śmieszna liga

Ledwie zaczęliśmy grać, a z ligi uciekli już dwaj kandydaci do króla strzelców – Hamulić i Davo. Czy znów w tej klasyfikacji wygra gol samobójczy? Pewnie, że tak, bo przecież nikt za bardzo nie będzie gonić.O ile rozumiem Stal, bo ponad dwie bańki za gościa, który pół rok temu strzelał na Litwie, a na Litwie, to i ja bym teraz strzelał, to dobry pieniądz. Wisły natomiast nie do końca rozumiem – nie wzięli za Hiszpana nawet miliona euro, tylko – z tego słyszę, 600-650 […]
03.02.2023
Weszło
03.02.2023

„Odśnieżaliśmy boisko, a za pięć minut znów było zasypane”, czyli dlaczego nie grają w Płocku

Zima zazwyczaj zaskakuje drogowców, ale tym razem zaskoczyła ligowców. Mecz Wisły Płock z Wartą Poznań został przełożony ze względu na opady śniegu, które są naprawdę intensywne, a nowy termin spotkania jeszcze nie jest znany. Porozmawialiśmy z rzecznikiem Nafciarzy, Michałem Ładą, jak cała sprawa wyglądała z bliska.– Godzina 13-13:30, murawa była jeszcze zielona, nic nie wskazywało na to, że to się potoczy tak, a nie inaczej – zaczyna Łada. – Oczywiście […]
03.02.2023
Weszło
03.02.2023

Od bycia piątym kołem u wozu do zebrania owacji na Estadio Santiago Bernabeu

Przykład Daniego Ceballosa pokazuje, że droga od bycia piątym kołem u wozu do otrzymania owacji na stojąco nie jest wcale taka długa. W pewnym momencie pracował na miano przeterminowanego talentu. Nie rozwijał się w oczekiwanym tempie i można było uznać, że na nazwisku tego zawodnika pojawiła gruba warstwa kurzu, którą może zedrzeć już tylko zmiana otoczenia. Jednak Carlo Ancelotti sprawił, że dziś o wspomnianym kurzu nie ma już mowy. Zamiast niego widać błysk, […]
03.02.2023
Ekstraklasa
03.02.2023

„Zawodnik z Ekstraklasy nie może być rezerwowym w Primaverze”. O Mateuszu Kowalskim w Parmie

17-letni Mateusz Kowalski jest na tę chwilę bohaterem drugiego najdroższego transferu wychodzącego z Ekstraklasy w zimowym okienku. Jedynie odchodzący do Tuluzy Said Hamulić kosztował więcej niż młody napastnik Jagiellonii. Białostocki klub otrzymał za niego około miliona euro, a sporo jeszcze może zyskać w bonusach. Pytanie, jaka przyszłość czeka tego piłkarza we Włoszech i czy był to właściwy moment na wyjazd?„Jaga” nie chciała teraz słyszeć o sprzedaży Marca Guala i Jesusa Imaza, […]
03.02.2023