W latach 2014-2018 zdobył wszystko, co było do zdobycia. Cztery mistrzostwa, cztery Puchary Rosji oraz cztery tytuły Ligi Mistrzów. Wilfredo Leon był jak swego czasu Mariusz Wlazły w PlusLidze – stanowił receptę na sukces. To już jednak przeszłość. Bo człowiek uznawany za najlepszego siatkarza globu przestał wygrywać. Dlaczego?

Dlaczego najlepszy siatkarz świata przestał wygrywać?

Oczywiście – coś tam do dorobku Leona w ostatnich latach wpadło. Mówimy o dwóch Pucharach oraz dwóch Superpucharach Włoch. Polski siatkarz też regularnie, od momentu, gdy przeszedł do Sir Safety Perugia, sięgał po medal mistrzostw Włoch. Za każdym razem srebrny. Wyjątek stanowi sezon 2019/2020, w którym rozgrywki z powodu pandemii zwyczajnie nie zostały dokończone.

Nie ma jednak co ukrywać, że ambicje prezesa klubu, Gino Sirciego, są większe i dotyczą Ligi Mistrzów oraz dominacji na krajowym podwórku. To człowiek, który rok po roku inwestuje w swój zespół olbrzymie pieniądze. Nie tylko na zawodników, ale też trenerów. Niegdyś uwierzył, że do „ziemi obiecanej” jego zespół zaprowadzi Vital Heynen. Ostatnio natomiast zachłysnął się Nikolą Grbiciem, wyrywając go ZAKSIE.

Ze słynnym Serbem na ławce oraz Wilfredo Leonem na boisku Perugia nie była jednak w stanie sprostać wysokim oczekiwaniom. Bo poległa zarówno w kraju, jak i w Europie.

Znowu bez tytułu

Na dobrą sprawę Perugia mogła odpaść już w półfinałach ligi włoskiej. W serii do trzech zwycięstw z Leo Shoes PerkinElmer Modeną przegrywała jeden do dwóch. Zespół Nikoli Grbicia zebrał się jednak na tyle, żeby wygrać dwa następne mecze i awansować do wielkiego finału. W nim jednak przegrał z Cucine Lube Civitanova. Znowu. Tak jak w 2019 oraz 2021 roku.

Jak to natomiast wyglądało w Lidze Mistrzów? Perugia trafiła w półfinale na Trentino Volley. I przegrała, tak jak… w 2021 roku.

Zespół, który ściągnął w lato Nikolę Grbicia, a także Matthew Andersona oraz Simone Giannelliego, czyli największe gwiazdy światowej siatkówki, nie zrobił nawet małego kroku do przodu. Jego kibice mogli wręcz przeżywać „deja vu”.

Gdzie w tym wszystkim był Leon? Polski siatkarz grał stosunkowo dobrze, ale w końcówce sezonu pojawiały się głosy, że ma problemy zdrowotne. Sam o nich zresztą poinformował na Instagramie: – Jeśli chodzi o mnie, w ostatnich miesiącach cierpiałem. Nie mówię wam tego, żeby siebie usprawiedliwić. Wiem, że grałem poniżej swojego normalnego poziomu. Chcę, żebyście zrozumieli, że czasami wydajesz surowe wyroki, bez wiedzy, jaka jest sytuacja – tłumaczył Wilfredo.

Oczywiście – musimy brać kontuzję naszego zawodnika pod uwagę. Ale z drugiej strony: analizujemy cztery lata gry w Perugii, nie jeden sezon. No i jakby nie patrzeć – Leon był na tyle zdrowy, żeby grać bez przerw. Nawet jeśli nie na sto procent.

O sytuację Perugii zapytaliśmy Ryszarda Boska, mistrza olimpijskiego z Montrealu. – Na to, żeby zdobywać tytuły, widocznie nie stać całego zespołu. Na pewno nie jest tak, że Leon stanowi przeszkodę. To jest sport zespołowy. Wiadomo, że Perugia ma olbrzymie ambicje, co pokazują transfery. Ale wielka chęć prezesa, presja z góry, często może być utrudnieniem.

A także trenera Jakuba Bednaruka, który w przeszłości grał w lidze włoskiej w barwach Trentino: – Perugia jest na dobrą sprawę jedną z czterech drużyn, które mogą we Włoszech zdobyć mistrzostwo. Dla mnie nie byłoby dużego zaskoczenia, gdyby to nawet nie Lube, a Modena czy Trentino sięgnęły po tytuł. No, może triumf Trentino byłby akurat pewną niespodzianką, bo tam jest trochę biednej pod kątem finansowym. W każdym razie: liga jest mocna, Leon gra w finałach, nie wiem, czy tam jest faktycznie wielki problem.

Inna liga kluczem?

Można więc podejść do tego z takiej strony: Perugia notuje wciąż solidne wyniki. Nie odpada we wczesnej fazie ważnych turniejów. Ale ma też zawodnika nazywanego „Lionelem Messim siatkówki”, który swego czasu nie zajmował niższych miejsc niż pierwsze. Co zatem sprawiło, że już tego nie robi? Przede wszystkim: liga rosyjska a liga włoska to dwa kompletnie inne światy.

– Nie możemy ich porównywać jeden do jednego – tłumaczy Bednaruk. – Liga włoska jest mocniejsza, najmocniejsza na świecie, jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie zespoły. Jeśli masz obok siebie Andersona z najlepszych czasów, Michajłowa z tyłu [koledzy z zespołu Leona za czasów gry w Zenicie – przyp. red.], to przewyższasz ligę rosyjską o głowę i łatwiej ci trafić na dobrą formę w Lidze Mistrzów. We Włoszech natomiast co tydzień musisz grać na maksa.

Bednaruk zwraca też uwagę na to, że Perugia wcale nie odstaje finansowo od swoich wielkich rywali: – Jakbyśmy brali pod uwagę budżety, to nie wiem, czy oni nie są na równi z Modeną oraz Lube. Więc który z tych zespołów wygra, to wygra. Lube ma największą gwiazdę na rozegraniu, czyli De Cecco. W ataku Zajcewa. Na przyjęciu Lucarelli. W siatkówce to wygląda tak, że gwiazda zarabia na poziomie 600-700 tysięcy dolarów, do ponad miliona, jak ma Leon. Takich zawodników jest z piętnastu. Porozchodzą się po tych zespołach, bo przecież Modena ma Bruno czy Ngapetha i różnice, jeśli chodzi o poziom sportowy, będą między nimi bardzo małe.

Podobnego zdania jest Ryszard Bosek: – Macerata też posiada zawodników na najwyższym światowym poziomie. Na pewno na takim jak Perugia, a może jeszcze lepszym. Ekipa Leona zatem nie grała ostatnio najlepiej, ale rywale mieli w tym swój udział.

Trudno się nie zgodzić z tym, że Zenit Kazań był w latach 2014-2018 absolutną potęgą. To zespół, który zbudował jedne z najmocniejszych skrzydeł w historii klubowej siatkówki – w postaci Maksima Michajłowa, Matthew Andersona oraz właśnie Leona. Wszyscy mieli na karku poniżej trzydziestu lat, albo niewiele więcej, wszyscy na przestrzeni całej kariery kolekcjonowali nagrody MVP wielkich turniejów. A kto grał w Zenicie poza nimi? Mistrzowie olimpijscy z Londynu.

W tej sytuacji było naturalne, że Leon wygrywał krajowe mistrzostwa oraz puchary. A Liga Mistrzów? Być może coś w tym jest, że Zenit mógł się do niej lepiej przygotować niż włoskie ekipy, które biły się na noże na krajowym podwórku.

Zresztą – co też ustaliliśmy w rozmowie z naszymi ekspertami – Perugia jeszcze w poprzednim sezonie nie była aż tak napakowana gwiazdami. I bardzo, bardzo wiele opierało się na Leonie. Musimy bowiem zwrócić uwagę, że Aleksandar Atanasijević, który pełnił w zespole prowadzonym przez Vitala Heynena rolę drugiej armaty, nie był już tym samym siatkarzem, co za najlepszych czasów (czego świadkami byli w ubiegłych miesiącach kibice PGE Skry Bełchatów, nowego pracodawcy Serba).

Czy to wciąż ten sam Leon?

Jak to natomiast wygląda pod kątem indywidualnym? Jakub Bednaruk mówi, że Leon nie obniżył specjalnie swojego poziomu gry, ale istnieje też limit, w jakim jeden siatkarz może decydować o boiskowych rozstrzygnięciach. – Leon jest świetnym zawodnikiem. Top światowy. Ale nie mówimy o lidze koreańskiej, w której przyjeżdża jeden obcokrajowiec, dostaje osiemdziesiąt piłek w meczu, kończy czterdzieści, więc zdobywa czterdzieści punktów. To tak nie wygląda. Nie możemy oczekiwać, że Leon zrobi taką różnicę, jaką robią Kurek czy Muserski w Korei.

– Dochodziły mnie też słuchy, że ma problem z kolanem. I tej swojej fizyki nie mógł w pełni wykorzystać – kontynuuje Bednaruk. –  No i ponownie: nawet jak Leon może wygrać jeden mecz atakiem czy zagrywką, liga włoska jest na tyle mocna, że trudno uniknąć porażek. Tam nie ma przepaści pomiędzy zawodnikami. Wokół niego też są świetni siatkarze. 

Na inną rzecz uwagę zwraca Bosek. Według mistrza olimpijskiego, który był niegdyś jednym z najlepszych przyjmujących na świecie, rywale w pewnym stopniu znaleźli receptę na polskiego siatkarza: – Leon gra dobrze, ale też rywale nauczyli się przeciwko niemu grać. Każdy zawodnik ma swoje mocniejsze i słabsze strony. Włosi są świetnie, jeśli chodzi o przygotowanie do meczu. Szukali metody i ją znaleźli. Potrafią grać wyblokiem, często to przeciwko niemu stosują. Nie zdobywa aż tylu bezpośrednich punktów, piłka zostaje po stronie przeciwnika.

Statystyki nie powiedzą wszystkiego (jeśli chcemy porównywać formę Leona z ligi rosyjskiej do włoskiej), ale możemy się im przyjrzeć. Polak zagrał w sezonie 2021/2022 w łącznie 33 meczach w fazie zasadniczej oraz play-off. Zdobył w nich 608 punktów – zdecydowanie najwięcej w drużynie (drugi Rychlicki miał ich… 450). Grał na 52% skuteczności w ataku, zaliczył 91 asów (czyli prawie trzy na spotkanie) oraz 48 bloków. Nie musimy chyba tłumaczyć, że to są imponujące liczby.

W czasie ostatniego sezonu w lidze rosyjskiej Leon uzbierał natomiast 405 punktów, ale w 25 meczach. Jego skuteczność w ataku była nieco wyższa, bo wynosiła 55 procent. Zaliczył też 63 asy. Jeśli natomiast chodzi o odbieranie zagrywki: zarówno w Perugii, jak i Zenicie, trzymał poziom perfekcyjnego przyjęcia oscylujący wokół 21% , ale za to w Rosji częściej przyjmował dokładniej (37% a 31%).

Biorąc pod uwagę różnicę w sile obu lig: cyferki stoją po stronie Leona. Czy faktycznie możemy zatem winić za brak sukcesów Perugii jego osobę?

A co z reprezentacją Polski?

Osobną kwestią pozostaje gra w kadrze. Głośnym echem rozniosły się ostatnio słowa siatkarskiego obieżyświata Zbigniewa Bartmana w programie „Misja Sport”: – Odkąd Wilfredo Leon, czyli najlepszy zawodnik na świecie, gra w reprezentacji Polski, to ta reprezentacja niczego nie wygrała. Niczego nie zyskała. Bo jeżeli my mówimy o brązowym medalu mistrzostw Europy, że to jest zwycięstwo, to żeśmy się chyba czegoś naćpali – mówił były reprezentant Polski.

To, że kadra Polski nie zrobiła specjalnego progresu, odkąd dołączył do niej Leon, jest oczywiście faktem. Nawet jak nasza ekipa miała momenty, ba, serię meczów, podczas których wyglądała nie do pokonania, koniec końców rozczarowała zarówno na igrzyskach, jak i dwóch mistrzostwach Europy (sięgając po brązowe krążki). Pytanie: czy naprawdę możemy za to obarczać Wilfredo? W końcu to nie tak, że w Tokio prezentował niski poziom. Obok Bartosza Kurka trzymał grę w ataku biało-czerwonych.

O komentarz poprosiliśmy raz jeszcze Jakuba Bednaruka: – Miejmy nadzieję, że zobaczymy ten krok do przodu w wykonaniu kadry. Liczymy na mistrzostwa świata, liczymy na igrzyska za dwa lata. Oczekujemy tych złotych medali. Matematyka jest nieubłagana. Jeśli patrzysz, że mamy podwójne mistrzostwo globu, przychodzi Leon i nie wygrywamy, to tak jest. Nie można temu zaprzeczyć. Ale to też nie tak, że on jest jakimś problemem. Że przyszedł najlepszy zawodnik na świecie i przez niego gramy gorszą siatkówkę. Poza tym to wielki profesjonalista. Jest gwiazdą nie tylko podczas meczu, ale i na treningu. Jest zaangażowany, pozytywny. Nie mówimy o gwiazdeczce, która wymaga, żeby wszystko się kręciło wokół niej, która może rozwalić zespół od środka, tylko naprawdę pracowitym facecie.

Już wkrótce Wilfredo Leon będzie miał okazję, aby zamknąć swój dłuższy okres bez sukcesów drużynowych. Bo polską reprezentację czeka najpierw Liga Narodów, a potem mistrzostwa świata. Nie mamy jednak wątpliwości, że jeśli biało-czerwoni znowu potknęliby się na etapie półfinałów czy ćwierćfinałów, to tak jak rok temu fala krytyki spadła na Michała Kubiaka i Vitala Heynena, tak teraz kozłem ofiarnym stałby się Leon. To realia, w których znajdują się wielcy sportowcy – oczekuje się od nich wielkich zwycięstw.

KACPER MARCINIAK

Fot. Newspix.pl

Suche Info
26.06.2022

Bruk-Bet Termalica testuje nowych piłkarzy. Reprezentant odejdzie?

Bruk-Bet Termalica Nieciecza wciąż szuka zawodników przed startem sezonu 1. ligi. W ekipie „Słoników” znajdziemy kilku testowanych piłkarzy. Udało nam się ustalić niektóre nazwiska. Na testach w Niecieczy przebywa bramkarz Bartłomiej Żynel. 24-latek, który w przeszłości grał w Wiśle Płock i młodzieżowych zespołach RB Lipsk, ostatnio reprezentował trzecioligowy Stolem Gniewino. W barwach tej drużyny rozegrał 22 spotkania, a jego klub zajął 12. miejsce w drugiej grupie trzeciej ligi. […]
26.06.2022
Weszło
26.06.2022

Czy dla Lewandowskiego warto zagrać va banque?

Śledząc sagę transferową z udziałem Roberta Lewandowskiego, można zadawać sobie wiele pytań. W tym – gdzie leży granica? Na ile Barcelona może sobie pozwolić i czego nie powinna robić, żeby nie wkroczyć na ścieżkę frajerstwa? Barca wygenerowała w przeszłości wiele „złotych interesów” i wcale nie jest powiedziane, że kolejne nie nadejdą. Gdy się kogoś bardzo chce, tak jak w stolicy Katalonii chcą największą gwiazdę Bayernu, łatwo stracić rachubę. Tym bardziej, gdy ktoś […]
26.06.2022
Suche Info
26.06.2022

Cristiano Ronaldo chce zostać w Manchesterze United, ale stawia warunki

Wciąż krążą znaki zapytania wokół przyszłości Cristiano Ronaldo. Z ustaleń Fabrizio Romano wynika, że portugalski supergwiazdor w sezonie 2022/23 wciąż będzie bronił barw Manchesteru United, ale nie jest to pewne. Dlaczego? Zdaniem Romano działacze United chcą zatrzymać Ronaldo w swoich szeregach i traktują go jako gracza niedostępnego na rynku transferowym. Tymczasem agent zawodnika, słynny Jorge Mendes, mimo wszystko monitoruje dostępne możliwości zmiany barw klubowych. Rozmawiał […]
26.06.2022
Weszło
26.06.2022

Jean Carlos: Kiedy wyjeżdżaliśmy do Europy, pukali się w głowę. Później witali nas jak legendy

Jak to jest przylecieć na obcy kontynent z mamą, bratem i garstką pieniędzy? Czym różniły się śmietniki w Brazylii i Hiszpanii? Z jakiego powodu w rodzinnej miejscowości uznano jego wraz z najbliższymi za bohaterów? Dlaczego nie przeszedł testów w Atletico Madryt i dlaczego ostatecznie był z tego zadowolony? Gdzie dowiedział się o powołaniu do reprezentacji Brazylii U-20? Czy trzecie miejsce to szczyt możliwości Pogoni? Wywiad z Jeanem Carlosem Silvą, pomocnikiem ekipy ze Szczecina. Ile pan […]
26.06.2022
Suche Info
26.06.2022

Waldemar Fornalik: – Jestem zadowolony ze sposobu poruszania się zawodników

Piast Gliwice zmierzył się towarzysko z Sandecją Nowy Sącz. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Przebieg meczu na łamach oficjalnej witryny górnośląskiego klubu podsumował trener Waldemar Fornalik. – Uważam, że to był wartościowy sparing, biorąc pod uwagę to, że jesteśmy w okresie ciężkiej pracy. Podczas zgrupowania wykonaliśmy porządną pracę zarówno na siłowni, jak i na boisku. Jestem zadowolony ze sposobu poruszania się i zaangażowania zawodników – ocenił Fornalik. […]
26.06.2022
Suche Info
26.06.2022

Poznaliśmy dokładny rozkład 1. kolejki Ekstraklasy w sezonie 2022/23

Ekstraklasa podała oficjalny terminarz 1. kolejki w sezonie 2022/23. Możecie robić już precyzyjne plany na połowę lipca. Wygląda to następująco: piątek, 15 lipca 2022 18:00 Raków Częstochowa – Warta Poznań (CANAL+ Sport, CANAL+ Sport5) 20:30 KGHM Zagłębie Lubin – Śląsk Wrocław (CANAL+ Sport, CANAL+ 4K) sobota, 16 lipca 2022 15:00 Lech Poznań – PGE FKS Stal Mielec (CANAL+ Sport […]
26.06.2022
Lekkoatletyka
26.06.2022

Justyna Święty-Ersetic: Po ciężkim treningu płaczę. Ludzie pytają, czy wszystko jest w porządku

Jest liderką Aniołków Matusińskiego. W biegu sztafety 4×400 metrów kobiet na linii mety zwykle to na niej skupiają się kamery i flesze aparatów. W końcu spośród naszych biegaczek to właśnie ona dysponuje najlepszym finiszem. Jest złotą i srebrną medalistką olimpijską, wicemistrzynią świata na stadionie i w hali oraz mistrzynią Europy – zarówno indywidualnie, jak i w sztafecie. Prywatnie zaś lubi porządek (choć podkreśla, że nie jest pedantyczna), czekoladowe desery oraz… pracę […]
26.06.2022
Weszło
26.06.2022

Co za wojna! Gamrot wygrywa i jest u bram ścisłej czołówki dywizji lekkiej w UFC

To był pokaz MMA na absolutnie najwyższym poziomie. W walce Mateusza Gamrota z Armanem Carukjanem było wszystko – nokdaun, kapitalne kotły parterowe, obalenia, kontry. 25 minut permanentnej akcji. I Polak wyszedł z niej zwycięsko na kartach sędziowskich (48-47, 48-47, 48-47). „Gamer” tym zwycięstwem ustawił się na przodzie kolejki do ścisłej czołówki dywizji lekkiej UFC. O niektórych walkach mówi się, że są eliminatorami do pasa. Ale starcie Carukjana z Gamrotem było […]
26.06.2022
Żużel
25.06.2022

GP Polski. Zmarzlik na podium, Thomsen z pierwszym zwycięstwem

Grand Prix Polski w Gorzowie Wielkopolskim skończyło się… trzema zawodnikami miejscowej ekipy na podium. Wygrał niespodziewanie – bo po raz pierwszy w karierze – Anders Thomsen. To już zresztą piąty zwycięzca w piątym GP tego sezonu. Polacy? Czwarty był Patryk Dudek, trzeci Bartosz Zmarzlik, zawodnik ORLEN Team. Całe Grand Prix nie przebiegało jednak tak łatwo jak finał. Po drodze obserwowaliśmy między innymi protesty zawodników, upadki […]
25.06.2022
Tenis
25.06.2022

„Na każdy turniej jedzie się, by wygrać”. Hurkacz powalczy na Wimbledonie

Rok temu był w półfinale. I gdyby nie to, że to był pojedynczy wyskok w jego wielkoszlemowych występach, można by tylko na podstawie tego wyczynu, uznać, że będzie też faworytem tegorocznego Wimbledonu. A tak – mieliśmy wątpliwości. Wygranym turniejem w Halle przekonał jednak wszystkich, że faktycznie można go umieścić wśród najpoważniejszych kandydatów do triumfu w Londynie. Hubert Hurkacz udowodnił bowiem, że na trawie czuje się znakomicie. Sezon niezły, choć bez szału Forma Huberta Hurkacza w tym roku? […]
25.06.2022
Inne sporty
25.06.2022

Polskie pływanie wstaje z kolan? Mamy dwa medale mistrzostw świata

Nie mieliśmy w ostatnich latach wielu powodów do radości, jeśli o pływanie chodzi. Nie mamy na myśli zresztą tylko wyników, ale też kwestie organizacyjne – choćby ubiegłoroczną wpadkę na igrzyskach olimpijskich. W międzyczasie w związku doszło jednak do zmian, a i wyniki nagle – nawet już w Tokio – zaczęły się poprawiać. A dziś dostaliśmy tego doskonały dowód. Medale mistrzostw świata z Budapesztu przywiozą bowiem Katarzyna Wilk-Wasick (która była faworytką do podium) i Ksawery Masiuk. […]
25.06.2022
Sporty zimowe
25.06.2022

Adam Małysz nowym prezesem PZN

17 lat. Tyle czasu najwyższe stanowisko w Polskim Związku Narciarskim zajmował Apoloniusz Tajner. Wreszcie przyszedł jednak czas na zmiany. I choć Tajner otrzymał dziś tytuł honorowego prezesa, to jego następcą na tym „właściwym” stołku stał się Adam Małysz. Nasz były wybitny zawodnik, a ostatnio dyrektor w kadrze skoczków, sam przyznawał, że nad kandydowaniem długo się zastanawiał.  Dziś to była tylko formalność. Małysz nie miał kontrkandydata, wystarczyłby mu jeden […]
25.06.2022
Liczba komentarzy: 12
Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
kol. Zenon
kol. Zenon(@kol-zenon)
1 miesiąc temu

ożenił sie, ustatkował, zarobił, trochę zestarzał, może nabrał masy … normalna sprawa dla każdego faceta, tylko Stoch jak wlazl pod pantofel to zaczął wygrywać – reszta raczej kapcanieje

Wojtek Hadaj-Kowalczyk
Wojtek Hadaj-Kowalczyk(@wojtek-hadaj-kowalczyk)
1 miesiąc temu
Reply to  kol. Zenon

On ma 29 lat, a zaczął grać z seniorami i w reprezentacji Kuby jak miał 14 lat! to jest 15 lat zawodowego grania i eksploatacji organizmu ciężkimi treningami, Leon jest już past prime i lepiej grać nie będzie.

kol. Zenon
kol. Zenon(@kol-zenon)
1 miesiąc temu

ładniej to ująłeś 😉 … a cały ten „artykuł” można zmieścić w 8 słowach

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe(@icek-mordehaj)
1 miesiąc temu

Bo Perugia, to nie Zenit, bo w siatkówkę nie gra się samemu, bo w reprezentacji potrzebna była świeża krew, ale Heynen się zakisił z Kubiakami i Drzyzgami, bo nie zawsze się wygrywa.
Nie trzeba płodzić długiego tekstu, by to zrozumieć. To jest sport, a nie Wielka Gra, gdzie można się nauczyć na pamięć.

pep pep
pep pep
1 miesiąc temu

Leon ma duży przebieg .przcież zaczynał grać w reprezentacji w wieku 14 lat. Zatem statystycznie szybciej zaczął (zacznie) spadać z jakością. Kontuzje, zuzycie materiału, zaprzestanie odziaływania długotrwałe stosowanych tych samych lub podobnych bodźców treningowych (takich z którymi niektórzy inni seniorzy zaczęli mieć od 22 rż)

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie
1 miesiąc temu

Jak to dlaczego? Bo zaczął grać w polskiej reprezentacji i wszedł z bliski kontakt z naszą wspaniałą narodową mentalnością. Już po chłopie 😀

Marian z Brzeszczów
Marian z Brzeszczów
1 miesiąc temu

To wina żony Leona, że o niego nie dba.

X17
X17
1 miesiąc temu

Bo już nie jest najlepszy.

XardasKSP
XardasKSP
1 miesiąc temu

To oczywiste dlaczego przestał wygrywać. On uciekł z Kuby z komunistycznego reżimu. Oni go teraz niszczą jak polonie i cracovie przez okres komunizmu. I tak jak nie dali zbudować JW stadionu i zająć nam należne nam miejsce w hierarchii światowej piłki nożnej tak i jemu nie dadzą.
Do tego nie splamił się atakami na środowiska Lgbtq+. Nie jak ten proletariusz z PSG. Pewnie też chodzi na zulete. Mój chłopak jak dowiedział się wczoraj o jego zachowaniu to nie mógł zasnąć. Było to dla niego tym bardziej bolesne, że też ma afrykańskie korzenie.
Swoją drogą to ci komuniści to straszne homofoby.

mk1111
mk1111
1 miesiąc temu

eee,a co tu porównywać tą perugię do zenitu???,,,tam nie dość że był leon w fenomenalnej formie,to michajłow i anderson byli tez w stanie skończyć każda byle jak postawiona do góry piłkę,..a perugia co?? anderson ma juz 35 lat,a gra rychlickiego to śmiech na sali momentami,a juz od michajłowa to dzieli go róznica klasy,,,,u kobiet egonu,bosković czy kiedys nasza glinka mogły w pojedynkę wygrywac mecze u facetów to jest niemozliwe…

qdlaty
qdlaty
1 miesiąc temu

Cos jak Messi 😉

pan józek
pan józek
1 miesiąc temu

Ile reklam najebane na ten strój. Chodzący baner reklamowy. Obrzydliwy jest wpływ biznesu na ten sport.