Choć Artur Sobiech przychodząc do Lecha Poznań od razu szykowany był do roli drugiego napastnika, kibice wiązali z nim pewne nadzieje. Miał być dżokerem, piłkarzem gwarantującym 4-5 goli w sezonie, a okazał się jednym większych rozczarowań ostatnich lat.

Czy Lech Poznań jeszcze potrzebuje Artura Sobiecha?

Kibice i eksperci często powtarzają frazę, że wiele klubów chciałoby mieć u siebie takiego napastnika jak Artur Sobiech. I to nie tyle w roli rezerwowego, co podstawowej dziewiątki. Wypowiadający te słowa kierują się jednak już raczej sentymentem i wspomnieniami, a nie formą i ostatnimi występami 32-latka.

Miało być tak pięknie

Choć istotnie, przybycie Sobiecha do Poznania wzbudziło pewnego rodzaju aprobatę. Kolejorza za ten ruch chwalono – wszak jeszcze kilka miesięcy przed podpisaniem kontraktu z Lechem informowano, że interesuje się nim Trabzonspor. W sezonie poprzedzającym powrót do Polski strzelił dziewięć goli w Fatih Karagumruk – ósmym wówczas zespole ligi tureckiej, w którym grał regularnie. Na papierze poznaniacy dokonali więc naprawdę solidnego wzmocnienia.

– Cieszymy się, że dołącza do nas tak doświadczony napastnik, który pomoże nam wzmocnić rywalizację na tej pozycji. Artur będzie walczył o miejsce w składzie z dwójką naszych innych doświadczonych snajperów – Mikaelem Ishakiem i Aronem Johannssonem, a Filip Szymczak zostanie na rok wypożyczony do innego klubu, by zbierać cenne boiskowe minuty – mówił tuż po podpisaniu umowy dyrektor sportowy Lecha, Tomasz Rząsa.

W Poznaniu wiedzieli, że Mikael Ishak potrzebuje kilku meczów odpoczynku, dlatego też solidne zastępstwo na ławce rezerwowych w postaci Sobiecha wydawało się idealne. Sytuacja win-win. Klub ma wartościowego piłkarza, a sam zawodnik jest pewien, że nie przesiedzi całego sezonu na ławce. Na rękę Sobiechowi był przecież jeszcze fakt, że niedługo później z Polski wyjechał jego konkurent do gry, Aron Johannsson (który swoją drogą występuje teraz w Valurze Reykjavik – niezły zjazd). Wszystko układało się więc w korzystny scenariusz, w którym Ishak i Sobiech tworzą fantastycznie współpracujący tandem.

Sezon do kosza

Teoria jedno, a praktyka drugie. Napastnik od początku nie mógł mocniej przekonać do siebie trenera Skorży, a gdy już dostawał szanse – nie wykorzystywał ich. Gdyby Sobiech faktycznie wchodził na te 15-20 minut co kolejkę, strzelił kilka goli jako rasowy dżoker – wypełniłby swoją rolę. Tymczasem w Ekstraklasie zdobył w minionym sezonie mniej goli od Adriana Lisa, Mateusza Matrasa czy Michala Hubinka – czyli zero. Rozegrał w niej raptem 105 minut w 12 meczach, co daje porywającą średnią niecałych 9 minut na mecz.

  • 16 minut z Radomiakiem (0:0)
  • 5 minut z Górnikiem Zabrze (3:1)
  • 5 minut w Bruk-Betem (3:1)
  • 5 minut z Lechią Gdańsk (2:0)
  • 15 minut z Pogonią Szczecin (1:1)
  • 8 minut z Jagiellonią (0:1)
  • 13 minut ze Śląskiem Wrocław (4:0)
  • 8 minut z Wisłą Płock (4:1)
  • 6 minut ze Stalą Mielec (0:0)
  • 6 minut z Wartą Poznań (2:0)
  • 1 minuta z Zagłębiem Lubin (3:2)
  • 18 minut z Radomiakiem (1:2)

Słabo? No słabo. Najbardziej w pamięci kibiców utkwiły mecze, w których gole Sobiecha były Kolejorzowi potrzebne jak tlen. To głównie spotkania z Pogonią Szczecin, gdzie remis uratował strzał Pedro Tiby z ostatniej minuty, a także rewanżowe starcie z Radomiakiem, w którym bezradni poznaniacy potrzebowali natychmiastowego impulsu w ofensywie. Właśnie tego oczekiwano od doświadczonego piłkarza. A ten, zamiast dać go przyszłym mistrzom Polski, najczęściej dreptał po boisku bez wyraźnego celu. W pierwszym z wyszczególnionych meczów dotknął piłki zaledwie czterokrotnie, w drugim – sześciokrotnie. Nie trzeba chyba dodawać, że nie było tam nawet mowy o jakimkolwiek strzale na bramkę oddanym przez 32-latka? Zresztą – te w całym sezonie oddał dwa. Było to w spotkaniach przeciwko Zagłębiu Lubin i Lechii Gdańsk.

„Błysnął” także w przegranym meczu w Białymstoku, w którym to piłkę przy nodze miał trzy razy, a stracił ją dwa razy.

Oczywiście, napastnik z Rudy Śląskiej wystąpił też w trzech meczach Pucharu Polski, gdzie udało mu się strzelił jedyną bramkę w barwach Kolejorza – w meczu ze Skrą Częstochowa. Wtedy na listę strzelców wpisał się także 17-letni Antoni Kozubal, więc nie ma się za bardzo czym chwalić. Ganić z kolei można go za to, że przerosły go misje pokonania bramkarzy Garbarni Kraków i Unii Skierniewice.

Sobiech w pojedynku z piłkarzami Garbarni

Ostatni oficjalny mecz Sobiecha w Lechu w poprzednim sezonie przypadł na grudzień 2021 roku. Zimą przeszedł COVID-19, potem zatrzymały go powikłania. Nie wrócił na boisko już do końca rozgrywek, a jego najlepszym występem w Kolejorzu pozostał filmik „Śląskie Synki w Lechu”, gdzie wraz z Radosławem Murawskim opowiadał przed klubowymi kamerami o swojej historii. Szczęśliwie dla poznaniaków w rundzie wiosennej w klubie pojawił się Dawid Kownacki, który był dla nich dokładnie tym, kim od samego początku miał być Artur Sobiech.

Był głównie rezerwowym? No był. Zastępował Ishaka, gdy ten zmagał się z drobnymi urazami lub po prostu musiał odpocząć? Zastępował. Dawał liczby? Dawał. 4 gole i 2 asysty w czternastu występach. Do tego gol i asysta w Pucharze Polski. Kownacki walnie przyczynił się do zdobycia mistrzostwa Polski przez Kolejorza. Przekonał do siebie Macieja Skorżę, który dał mu zagrać 736 minut na boiskach Ekstraklasy. Zrobił wszystko, czego nie potrafił zrobić Artur Sobiech. Wypełnił swoją misję.

Ciemne chmury

Teraz w Poznaniu muszą zadać sobie pytanie – „czy nam w ogóle potrzebny jest Artur Sobiech?” Po powrocie do gry nie przekonywał w żadnym z letnich sparingów. W przegranym meczu z Widzewem Łódź wypadł blado nawet na tle 18-letniego Norberta Pacławskiego. Nie pokazał nic, co mogłoby przekonać do jego osoby nowego szkoleniowca, Johna van den Broma. Holender dał mu nawet rozegrać 57 minut w nieco poważniejszym meczu – starciu o Superpuchar Polski z Rakowem Częstochowa. I znów nie zachwycił. Był jednym z najsłabszych piłkarzy Lecha na boisku i został zmieniony przez Daniego Ramireza, dla którego mógł być to pożegnalny występ w niebiesko-białych barwach. Ale czy tylko dla niego?

Niewykluczone bowiem, że Kolejorz będzie chciał pozbyć się Sobiecha już teraz. Jego kontrakt jest ważny do końca czerwca 2023 roku, jest to więc ostatnia okazja, aby móc cokolwiek na nim zarobić. Zarobić lub… przehandlować. W ostatnich tygodniach wiele źródeł informowało, że włodarze Lecha chcieliby w ramach rozliczenia za transfer Damiana Kądziora dorzucić Piastowi jakiegoś piłkarza. Dużo spekulowało się właśnie o Ramirezie, a przecież Sobiech również byłby dobrym uzupełnieniem składu zespołu z Górnego Śląska.

32-latek spadł w tym momencie w hierarchii napastników Lecha na trzecie miejsce. Etatowym zastępcą Ishaka będzie teraz Filip Szymczak, który ma za sobą bardzo dobry sezon w pierwszej lidze i jest wszechstronnie uzdolniony. Wydaje się, że dojrzał już do gry na poziomie Ekstraklasy. Dodatkowo pomoże on Kolejorzowi kolekcjonować minuty w ramach przepisu o młodzieżowcu. John van den Brom pokazał już, że ufa temu piłkarzowi, wprowadzając go na boisku w meczu z Karabachem Agdam.

To Filip Szymczak będzie teraz etatowym zmiennikiem Mikaela Ishaka

Czy więc Sobiech będzie w tym momencie trzecim napastnikiem do grania? Niby tak, ale jednak nie do końca. Nie możemy zapominać bowiem o Norbercie Pacławskim, który dobrze pokazał się podczas okresu przygotowawczego. Dodajmy do tego kolejne dwa składniki, czyli zamiłowanie holenderskiego trenera do wprowadzania młodych piłkarzy i konieczność zbierania minut w ramach zmodyfikowanego przepisu o młodzieżowcu. Może więc wyjść tak, że Sobiech spadnie w hierarchii napastników nawet za 18-latka. Zwłaszcza, że on sam – jak już wspomnieliśmy – na razie niczym szczególnym holenderskiego szkoleniowca do siebie nie przekonał.

Oczywiście – Lech potrzebuje teraz naprawdę szerokiej kadry, z głębią na każdej pozycji. Pytanie brzmi jednak, czy sam piłkarz będzie w stanie pogodzić się z taką rolą? O ile przy podpisywaniu kontraktu mógł liczyć na sporo minut i szans, o tyle teraz krajobraz w Poznaniu znacznie się zmienił. Sobiech z pewnością ma jeszcze możliwości i umiejętności, by regularnie grać w niżej notowanym ekstraklasowym zespole. Tu na regularną grę raczej szansy nie będzie.

CZYTAJ WIĘCEJ O LECHU POZNAŃ:

fot. Newspix

Suche Info
06.10.2022

Pep Guardiola chwali Kamila Grabarę. „Doskonały występ”

Czy można wpuścić pięć bramek, a mimo to dostać pochwałę od samego Pepa Guardioli? Otóż można. Przekonał się o tym Kamil Grabara, w stronę którego szkoleniowiec City posłał kilka ciepłych słów. FC Kopenhaga mierzyła się wczoraj z Manchesterem City. Wiadomo było, że Duńczycy nie mieli większych szans w starciu z angielskim potentatem. Skończyło się wynikiem 0:5. Na listę strzelców wpisali się Haaland (dwa gole), Mahrez, Alvarez i Czoczolawa, który zaliczył trafienie samobójcze. […]
06.10.2022
Prasówka
06.10.2022

PRASA. Engel: W rewanżu z Panathinaikosem zabrakło nam jednego: VAR-u

Czwartkowa prasa skupia się na meczu Lecha z Hapoelem i Piasta z Rakowem oraz… 70. urodzinach Jerzego Engela.  PRZEGLĄD SPORTOWY Wygrana w zaległym meczu z Piastem pozwoli Rakowowi awansować na pozycję lidera Ekstraklasy. Problemy zdrowotne Milana Rundicia sprawiły, że Raków mecz z Widzewem rozpoczął jedynie z dwójką nominalnych obrońców. W Gliwicach będzie jeszcze trudniej, ponieważ z powodu nadmiaru żółtych kartek nie będzie mógł zagrać Zoran Arsenić. — Uraz Milana […]
06.10.2022
Suche Info
06.10.2022

Oficjalnie: Lopetegui zwolniony z Sevilli

Julen Lopetegui został zwolniony z Sevilli. Hiszpańskie media informowały o tym scenariuszu w trybie dokonanym jeszcze przed meczem Ligi Mistrzów z Borussią Dortmund. Andaluzyjski klub poinformował oficjalnie o swojej decyzji. Jeśli mecz z niemiecką ekipą mógłby uratować Lopeteguiego, to coż – nie udało się. Sevilla przegrała w nim aż 1:4. To nie słabe wyniki w Champions League (jeden punkt w trzech meczach) zaważyły jednak o posadzie byłego selekcjonera reprezentacji Hiszpanii. Większe […]
06.10.2022
Liga Mistrzów
05.10.2022

Real zdominował Szachtar, ale i tak najadł się strachu

W środowy wieczór zobaczyliśmy prawdopodobnie najlepszy Real Madryt w tym sezonie, ale bez zgrzytu i tak się nie obyło. Królewscy całkowicie zdominowali Szachtar Donieck, ale ten i tak potrafił pokonać Andrija Łunina. Cel podstawowy został jednak osiągnięty. 2:1, trzy punkty zostają na Bernabeu, więc sytuacja w Lidze Mistrzów stała się bardzo komfortowa.  Na pierwszy rzut oka można by było stwierdzić, że w środowym spotkaniu Ligi Mistrzów na Santiago Bernabeu był tylko jeden faworyt i był nim […]
05.10.2022
Piłka nożna
05.10.2022

Potter rzucił zaklęcie Cruciatusa na Milan. Chelsea się bawiła, a rywal cierpiał

W serii o Harrym Potterze zaklęcie Cruciatus było używane przez bohaterów tego świata do torturowania swojego przeciwnika. Chelsea pod wodzą Pottera, ale Grahama, przejechała się po Milanie w środowy wieczór Ligi Mistrzów. Rossoneri cierpieli. Byli bezradni, a The Blues w końcu zagrali dobry, widowiskowy mecz.  Chelsea musiała wygrać z Milanem, a najlepiej w dobrym stylu, żeby pokazać swoim kibicom, że dalej jest świetnym zespołem, który może wygrywać z kozakami i prezentować styl, który cieszy […]
05.10.2022
Suche Info
05.10.2022

Komplet wyników w środowych meczach Ligi Mistrzów

Czas na krótkie podsumowanie środowych meczów Ligi Mistrzów. Było kilka pogromów, było kilka niespodzianek. Jak na realia fazy grupowej Champions League – wydarzyło się naprawdę sporo. Zacząć wypada od kolejnego popisu strzeleckiego Manchesteru City. Ekipa Pepa Guardioli złapała naprawdę niesamowity gaz w ofensywie, w dużej mierze za sprawą niemożliwego do wyhamowania Erlinga Haalanda, który zdobył dzisiaj dwa gole w starciu z Kopenhagą. A spędził na boisku tylko 45 […]
05.10.2022
Prasówka
06.10.2022

PRASA. Engel: W rewanżu z Panathinaikosem zabrakło nam jednego: VAR-u

Czwartkowa prasa skupia się na meczu Lecha z Hapoelem i Piasta z Rakowem oraz… 70. urodzinach Jerzego Engela.  PRZEGLĄD SPORTOWY Wygrana w zaległym meczu z Piastem pozwoli Rakowowi awansować na pozycję lidera Ekstraklasy. Problemy zdrowotne Milana Rundicia sprawiły, że Raków mecz z Widzewem rozpoczął jedynie z dwójką nominalnych obrońców. W Gliwicach będzie jeszcze trudniej, ponieważ z powodu nadmiaru żółtych kartek nie będzie mógł zagrać Zoran Arsenić. — Uraz Milana […]
06.10.2022
Liga Mistrzów
05.10.2022

Real zdominował Szachtar, ale i tak najadł się strachu

W środowy wieczór zobaczyliśmy prawdopodobnie najlepszy Real Madryt w tym sezonie, ale bez zgrzytu i tak się nie obyło. Królewscy całkowicie zdominowali Szachtar Donieck, ale ten i tak potrafił pokonać Andrija Łunina. Cel podstawowy został jednak osiągnięty. 2:1, trzy punkty zostają na Bernabeu, więc sytuacja w Lidze Mistrzów stała się bardzo komfortowa.  Na pierwszy rzut oka można by było stwierdzić, że w środowym spotkaniu Ligi Mistrzów na Santiago Bernabeu był tylko jeden faworyt i był nim […]
05.10.2022
Piłka nożna
05.10.2022

Potter rzucił zaklęcie Cruciatusa na Milan. Chelsea się bawiła, a rywal cierpiał

W serii o Harrym Potterze zaklęcie Cruciatus było używane przez bohaterów tego świata do torturowania swojego przeciwnika. Chelsea pod wodzą Pottera, ale Grahama, przejechała się po Milanie w środowy wieczór Ligi Mistrzów. Rossoneri cierpieli. Byli bezradni, a The Blues w końcu zagrali dobry, widowiskowy mecz.  Chelsea musiała wygrać z Milanem, a najlepiej w dobrym stylu, żeby pokazać swoim kibicom, że dalej jest świetnym zespołem, który może wygrywać z kozakami i prezentować styl, który cieszy […]
05.10.2022
Siatkówka
05.10.2022

Siatkarski cud w Łodzi! Polki pokonały USA 3:0!

Napisalibyśmy, że w podobny scenariusz wierzyli tylko niepoprawni optymiści, ale nawet to stwierdzenie mijałoby się z prawdą. Jeżeli już znalazłoby się te parę osób, które zakładało że dziś reprezentacja polskich siatkarek pokona mistrzynie olimpijskie z USA, te osoby zapewne powiedziałyby, że będzie to wygrana po pięciosetowym meczu na styku. Ale dziś kibice zgromadzeni w łódzkiej Atlas Arenie i przed telewizorami, na własne oczy zobaczyli prawdziwy cud. Polska rozgromiła Stany Zjednoczone 3:0, dzięki czemu znacznie […]
05.10.2022
Tenis
05.10.2022

Trudny ale zwycięski mecz Igi Świątek w Ostrawie

To miał być spacerek Igi Świątek – w końcu w dwóch poprzednich spotkaniach Ajla Tomljanović ugrała z Polką zaledwie cztery gemy. I na początku tak było, a gdy Świątek wygrywała pierwszego seta 4:1 w gemach, zapowiadało się na to, że ich kolejne starcie zakończy się po jednostronnym meczu. Jednak ostatecznie Australijka postawiła tenisistce z Raszyna bardzo trudne warunki. I aż szkoda dla widowiska, że kiedy spotkanie zrobiło się naprawdę interesujące, a wyniki kolejnych […]
05.10.2022
Weszło
05.10.2022

QUIZ O 19:45: GRZEGORZ SZAMOTULSKI – OSĄD BOHATERA

Czy Grzegorz Szamotulski da sobie radę z żółwiem Franklinem? Sami zobaczcie! Dzisiaj grają: Grzegorz Szamotulski, Mateusz Rokuszewski, Mateusz Janiak, Jan Mazurek. Prowadzi: Paweł Paczul. Zapraszamy.
05.10.2022
Liczba komentarzy: 33
Subscribe
Powiadom o
guest
33 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
9nine6ix
9nine6ix(@9nine6ix)
2 miesięcy temu

Do Zabrza go

Greg
Greg
2 miesięcy temu
Reply to  9nine6ix

Prędzej wróci do Ruchu. Za rok całkiem realne jeśli Ruch utrzyma się w I lidze.

Niebiesko-Bialy
Niebiesko-Bialy
2 miesięcy temu

Zawodnik totalnie nieistotny w Lechu,
Jak nie odejdzie w tym okienku to wątpię żeby w przeciągu całego sezonu nazbierał w lidze więcej niż 200 minut,
Lepiej żeby ktokolwiek z młodych wchodził w to miejsce, przynajmniej będzie biegal i sie starał.

Niky
Niky
2 miesięcy temu

Nikt nie zarzuca Sobiechowi, że się nie stara. Po prostu jest słaby.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki
2 miesięcy temu
Reply to  Niky

Czyli kto 3. napastnikiem? Pacławski?

Josef
Josef
2 miesięcy temu

A dlaczego by nie?

Kapelan
Kapelan
2 miesięcy temu

Sobiech to sztandarowy przykład piłkarza, który wyciągnął max (kasa plus to w jakich ligach grał), mając mocno ograniczone, ocierające się o niewidzialne, możliwości. Skoro zatrudniali i płacili, to grzech byłoby nie brać. Teraz jeszcze jakaś Tajlandia czy Indie, krupniok i na dicho.

Miro Juro
Miro Juro
2 miesięcy temu
Reply to  Kapelan

Dokładnie. Dawno temu postrzelał w Ruchu i zaczęła się kariera. Mało bramek, dużo kasy. Fenomen.

Władek Niwinski
Władek Niwinski
2 miesięcy temu
Reply to  Kapelan

Dokładnie tak. Jak był młody to był przystojny dobrze się zapowiadający, potem był rezerwowym (także w reprezentacji) i był nadzieją żę gdyby wszedł to może… tylko go trener nie wpuścił. Potem nie mógł sie odnależć za granicą, teraz się mnie może odnaleźć w Lechu. Facet cała karierę przedreptał na tym że ma potencjał, byc może uczciwie zapierniczał na treningach i sprawiał wrażenie że zaraz odpali. W ten dość prosty sposób nie namęczył się zbytnio w sobie pozył i pewnie odłożył parę groszy.

qdlatyRTS
qdlatyRTS
2 miesięcy temu
Reply to  Kapelan

drugi to Teodorczyk

Kołtona Matiego kunta kinte
Kołtona Matiego kunta kinte
2 miesięcy temu
Reply to  qdlatyRTS

Teodorczyk przynajmniej miał 2 sezony 15< bramek w Belgii o czym tez złamas Sobiech może pomarzyć!

Jarosław Psikuta
Jarosław Psikuta
2 miesięcy temu

Felieton jakby dotyczyl mega.gwiazdy. a to facecik, ktory NIGDY nie przekroczyl bariery 10 goli w lidze na sezon ! ! ! Takze po zdaniu, ze Lech sciagajac go dokonal solidnego wzmocnienia przestalem kurwa czytac

Katarzyna Sum
Katarzyna Sum
2 miesięcy temu

ej, ej! Przyznaj się że przeczytałeś do końca bratku..

Jarosław Psikuta
Jarosław Psikuta
2 miesięcy temu
Reply to  Katarzyna Sum

Nie, mam zajebiscie silna psychike.

Zenon
Zenon
2 miesięcy temu

….jak to człowiek z miasta…:)

beb
beb
2 miesięcy temu

Jakim rozczarowaniem? Przeciez Amika ma podobno szeroki i wyrownany sklad, to nie moze byc prawda, ze maja az jednego pozytecznego napastnika w tej wielkiej i szerokiej kadrze :d

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki
2 miesięcy temu
Reply to  beb

Amica ma samych juniorów niedoruchana świnio.

Stefan
Stefan
2 miesięcy temu

Do Ishaka nie ma podjazdu, natomiast Lech szykuje już na zastępcę Szweda utalentowanego Szymczaka. Podobną sytuację ma Ramirez, który grał całkiem fajnie, ale Amaral nakrył czapkę całą ligę. A teraz jeszcze doszedł Sousa. W sumie nie wiem gdzie miałby teraz iść. Lechia ma Zwolińskiego i Paixao, Raków Gutkovskisa, od biedy zadaniowca Musiolika, nawet Piast ma Wilczka, a Pogoń Zahovica, od niedawna Almqvista, chociaż to bardziej lewoskrzydłowy. Może Legia? Tam się robi szrotowisko.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski
2 miesięcy temu
Reply to  Stefan

A może do Twojej starej?

qdlatyRTS
qdlatyRTS
2 miesięcy temu
Reply to  Stefan

Legia to w ogóle mem, miała króla strzelców Pekharta to w drugim sezonie postanowiła mu nie podawać i odszedł
Dobry pomysł z tym Sobiechem. Nic nie strzela i chce dużo zarabiać. Pasuje do tej degrengolady jak złoto

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki
2 miesięcy temu

No dobra, ale kto w zamian? Wiadomo, że przy Ishaku i Szymczaku, taki koleś wiele nie pogra. Jak dla mnie powinniśmy go zachować.

Kołtona Matiego kunta kinte
Kołtona Matiego kunta kinte
2 miesięcy temu

zachować ale w formalinie chyba hehehehhe

Krzysztof
Krzysztof
2 miesięcy temu

Taaa…, w pamięci go zachowamy. Lepiej daćszansę Pacławskiemu (nawet jak będzie popełniał błędy), niż weteranowi, który niewiele w piłce dał kibicom.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski
2 miesięcy temu

Dopóki przelewy będą wpadać na konto to Sobiechowi wisieć będzie czy gra czy nie.

Słaby sezon? Tak. Kasa się zgadza? Tak.

Bachus68
Bachus68
2 miesięcy temu

Sobiech piłkarz to taki Strejlau trener. Sobiech ma chyba nawet więcej trofeów. Każdy klub jednego czy drugiego zatrudniając miał nadzieję, że to ten, a później okazywało się ze jednak nie i to bardzo nie. Czy w Lechii ktoś za nim tęskni – nie, czy w Lechu ktoś po nim będzie tęsknił – nie, kolejki tureckich czy niemieckich klubów się po niego nie ustawiają. Śmiem twierdzić, że nawet gdyby Lech oddałby go Ruchowi to nie wiem czy bardziej nie byłoby to wzmocnienie „niebieskich” czy podrzucenie „kukułczego jaja” chorzowianom. Ciekawe czy poradziłby sobie na tym szczeblu …

Kolej
Kolej
2 miesięcy temu
Reply to  Bachus68

Wpis z odwołaniem do nadtrenera Strejlaua – zawsze na plus.

John Cream
John Cream
2 miesięcy temu

Przecież ten gość nie umię grac w piłkę !:D

to ile kasy wyciagnłał za swoje watpliwej jakości usługi to prawdziwy fenomen !

rajo
rajo(@rajo)
2 miesięcy temu

krótko – nie. dał okrągłe zero zespołowi, i nawet mu z tym – jak widać – dobrze, jak można kurwa tak spocząć na laurach? przecież coś tam coś tam grywał

Waldy
Waldy
2 miesięcy temu

Sobiech na boisku to gra tak jakby go nie było…

qdlatyRTS
qdlatyRTS
2 miesięcy temu

Z Rakowem miał okazję, żeby wyprowadzić Lecha na prowadzenie i co? I nie zdążył do piłki.
Ishak w podobnej sytuacji z Karabachem strzelił gola (akurat nogą ale chodzi o moment wyjścia na pozycję).
Dwie niezłe rundy w Ruchu i potem w Polonii i jest kariera.
Śmieszny ten futbol

andre
andre
2 miesięcy temu

W Lechu już nic więcej nie pokaże . Tak myślę , że w słabszej drużynie więcej by grał , a za razem mógł by się pokazać . Musi dużo grać , a Lech tego mu nie zapewni .

Proboszcz
Proboszcz
2 miesięcy temu

Sobiech ma pracować w Lechu do emerytury , w ochronie

Mateo
Mateo
2 miesięcy temu

Jak nic najpóźniej za rok będzie z kumplem Sławkiem w Wieczystej:)