Rozczarowujący występ Lewego, Stuttgart wciąż w grze

redakcja

Autor:redakcja

08 maja 2022, 21:47 • 2 min czytania

Reklama
Rozczarowujący występ Lewego, Stuttgart wciąż w grze

Bayern Monachium podejmował dziś walczący o utrzymanie VfB Stuttgart i na własnym stadionie sprawił swoim kibicom przykrą niespodziankę. Choć oczywiście Bawarczycy nie grają już o nic, zaskakująco zlekceważyli oni rywala pozwalając wywieźć mu z Monachium jeden punkt.

Gospodarze przegrywali już od 8. minuty, co było konsekwencją błędu jednego z ich obrońców. Szybko jednak się zreflektowali, zdominowali rywali i przypuścili kilka dobrych ataków, z czego dwa zwieńczone zostały golami. Strzelcem pierwszego z nich Gnabry, któremu asystował Lewandowski, a drugiego Thomas Mueller.

Polak jednak dzisiaj – jak na swoje możliwości – zawiódł. W pierwszej połowie nie dochodził do zbyt wielu akcji, za co należy pochwalić zawodników gości, a zbesztać Bawarczyków, którzy przyczynili się do tego nie tworząc mu jednak zbytnio okazji. Po przerwie napastnik wyglądał dużo lepiej, ale zabrakło skuteczności i szczęścia – zdarzyło mu się bowiem obić poprzeczkę. Niemieckie media wystawiły mu po spotkaniu dość surowe noty.

Natomiast niewykorzystane sytuacje się zemściły – w 52. minucie zawodnicy Matarazzo doprowadzili do wyrównania, które zostało przez nich wybronione już do końca. VfB Stuttgart podtrzymał dzięki temu szanse na ligowy byt w przyszłym sezonie. Za tydzień czeka ich mecz z 1. FC Koeln, w którym zwycięstwo bądź remis umożliwią im grę w barażach.

Reklama

Więcej o Bayernie Monachium:

Fot. Newspix.pl

Najnowsze

Polecane

Wujek Sebek w Najsłabszym Spoiwie! Co wie o piłce? | 14. ODCINEK

Paweł Paczul
0
Wujek Sebek w Najsłabszym Spoiwie! Co wie o piłce? | 14. ODCINEK
La Liga

Flick zapowiedział koniec kariery. „Barcelona to mój ostatni klub”

Jan Broda
0
Flick zapowiedział koniec kariery. „Barcelona to mój ostatni klub”

Suche Info

Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”